andreas.007 28.03.08, 23:29 Niedawno poznałem dwie prace naukowe na temat kobiet - jestem po prostu wstrzasniety! Poznałem w tej kolejnosci Lejdis, a potem Testosteron! Kobiety jestescie potworami - i za to Was kocham! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
exman Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 08:55 Ja pierdolę, w życiu na taki szajs bym nie poszedł. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:19 Mój drogi przyjacielu filmy doprawdy zacne, bo nie sa to dzieła godne Oskara, ale komedie pierwsza klasa! A odnajdziesz tam tez czastke swoich problemów... Widziałeś? Jak nie widziałes, to prosze nie mów ze szajs! Ja tak samo uwazalem, ale zostalem zaproszony na Lejdis, a potem ukazano mi Testosteron - ubawiłem sie setnie! Odpowiedz Link
exman Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:23 Co ty pierdolisz Andreas, każdy ma swój gust - ja tylko napisałem że na taki szajs nawet najlepsza laska mnie nie wyciągnie, skoro Cię to rajcuje - twoja smutna sprawa. Kolego, ja bawię się na innych filmach Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:31 to ze bawie sie tez na innych filmach nie wadzi, ze bawilem sie takze na tych! Widziałes te filmy - powtórze pytanie, bo mówisz jak bys nie widział...? To jest jak z muzyka, to ze lubie Stinga nie znaczy, ze nie lubie Depeszów czy Archive czy Linkin Park, a uwielbiam Piotra Bukartyka... ale i Nine Inch Nails! Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 09:52 A jakie wnioski z tych badań? Może być w punktach. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:26 Potwierdzenie opinii, ze to kobiety rzadza tym swiatem! To nie kobiety sa ofiarami, ale kobiety sa naszymi katami! Kobieta nie jest stworem nieszczesnym wykorzystywanym przez mezczyzn, ale to kobiety wykorzystuja nas... Spotkałem kolege, kilka miesiecy temu, który rozmawial z zona, powiedział jej, ze czaił sie na nia, polował... miała innych, a on wyczekał na stosowny moment i hop złapał ja i sa szczesliwi! A ona w smiech! Powiedziała mu, ze to nie on ja, ale ona jego upolowała. Testowała innych, az wreszcie zdecydowała sie na niego, to ona zadecydowała i pozwoliła mu wykonac lwi skok i sie zdobyc! Te filmy okazala mi kobieta, bym zrozumiał ja... bym zrozumiał kobiety - zrozumiałem! Jestescie okropne -ale za to Was kocham i takie kocham! Odpowiedz Link
exman Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:28 Biedny chuj z tego twojego kolegi. Biedny choć bogaty Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:33 Kolege nie znam tak dobrze - bogaty chyba nie jest! Znam go z siłowni. Cieszy mnie Twoje dobre samopoczucie... Wiem, ze to Ty rzadzisz i decydujesz! ) Odpowiedz Link
exman Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 11:43 Fool for a lifetime, king for a day... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 12:00 Ty jestes królem dnia.... a kto królem zycia? ) Odpowiedz Link
exman Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 12:58 pytanie retoryczne..Andre Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:13 notoryczne pytania na które odpowiedzi sa zawsze ważne, a na które nie ma odpowiedzi! Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:20 Co do katów - to w życiu! co do modus vivendi to tak , jak najbardziej tak. Zdanie o tych filmach miałam nie najlepsze , ale skoro można się ubawić to warto je zobaczyć Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:24 A może raczej modus operandi Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:28 wiesz to dziwne, ja tez mialem nie najlepsze zdanie, zanim nie obejrzałem... ) wiesz jak kto chce sie zabawic, to sie zabawi. Ale na pewno kobieta jest tam przedstawiona inaczej niz dotychczas. Mysle, ze rola kobiet sie znaczaco zmienila, juz nie sa "gosposiami", ale wlasnie to one decyduja, tak naprawde to one maja przyjemnosc i decyzje! Nam juz tylko pozostały mity o silnych facetach... Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:37 I dobrze, że przestałyśmy być tylko gospodyniami, bo co to za frajda dla mężczyzny tak całe życie z gosposią bez własnego zdania. A co do mitów to bez przesady, może nie wymagamy codziennie świeżo upolowanego dzika ale takie silne męskie ramię to fajnie jest mieć pod głową. Życzę więc sukcesów na siłowni. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:45 no własnie... zauwazyłem, ze chodze tam nie dla siebie... a jeszcze solarium, a jeszcze fajne buty... A kobieta powie - Wiesz kolo juz Ciebie nie kocham, nie martw sie spotkasz inna, która Cie pokocha... To mniej wiecej z tego Testosteronu i zycia! Dobrze, ze mit siły zanika, to nas nie bijecie... Całe narody nauczyly sie, ze miast broni lepiej pieniadzem, a kobiety, ze maja niesamowita bron... same siebie! Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 15:52 a kobiety to co? może siłownia, solarium, buty to dla siebie? I nie ma w tym nic złego, że jedna przestaje kochać a inna się znajduje, bo ta co przestała to chyba " zła kobieta była", ta co się znajdzie pewnie będzie o niebo lepsza - w końcu dążymy przecież do doskonałości. A co do broni to chyba Talleyrand już to opatentował Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 16:06 wiesz kto opatentował to nie wiem, ale wiem na pewno, ze juz niejedno cesarstwo zostało opanowane przy uzyciu tej broni, a i zapewne niejeden niewolnik... całe wielkie miasta ginęły! Teraz jedynie bron ta stała sie w powszechnym uzyciu! Co do "złych kobiet", to nie wierze w istnienie, a co do doskonałości, to tez nie wierze... Zakochujemy sie podobniez w 3 minuty, a miłosc trwa 4 lata... tak wymierzyli i wyliczyli! Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 16:17 I pewnie jak każde statystyki tak i te nijak się mają do konkretnych osób, przypadków. Na przykładzie mojego otoczenia zauważam, że w okolicach 40-tki ludzie się nagle odkochują i dotyczy to obu płci. Wychodzi więc, że miłość trwa przeciętnie 10-12 lat, a zakochać się rzeczywiście można w trzy minuty, nie wiem tylko na jak długo. A złe kobiety istnieją, ale nie walczą z obozem odwiecznego wroga tylko kalają własne gniazdo Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 16:38 a po odkochaniu sie... co potem.... kolejna miłosc - bardzo mnie to interesuje, co dalej? No, i jak odkochuja sie równoczesnie czy jakos pojedynczo? Bo jak równoczesnie, to nie ma bólu, ale jak pojedynczo... ( Nastepuje kolejne zakochanie zapewne, a powiedz mi jeszcze czemu człowiek lata jak z pieprzem, zeby sie znowu zakochac i spotkac kogos... Miłośc jest piekna daje siły, wyzwala, Kochac mozna bez przyzwolenia, ale przeciez chcemy tez byc kochani... A wtedy miłośc moze zabic! Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:00 W najlepszym razie następuje kolejne zakochanie. Ale nie mam jeszcze długiej perspektywy czasowej więc nie wiem jak się sprawy będą toczyć. i zadziwiające ale często jest to jednoczesne odkochanie, może trochę zmęczenie materiału. A człowiek lata jak z pieprzem bo cholera to właśnie miłość jest w życiu najważniejsza a z wiekiem coraz bardziej to widzisz. Jeżeli dostajemy dar miłości odwzajemnionej to czujemy się zbawieni już tu na ziemi, a jeżeli nie to trudno i tak warto kochać. I to już też przerobiłam - kochając bez wzajemności też stajemy się inni , może lepsi może mądrzejsi, głębsi. Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:04 ....Kolejna milosc - ...albo i nie.... Odkochuja sie rownoczesnie -...albo pojedynczo...... Jest bol...-albo nie ma..... Lata sie jak z pieprzem -.....albo sie nie lata..... Milosc jest piekna...-albo brzydka.... Mozna kochac z przyzwoleniem -...albo bez przyzwolenia... Chcemy byc kochani - ...albo nie chcemy...... Wyzwala - ...albo ogranicza.... Milosc moze zabijac - ...albo moze utrzymac przy zyciu.... ......Jak Ciebie to interesuje - to dziele sie zdobyta wiedza z najblizszego otoczenia..... Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:13 Szukacie odpowiedzi.....A ta jeszcze nie istnieje.... Jest 50/50 - i to tez czysto teoretycznie - wiec po co? Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:15 Pewnie masz rację, ale dzień taki dziwny - trochę słońca trochę deszczu tak jak w życiu i to pewnie stąd Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:14 Podobno człowiek zakochany głupieje jak ciele, wszelkie wielkie dzieła powstały w stanie porzucenia, a nie w stanie zakochania.... to tylko tragedie powoduje! Bredzenie moze jest objawem zakochania... )))))) Bredzmy wiec jak najwiecej ku wlasnemu wywoleniu... wyzwoleniu w milosci, bo tylko to jedno czlowiek ma za cel, nie telewizor, dom, kurtka, telefon! Ale miłośc do drugiego czl;owieka, najlepiej odwzajemniona! Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:20 Maria S. i Piotr C. sa tego zaprzeczeniem... Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:26 Ale to naukowcy byli a nie cierpiący za miliony literaci Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:36 Przyznasz jednak,ze cierpienie za miliony - bardziej pasuje do tej pary... Swoja droga - porzuceni maja wiecej czasu,zeby swoj stan opisac - taka moja teoria..... Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:40 O tak, cierpiące miliony to chyba ich karma na następne wcielenia. A co do wolnego czasu porzuconych to moja teoria taka, że uciekają w cośrobienie żeby nie ciąglemyśleć. Ale chyba też troszeczkę taka sytuacja uwrażliwia, pewnie za bardzo i stąd dzieła. Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:47 Cierpienie uszlachetnia?.... ........... Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:51 o kurcze, rzeczywiście głupio brzmi. No to może tak : porzucony chciałby wykrzyczeć całemu światu jak bardzo cierpi ale to głupio tam wrzeszczeć o swoich prywatach więc zastępczo wrzeszczy o tym na czym się najlepiej zna bo to z pożytkiem dla ludzkości. I tak to swobodnie ( z dumą rzekłam ) przeszłam od porzucenia do tej ludzkości. Odpowiedz Link
bella1 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 18:00 I z tym sie calkowicie zgodze... Odpowiedz Link
akin1om Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:24 Czy aby na pewno wielkie dzieła nie powstały w stanie zakochania? Po porzuceniu to fakt, ale zakochanie jeszcze musiało trwać, inaczej skąd byłby ten ból? Co do bredzenia to kto wie? Ale nie chyba raczej jeszcze nie. No chyba, że stale i nieustająco w Bradzie Pitcie ( cholera nie wiem jak to po polsku odmienić) Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 31.03.08, 21:45 byc moze stad takie mniemanie, ze wielkie dzieła, to znaczy filmowo-literackie opisuja uczucia wielkie, a mało opisuje - wydawac by sie moglo - taki normalny stan, no ze kochaja sie i zyli dlugo i szczesliwie, bo to nudne... Raczej musi sie cos dziac, wielkie namietnosci... a to na pewno powoduje - masz racje - wielka miłośc, znaczy potem jak jest wielkie rozstanie... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 18:33 andreas.007 napisał: > Nam juz tylko pozostały mity o silnych facetach... ...................... raczej mity o słabych kobietach Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 29.03.08, 17:59 "Testosteron" ubawił mnie do łez i bólu przepony, a "Lejdis" były słodko-gorzką komedyjką , acz przyjemną Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Poznałem prace naukowe na temat kobiet 31.03.08, 21:46 mnie tam oba ubawiły - rylismy jak szalone... Teksty nie do wyjecia. A i prawdy, moze przejaskrawionej komediowo - tez wiele. Odpowiedz Link