nietypowa czytelnia :)

12.09.08, 15:29
Zwizytowałam lokal VIS a VIS .... jedzonko jak jedzonko ( hmmmm poza
pizzą którą dostałam z włosem smile ), napoje - wiadomo wink . Napoje
powoduję że bywa się tam gdzie król chadza piechotą. Weszłam i na
ścianie zobaczyłam rameczkę z reklamą ( płynu z zawartością % ).
Reklama w formie pisanej ( forma bardzo mi bliska ) zrobionej a'la
opis transfuzji smile).... No to sobie poczytałam.
Hmmmmmm..... no w kibleku to jeszcze nie czytałam smile
Kiedyś musi być ten pierwszy raz smile
    • alex-0_0 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 15:32
      Powrót do stolika ( po długiej nieobecności ) spowodował serię
      pytań - gdzie co i jak...... No i rozwiązałam worek różności smile
      OMG .... gdzie Ci ludzie czytają smile)
      • bella1 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:26
        Ogolnie znana rozrywka z dawniejszych lat - bylo czytanie napisow na drzwiach
        toalet.....Od wewnatrz....Kiedys ,z kolezanka, zatelefonowalysmy do takiego
        autora /numer podany na drzwiach/.....Ucielysmy sobie polgodzinna rozmowe z
        calkiem fajnym gosciem....Ale zaproszenia do blizszego poznania nie przyjelysmy....
        ....Normalka jest widok ksiazek ,gazet,albumow w lazience.....
        Jak sie 'gnije' wink w wannie dwie godziny -to cos trzeba robic.....
        Najbardziej zadziwia mnie 'czytelnia' przed wejsciem do pracy.....Czesto widze
        tam ludzi/w kolko tych samych/,ktorzy sprawiaja wrazenie,ze z wielka uwaga
        czytaja....Instrukcje - jak zachowac sie podczas wypadku,podstawy CPR,co oznacza
        molestowanie seksualne,jak walczyc z dyskryminacja rasowa,na czym polega ' green
        plan' ....etc....
        Nie,ze uwazam,ze zle robia,ze czytaja..... -ale zastanawiam sie - ile razy mozna
        czytac ..wink
        Chyba,ze im chodzi o zrobienie dobrego wrazenia....,bo -wprawdzie nie pracuja w
        tamtej chwili,ale sa zajeci.....
        • alex-0_0 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:36
          ja generalnie wyznaję że trzeba czytać gdzie się da!! sama
          potrafiłam czytać w wannie godzinami ( teraz ma prysznic sad ) ale
          ludziska naprawdę potrafią czytać w takich miejscach że nie
          uwierzysz smile

          no co można powiedzieć o kolesiu który czyta prowadząc samochód ?!?
          • bella1 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:41
            Rozumiem,ze koles czyta znaki i instrukcje dotyczace jazdy....winkTez tak robie
            /czasami wink/.....
            • bella1 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:43
              Czytajacy gazete,jadacy na rowerze - bez trzymanki - to staly element naszego
              miasteczka.....Nie widzialam,co on robi na stopach,ktorych jest od
              groma....Musze podpatrzyc.....
            • alex-0_0 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:46
              bella1 napisała:

              > Rozumiem,ze koles czyta znaki i instrukcje dotyczace jazdy....wink
              Tez tak robie
              > /czasami wink/.....


              a skąd! Stwierdził że dzięki tej metodzie w tydzień przeczytał
              Potęgę podświadomości .......
          • andreas.007 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:44
            ja mam niestety taka wade - nie chce czytac powiedzmy ksiazki
            ot tak na kolanie - musze do tego sie przygotowac,
            albowiem czytajac staram sie nie pominac ani jednego słowka
            czy skojarzenia, ktorego mógłbym nie skojarzyc...

            Pragnałbym przeczytac dokladnie to wszystko,
            co autor chcial napisac, a moze nawet wiecej...
            zapamietac i pamietac... co wazniejsze dla mnie mysli czy slowa.
            • alex-0_0 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:48
              ja też tak mam Andy... no może czasami coś lekkiego do pociągu czy w
              kolekę w urzędzie lub przychodni ( ot, np. Chmielewska " wszystko
              czerwone" ) ale Coelho czy Eco to już na spokojnie w domciu z kotem
              na kolanach
              • bella1 Re: nietypowa czytelnia :) 12.09.08, 17:53
                Ja to roznie.....Na kilka ksiazek lece.....Jedno zostaje,drugie wylatuje w
                momencie odlozenia ksiazki do kufra....Z Coelho bylo roznie.....Po
                zafascynowaniu sie -wpadlam w przekonanie,ze facet - piszac - ma przed soba
                rozlozona "Ksiege Cytatow"..... i stara sie jak najwiecej jej uzywac.....W jakis
                taki naiwny sposob....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja