andreas.007 08.07.08, 14:40 Wszystko w zasadzie kreci sie wokół seksu i dla seksu, wszystkie cele, wartości, sprawy i problemy, to własnie SEKS! Patrze na kobiete i ... widze lub nie potencjalnego partnera seksualnego! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
esmeralda_2 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 09.07.08, 10:09 techniczny napisał w wątku dotyczącym kto jest inwestorem działki po Grzybku. Porno Król i właściciel pierwszego sex shopu w Polsce - to udziałowcy firmy, która chce odkupić działkę po Grzybku. Tak więc będzie sex w naszym mieście najwazniejszy. "a co do sexu: 1. mozna dymac z kultura (np exman) 2. mozna dymac rozrywkowo 3. nie wiem czy rozrywkowosc z kultura da sie pogodzic. Dymanie z kultura - wczesniej kolacja, rozmowa o kulturze (np o koncercie zapiewajki coutry) , dluga gra wstepna do np muzyki Pendereckiego, koniecznie swiece, delikatne pieszczoty - wg zasady kobieta to swiatynia piekna, nie wlazi sie tam z papierochem i buciorami, nie nalzey przesadzac z kwekaniem, sapaniem itd, penetracja powinna byc powsciagliwa, dopiero w finale mozna lekko przyspieszyc, podczas psikania - patrzec pannie w oczy, udawac nieporuszonego, po wszystkim przytulenie, nie wylaczac muzyki! nie gadac! bron boze nie pierdnac!!! - krotko: nudno! 2. dymanie rozrywkowe - no sa rozne odmiany, (np na kleszcza) lapiesz babe, sciskasz, szybkie, ostre ruchy, szczypta brutalnosci, penetracja zdecydowana, wydziery wskazane zarowno przed jak i po psikaniu, po wszystkim ucinasz pogawedke, najlepiej jak poobrazasz jej rodzine, wtedy uzna ze nie chcesz jej zaimponowac, bedzie szukala akceptacji, i wtedy za punkt honoru postawi sobie, zeby jeszcze raz, wtedy budzi sie w niej demon, stawia ci wacka raz jeszcze, ty srednio zainteresowany przelaczasz kanaly, ptaszek staje, penetracja, stwierdzasz, ze jej rodzina w sumie jest ok, ale to nie bylo to o czym marzyles, wtedy ona znowui rozwscieczona, ale nie pozbawiona nadziei na akceptacje, znowu szaleje... znowu penetrujesz, jest juz jednak rano, wracasz do domu z delegacji, a jej rzucasz na odchodne - jednak nie lubie twoje jrodziny - i tutaj dopiero jest namietnosc, wracasz do domu spelniony, okrakiem, masz przez dwa dni problemy z sikaniem, wolniesz spalasz papierosy, moze nawet wybierasz sie na jakis koncert do filharmonii" ?forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=81746161&a=81768480 Odpowiedz Link
oktomvre Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 09.07.08, 11:57 Najważniejszy w życiu jest święty spokój, choćby miał trwać tylko dobę... Jestem zmęczona. Miało być spokojne lato, a jest upiorne. Mam dość ludzi, zgiełku, pośpiechu, marzę o mysiej dziurze. I niech mnie nikt nie dotyka i niczego ode mnie nie chce! Odpowiedz Link
exman Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 08:24 Andreas, ty lepiej poszukaj sensu a nie seksu w życiu, ten ostatni to tylko hobby. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 12:04 no co Ty - seks, to sens zycia! Wszystko kreci sie i dzieje wokół seksu! Ty tak nie masz? Odpowiedz Link
exman Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 19:19 ANDREAS, NO BEZ JAJ, Ja etap gołych bab przeszedłem pod koniec podstawówki !!!! Odpowiedz Link
esmeralda_2 Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 20:07 ie.youtube.com/watch?v=JcJBoJq6vf4&feature=related Odpowiedz Link
exman Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 20:16 esmeralda, naprawdę masz potrójną p.panc. ? Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 21:04 puellanova.pl/529,0,-Seks-bez-zobowiazan-i-uczuc.html Odpowiedz Link
bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:41 W mysl zasady Andreasa,ze wszystko wokol seksu....polecam przed wejsciem na priv..... youtube.com/watch?v=_NIG100W3nI Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:52 Znasz to z autopsji? Odpowiedz Link
bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:53 Trudno sie oprzec sugestii w pytaniu...Znam! Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:57 To po co? wchodziłaś na priva,? Odpowiedz Link
bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:00 Troche ' bezpansko' to zabrzmialo.....Ale odpowiem....Nie weszlam,... Kusi mnie cos innego.../nastepny ,smieszny wyraz ' kusic'..../ Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:06 ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Ogorki_malosolne,,5408673,9495.html To nie jest jabłko. Odpowiedz Link
esmeralda_2 Jak obierać i kroić ananasa? 11.07.08, 09:10 ugotuj.to/przepisy_kulinarne/0,0.html Odpowiedz Link
bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:12 Ogorek /chocby bez konca / - ale z galazka kopru i czosnkiem = drucik i blaszka?...Jak tak - to jestesmy ' na ten samej stronie' - jak twierdza zakompleksieni chlopcy z Bangladeszu... Odpowiedz Link
bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:16 Esme... - ja tam nie wiem - w jaki biznes weszlas....- ale chyba zaczznam czuc cos - na ksztalt empatii....; Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 14:13 exman napisał: > ANDREAS, NO BEZ JAJ, Ja etap gołych bab przeszedłem pod koniec podstawówki !!!! -------------------------------- Ja dalej jeszcze na gołe baby reaguje... zreszta podniecaja mnie nie tylko gołe! Ty juz tak nie masz od podstawówki... )) Exmanie gołe czy nie gołe baby, to jest to po co zyjemy! Ciagłość gatunku musi byc - tak nas stworzyła natura, to o to chodzi we wszystkim, jak tak rozbierzesz dokumentnie, a nie o te BMW czy Lexusa... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 22:33 nie, mysle, ze jak od podstawówki to raczej nie nerwica, to moze jakies wyzsze cele.... bardziej go wzięły! Ja zostałem przy tych przyziemnych emocjach, takich bardziej ludzkich - mam to do teraz! Odpowiedz Link
bella1 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 22:56 Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie zycie,lumbago i sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki.....Widze,ze jedno masz juz na swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:25 nie rozumiem - przepraszam, ale tak wszystko jakos komplikujesz... Pozdrów Ronniego! Odpowiedz Link
bella1 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:29 To moja specjalnosc . Jak odpowiesz - bedzzie mniej skompikowane....Co Ty z tym seksem co chwile wychodzisz?Jak masz - to sie cieszysz i korzystasz...Gadanie o seksie kojarzy sie z niemoca..... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:53 Moja droga w innym watku Beatrix pytała o wiek kochanka, to był watek o seksie w kontekscie wieku! Ja załozyłem watek o seksie w kontekscie sensu zycia! Ja nie mam problemu z niemoca, a mam powazny problem w druga strone... zawsze tak miałem... Byłem ciekaw Waszego zdania na temat seksu i sensu zycia! Byc moze emocjonalnie zostałem w szkole podstawowej, jak prawi Exman, ale - jak zauwazaly moje partnerki trudno sie do mnie przytulic, zeby zaraz nie było... A to dla mnie jest powazny problem, bo jak wiesz partnerki lubia czasami cos poza seksem zeby było, powiedzmy na wycieczce.... a ja wole seks codziennie! Dla wielu, w tym dla Ciebie, jest to chwalenie sie, a dla mnie jest to problem, bo nie kazda kobieta lubi kochac sie 24/24 i 365/365.... Wierz mi, to nie jest chwalenie sie... Odpowiedz Link
andreas.007 na boku 12.07.08, 00:15 Bella natomiast po raz kolejny prosze nie analizuj moich wpisów w kontekscie MOJEJ OSOBY KONKRETNIE, ale spróbuj, jak Ciebie interesuje temat - po prostu napisac cos w temacie - tylko tyle! A jak nie interesuje, to po prostu podaruj sobie pisanie czegokolwiek, a na pewno nie analizuj mojego wpisu w konktekscie mojej osoby, bo po co - przeciez nie jest interesujaca osoba ... Jaki napisze ja cos o jedzeniu, to Ty zaraz, ze widac jestem niedozywiony piszesz, a wystarczy jak napiszesz o jedzeniu! W tym watku wyraz swoja opinie na temat seksu i sensu zycia, TYLKO TYLE, mozemy podyskutowac, jak mamy inne zdanie, mozemy pozartowac, jak nie widzisz sensu... Odpowiedz Link
oktomvre Re: na wznak 12.07.08, 01:10 To ja odpowiem "moim zdaniem". Upodmiotowienie sexu, stworzenie zeń priorytetu trąci mi, delikatnie mówiąc, uzależnieniem, z którego należy się leczyć. Sex w związku powinien być dopełnieniem "reszty" a nie celem nadrzędnym. Chyba, że ów układ opiera się wyłącznie na celach konsumpcyjnych - ja zjem ciebie a ty mnie, będziemy się żywić sobą, ale wówczas istnieje szybkie niebezpieczeństwo przejedzenia Ze swej strony bardziej zależy mi, by człowiek, z którym sypiam widział we mnie przyjaciela, odpowiedzialną matkę naszych dzieci, kogoś, komu można powierzyć wspólne sprawy, plany, towarzysza na dobre i złe niż... niezaspokojoną nimfomankę. Celem życia jest "przeżycie", a w tym mieści się cała sfera praw i obowiązków najpierw, z bonusem-umilaczem pomiędzy. Dobra, wiem, że z tą mieszczańską filozofią prztrwania nie pasuję do tego forum Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 01:34 masz racje - zgadzam sie z Toba, ale z drugiej strony przeciez mamy nature i to nie, jak to sie mówi druga natura czlowieka, ale to jest pierwsza, moze jest to pierwotna... ale pierwsza. Seks mamy w naturze, zobacz zwierzeta, tak jestesmy skonstruowani by kontynuowac gatunek, by sie rozmnazac... dlatego jest to przyjemnosc - tylko czlowiek wymyslil antykoncepcje i moze TO robic bez przedluzania gatunku, a nawymyslal jeszcze zeby TO przedłuzac czasowo... Człowiek jednak w swojej pogoni za przyjemnosciami uczynił z tego cos moze dla niektórych najwazniejszego. Z drugiej jednal strony, jak mam szukac przyjemnosci w golfie, a moze wedkarstwie czy ogrodnictwie lub sportach, to chyba lepiej, ze wole to z partnerka robic dla przyjemnosci, oczywiscie pod warunkiem, ze partnerka tez ma w tym przyjemnosc. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 01:51 znam zwiazki, w których seks jest gdzies tam... ale znam tez z rozmowy z partnerem niezadowolenie, ze zbyt rzadko... ze kiedys było czesciej! Przeciez jakm poznajemy kogos, to seks staje sie najwazniejszy dopiero potem jakby schodzi na plan kolejny... wazniejsze staje sie... no wlasnie... telewizor, auto, golf... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 02:08 kiedys chadzalem do agencji czesto z Niemcem, to on zawsze z dziewczynami gadał, pilismy, a potem szedl na kilka godzin. Jak wpadalismy z kolegami zonatymi, to wpadali - ciach-mach i do domu! Niemiec mówił, ze on nie jest jak krolik, ale tak z perspektywy, to wydaje mi sie, ze u niego dominował seks, a koledzy to wlasnie szybko i spadali do domu, gdzie moze brakowalo im seksu, ale mieli co innego! Na tym forum juz padlo takie pytanie - czemu agencje z paniami, a moze wlasnie dlatego, ze kobiety szukaja tego drugiego dna, rodzina, wspolne cele, wychowanie... a w mezczyznach dominuje seks - tego szukaja i potrzebuja! To ma tez swoje odbicie jakby w naturze, samiec ma kopulowac i zapladniac, samica rodzic i zajmowac sie potomstwem! Włosi podobno bardzo dlugo czekaja z zalozeniem rodziny, zyja jako single do nawet 40. Czerpia wiec z seksu tylko przyjemnosc, a nie maja potrzeby zalozenia rodziny, wychowywania, zreszta to jest trynd powszechniejszy.... Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 01:17 Klawiatura przyjmuje,glowka mysli........ Bardziej,niz Twoje prosby o nieanalizowanie Ciebie - dalaby mi korzysc normalna rozmowa. Nie korzystajac z internetu tez tak reagujesz?Jak temat dotyczy Ciebie i to w niechcianej ' pozycji' - mowisz - stop!? Chcesz rozmowy?Dyskusji?...Musisz brac pod uwage pytania...Rozne.... Nie umiem marnowac czasu . Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 01:35 Bella Ty maszz powazny problem, a Twoim problemem jestem ja... a raczej Andreas! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 01:47 Watek i temat nie dotyczy mnie, ale dotyczy tematu - powiedz jak Ty to traktujesz... jak chcesz, a jak nie to dla Ciebie nie ma tematu! Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 02:07 Zaznaczam,ze juz nie przeprosze.........Twoj klopot polega na tym - ze nie bierzesz odpowiedzialnosci za swoje slowa.... .............. Napisalam - jak to traktuje.....Masz seks - to sie cieszysz i korzystasz.....Ciagle pisanie o seksie - swiadczy o niemocy..... Pytanie - przerywnik - bylo zacheta do dyskusji o ....mocy slownej... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 02:12 w ogóle nie pisze duzo o seksie, pisze tyle samo co inni! Powtarzam mam problem, ale w druga strone. Odpowiedz Link
andreas.007 przypierdalanie sie 12.07.08, 10:57 "Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie zycie,lumbago i sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki.....Widze,ze jedno masz juz na swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? " ------------------- Nie musisz mnie przepraszac, ale ten wpis nie uwazam za na temat! Nadto pwiem wiecej, to nie nawet analizowanie moich wpisów, ale po prostu przypierdalanie sie do mnie! To cos jak bym napisał cos w tym stylu o Tobie na jakis temat - moze nawet ten... Odpowiedz Link
bella1 Re: przypierdalanie sie 12.07.08, 18:06 Spoko,Andreasie.....Mozesz spokojnie pisac o mnie... Etapy klotni o wiaderko i lopatke przeszlam w odpowiednim wieku i teraz - bedac osoba dorosla/nie bojmy sie tego slowa/ - podchodze do ludzi tak - na ile Oni sami pozwalaja....Pozwoliles na zastanowienie sie,na zadanie pytan .....,a ze forma Tobie nie odpowiada -bo miales inna koncepcje...To juz nie od Ciebie zalezy - chociaz ogolnie - mogloby... To,ze sie bawimy bumerangiem -wcale nie oznacza,ze zawsze musimy dostac w glowe.... Puscily nerwy....-zupelnie niepotrzebnie....Przeciez to nadal przezacna zabawa.Mozesz byc cenzorem swoich zalozen.....-ale wtedy staniesz sie kims zupelnie innym... Daj sie nadal lubic..... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 01:47 nie potrzebuje zeby mnie ktos lubił, ale takze nie znosze, jak ktos sie do mnie stale przypieprza, a przytoczony fragment Twojej wypowiedzi nie jest na temat, ale przypierdalaniem sie... do mnie! Jak sie powtarzam - nie musisz czytac, jak nie interesuje Ciebie temat - dokładnie tak samo... Zauwaz, ze ja to czynie wobec Twoich postów czy wypowiedzi te których nie rozumiem lub mnie nie interesuja po prostu pomijam... Jedyna cenzure jaka stosuje to ustawienie by posty jakiejs osoby nie były przeze mnie widoczne... ale to raczej mój wybór! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 01:53 chetnie poznam Twoje zdanie na temat seksu i sensu zycia, a nie interesuje mnie w ogóle Twoje zdanie na mój temat! Tym bardziej, ze jest nieprawdziwe... Tak samo nie mam ochoty pisac na Twój temat, bo sie nie znamy, a z tych kilku zdan na forum- nawet zakladawszy, ze prawdziwych, to trudno jest mi cokolwiek o kims powiedziec... Odpowiedz Link
bella1 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 08:40 /chetnie zmienilabym tytul,ale on mi sprzyja/... Zgoda,odstapie od analizowania Twoich wypowiedzi - pod warunkiem,ze zmienisz zalozenia swojego forum....Mysli,ktorych mamy nadmiar....Wszystko ,co wymysli glowa,a klawiatura przyjmie....Mozna bajdurzyc.... Widzisz...Nie tak latwo trzymac fason.... Wpisz,ze nie mozna miec skojarzen z zalozycielem forum - i bedzie OK....Wpisz,ze nie mozna wyobrazic sobie pana A. / teoretycznie/ - na podstawie wpisow Andreasa.....Ustal,ze nie mozna polemizowac z Andreasem - i pal licho Jego identyfikacje z wlasna osobowoscia....Zastrzez,ze nie mozna odniesc sie do poprzednich wpisow nicka - a trzeba tylko 'tu i teraz'..... Jak to zrobisz - przystosuje sie..... Przeciez juz to przerabialismy.... Odrobilam swoja lekcje.....Stworzylam swoja wersje 'Familiady".... Wybralam 10 osob...z roznych srodowisk,roznych panstw,roznego podejscia do zycia,w proporcjach 50/50 - pod wzgledem plci......... Zadalam dwa pytania: 1.Co sadzisz o mezczyznie,ktory na forum publicznym ' upublicznia 'swoje podejcie do seksu. 2.Co sadzisz o mezczyznie,ktory agresywnie reaguje na proby zanalizowania Jego zachowania. Ad.1......8/2 - ma problem/zartownis..... Ad.2.....10/0 - ma problem. Zastanawiam sie nad wartoscia tego testowania - bo kiedys slyszalam zazenowanie w glosie prowadzacego,kiedy na pytanie o najwieksza rybe - odpowiedzia bylo' wieloryb'....... A z drugiej strony....-zglaszam pierwszy protest /chyba/ na Twoim forum....Zasady nie sa jasne....Moja glowa tak mysli - a klawiatura /glupia sluzaca glowy/ - przyjmuje...... O takcie mowic nie bede - bo 'patrzy' na mnie Twoj tytul,ktory mi sprzyja ....... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 12:55 Kobieto na tym forum kazdy z nas czesto upublicznia swoje podejscie do roznych tematow, a czesto nawet swoje emocje czy problemy wrecz! Jednak oczekuje podpowiedzi wzgledem tematu raczej, a nie próby przysrania w zwiazku z tematem! Ty stosujesz wobec mnie taka metode, nie wiem kim jestes i nie chce wiedziec, bo mnie w ogóle nie interesuje... Nie wiem takze o co Tobie chodzi, czuje ze koniecznie chcesz w kazdym niemal wpisie przysrac mi! Przykro mi, ze Twoja głowa tak mysli... no ze tylko mysli o mnie i inaczej nie potrafi! Byc moze zbyt ostro wobec Ciebie, ale wybacz chcialbym pogadac nie o mnie w kontekscie Twoich wyobrazen, ale raczej o temacie - byc moze wymyslonym na potrzeby tlenu... Prawdopodobnie umieszcze Ciebie wsrod nickow, ktorych wpisow nie widze - bedzie wtedy spokój! Tak zrobie - dla swojego dobra! Tak wiec nie musisz juz sie wysilac w mojej intencji... ) Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 02:16 Andreas jestes w bledzie. Problemem Belli jestem JA. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:08 No,Nachalny - wywaliles kawe na lawe.....Teraz tylko pytanie:Jak ja sobie z tym poradze.....Masz jakis pomysl? Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 03:26 To byl zart.Moze troche niesmaczny,ale mysle, ze moglbym Cie polubic.Czasami ciekawie piszesz. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:33 Czasami?Moglbym?.... Nie masz jeszcze zdania na temat? Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:49 Zacytowalabym tekst piosenki...."Like a virgin'.....,ale sam sobie poszukaj..... Witaj w szpitalu dla czubkow..... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:11 Teraz juz wiem, ze moge na Ciebie liczyc. To bardzo mile. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:18 Nachalny....- fajnyie sie nazwales....A jestes? A moze jestes Nachlany - tylko 'pod wplywem' cos przeskoczylo.... Na pewne pytania nalezy odpowiedziec....maniery zobowiazuja.... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:33 Co mozesz wiedziec o moich manierach? Jedna moja znajoma pomogla mi wybrac imie.To fajna osobka. Moze kiedys bedziesz miala okazje przekonac sie ,jak jest z ta nachalnoscia. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:37 Nie lubie nachalnych.....,ale i male mam w tym doswiadczenie..... Moze znajoma chciala Cie wciagnac w mrowisko?.... Albo jeszcze gorzej?.... JUz Tobie mycie kibli narzucili....Co nastepne?Moze szczere odpowiedzi i odpowiedzialnosc za swoje zdanie?..... Toz to kompromitacja dla 'duzego' chlopaka. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:13 Ale,ale.....Cos mi przyszlo do glowy.....Tu pryskac Ace nie mozna..... Dzisiejsze zarzadzenie ordynatora o tym swiadczy... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:16 Ty wiesz co to jest kibel? Myslalem,ze chodzisz za stodole. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:21 OK....zrobie przekret na ordynatorze i jego zarzadzeniach.....Oleje..... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:35 Dzieki.Jednak jestes fajna,tylko troche za szybko piszesz. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:39 Spojrz na to z innej strony...Moze Ty za wolno czytasz..... Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:39 ooops,babol.....tak to jest...- chyba ja za szybko pisze.... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:53 Dobrze czytam. Seks jest indywidualna sprawa kazdego z nas.Sama napisalas ,ze lepiej Go uprawiac,niz o Nim dyskutowac.Z tym sie zgadzam. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:57 Rzadzi swiatem?.....Toba - pepkiem swiata....Rzadzi?..... Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:00 A...,w sumie...- skad ten szacunek,zeby pisac z 'wielkiej 'litery..... Jednak wazne!? Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:02 Mna nie rzadzi.Nigdy nie uwazalem sie za pepek swiata. Ale z lubiana osoba ta fajna rzecz. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:10 Pepkiem swiata jestes - czy tego chcesz,czy nie....Wszystko dzieje sie dookola Ciebie. Z lubiana?Tylko takie masz obwarowania do siebie?Przeciez to moze byc pani z perfumerii... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:14 Lubiana w glebszym znaczeniu. Nie widze przyjemnosci w przypadkowym seksie. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:17 To jak rozroznic 'przypadek' od braku ' przypadku'? CHyba jednak znajde jakas piosenke....Lubisz muze?Jaka - jezeli lubisz.... Odpowiedz Link
nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:38 To bardzo proste.Brak przypadku jest swiadomie ksztaltowany , a przez to rozlozony w czasie.Nie wystepuje jednorazowo, jest przemyslany,swiadomy i duzo lepszy. Lubie Ta Muze,ktora mnie otacza. Odpowiedz Link
bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:52 Na dobranoc....Bo padam...Odezwij sie - bo calkiem normalny jestes facet...Ace rozpryskane...,olane terytorium.... www.youtube.com/watch?v=Bv-mKIm5BNA Cos w tym stylu?........ Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: na boku 12.07.08, 10:15 W sierpniu może sie pokaże, jak mówią. A ja sobie tam jadę niedługo. Odpowiedz Link
andreas.007 co lepiej robic zamiast GADAĆ... 12.07.08, 10:50 nachalny14 napisał: > Dobrze czytam. > Seks jest indywidualna sprawa kazdego z nas.Sama napisalas ,ze > lepiej Go uprawiac,niz o Nim dyskutowac.Z tym sie zgadzam. -------------------------------- Tak, lepiej uprawiac seks zamiast o nim gadac... Lepiej byc szczesliwym zamiast o tym gadac... Lepiej podrózowac zamiast o tym gadac... Lepiej jesc zamiast gadac o jedzeniu... Szczególnie prawdziwie to brzmi, gdy mówi to osoba, która duzo gada... )) Miło Nachalny, ze lubisz sobie pogadac, bo to forum jest dla gadatliwych! Bella tez lubi bardzo sobie pogadac, ja tez, jak i wielu tu... Choc ostatnio mniej tu GADAM, bo wole mniej gadac! To juz mi tu Bella wyrzucała, ze brak na forum tlenu! Gadanie jednak ma dobra strone, bo jest objawem zastanawiania sie, masz racje, ze po zastanowieniu trzeba robic, a nie dalej gadac! Ale jednak trzeba sie czasami zastanowic - czyli pogadac! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co lepiej robic zamiast GADAĆ... 12.07.08, 11:00 Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie zycie,lumbago i sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki.....Widze,ze jedno masz juz na swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? =============================== W przypadku Belli ona juz w kólko powtarza to samo! Odpowiedz Link
salydus Kopulony - nie! 12.07.08, 12:13 Seks najważniejszą rzeczą w życiu - co to za życie? Robaka dwunoga co się człowiekiem obwołał Z człowieka zrobił synonim piękna Tak, człecze - seks, tyle waszego istnienia Jutro was nie będzie Ja z Bogiem pijam co dzień kawę!!! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 12:37 a przepraszam odcinasz sie... od zwierzat? Bosmy sa zwierzetami! Stworzono nas tak, ze nasze podstawowe potrzeby musimy zaspokoic, a potem stajemy sie cywilizowani dopiero! Co dla Ciebie jest wazniejsz telewizja, radio, auto... modlitwa? Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 12:46 rocznie 190 mln kobiet zachodzi w ciaze, a w tym jedna czwarta nie jest planowana. Odpowiedz Link
exman Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 15:57 Nieplanowane to gwałty ? BMW - małe wyjaśnienie, do innego wątku, z innego forum, Baader Meinhof Wagen pozdrawiam Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Kopulony - nie! 13.07.08, 01:49 nie to wpadki raczej... ale te informacje podawano w kontekscie Afryki, było tez o gwałtach, ale nie zapamietałem.... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Kopulony - nie! 13.07.08, 13:54 nie dotarłem, bo zostałem zaproszony na pyszny obiad z deserkiem, był LODZIK z soczkiem i wisniami....! ))))) Odpowiedz Link