Odkrywam przed Wami moja prawdziwa twarz...

25.09.08, 16:56
pl.youtube.com/watch?v=W5bcjNSVNyU&feature=related
    • alex-0_0 Re: Odkrywam przed Wami moja prawdziwa twarz... 25.09.08, 17:18
      smile .... niezła z Ciebie laska Andy ..... wink
    • andreas.007 teraz na serio... 25.09.08, 22:18
      pl.youtube.com/watch?v=egljn3xXpsE&feature=related
      jakos tam mnie gryzie ta przepaśc miedzy mna a mną
      mam ochote skoczyc w nia, bo tak krąże nad skrajem...
      Lubie tak czasami skoczyc - leciec, az do wyłzawienia,
      az do wykrzyczenia, az do samego dna - poczuc, ze spadłem na pysk,
      poczuc, ze leciałem, poczuc, ze ZYJE... jeszcze!


      Moze w sobote... wink)

      Jest nowwa plyta Marii Peszek - dobra okazja...
      • andreas.007 Re: teraz na serio... 25.09.08, 22:22
        tez tak potrzebujecie sie wytarzac w błocie...
        tak zeby wszystko tak bolało, ze az bólu nie czuc...
        zeby odkryc w sobie ten inny świat... fałszywy czy prawdziwy...

        Rety jak dawno, jak dawno,,,,
        az drga we mnie wszystko, czuje to!

        czuje bardzo blisko, ta czestotliwosc,
        wystarczy dotknac, by zagrało we mnie nute, ktorej potrzebuje!

        zaczynam sie bac i juz sie ciesze...
        musze tak zadrgac jak nigdy!
        • andreas.007 Re: teraz na serio... 25.09.08, 22:36
          Tak jutro rano dokoncze Bride - kilka kartek,
          zostawilem sobie, na specjalny dzien, bo czuje,
          ze puenta bedzie dla mnie wazna...

          Kupie Peszek.... i zasłucham sie!
          Poddam sie drganiu, najwyzszym wibracjom osiagalnym mi!

          czeka na mnie plazma Wszechswiata
          by mi przekazac czesc swojej prawdy,
          nie wszystko, bo droga ktora idziemy jest nasza prawda
          innej nie jestesmy w stanie pojac...

          pl.youtube.com/watch?v=egljn3xXpsE&feature=related
          • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 06:36
            Zastanawiam sie.....Jak Andy taki temat rzuca - to,czy ja moge o Nim,czy
            powinnam zaniemowic.....
            Wiem,ze juz piosenka byla...Ale dzisiaj sie skupie / ale slowo /, tylko na
            refrenie.....:]
            www.youtube.com/watch?v=r1fEXnonEwA
            • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 06:43
              Oczywiscie,ze mozesz.
              Kazdy moze.
              Piosenek/muzyki/ nigdy dosyc.
              • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 06:55
                Ale to nie o piosence - to o Andreasie..../nicku/....
                • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:02
                  To nie ma znaczenia.
                  Mozna bajdurzyc o wszystkim
                  i o kazdym.Wolnosc slowa i wyznania i orientacji
                  sekeualnej i wygladu i i i...
                  Aby z sensem.
                  • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:08
                    Nie wiem,czy sledzisz....,ale to nie takie proste.
                    Ale odwaze sie - jako walkiria.....
                    Andy sie zapil troche dzisiaj.....Tzn.Wczoraj.....
                    • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:12
                      Przyznam sie tez do czegos innego - jak mam przebrnac przez
                      niebo,morze,piasek....,a zaraz potem gasnica - to mnie cos trafia.....
                      Po 'grzyba' ten obrazek w tym forum?
                      Ze niby cos poruszy?smile
                      • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:20
                        To szczegol.Skupmy sie na tresci.
                        Moze sa tacy, ktorym to sie pdoba?
                    • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:16
                      Przyznaje,ze ostatnio nie sledze.
                      Ale czytalem,ze teraz mozna.
                      Bez ograniczen.
                      Nie widze w tym nic zlego.
                      Mozna bajdurzyc, mozna pic.
                      A moze piliscie razem skoro masz takie informacje?
                      • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:25
                        Wirtualnie sie znamy....:].I tylko na tej podstawie wysuwam wnioski....
                        Ale wyczuwam,ze jest znowu 'dol'....
                        /mam prawo /....Zmiana tematu.... -
                        Powiedz mi.....,co wynika z 'zoltego kolka z wyrastajacymi skrzydelkami,ktore
                        sie ruszaja"...?
                        Jest w tym jakis sens?
                        Moze ja cos przeskoczylam....
                        Ale ,czy zgrabnie to ujme,jak napisze - ze to niedosyt gadzetow?
                        • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:29
                          To nadazanie za postepem, moda.
                          Nie zawsze musi nam sie podobac.
                          Poza tym to mozna przeciez zmienic.
                        • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:31
                          ....Mysle,ze Andy nie zartowal ze swoja dewiza zyciowa.....
                          • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:38
                            Jaka moda...?.Przeciez to infantylizm najwyzszych lotow....
                            O.K.....- piszemy o pierdolach,ale nie mamy zamiaru dawac sobie metki '
                            kretyn"...wink...A to 'zolte " to przeciez metka....
                            • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:45
                              Moze i prawda.
                              Sa 3 prawdy:
                              tyz orawda
                              swieta prawda
                              gowno prawda
                          • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:39
                            Trzeba zapytac Jego.
                            • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:43
                              Nie wiem z jakiego powodu - ale czuje sie silniejsza ....A zarazem....
                              Chce cos obronic - i wiem,ze nie da rady....
                              • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:46
                                Mierz sily na zamiary
                                • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:49
                                  2:00..../noc/ - pobiegam.../ w realu/......
                                • nachalny14 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:50
                                  Uczciwie musze przyznac,
                                  ze mnie to rozprasza.
                                  Dobra tresc nie potrzebuje kolorow.
                                  • bella1 Re: teraz na serio... 26.09.08, 07:57
                                    To jest 'nas' trzech.....:}
    • andreas.007 Belka ani nie zapiłem, anie nie miałem doła 26.09.08, 10:41
      Belka wkurza mnie rezczywiscie próba interpretacji Twojej
      moich stanów odmiennych, bo nie jest prawdziwa...
      to jakby pilot wykonywał akrobacje zwane beczka,
      a ktos by interpretował, ze pilot stracił panowanie nad samolotem,
      bo moze zasłabł albo pijany...

      Nie wypiłem ani jednego mililitra alkoholu,
      ani nie miałem doła... lubie po prostu pod wpływem muzyki
      wpaść w taka "beczke" emocjonalna i sie tak zakrecic...bezpiecznie.

      Bywa - przyznaje, ze wtedy dodaje wibracji alkoholem,
      ale wczoraj nie chciałem i nie musialem,
      nie było tez do tego zadnych powodów typu dół,
      bo wierz czy nie - wczorajszy dzien mialem wyjatkowo udany,
      wiele spraw załatwiłem bardzo pozytywnie i szybko...


      Tak działa na mnie muzyka...

      Czy Ty tak nie masz?
      Czy musisz wspomagac sie alkoholem czy czyms?

      Co do fotki tej gasnicy, to ona jest z tego powodu,
      ze jeszcze nie siadłem i nie przeanalizowałem,
      jak poprawnie nalezy zrobic zapis, by wstawic inny obrazek,
      a ten zapis zmałpowałem od Esmy, a wiec nie jest to
      taki do konca mój wybór estetyczny... choc to mojego autorstwa fotka.
      Z tych kotków czy innych ten mi najbardziej pasował...

      Zobacz Belka jak Twoja interpretacja - nawet tego obrazka
      jest zblizona do interpretacji laika patrzacego na akrobacje...
      aczkolwiek moze sie zdarzyc, ze ktos zinterpretuje lot,
      jako doskonała i ryzykowna akrobacje, a to bedzie po prostu
      efekt utraty panowania nad drążkami... wink

      Wiesz juz wszystko - mozemy pogadac wiec o wibracjach,
      o nadawaniu czestotliwosci drgan czastkom duszy...
      Masz tak?

      Ja to uwielbiam, uwielbiam takie stany...
      az sie trzęse, ze pod wplywem Marii Peszek,
      no gdybym sie zawiódł, to moze ARCHIVE czy LINKIN PARK
      znowu osiagne ten odmienny stan swiadomosci,
      ale moze wspomoge sie alkoholem... wink

      Masz taka swoja muzyke, ktora wprowadza sie w taki stan,
      mnie muzyka hipnotyzuje....
      • oktomvre Re: Belka ani nie zapiłem, anie nie miałem doła 26.09.08, 11:29
        Ten typ tak ma /mnóstwo jest takich ludzi, Bella, bez urazy/ -
        znaczy skłonność do analizowania, przetwarzania i przepuszczania
        przez swoje filtry. Np ex przelatuje jak piasek przez sitko, trafia
        wprost do ulubionego wiaderka, Ty się osadzasz i w Tobie gmera się
        patykiem smile Tak to widzę. W końcu mam prawo do własnej
        interpretacji "tematu" smile Jak i własnej interpretacji gaśnicy,
        której zadaniem jest GASZENIE, może być morza, choć ono akurat wg
        mnie bardziej za tło tu robi.
        • andreas.007 Re: Belka ani nie zapiłem, anie nie miałem doła 26.09.08, 12:17
          Tak sa osoby, które lubieja analizowac innych,
          a sa którzy chca siebie zrozumiec i odczytac...
          Ja z Belka zapewne nalezymy do tych grup.

          Co do gasnicy, to ma swoja wymowe - nie powiem,
          moze nawet jakas surrealistyczna, ta wolnośc morza,
          zarazem bezkres i gasnica, która ma gascic, ale przeciez
          nie ugasimy morza...

          Niegdys na Famie był Niemiec z takimi akcjami roznymi,
          pamietam go bardzo dobrze, bo na obcietej na łyso głowie
          przyklejał takie małe figurki - drzewko, studnia...
          codziennie inna, a zrobił taki happenig na plazy... płonace morze!

          Zaczał od spalenia kosza do opalania na plazy,
          potem biegł do morza z plonaca pochodnia i zapalił morze...
          organizatorzy Famy mieli problem, bo wtedy benzyna była na kartki.
          Ale dyrektorem chyba wtedy był szef warszawskiej Stodoły,
          to poradził sobie...
          • bella1 Re: Belka ani nie zapiłem, anie nie miałem doła 26.09.08, 21:06
            Podoba mi sie to - jak zareagowales na moj wpis.....

            • bella1 Re: Belka ani nie zapiłem, anie nie miałem doła 26.09.08, 22:20
              Musze,ale to musze sie pochwalic.....
              Przeszlam wczoraj 9 kilometrow w 1,5 godziny..../z tego - biegu - bylo piec
              minut- ale to nic.....nastepnym razem/.....
              I taki fajny moment - kiedy juz zastanawialam sie ,ze powinnam sie poddac i
              usiasc - zmeczona jak jasna cholera - spadl ogromniasty deszcz....
              I -jakby- zabral to cale moje zmeczenie....Zdjelam jednego buta -bo mnie
              obcieral....,pozniej drugiego - zeby nie zaczal obcierac ;]....
              Pod krotka rynna stanelam i udawalam,ze to wodospad...../wiem,wiem - taka woda
              to syf,ale nie umialam odmowic/.....
              Noc jest najlepsza do usportowiania sie i do 'mocniejszych' wrazen....
              Pieknie bylo......

Inne wątki na temat:
Pełna wersja