umowy o prace. zlecone.....;)

21.06.08, 00:45
Myslalam,ze pewnej umowy nic nie przebije....
..."Na czas zleconej pracy - zakazuje sie kontaktu z mediami,osobami,ktore sa,
lub byly zatrudnione w mediach..."
....z jednoczesnym nakazem w kolejnym punkcie,zeby zbierac wszystkie opinie
dotyczace zlecajacego,ktore wyplywaja z mediow,lub od osob zwiazanych z
mediami....
Ale ta mnie rozbawila do lez.....
Jedna z najwiekszych zalet osoby - poszukiwanej przez zleceniodawce - byla
szczerosc i otwartosc.....
Umowa zas zawierala punkt....."Kreowanie pozytywnego wizerunku zlecajacego w
kazdym kontakcie zleceniobiorcy, na caly czas trwania umowy".....
Ciekawe - jak brzmi intercyza malzenska zlecajacego wink
I taka niezaspokojona w swojej ciekawosci pozostane - bo ' nie mowic i nie
pytac' to nie tylko zalecenie zolnierskie...smile

    • exman Re: umowy o prace. zlecone.....;) 21.06.08, 07:27
      Założę się, że treść umowy formułował jakiś pustogłowy, niedawny absolwent
      cienkiej uczelni. Co to za firma ma takich asów ?
      • oktomvre Re: umowy o prace. zlecone.....;) 21.06.08, 13:10
        /kopiuj wstaw/
        • bella1 Re: umowy o prace. zlecone.....;) 21.06.08, 21:06
          Takie kwiatki w kntrakcie- podejrzewam - ma co druga ' zwiozda'.....,czy jakis
          inny VIP...
          Bo tak naprawde - to bardziej chodzi o zastraszenie....
          Nawet ci,co skupiaja w swoich bankach najwiecej 'starych prezydentow' - nie
          umieja skupic rozumnych wokol siebie.....
          A to -dla przykladu - jak sie komus chce.....
          www.guardian.co.uk/media/2005/apr/27/pressandpublishing.football
          Dyskrecja i takt = zabobon wink
Pełna wersja