Ktoś kiedyś na tym forum powiedział

27.05.08, 21:48
mi , że będę miała wspaniały ten rok....smile
No kurwa mać i co - maj mija a wszystko idzie do dupy..no wiem ,
zostało jeszcze pół roku....
Przecież do jasnej cholery ten bilans musi wyjść na zero....no nie
wiem..ale coś wreszcie musi pierdolnąć i dobrego się wydarzyć..nie
sądzicie...?
gosia

a w ogóle to mieliście taki zafajdany rok , czy półrocze w życiu ..,
czy to ja jestem jakaś inna..
    • beatrix13 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 21:53
      ja to musiałam w swoim życiu kilka luster potłuc, ale tych aktów
      wandalizmu nie pamiętamsmile
      • leziox Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 22:03
        To nie trzeba bylo byc w zeszlym zyciu Hitlerem albo Stalinem,moze teraz lepiej
        wiodloby sie wam.Ja tez bylem chyba jakims dyktatorem.
        • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 22:14
          Tamten rok miałam własnie super . Góry do góry nogami
          przewracam.....!!
          gosia

          mogĘ jeszcze RAZ brzydko powiedziec , a rzadko to robię :
          KURWA MAĆ ,KURWA MAĆ , KURWA MAC , KURWA MAĆ , KURWA MAC , KURWA MAC

          o..i już ...
          NO SORRY - ALE MUSIAŁAM....smile
          • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 22:25
            Góry do góry nogami
            > przewracam.....!!

            miało być przewracałam - bo to o zeszły rok szło...
            gosia

            Bea - zostało mi w domu tylko jedno lustro...ale czasami muszę w
            nie spoglądać...smile
            g
            • bella1 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 22:38
              Dobrze,ze sobie ulzylas....
              Koduje w Tobie,ze od teraz zacznie sie to dobre.....Moze nie tak szybko sie
              polapiesz,ale i tak sie bedzie dzialo....smile
              A jak ja cos zakoduje...,to nie ma we wsi....wink
              • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 22:52
                a ja liczyłam na zjebkę od Ciebie.....serio ..taką umoralniającą..i
                dołującą....smile
                gosia
                • beatrix13 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 23:26
                  Ty mnie Gosia nie strasz, bo ja jeszcze mam kilka luster w domu
                  niezbitych i jeszcze do przeglądania potrzebnych
                  • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 27.05.08, 23:41
                    nie przejmuj się , nie stłuczesz już żadnego , no - może kiedyś
                    jedno ( na szczęście )...smile
                    gosia

                    widzisz... i pewnie doskonale o tym wiesz .., ze funkcjonowac trzeba
                    normalnie..i ja tak normalnie funkcjonuję..i zawodowo i towarzysko i
                    społecznie i rodzinnie i jako matka...zbyt dojrzałym jestem
                    człowiekiem...smile no , no...ale ..ale jakbym tym wszystkim jebła i
                    poszła sobie w siną dal...chociaz na jakis kawałek czasu....to chyba
                    by mi ulżyło...serio..smile

                    to pewnie minie..bo musi minąć , bo taka kolej rzeczy jest i takie
                    jest życie..., to tylko kwestia czasu...tyle ., że ten czas taki
                    jakiś francowaty jest..ale i to się pewnie zmieni...smile
                    big_grin
                    • jack_sparrow_pl Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 28.05.08, 11:58
                      jak spadniesz na dno, to potem możesz już tylko się odbić
                      • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 28.05.08, 13:09
                        nooo.., zdaję sobie z tego sprawozdanie...smile
                        gosia
              • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 15.06.08, 21:07
                bella1 napisała:

                > Dobrze,ze sobie ulzylas....
                > Koduje w Tobie,ze od teraz zacznie sie to dobre.....Moze nie tak
                szybko sie
                > polapiesz,ale i tak sie bedzie dzialo....smile
                > A jak ja cos zakoduje...,to nie ma we wsi....wink

                Bella - jeszcze nie łapię wszystkiego , ale cos ..coś się
                zaczyna... serio zakodowałaś ??? o co chodzi ???
                gosia
    • andreas.007 ja mialem takie dwa lata, ale minęło 27.05.08, 22:53
      miałem takie dwa lata...
      No naprawde moja wrodzona pogoda ducha mnie trzymała tylko!
      Psy mi umierały - TRZY, wszystko sie rozpadało w firmie,
      dziewczyna mnie zostawiała - kilkukrotnie ta sama!
      No, naprawde... ale ten rok mam nadzieje zaliczyc do udanych,
      a nawet najlepszych w moim zyciu - tak sie zapowiada!
      Taki jest i oby tak dalej!

      I za to podziekuje pielgrzymka piesza...
      • gosia.43 Re: ja mialem takie dwa lata, ale minęło 27.05.08, 23:07
        nooo , TY to Andre potrafisz pocieszyc człowieka...smile
        gosia

        A wiesz , ja taki wgląd miałam i bardzo podobne spostrzeżenia do
        Ciebie kiedyś..dawno temu...chyba miałam wtedy 18 a może 20 lat... I
        zawsze moje na "wierzchu" musiało być...ale , nie martw się - z
        wiekiem to mija...przynajmniej większości...smile
        g
        • andreas.007 wiaira zaludnia noc 28.05.08, 09:24
          To nasza wiara czyni czy nasza noc zaludni sie skorpionami i zlymi,
          czy tez siła opiekuńczą i spełnieniem!

          Jak mocno czegos pragniesz, to cały wszechswiat działa,
          byś mógł to pragnienie spełnic!

          Nie wyrastaj z młodzienczej wiary i pragnien goracych,
          bo to one daja Tobie siłe i czynia swiat pieknym!

          To wszystko jest takie jakie sobie wymyslilismy...
          wink))
          • gosia.43 wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 13:21

            no popatrz , a mnie się wydawało , że noc to zaludniają
            kochankowie....znaczy w sensie , że są aktywni ..smile
            gosia

            pragnę mocno...to pewnie zadziała , w zasadzie nie musi cały
            wszechświat , ale niechby chociaż kawalek , kawaleczek...
            Myślisz ,że to możliwe...?
            smile
            • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 14:05
              Jak bardzo pragniesz i zarliwie, to wszystko jest mozliwe!
              Moge Tobie to przyrzec, ale musisz mi uwierzyc!
              wink)

              PS. Co do kochankow - dlaczego tylko noc?
              • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 16:55

                Czasami nawet sobie nie wierzę a Tobie mam zaufac bezgranicznie ?
                Za dużo ode mnie wymagasz...smile
                gosia

                p.s. Nie tylko ..Podobno najzdrowszy i najbardziej wydajny seks jest
                o siódmej rano....podobno..smile
                • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 17:33
                  seks jest przereklamowany,a w nocy wszystkie koty są czarne
                  • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:11
                    ja tego z kotami jeszcze nie robiłem...

                    A niektóre reklamy sa bardzo dobre!
                    • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:22
                      normalnie patologiczny z Ciebie niuniuś
                      • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:42
                        a w dodatku zadufany w sobie..smile
                        gosia
                        • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:46
                          dobra, ze patologiczny, to jeszcze jakos przełkne,
                          z prawda w oczy nie ma co dyskutowac,
                          ale zadufany i niunius, to moje drogie panie...
                          nie puszczem Wam płazem!

                          Ja w ogóle nie zadufam w sobie, absolutnie...
                          no przynajmniej nie swiadomie!
                          Zas niunius, no Bea, kotku - znowu wykopujesz topór wojenny?
                          • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:48
                            acha i Viagra jezeli juz koteczki!
                            wink)
                            • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:52
                              ja Viagry nie używam, może i daletgo w cuda nie wierzęsmile
                              kotku, dawno się nie pogryźliśmy, nieprawdaż?
                              • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:55
                                no to ja juz wole Gosi lizanie...
                                wink))
                                • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:58
                                  andreas.007 napisał:

                                  > no to ja juz wole Gosi lizanie...
                                  > wink))

                                  jakie znowu lizanie , k. mać ?
                                  smile
                                  gosia
                                  • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:04
                                    no jak to jakie "lizanie przez szybe" - wyraznie napisałas!
                                    W watku o tym francuzie... Rolandzie Garrosie.
                                    • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:06
                                      andreas.007 napisał:

                                      > no jak to jakie "lizanie przez szybe" - wyraznie napisałas!
                                      > W watku o tym francuzie... Rolandzie Garrosie.
                                      >

                                      a umiesz czytać , czy tylko pisać ?
                                      gosia
                              • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 18:56
                                a ja...lubię wiagrę spolszczoną...smile
                                gosia

                                i nie bądź złośliwy , bo to o literówkę szło , a nie o
                                pastylki...kotku....smile
                                • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:05
                                  Wiagra spolszczona, to chyba nie pastylki...nie slyszałem,
                                  a dobre, bo nie probowałem?
                                  • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:07

                                    to podpowiem Ci...odbytniczo...smile
                                    gosia
                                    • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:07
                                      a liż sobie kogo chcesz
                                      foch!
                                      • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:15
                                        O ...bo to przecież w końcu Twoja sprawa , kotku...smile
                                        gosia
                                        • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:20
                                          Niuńki, dobra przekonałyscie mnie...
                                          bedzie lizanie i doodbytniczo - ZADOWOLONE!?

                                          ja kobietom zawsze ustepuje...wink)

                                          Ale watek...
                                          • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:26
                                            znaczy się podkładać się lubisz?
                                            • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:28
                                              takie SM w wersji exlusive...
                                            • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:29
                                              znaczy w sensie , że podkłada się innym kotkom ?...smile
                                              gosia
                                              • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:31
                                                pejczykiem go gosia pobijemy ?
                                                • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:33

                                                  kajdanki też by sie przydały ..i wysokie obsasy...smile
                                                  gosia

                                                  nie wie z kim igra...smile
                                                  • andreas.007 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:36
                                                    zawsze marzyłem o takich igrcach dwie na jednego...
                                                    ŁAŁ... ale ból...
                                                  • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:42
                                                    no więc miej się na baczności , bo nie znasz dnia , ani godziny...smile
                                                    gosia

                                                    czujny , zwarty i gotowy...smile
                                                  • beatrix13 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 19:52
                                                    to teraz nie jedną ,a dwie wiagry zażyj,
                                                    bo takich trzech jak nas dwie nie ma ani jednej
                                                  • gosia.43 Re: wiagra , czy wiara ..zaludnia ??...:) 28.05.08, 22:05
                                                    ..i śnij , i wyobrażaj sobie..a my może , może damy Ci znać..smile
                                                    gosia
    • tikki Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 01.06.08, 20:47
      > a w ogóle to mieliście taki zafajdany rok , czy półrocze w
      życiu ..,
      > czy to ja jestem jakaś inna..

      No, wlasciwie to jestes troche inna - tylko polrocze zafajdane?smile
      Nie bede sie tu z Andreasem licytowac, ale ostatnie pare lat zycia,
      ze szczegolnym uwzglednieniem zeszlego roku mniej wiecej o tej
      porze, to juz naprawde do niczego byly... I nagle wszytsko sie
      kompletnie odmienilo na lepsze...

      Ale czy to Cie pocieszy? Ze ktos mial gorzej, a teraz mu lepiej?
      Przeciez wcale nie musi tak byc w Twoim przypadku (hehehewink.

      Moze pocieszy Cie stara zasada, ze co Cie nie zabije, to Cie
      wzmocni, i z calej Twojej biedy i zawirowan wyjdziesz madrzejsza i
      silniejsza?
      • gosia.43 Re: Ktoś kiedyś na tym forum powiedział 02.06.08, 10:31
        Nie , zupełnie nie po drodze mi cieszyć się z tego , że komuś też
        mogło być pod krechą...
        To pewnie tak jest , że są różne w życiu okresy u każdego , a
        nierzadko się zdarza , że w takich stanach króluje "prawo serii"..
        Więc jak sie pierdoli - to wszystko - w końcu nie od rzeczy
        powiedzenie - nieszczęścia lubią chodzić parami...smile
        gosia

        mądrzejsza i silniejsza ?? - no to na pewno - do nastepnego
        zafajdanego czasu i tych samych popełnianych błędów..smile
        g
Inne wątki na temat:
Pełna wersja