Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo?

15.03.08, 11:49
a moze spróbujmy odpowiedziec sobie na pytanie,
co cenimy sobie w sobie...

To trudne, zeby nie wpaść w zachwyt.

Ja chyba cenie sobie w sobie zdolnośc do porzucania...
nałogów, których miewam i miałem troche.
Tak to dobra zdolnośc, powiem cenna!

Natomiast drazni mnie moja złosliwosc,
niby z ironia, niby ze smieszkiem,
ale taki jestem, ze ta szpileczke wetkne komus pod paznokiec...
a to boli takze mnie!

no tak... na poczatek!
    • tikki Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 12:36
      Ale Ty na powaznie chcesz, zebysmy tu sie tak obnazali?

      Wszystko, co napisze, moze byc wykorzystane potem przeciwko mnie...

      • exman Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 12:45
        Mnie na przykład strasznie upokarza codzienny rytuał ablucji i mycia zębów.
        Nosz, dałbym w mordę temu, kto wymyślił szczoteczkę do zębów !!!
      • andreas.007 Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 13:35
        a tam od razu obnazac...

        Przepraszam Ciebie, jak z taka zaciekloscia wymienialas uwagi,
        co sie Tobie podoba w kobietach, to nie widze powodów,
        by nie powiedziec, co Tobie sie podoba w Tobie.

        Ja na ten przykład trzymam sie dobrze, sportowa sylwetka,
        nie mam brzuszka, mam kondycje - jestem z tego zadowolony!
        Na siłownie radze sobie z tymi ciezarkami dosc...

        Ale szkoda, ze musze juz obcinac sie na prawie łyso... crying((
        • gosia.43 Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 20:51
          nic nie oddam , bo mi dobrze w tym nieładzie....smile
          gosia
        • tikki Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 23:00
          , jak z taka zaciekloscia wymienialas uwagi,
          > co sie Tobie podoba w kobietach,

          Chyba mnie z kims mylisz... Zwracam Ci uwage, ze w watku o kobietach
          nie wypowiedzialam sie ANI RAZU. I nie uzywam tu zadnych innych
          nickow, zeby nie bylo.

          No chyba ze masz na mysli watek o facetach, ale i tam do zacieklosci
          bylo mi daleko.... Raczej blizej do stanu rozmarzenia (cos Ci to
          czytanie w myslach tym razem nie wyszlowink.

          No dobra, skoro nalegasz...
          Cenie sobie w sobie zgrabne nogi, duzy biust, waskie stopy,
          delikatne rece, ksztaltne uszy, piegi, dlugie rzesy, puszyste
          wlosy... zaraz, zebym czegos nie zapomniala przypadkiem... a,
          inteligentne i cieple zarazem spojrzenie, no i rzecz jasna liczne
          zalety serca i umyslu...
          smile))))
          • tikki Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 15.03.08, 23:10
            A, i jeszcze co oddam za darmo - brak wiary w siebie i taka
            przesadna skromnosc.
            Tak, zdecydowanie to.
            wink
            • andreas.007 Re: Cenie sobie w sobie... a co oddam za darmo? 16.03.08, 00:46
              Czytanie w myslach a nie w postach mi wychodzi. Z opisu wynika ze kocham Cie i niech tak zostanie.
    • andreas.007 zadziwiajace 17.03.08, 17:25
      zadziwiajace jak bardzo chetnie wypisujecie,
      co sobie cenicie w kobietach czy mezczyznach,
      ale jak trudno to okreslic wzgledem samych siebie...

      Łatwiej jest pisac o innych?
      • beatrix13 Re: zadziwiajace 17.03.08, 19:05
        na forum publicznym łatwiej
        • andreas.007 Re: zadziwiajace 17.03.08, 19:25
          ale jak nikt Ciebie nie zna, to co za róznica,
          jak ktos napisze, ze ceni u siebie nogi...
          a zmienilby sposob traktowania zwierzat?

          Natomiast, jak ktos zna, to tez nic nie zmienia.

          Na publicznym łatwiej jest napisac, ze ktos jest gnida...
          wink)
          • beatrix13 Re: zadziwiajace 17.03.08, 19:47
            wolę prosto w oczy
            • oktomvre Re: zadziwiajace 17.03.08, 20:18
              patrz Bea, jaki prowokator smile
              • beatrix13 Re: zadziwiajace 17.03.08, 20:31
                nie damy się , co nie?wink
                • gosia.43 Re: zadziwiajace 17.03.08, 20:34
                  no pewnie ,że nie..!
                  smile
                  gosia
    • andreas.007 moim największym zyciowym problemem jest 17.03.08, 23:29
      moim najwiekszym problemem zyciowym jest niesmiałośc wobec kobiet!

      Zazwyczaj, to mnie kobiety podrywały nawskutek mojego braku akcji.

      No kilka razy moze ja poderwałem!

      Juz słysze, jak Św. Piotr mówi mi:
      - Chłopie iles Ty okazji zmarnował, wracaj nadrobic...
      wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja