Nienawidze SIEBIE...

13.08.08, 23:30
normalnie nienawidze siebie, teraz i nienawidze...
Obiecałem sobie w ubiegłym roku, zaznaczylem nawet w kalendarzu,
ustawilem przypomnienia 14-17.08 BIESZCZADZKIE ANIOŁY!
Obiecałem sobie, ze pojade chocby nie wiem co...

A tkwie w tym miescie i nie moge sie ruszyc,
chociaz NIC NIE ROBIE, ale musze byc!

Normalnie rozplakałem sie...
nie mam juz wiellkich marzen, takie male moje mi zostaly,
ot takie BIESSZCZADZKIE ANIOŁY...

Musze jak najszybciej osiagnac ten punkt przelotowy!

Zrywam z moimi dotychczasowymi przyjaciolmi,
zrywam z dotychczasowym zyciem - tak chce!

Pójde spełniac swoje drobne marzenia...
pójde swoja droga!
    • oktomvre Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 00:02
      Nie widziałam w Bieszczadach aniołów. Może ich w ogóle tam nie ma?
      Za to bocianów całe hordy. Wszędzie.
      Bieszczady już nie te same co 20 lat temu. Ale i tak obiecałam sobie
      wrócić, szybciej niż za kolejne 20 lat wink
      • andreas.007 Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 12:48
        nie byłem nigdy w Bieszczadach...
        Anioły mysle, ze tam sa, bo sa wszedzie,
        tylko trzeba chciec je zobaczyc!
    • kwint.esencja Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 13:13
      nie mozesz si ruszyc bo
      1.nie możesz z przyczyn niezaleznych od ciebie
      2.nie mozesz bo ci sie nie chce

      Normalnie sie rozpłakałeś-normalnie, to się użalasz sie nad sobą,a
      jeszcze tak niedawno pisałeś ,ze nie warto wyciagac wniosów z
      własnego postępowania, bo ci z tym dobrze-chyba jednak nie za dobrze.
      Co do chodzenia własna drogą-czyżbys teraz szedł cudzą-tak samo
      idziesz i tak samo bedziesz szedł wlasna drogą,mozesz zmienic
      kierunek i jakośc nawierzchni,ale droga dalej bedzie twoja.
      • andreas.007 Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 13:33
        Źle interpretujesz moje zdanie na temat "racjonalengo myslenia",
        człowiek uczy sie cale zycie i wyciaga wnioski - nawet jak nie chce,
        bo gdy wsadzisz reke i sie oparzysz, to drugi raz nie wsadzisz...
        Natomiast próbowałem Tobie wytlumaczyc,
        ze nie ma "racjonalnego myslenia" - jest myslenie...

        Trzymaja mnie tu przeciagajace sie sprawy biznesowe...
        chcialbym pojechac, nawet myslałem zeby zostawic to,
        ale nie moge, choc sprawy przeciagaja sie nie z mojej winy,
        a choc mógłbym podjac zdecydowana decyzje, to jednak wzgledy,
        ze tak powiem finansowe i ludzkie nie pozwalaja mi...

        Uzalam sie nad soba, jak kazdy czlowiek...
        a na pewno Ci, ktorzy tu pisuja.
        A Ty sie nie uazlasz - twardziel taki?

        Nie mój drogi, to nie jest moja droga.
        Czytasz moje posty i co powiesz,
        ze ja jestem "racjonalnie myslacym" biznesmenem prowadzacym firme?
        To nie jest moja droga, choc akurat nia ide,
        bo zbladzilem w poszukiwaniu swojej drogi...
        • kwint.esencja Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 13:41
          Czy jestem twardziel-trochę-teraz tez jestem tam gdzie nie do końca
          chcę. Inaczej, jestem tam gdzie chcę ale w złym czasie, wolałabym
          podziwiac pięne krajobrazy napawac sie cisza i spokojem-jak
          pozostała częśc rodziny, ale cóz staram sie cieszyc z tego co
          spotyka mnie tu i teraz-szukam dobrych rzeczy w tym co dookoła mnie,
          a nie tam gdzie chciałabym być.I je znajduję.
          Skoro jesteś na jakiejś drodze, nawet wbrew sobie, to siłą rzeczy
          staje sie ona twoją, co nie wyklucza,ze nie trzeba strać się o
          zmany,ale płakax nad soba, o nie, nad sobą nigdy.
          • andreas.007 Re: Nienawidze SIEBIE... 14.08.08, 19:16
            nie zdarzyło sie Tobie jechac w druga strone,
            bo zgubiłes droge - a czy nazwalbys to droga do....

            Kolega tak sie zamotał w Katowicach, ze zamiast do Zakopanego
            jechał do Wrocławia w nocy przejechal sporo kilometrow,
            ale to przeciez nie byla droga prowadzaca tam gdzie chcial jechac!

            Prosze tylko nie bierz ze zbyt wielkim dramatyzmem
            moich slow - żałuje, ze nie ma mnie w Bieszczadach teraz,
            jak uslyszalem ulubiona muzyke, to lza sie zakrecila,
            ale dzis zrobilem bardzo korzystny biznes...

            Nie martw sie o mnie - ja na pewno nie uzalam sie czy placze nad soba
            tak jak Ty to sugerujesz, bo nie mam powodów!

            Jak napisze Tobie, ze jestem glodny i dzis oprocz sniadania
            nic jeszcze nie jadlem - to nie znaczy, ze gloduje!
    • ziege77 głowa do góry i miłego sluchania.. 14.08.08, 14:57
      pl.youtube.com/watch?v=t1-ZicnIpw8pzdr
      • exman Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 14.08.08, 19:59
        Andreas, najlepszym lekarstwem na takiego moralniaka jest wyznaczyć sobie
        najbliższy podobny i cel i szybko go zrealizować. Ja poniewaz mam się w miarę
        spokojnie, pozwoliłwem sobie zakupić trzy piwa i wieczór spędzić w towarzystwie
        zespołu YES, właśnie leci album "Going for the one", co niniejszym czynie
        popijając zimne piwko, pozdrawiam

        b.t.w.
        1. N "anioły" wybrała się ekipa Do Góry Dnem, będzie relacja z pierwszej gęby smile
        2. Link ziege jakoś niczego nie przypomina w klimacie.
        • oktomvre Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 14.08.08, 20:26
          exman napisał:

          > 2. Link ziege jakoś niczego nie przypomina w klimacie.

          czepiasz się
          jak odciąć nieśmiertelne "pzdr" w ogonie, to bardzo nawiązuje
          • exman Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 14.08.08, 20:34
            To magiczne pozdrawiam niektórym nigdy nie potrafi przejść przez klawiaturę a mi
            się jakoś dobrze klei smile
            • oktomvre Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 14.08.08, 21:46
              no właśnie, klei, albo samo dokleja, jak nie przymierzając...

              ja o technicznej stronie linkowania napomknęłam, zupełnie nie
              przeszkadza mi podrawianie jako takie, absolutnie smile
        • andreas.007 Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 15.08.08, 16:06
          tak tylko jak slucham te klimaty, to mnie po prostu trzesie!
          W trójce daja relacje z tego...
          Ta muza to moje klimaty ukochane,
          chcialem tam byc w tym roku, no ale nie moglem...

          Co Tobie bede truł przeciez wiesz SDM...
          • alex-0_0 Re: głowa do góry i miłego sluchania...i czytania 15.08.08, 17:26
            andreas.007 napisał:

            > chcialem tam byc w tym roku, no ale nie moglem...

            Andi smile polepszy Ci się jak przeczytasz ponownie Bridę smile))

        • ziege77 Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 17.08.08, 13:37
          exman napisał:

          >
          >
          >
          > )
          > 2. Link ziege jakoś niczego nie przypomina w klimacie.
          ex czep sie kogos innego moze Okto swietnie wam to wychodzi smile
          pzdr serdecznie i bywajcie zdrowi do widzenia
          • oktomvre Re: głowa do góry i miłego sluchania.. 18.08.08, 13:53
            smile
            jak nie przymierzając... bieszczadzkie błoto smile klei się do
            wszystkiego, Ziege, wiem co mówię, hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja