andreas.007
10.09.08, 18:49
Tak mnie naszła taka nadwymiarowa mysl,
ze nie ma zlych czy dobrych decyzji, sa tylko DECYZJE...
Bo dajmy na to mamy do wyboru byc z Kasia albo z Ania,
wybieramy Kasie i okazuje sie, ze nam sie nie ułozyło,
to nie była zla decyzja ani dobra...
Tak samo z praca czy innymi naszymi decyzjami, wyborami...
Nie mozna przeciez powiedziec, ze wybor naszego miejsca wypoczynku
byl zly, bo sie nudzilismy albo bylo niedobre jedzenie...
był takim a nie innym wyborem i tyle!
Nie wiem w tej chwili jak sformułowac mysl
byscie mnie nie tyle nawet, ale nie zrozumieli zle,
ale byscie mnie w ogóle zrozumieli...

)
nqaszlo mnie to, gdy ogladnąłem dwa filmy jeden po drugim.
jeden to Wehikuł czasu, a drugi to Młodzi gniewni...
Pierwszy o tym, ze nie mozna zmienic przeszlosci,
co ma byc to bedzie i starajmy sie jednak walczyc
o nasze szczescie tu gdzie jestesmy...
Drugi o nauczycieli bialym, ktory postanawia w Harlemie uczyc,
po wielu trudach realizuje swoje marzenie i marzenia uczniow...
I tak mnie naszlo, ze nie ma zlych ani dobrych decyzji...