odkryłem ze zgrozą...

01.10.08, 14:12
odkryłem ze zgroza, ze mam chwytne konczyny dolne,
bez problemu łapie banana i go obieram,
spokojnie wisząc na framudze drzwi...

W tej chwili powoli opanowuje operowanie w tej pozycji
klawiatura notebooka.... dokad ja zmierzam...
wracam do korzeni?

;D
    • alex-0_0 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 14:21
      andreas.007 napisał:

      .... dokad ja zmierzam...



      do lasu wink

      • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 14:26
        ciekawym czy bym potrafił znaleźć trufle...
        podobno dziki potrafia po zapachu je odnaleźć.
        • alex-0_0 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 14:34
          hmmm..... masz szeroki wachlarz "identyfikacji" wink ..... najpierw
          małpka, teraz dzik ..... shock confused jak dojdziesz do kota - daj
          znać big_grin ..... lubię kotki wink
          • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 14:52
            no tu musze Ciebie, Groszku, rozczarować...
            ja jestem z natury pies!

            Psy mnie rozumieja, szanuja i powazaja...
            zreszta wzajemnie - nie wiem skad to,
            pewnie to moja natura jakas druga psa...
            • alex-0_0 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 15:03
              andreas.007 napisał:

              > no tu musze Ciebie, Groszku, rozczarować...
              > ja jestem z natury pies!

              a jakiej rasy? Dupelek? a może Łyżew ? wink

              • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 15:12
                raczej czuje sie owczarkiem niemieckim podpalanym,
                a nawet WILCZUREM, tak wilczurem...
                • alex-0_0 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 15:17
                  no to kiepsko cry wolę bernardyny smile

                  Hmmm..... wilczur ..... tosz to trza na smyczy Cię prowadzać! big_grin i
                  kaganiec by się jakiś zdał na pyszczek smile
                • beatrix13 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 21:44
                  miałam kiedyś kochanego wilczurka,
                  ale oporny na tresurę był, to ją zarzuciłam, dawałm mu się
                  wyprowadzać na spacery o dziwnych porach, z reguły po północy
                  • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 23:38
                    żadnego z moich owczarków nie szkolilem,
                    a zachowywaly sie jak szkolone!
                    To bardzo inteligentne psy.
          • jola_iza Re: odkryłem ze zgrozą... 07.10.08, 07:03
            Lubisz kotki??
            takie kotki?
    • getiton Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 15:02
      .... dokąd ja zmierzam...
      nigdzie nie zmierzasz, zaraz przyjdzie dozorca i wypędzi cię na dwór bo klatkę
      trzeba wymyć.
      • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 15:10
        TEGO WŁASNIE SIE OBAWIAM, WŁASNIE TEGO...
        bałem sie to wypowiedziec!
        wink

        Teraz rozumiem, bo spie na podłodze i tam tez rzucaja mi pozywienie
        wczoraj znalazłem bombonierke Liqueur Chocolate.
        • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 02.10.08, 16:55
          ale\czemu w mojej klatce jest nootebook?
    • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 19:20
      sa takie mysli, których nie potrafie ubrac w słowa...

      Nie wiem, jak to przekazac innym, by czuli wlasnie to co ja,
      uciekam wtedy w siebie, bo boje sie, ze nikt nie zrozumie.

      Sa takie dzwieki, ktore graja na najczulszych moich emocjach,
      delikatnie wibruja, narastaja, najpierw sa tylko takim pragnieniem,
      jakims czegos nie wiem - sam nie rozumiem,
      potem staja sie tym czym wiem, ze sa we mnie i drgaja,
      az wreszcie staja sie mna...

      Wlasnie znowu slucham Radiohead Everything... - to jest to!

      Szkoda, ze nie umiem grac - moze wtedy bym to zwerbalizował
      wlasnie dzwiekami - moze wtedy bym wreszcie to z siebie wyrzucil.
      A tak to tłucze sie we mnie co jakis czas burzac mój
      pragmatyczny sposób na zycie...

      Kiedys na studiach siadałem do pianina i dawalem upust
      swoim emocjom - teraz slysze podobne dzwieki...

      Nie macie takiej potrzeby czasami wypowiedzenia siebie,
      nie boli to Was - ja nie zabilem tego dziecka w sobie...
      ono jest i zyje i czasami mna kieruje!

      Słysze go zawsze, ale nie zawsze słucham...

      Jestesmy wiezniami nie siebie, ale zakladnikami innych.

      Naprawde mamy skonczyc swoj zywot nigdy nie bedac takim
      jakim zawsze chcielismy byc, nie dajac sobie szansy!

      Rodzimy sie po to by byc szczesliwi przeciez...

      Moze powinnismy wrócic na drzewo...
      od nowa wyrobic sobie chwytne konczyny,
      wejsc na drzewo, jesc banany i spróbowac jeszcze raz
      zejsc na ziemie...

      Przeciez, gdyby Bóg nie chcial by Ewa i Adam spróbowali
      owocu z zakazanego drzewa, to by o tym drzewie nie mówił...

      Moze kazdy na swoj sposób musi wrocic...
      by zrozumiec po co tu sie znalazł...
      a przynajmniej tak jakos tylko poczuł... bez zrozumienia...


      *Nic nie piłem. wink
      • exman Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 21:25
        Nie mam tego problemu, wczoraj w ciągu 10 minut skomponowałem zajebistą piosenką.
        • andreas.007 Re: odkryłem ze zgrozą... 01.10.08, 23:52
          to ja Tobie zazdroszcze...
          bo mi to obieranie banana wiszac na framudze idzie ciężko...
          a musze wrocic do korzeni!

          Jednak co to znaczy kultura i cywilizacja...

          wink

          Gratuluje. Dajesz swoje utwory na youtube?
    • andreas.007 potrafie juz siedziec godzinami i nic nie robic! 07.10.08, 00:08

      • bella1 Re: potrafie juz siedziec godzinami i nic nie rob 07.10.08, 05:20
        Wygodnie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja