Myślicie czasami o... ŚMIERCI?

09.08.08, 19:11

    • exman Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 19:22
      Już nie myślę, znalazłem odpowiednią patronkę smile
      • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 19:26
        ... chyba pielegniarke... wink)
        • exman Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 19:37
          o śmierci należy pomyśleć, zanim ona o nas sobie przypomni smile Nie idzie na
          kompromisy.
          • bella1 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 19:43
            Myslalam rano - ogladajac zdjecia z walk w Gruzji.....W kontekscie reporterow.....
            Ktos znowu naraza zycie ,zeby przekazac jakas tam 'prawde' crying komus,kto /tak
            naprawde / ma to gdzies.....,albo prawie gdzies....
            Paskudne to wszystko....-ale i TU swiat nie stanal.....
            • exman Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 20:01
              jA ZWODOWAłEM DZISISJ ZE STARYM NASZą łAJBę, MAM KILKA RAN SZARPANYCH ALE CZUJę
              SIę JAK LAS vEGAS, chromolę świat.
              • bella1 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 20:13
                /Widze,Ex,ze Twoj los jest juz w wolaczu wink/....smile
            • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 11.08.08, 17:16
              Belka a nie zastanawia Cie, ze nie tylko narazja zycie,
              ale wrecz traca zycie, zdrowie, rodziny i dobytek ludzie
              tam zyjacy, by jakies NATO czy inna Rosja miala kontrole
              nad danym rejonem swiata - bo mnie to bardziej sklania do myslenia...
              a dziennikarze moga, ale nie musza tam jechac!

              A wiekszosc ludzi i tak ma to gdzies,
              moze nastepnego ranka pomysl o tym...
    • beatrix13 często 09.08.08, 23:26
      śni mi się ,ale to podobno znaczy długowieczność
    • tikki Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 23:35
      O smierci i przemijaniu mysle od kiedy siegam pamiecia - od
      najwczesniejszego dziecinstwa. Zreszta pewnie kazdy tak ma.

      Dosyc mnie uspokoila pewna wrozka, kiedy powiedziala mi "Widze pania
      w bardzo juz podeszlym wieku..." (ma sie rozumiec, mowila o
      PRZYSZLOSCIwink. Postanowilam jej uwierzyc, i zlekcewazylam potem
      namolne molestowania agenta proponujacego wykupienie polisy na
      zycie - bo i po co?smile

      Teraz mysle bardziej o tym, co PO SMIERCI - jest ciekawsze. Smierc
      jawi sie wtedy jako niezbyt przyjemny stan przejsciowy, miedzy tym
      co teraz, a tym, na co w tej chwili pracujemy zeby bylo...
      • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 09.08.08, 23:46
        raczej nie mysle w ten sposób - znaczy nie rozwazam co po...
        ale moze o przemijaniu, o bezsensowmnosci, o przyjemnosciach,
        o tym jak nalezaloby zyc, a jak chcialem, a jak zyje...
        w tym konktekscie o smierci - jako punkcie, ktory uniemozliwia
        jakiekolwiek game over w zyciu!
    • kwint.esencja Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 11.08.08, 10:38
      Owszem myśę, póki mogę, kto mi zagwarantuje ,ze po śmierci bedzie
      można myśleć? Ze wogóle coś bedzie można. Zreszta co za
      sformułowanie,Po śmierci-jest jakieś Po?????
    • sibeliuss Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 11.08.08, 18:19
      Rzadko, nie martwi mnie to.
      • bella1 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 09:58
        .......
        W dzien otwarcia OLimpiady - kupilam z Grzesiem chinskie jedzenie...na
        wynos...Ot,upamietniajac 'osemke'.....,ktora w moim pojeciu - nijak osemka
        byla/wlasna skladnia - bardziej logiczna od 'przyjetej'.../...Grzes myslal i
        myslal...- i nijak /wink/....od Niego nie moglam wydebic stanowiska....,ale
        zjadl...wink....
        Korzystajac z okazji,w "Chinskim Ogrodzie"- zapytalam hostesse- o znaczenie
        'osemki' w Chinach...Odparla,ze jest z Hong Kongu i nie za bardzo wie....Grzes
        sie skulil - jak ten czarniawy na czarnym, z "Twojej Wedrowki",ale nic nie
        powiedzial....
        Na drugi dzien...,zlozylam takie prawie ' kondolencje' Davidowi z Gruzji
        ..Poempatyzowalam troche....A David mi na to,ze ...to nic..."tak jest od
        pietnastu lat"......Codziennie ma kontakt z rodzina...Jest w
        porzadku.....smile...Nie ma o czym mowic....
        Wstaje znowu - i dwoch fotoreporterow mniej....W imie czego?....
        • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 16:55
          a jak wqstajesz ilu przechodniów jest mniej...
          w imie czego.... przechodzenia...
          nie mysl nawet o tym!
    • exman Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 12:59
      "i o śmierć też już nie dbam, po po co mam dbać
      skoro tylu już umarło na świecie
      zanim jeszcze zaczęli się jej bać
      - we mnie strachu przed śmiercią nie znajdziecie"
      • bella1 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 17:34
        Tak mi sie skojarzylo z tym tematem.....
        www.youtube.com/watch?v=J-qB0xxD0Ww
        • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 17:51
          a mi sie tez skojarzyło to tak,
          jak dojechałem, a GPS powiedział... slowami Hołowczyca,
          Dziekuje za wspolna podróz...
          wink)

          a pralka po prostu po odwirowaniu... zamilkla!
          • bella1 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 18:00
            Ale - przeciez- nie na wieki....smile
            Cyklicznosc.....Pralka i nasze zycie maja wiele wspolnego......
            • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 18:04
              z prochu powstales i w proch sie zamienisz -
              pełna cyklicznośc i jeszcze Ziemia sie kreci...

              ----------
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
              Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
              Kleyff)
    • oktomvre Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 18:17
      Umieram kilka razy dziennie.
      Najbardziej lubię ze śmiechu i chyba, mimo wszystko, z nudów.
      Umieram też z niewyspania, ze zmęczenia, ba, nawet z głodu mi się
      zdarza!

      Ogólnie jestem zdrowa jak byk, rzadko choruję, nic przewlekłego
      jeszcze się do mnie nie przyplątało, ale... Zdarzyło się dwa razy,
      że kompletnie straciłam kontrolę nad oddychaniem, pracą serca,
      utrzymaniem równowagi. Potworny lęk, panika. I pytanie: TO JUŻ?
      Jeśli taki stres ma towarzyszyć umieraniu, to dzięki, nic
      przyjemnego wink
      • andreas.007 Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 12.08.08, 18:40
        ja mialem takie odczucia, jak troche zbyt szybko jechalem,
        a sytuacja byla powiedzmy srednio bezpieczna...
        a raz jak popilem zbyt duzo i tracilem przytomnosc,
        bo w ubikacji zobaczylem, ze sikam krwia!
        UMIERALEM naprawde, ale na szczescie zwymiotowalem,
        przypomnialem sobie, ze jadlem buraczki... i wyzdrowialem!
        • exman Re: Myślicie czasami o... ŚMIERCI? 13.08.08, 06:54
          przypomnialem sobie, ze jadlem buraczki... i wyzdrowialem!
          >

          piękne smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja