Dodaj do ulubionych

Seks jest najwazniejszy w zyciu!

08.07.08, 14:40
Wszystko w zasadzie kreci sie wokół seksu i dla seksu,
wszystkie cele, wartości, sprawy i problemy,
to własnie SEKS!

Patrze na kobiete i ... widze lub nie
potencjalnego partnera seksualnego!
Obserwuj wątek
    • esmeralda_2 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 09.07.08, 10:09
      techniczny napisał w wątku dotyczącym kto jest inwestorem działki po Grzybku.
      Porno Król i właściciel pierwszego sex shopu w Polsce - to udziałowcy firmy,
      która chce odkupić działkę po Grzybku. Tak więc będzie sex w naszym mieście
      najwazniejszy.

      "a co do sexu:

      1. mozna dymac z kultura (np exman)

      2. mozna dymac rozrywkowo

      3. nie wiem czy rozrywkowosc z kultura da sie pogodzic.

      Dymanie z kultura - wczesniej kolacja, rozmowa o kulturze (np o
      koncercie zapiewajki coutry) , dluga gra wstepna do np muzyki
      Pendereckiego, koniecznie swiece, delikatne pieszczoty - wg zasady
      kobieta to swiatynia piekna, nie wlazi sie tam z papierochem i
      buciorami, nie nalzey przesadzac z kwekaniem, sapaniem itd,
      penetracja powinna byc powsciagliwa, dopiero w finale mozna lekko
      przyspieszyc, podczas psikania - patrzec pannie w oczy, udawac
      nieporuszonego, po wszystkim przytulenie, nie wylaczac muzyki! nie
      gadac! bron boze nie pierdnac!!! - krotko: nudno!

      2. dymanie rozrywkowe - no sa rozne odmiany, (np na kleszcza)
      lapiesz babe, sciskasz, szybkie, ostre ruchy, szczypta brutalnosci,
      penetracja zdecydowana, wydziery wskazane zarowno przed jak i po
      psikaniu, po wszystkim ucinasz pogawedke, najlepiej jak poobrazasz
      jej rodzine, wtedy uzna ze nie chcesz jej zaimponowac, bedzie
      szukala akceptacji, i wtedy za punkt honoru postawi sobie, zeby
      jeszcze raz, wtedy budzi sie w niej demon, stawia ci wacka raz
      jeszcze, ty srednio zainteresowany przelaczasz kanaly, ptaszek
      staje, penetracja, stwierdzasz, ze jej rodzina w sumie jest ok, ale
      to nie bylo to o czym marzyles, wtedy ona znowui rozwscieczona, ale
      nie pozbawiona nadziei na akceptacje, znowu szaleje... znowu
      penetrujesz, jest juz jednak rano, wracasz do domu z delegacji, a
      jej rzucasz na odchodne - jednak nie lubie twoje jrodziny smile - i
      tutaj dopiero jest namietnosc, wracasz do domu spelniony, okrakiem,
      masz przez dwa dni problemy z sikaniem, wolniesz spalasz papierosy,
      moze nawet wybierasz sie na jakis koncert do filharmonii"
      ?forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=81746161&a=81768480
    • oktomvre Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 09.07.08, 11:57
      Najważniejszy w życiu jest święty spokój, choćby miał trwać tylko
      dobę...
      Jestem zmęczona. Miało być spokojne lato, a jest upiorne. Mam dość
      ludzi, zgiełku, pośpiechu, marzę o mysiej dziurze. I niech mnie nikt
      nie dotyka i niczego ode mnie nie chce!
    • exman Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 08:24
      Andreas, ty lepiej poszukaj sensu a nie seksu w życiu, ten ostatni
      to tylko hobby.
      • andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 12:04
        no co Ty - seks, to sens zycia!
        Wszystko kreci sie i dzieje wokół seksu!
        Ty tak nie masz?
        • exman Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 10.07.08, 19:19
          ANDREAS, NO BEZ JAJ, Ja etap gołych bab przeszedłem pod koniec podstawówki !!!!
          • esmeralda_2 Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 20:07
            ie.youtube.com/watch?v=JcJBoJq6vf4&feature=related
            • exman Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 20:16
              esmeralda, naprawdę masz potrójną p.panc. ?
              • esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 21:04
                puellanova.pl/529,0,-Seks-bez-zobowiazan-i-uczuc.html
                • exman Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 10.07.08, 21:31
                  napisz na priva smile
                  • bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:41
                    W mysl zasady Andreasa,ze wszystko wokol seksu....polecam przed wejsciem na
                    priv.....
                    youtube.com/watch?v=_NIG100W3nI
                    wink
                    • esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:52
                      Znasz to z autopsji?
                      • bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:53
                        Trudno sie oprzec sugestii w pytaniu...winkZnam!smile
                        • esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 08:57
                          To po co? wchodziłaś na priva,?
                          • bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:00
                            Troche ' bezpansko' to zabrzmialo.....Ale odpowiem....Nie weszlam,...
                            Kusi mnie cos innego.../nastepny ,smieszny wyraz ' kusic'....wink/
                            • esmeralda_2 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:06
                              ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Ogorki_malosolne,,5408673,9495.html
                              To nie jest jabłko.
                              • esmeralda_2 Jak obierać i kroić ananasa? 11.07.08, 09:10
                                ugotuj.to/przepisy_kulinarne/0,0.html
                              • bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:12
                                Ogorek /chocby bez konca wink/ - ale z galazka kopru i czosnkiem = drucik i
                                blaszka?...Jak tak - to jestesmy ' na ten samej stronie' - jak twierdza
                                zakompleksieni chlopcy z Bangladeszu...wink
                                • bella1 Re: Jak anioła głos.. Andre wskaże Ci drogę.. 11.07.08, 09:16
                                  Esme... - ja tam nie wiem - w jaki biznes weszlas....- ale chyba zaczznam czuc
                                  cos - na ksztalt empatii....;smile
          • andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 14:13
            exman napisał:

            > ANDREAS, NO BEZ JAJ, Ja etap gołych bab przeszedłem pod koniec
            podstawówki !!!!
            --------------------------------

            Ja dalej jeszcze na gołe baby reaguje...
            zreszta podniecaja mnie nie tylko gołe!

            Ty juz tak nie masz od podstawówki... wink))

            Exmanie gołe czy nie gołe baby, to jest to po co zyjemy!

            Ciagłość gatunku musi byc - tak nas stworzyła natura,
            to o to chodzi we wszystkim, jak tak rozbierzesz dokumentnie,
            a nie o te BMW czy Lexusa...
            • bella1 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 21:44
              Moze to nerwica?wink
              • andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 22:33
                nie, mysle, ze jak od podstawówki to raczej nie nerwica,
                to moze jakies wyzsze cele.... bardziej go wzięły!

                Ja zostałem przy tych przyziemnych emocjach,
                takich bardziej ludzkich - mam to do teraz!
                • bella1 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 22:56
                  Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie zycie,lumbago i
                  sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki....smile.Widze,ze jedno masz juz na
                  swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? wink
                  • andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:25
                    nie rozumiem - przepraszam,
                    ale tak wszystko jakos komplikujesz...
                    Pozdrów Ronniego!
                    • bella1 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:29
                      To moja specjalnosc smile.
                      Jak odpowiesz - bedzzie mniej skompikowane....Co Ty z tym seksem co chwile
                      wychodzisz?Jak masz - to sie cieszysz i korzystasz...Gadanie o seksie kojarzy
                      sie z niemoca.....
                      • andreas.007 Re: Seks jest najwazniejszy w zyciu! 11.07.08, 23:53
                        Moja droga w innym watku Beatrix pytała o wiek kochanka,
                        to był watek o seksie w kontekscie wieku!
                        Ja załozyłem watek o seksie w kontekscie sensu zycia!

                        Ja nie mam problemu z niemoca,
                        a mam powazny problem w druga strone...
                        zawsze tak miałem...

                        Byłem ciekaw Waszego zdania na temat seksu i sensu zycia!

                        Byc moze emocjonalnie zostałem w szkole podstawowej,
                        jak prawi Exman, ale - jak zauwazaly moje partnerki
                        trudno sie do mnie przytulic, zeby zaraz nie było...

                        A to dla mnie jest powazny problem,
                        bo jak wiesz partnerki lubia czasami cos poza seksem zeby było,
                        powiedzmy na wycieczce.... a ja wole seks codziennie!

                        Dla wielu, w tym dla Ciebie, jest to chwalenie sie,
                        a dla mnie jest to problem, bo nie kazda kobieta lubi
                        kochac sie 24/24 i 365/365....

                        Wierz mi, to nie jest chwalenie sie...
                        • andreas.007 na boku 12.07.08, 00:15
                          Bella natomiast po raz kolejny prosze
                          nie analizuj moich wpisów w kontekscie MOJEJ OSOBY KONKRETNIE,
                          ale spróbuj, jak Ciebie interesuje temat - po prostu
                          napisac cos w temacie - tylko tyle!

                          A jak nie interesuje, to po prostu podaruj sobie
                          pisanie czegokolwiek, a na pewno nie analizuj mojego wpisu
                          w konktekscie mojej osoby, bo po co -
                          przeciez nie jest interesujaca osoba ...

                          Jaki napisze ja cos o jedzeniu, to Ty zaraz,
                          ze widac jestem niedozywiony piszesz,
                          a wystarczy jak napiszesz o jedzeniu!

                          W tym watku wyraz swoja opinie na temat seksu i sensu zycia,
                          TYLKO TYLE, mozemy podyskutowac, jak mamy inne zdanie,
                          mozemy pozartowac, jak nie widzisz sensu...
                          • oktomvre Re: na wznak 12.07.08, 01:10
                            To ja odpowiem "moim zdaniem". Upodmiotowienie sexu, stworzenie zeń
                            priorytetu trąci mi, delikatnie mówiąc, uzależnieniem, z którego
                            należy się leczyć.
                            Sex w związku powinien być dopełnieniem "reszty" a nie celem
                            nadrzędnym. Chyba, że ów układ opiera się wyłącznie na celach
                            konsumpcyjnych - ja zjem ciebie a ty mnie, będziemy się żywić sobą,
                            ale wówczas istnieje szybkie niebezpieczeństwo przejedzenia smile
                            Ze swej strony bardziej zależy mi, by człowiek, z którym sypiam
                            widział we mnie przyjaciela, odpowiedzialną matkę naszych dzieci,
                            kogoś, komu można powierzyć wspólne sprawy, plany, towarzysza na
                            dobre i złe niż... niezaspokojoną nimfomankę.
                            Celem życia jest "przeżycie", a w tym mieści się cała sfera praw i
                            obowiązków najpierw, z bonusem-umilaczem pomiędzy.
                            Dobra, wiem, że z tą mieszczańską filozofią prztrwania nie pasuję do
                            tego forum winktongue_out
                            • andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 01:34
                              masz racje - zgadzam sie z Toba,
                              ale z drugiej strony przeciez mamy nature i to nie,
                              jak to sie mówi druga natura czlowieka, ale to jest pierwsza,
                              moze jest to pierwotna... ale pierwsza.

                              Seks mamy w naturze, zobacz zwierzeta, tak jestesmy skonstruowani
                              by kontynuowac gatunek, by sie rozmnazac...
                              dlatego jest to przyjemnosc - tylko czlowiek wymyslil
                              antykoncepcje i moze TO robic bez przedluzania gatunku,
                              a nawymyslal jeszcze zeby TO przedłuzac czasowo...

                              Człowiek jednak w swojej pogoni za przyjemnosciami
                              uczynił z tego cos moze dla niektórych najwazniejszego.

                              Z drugiej jednal strony, jak mam szukac przyjemnosci w golfie,
                              a moze wedkarstwie czy ogrodnictwie lub sportach,
                              to chyba lepiej, ze wole to z partnerka robic dla przyjemnosci,
                              oczywiscie pod warunkiem, ze partnerka tez ma w tym przyjemnosc.
                              • andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 01:51
                                znam zwiazki, w których seks jest gdzies tam...
                                ale znam tez z rozmowy z partnerem niezadowolenie,
                                ze zbyt rzadko... ze kiedys było czesciej!

                                Przeciez jakm poznajemy kogos, to seks staje sie najwazniejszy
                                dopiero potem jakby schodzi na plan kolejny...
                                wazniejsze staje sie... no wlasnie... telewizor, auto, golf...
                                • andreas.007 Re: na wznak 12.07.08, 02:08
                                  kiedys chadzalem do agencji czesto z Niemcem,
                                  to on zawsze z dziewczynami gadał, pilismy,
                                  a potem szedl na kilka godzin.
                                  Jak wpadalismy z kolegami zonatymi,
                                  to wpadali - ciach-mach i do domu!

                                  Niemiec mówił, ze on nie jest jak krolik,
                                  ale tak z perspektywy, to wydaje mi sie, ze u niego dominował seks,
                                  a koledzy to wlasnie szybko i spadali do domu,
                                  gdzie moze brakowalo im seksu, ale mieli co innego!

                                  Na tym forum juz padlo takie pytanie - czemu agencje z paniami,
                                  a moze wlasnie dlatego, ze kobiety szukaja tego drugiego dna,
                                  rodzina, wspolne cele, wychowanie...
                                  a w mezczyznach dominuje seks - tego szukaja i potrzebuja!

                                  To ma tez swoje odbicie jakby w naturze,
                                  samiec ma kopulowac i zapladniac,
                                  samica rodzic i zajmowac sie potomstwem!

                                  Włosi podobno bardzo dlugo czekaja z zalozeniem rodziny,
                                  zyja jako single do nawet 40.
                                  Czerpia wiec z seksu tylko przyjemnosc,
                                  a nie maja potrzeby zalozenia rodziny, wychowywania,
                                  zreszta to jest trynd powszechniejszy....
                          • bella1 Re: na boku 12.07.08, 01:17
                            Klawiatura przyjmuje,glowka mysli.....wink...
                            Bardziej,niz Twoje prosby o nieanalizowanie Ciebie - dalaby mi korzysc normalna
                            rozmowa.
                            Nie korzystajac z internetu tez tak reagujesz?Jak temat dotyczy Ciebie i to w
                            niechcianej ' pozycji' - mowisz - stop!?
                            Chcesz rozmowy?Dyskusji?...Musisz brac pod uwage pytania...Rozne....
                            Nie umiem marnowac czasu smile.

                            • andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 01:35
                              Bella Ty maszz powazny problem,
                              a Twoim problemem jestem ja...
                              a raczej Andreas!
                              • andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 01:47
                                Watek i temat nie dotyczy mnie,
                                ale dotyczy tematu - powiedz jak Ty to traktujesz...
                                jak chcesz, a jak nie to dla Ciebie nie ma tematu!
                                • bella1 Re: na boku 12.07.08, 02:07
                                  Zaznaczam,ze juz nie przeprosze.....smile....Twoj klopot polega na tym - ze nie
                                  bierzesz odpowiedzialnosci za swoje slowa....
                                  ..............
                                  Napisalam - jak to traktuje.....Masz seks - to sie cieszysz i
                                  korzystasz.....Ciagle pisanie o seksie - swiadczy o niemocy.....
                                  Pytanie - przerywnik - bylo zacheta do dyskusji o ....mocy slownej...wink
                                  • andreas.007 Re: na boku 12.07.08, 02:12
                                    w ogóle nie pisze duzo o seksie, pisze tyle samo co inni!

                                    Powtarzam mam problem, ale w druga strone.
                                  • andreas.007 przypierdalanie sie 12.07.08, 10:57
                                    "Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie
                                    zycie,lumbago i
                                    sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki....smile.Widze,ze jedno
                                    masz juz na
                                    swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? wink"
                                    -------------------

                                    Nie musisz mnie przepraszac, ale ten wpis nie uwazam za na temat!
                                    Nadto pwiem wiecej, to nie nawet analizowanie moich wpisów,
                                    ale po prostu przypierdalanie sie do mnie!

                                    To cos jak bym napisał cos w tym stylu o Tobie
                                    na jakis temat - moze nawet ten...
                                    • bella1 Re: przypierdalanie sie 12.07.08, 18:06
                                      Spoko,Andreasie.....Mozesz spokojnie pisac o mnie...
                                      Etapy klotni o wiaderko i lopatke przeszlam w odpowiednim wieku i teraz - bedac
                                      osoba dorosla/nie bojmy sie tego slowawink/ - podchodze do ludzi tak - na ile Oni
                                      sami pozwalaja....Pozwoliles na zastanowienie sie,na zadanie pytan .....,a ze
                                      forma Tobie nie odpowiada -bo miales inna koncepcje...To juz nie od Ciebie
                                      zalezy - chociaz ogolnie - mogloby...
                                      To,ze sie bawimy bumerangiem -wcale nie oznacza,ze zawsze musimy dostac w glowe....
                                      Puscily nerwy....-zupelnie niepotrzebnie....Przeciez to nadal przezacna
                                      zabawa.Mozesz byc cenzorem swoich zalozen.....-ale wtedy staniesz sie kims
                                      zupelnie innym...crying
                                      Daj sie nadal lubic.....smile
                                      • andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 01:47
                                        nie potrzebuje zeby mnie ktos lubił,
                                        ale takze nie znosze, jak ktos sie do mnie stale przypieprza,
                                        a przytoczony fragment Twojej wypowiedzi nie jest na temat,
                                        ale przypierdalaniem sie... do mnie!

                                        Jak sie powtarzam - nie musisz czytac,
                                        jak nie interesuje Ciebie temat - dokładnie tak samo...


                                        Zauwaz, ze ja to czynie wobec Twoich postów czy wypowiedzi
                                        te których nie rozumiem lub mnie nie interesuja
                                        po prostu pomijam...

                                        Jedyna cenzure jaka stosuje to ustawienie by posty jakiejs osoby
                                        nie były przeze mnie widoczne... ale to raczej mój wybór!
                                        • andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 01:53
                                          chetnie poznam Twoje zdanie na temat seksu i sensu zycia,
                                          a nie interesuje mnie w ogóle Twoje zdanie na mój temat!
                                          Tym bardziej, ze jest nieprawdziwe...

                                          Tak samo nie mam ochoty pisac na Twój temat, bo sie nie znamy,
                                          a z tych kilku zdan na forum- nawet zakladawszy, ze prawdziwych,
                                          to trudno jest mi cokolwiek o kims powiedziec...
                                          • bella1 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 08:40
                                            /chetnie zmienilabym tytul,ale on mi sprzyjawink/...
                                            Zgoda,odstapie od analizowania Twoich wypowiedzi - pod warunkiem,ze zmienisz
                                            zalozenia swojego forum....Mysli,ktorych mamy nadmiar....Wszystko ,co wymysli
                                            glowa,a klawiatura przyjmie....Mozna bajdurzyc....
                                            Widzisz...Nie tak latwo trzymac fason....
                                            Wpisz,ze nie mozna miec skojarzen z zalozycielem forum - i bedzie OK....Wpisz,ze
                                            nie mozna wyobrazic sobie pana A. / teoretycznie/ - na podstawie wpisow
                                            Andreasa.....Ustal,ze nie mozna polemizowac z Andreasem - i pal licho Jego
                                            identyfikacje z wlasna osobowoscia....Zastrzez,ze nie mozna odniesc sie do
                                            poprzednich wpisow nicka - a trzeba tylko 'tu i teraz'.....
                                            Jak to zrobisz - przystosuje sie.....
                                            Przeciez juz to przerabialismy....
                                            Odrobilam swoja lekcje.....Stworzylam swoja wersje 'Familiady"....
                                            winkWybralam 10 osob...z roznych srodowisk,roznych panstw,roznego podejscia do
                                            zycia,w proporcjach 50/50 - pod wzgledem plci.........
                                            Zadalam dwa pytania:
                                            1.Co sadzisz o mezczyznie,ktory na forum publicznym ' upublicznia 'swoje
                                            podejcie do seksu.
                                            2.Co sadzisz o mezczyznie,ktory agresywnie reaguje na proby zanalizowania Jego
                                            zachowania.
                                            Ad.1......8/2 - ma problem/zartownis.....
                                            Ad.2.....10/0 - ma problem.
                                            Zastanawiam sie nad wartoscia tego testowania - bo kiedys slyszalam zazenowanie
                                            w glosie prowadzacego,kiedy na pytanie o najwieksza rybe - odpowiedzia bylo'
                                            wieloryb'...wink....
                                            A z drugiej strony....-zglaszam pierwszy protest /chyba/ na Twoim
                                            forum....Zasady nie sa jasne....Moja glowa tak mysli - a klawiatura /glupia
                                            sluzaca glowy/ - przyjmuje......
                                            O takcie mowic nie bede - bo 'patrzy' na mnie Twoj tytul,ktory mi sprzyja wink.......
                                            • andreas.007 Re: przypierdalanie sie 13.07.08, 12:55
                                              Kobieto na tym forum kazdy z nas czesto upublicznia
                                              swoje podejscie do roznych tematow,
                                              a czesto nawet swoje emocje czy problemy wrecz!

                                              Jednak oczekuje podpowiedzi wzgledem tematu raczej,
                                              a nie próby przysrania w zwiazku z tematem!

                                              Ty stosujesz wobec mnie taka metode,
                                              nie wiem kim jestes i nie chce wiedziec,
                                              bo mnie w ogóle nie interesuje...
                                              Nie wiem takze o co Tobie chodzi,
                                              czuje ze koniecznie chcesz w kazdym niemal wpisie przysrac mi!

                                              Przykro mi, ze Twoja głowa tak mysli...
                                              no ze tylko mysli o mnie i inaczej nie potrafi!

                                              Byc moze zbyt ostro wobec Ciebie,
                                              ale wybacz chcialbym pogadac
                                              nie o mnie w kontekscie Twoich wyobrazen,
                                              ale raczej o temacie - byc moze wymyslonym na potrzeby tlenu...

                                              Prawdopodobnie umieszcze Ciebie wsrod nickow,
                                              ktorych wpisow nie widze - bedzie wtedy spokój!
                                              Tak zrobie - dla swojego dobra!
                                              Tak wiec nie musisz juz sie wysilac w mojej intencji...
                                              wink)
                              • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 02:16
                                Andreas jestes w bledzie.
                                Problemem Belli jestem JA.
                                • bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:08
                                  No,Nachalny - wywaliles kawe na lawe.....Teraz tylko pytanie:Jak ja sobie z tym
                                  poradze.....winkMasz jakis pomysl?
                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 03:26
                                    To byl zart.Moze troche niesmaczny,ale mysle, ze
                                    moglbym Cie polubic.Czasami ciekawie piszesz.
                                    • bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:33
                                      Czasami?Moglbym?....
                                      Nie masz jeszcze zdania na temat?
                                      • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 03:47
                                        To moj pierwszy wieczor na forum.
                                        • bella1 Re: na boku 12.07.08, 03:49
                                          Zacytowalabym tekst piosenki...."Like a virgin'.....,ale sam sobie poszukaj.....
                                          Witaj w szpitalu dla czubkow.....smile
                                          • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 03:56
                                            Dobry wieczor.
                                            • exman Re: na boku 12.07.08, 04:02
                                              Ok, zabieraj się za kible, wytrzymać tu nie można !
                                              • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:07
                                                Ja pomoge Nachalnemu.....Spryskam ACE....
                                                • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:11
                                                  Teraz juz wiem, ze moge na Ciebie liczyc.
                                                  To bardzo mile.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:18
                                                    Nachalny....- fajnyie sie nazwales....A jestes?
                                                    A moze jestes Nachlany - tylko 'pod wplywem' cos przeskoczylo....wink
                                                    Na pewne pytania nalezy odpowiedziec....maniery zobowiazuja....
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:33


                                                    Co mozesz wiedziec o moich manierach?
                                                    Jedna moja znajoma pomogla mi wybrac imie.To fajna osobka.
                                                    Moze kiedys bedziesz miala okazje przekonac sie ,jak jest z ta
                                                    nachalnoscia.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:37
                                                    Nie lubie nachalnych.....,ale i male mam w tym doswiadczenie.....
                                                    Moze znajoma chciala Cie wciagnac w mrowisko?....
                                                    Albo jeszcze gorzej?....
                                                    JUz Tobie mycie kibli narzucili....Co nastepne?Moze szczere odpowiedzi i
                                                    odpowiedzialnosc za swoje zdanie?.....
                                                    Toz to kompromitacja dla 'duzego' chlopaka.
                                                • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:13
                                                  Ale,ale.....Cos mi przyszlo do glowy.....Tu pryskac Ace nie mozna.....
                                                  Dzisiejsze zarzadzenie ordynatora o tym swiadczy...
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:18
                                                    A myslalem ,ze moge na Ciebie liczyc.
                                              • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:16
                                                Ty wiesz co to jest kibel?
                                                Myslalem,ze chodzisz za stodole.
                                                • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:21
                                                  OK....zrobie przekret na ordynatorze i jego zarzadzeniach.....Oleje.....wink
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:31
                                                    Jest seks najwazniejszy w zyciu?Trzymajmy fason...wink
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:35
                                                    Dzieki.Jednak jestes fajna,tylko troche za szybko piszesz.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:39
                                                    Spojrz na to z innej strony...Moze Ty za wolno czytasz.....smile
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:39
                                                    ooops,babol.....tak to jest...- chyba ja za szybko pisze....wink
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 04:53
                                                    Dobrze czytam.
                                                    Seks jest indywidualna sprawa kazdego z nas.Sama napisalas ,ze
                                                    lepiej Go uprawiac,niz o Nim dyskutowac.Z tym sie zgadzam.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 04:57
                                                    Rzadzi swiatem?.....Toba - pepkiem swiatawink....Rzadzi?.....
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:00
                                                    A...,w sumie...- skad ten szacunek,zeby pisac z 'wielkiej 'litery.....
                                                    Jednak wazne!?
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:02
                                                    Mna nie rzadzi.Nigdy nie uwazalem sie za pepek swiata.
                                                    Ale z lubiana osoba ta fajna rzecz.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:10
                                                    Pepkiem swiata jestes - czy tego chcesz,czy nie....Wszystko dzieje sie dookola
                                                    Ciebie.
                                                    Z lubiana?Tylko takie masz obwarowania do siebie?Przeciez to moze byc pani z
                                                    perfumerii...
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:14
                                                    Lubiana w glebszym znaczeniu.
                                                    Nie widze przyjemnosci w przypadkowym seksie.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:17
                                                    To jak rozroznic 'przypadek' od braku ' przypadku'?
                                                    CHyba jednak znajde jakas piosenke....Lubisz muze?Jaka - jezeli lubisz....
                                                  • bella1 Re: na boku,bardzo na boku..... 12.07.08, 05:18
                                                    Czemu jeszcze nie spisz?
                                                  • nachalny14 Re: na boku 12.07.08, 05:38
                                                    To bardzo proste.Brak przypadku jest swiadomie ksztaltowany ,
                                                    a przez to rozlozony w czasie.Nie wystepuje jednorazowo,
                                                    jest przemyslany,swiadomy i duzo lepszy.
                                                    Lubie Ta Muze,ktora mnie otacza.
                                                  • bella1 Re: na boku 12.07.08, 05:52
                                                    Na dobranoc....Bo padam...Odezwij sie - bo calkiem normalny jestes facet...Ace
                                                    rozpryskane...,olane terytorium....
                                                    www.youtube.com/watch?v=Bv-mKIm5BNA
                                                    Cos w tym stylu?........wink
                                                  • exman Re: na boku 12.07.08, 09:21
                                                    czy widzieliście w tym roku Nessie ?
                                                  • esmeralda_2 Re: na boku 12.07.08, 10:15
                                                    W sierpniu może sie pokaże, jak mówią. A ja sobie tam jadę niedługo.
    • andreas.007 co lepiej robic zamiast GADAĆ... 12.07.08, 10:50
      nachalny14 napisał:

      > Dobrze czytam.
      > Seks jest indywidualna sprawa kazdego z nas.Sama napisalas ,ze
      > lepiej Go uprawiac,niz o Nim dyskutowac.Z tym sie zgadzam.
      --------------------------------


      Tak, lepiej uprawiac seks zamiast o nim gadac...
      Lepiej byc szczesliwym zamiast o tym gadac...
      Lepiej podrózowac zamiast o tym gadac...
      Lepiej jesc zamiast gadac o jedzeniu...

      Szczególnie prawdziwie to brzmi, gdy mówi to osoba,
      która duzo gada...
      wink))

      Miło Nachalny, ze lubisz sobie pogadac,
      bo to forum jest dla gadatliwych!
      Bella tez lubi bardzo sobie pogadac, ja tez,
      jak i wielu tu...

      Choc ostatnio mniej tu GADAM, bo wole mniej gadac!
      To juz mi tu Bella wyrzucała, ze brak na forum tlenu!

      Gadanie jednak ma dobra strone, bo jest objawem zastanawiania sie,
      masz racje, ze po zastanowieniu trzeba robic, a nie dalej gadac!
      Ale jednak trzeba sie czasami zastanowic - czyli pogadac!
      • andreas.007 Re: co lepiej robic zamiast GADAĆ... 12.07.08, 11:00
        Jak to Ronnie Reagan powiedzial,ze po 40- stce zaczyna sie
        zycie,lumbago i
        sklonnosc do powtarzania tej samej historyjki....smile.Widze,ze jedno
        masz juz na
        swoim koncie....Choc moze sie myle...- 'lapie ' Cie lumbago? wink
        ===============================

        W przypadku Belli ona juz w kólko powtarza to samo!
    • salydus Kopulony - nie! 12.07.08, 12:13
      Seks najważniejszą rzeczą w życiu - co to za życie?
      Robaka dwunoga co się człowiekiem obwołał
      Z człowieka zrobił synonim piękna
      Tak, człecze - seks, tyle waszego istnienia
      Jutro was nie będzie
      Ja z Bogiem pijam co dzień kawę!!!
      • andreas.007 Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 12:37
        a przepraszam odcinasz sie... od zwierzat?
        Bosmy sa zwierzetami!

        Stworzono nas tak, ze nasze podstawowe potrzeby musimy zaspokoic,
        a potem stajemy sie cywilizowani dopiero!

        Co dla Ciebie jest wazniejsz telewizja, radio, auto... modlitwa?
        • andreas.007 Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 12:46
          rocznie 190 mln kobiet zachodzi w ciaze,
          a w tym jedna czwarta nie jest planowana.
          • exman Re: Kopulony - nie! 12.07.08, 15:57
            Nieplanowane to gwałty ?

            BMW - małe wyjaśnienie, do innego wątku, z innego forum, Baader Meinhof Wagen smile
            pozdrawiam
            • andreas.007 Re: Kopulony - nie! 13.07.08, 01:49
              nie to wpadki raczej...
              ale te informacje podawano w kontekscie Afryki,
              było tez o gwałtach, ale nie zapamietałem....
              • exman Re: Kopulony - nie! 13.07.08, 13:04
                Byłeś wczoraj w KJ ?
                • andreas.007 Re: Kopulony - nie! 13.07.08, 13:54
                  nie dotarłem, bo zostałem zaproszony na pyszny obiad z deserkiem,
                  był LODZIK z soczkiem i wisniami....!
                  wink)))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka