bella1
21.06.08, 00:45
Myslalam,ze pewnej umowy nic nie przebije....
..."Na czas zleconej pracy - zakazuje sie kontaktu z mediami,osobami,ktore sa,
lub byly zatrudnione w mediach..."
....z jednoczesnym nakazem w kolejnym punkcie,zeby zbierac wszystkie opinie
dotyczace zlecajacego,ktore wyplywaja z mediow,lub od osob zwiazanych z
mediami....
Ale ta mnie rozbawila do lez.....
Jedna z najwiekszych zalet osoby - poszukiwanej przez zleceniodawce - byla
szczerosc i otwartosc.....
Umowa zas zawierala punkt....."Kreowanie pozytywnego wizerunku zlecajacego w
kazdym kontakcie zleceniobiorcy, na caly czas trwania umowy".....
Ciekawe - jak brzmi intercyza malzenska zlecajacego

I taka niezaspokojona w swojej ciekawosci pozostane - bo ' nie mowic i nie
pytac' to nie tylko zalecenie zolnierskie...