na wieczór

10.10.08, 20:02
książka i sałatka ( brokuły z fetą i sosem czosnkowym ) ..... żyć nie umierać big_grin
    • alex-0_0 Re: na wieczór 10.10.08, 21:12
      i do tego DJ TIESTO smile
      • beatrix13 Re: na wieczór 10.10.08, 22:06
        do stringów?smile
        • andreas.007 Re: na wieczór 11.10.08, 01:23
          a mi tak przypadkiem po fitness wyszły dwie finlandie...
          Tez dobrze, a zycie toczy sie...
          Dzis mialem paskudny dzien. a taka piekne slonce bylo...
          załamka, mam dosc wszystkich...

          Poradze sobie sam... nie potrzebuje nikogo, nikogo...

          Jestem samowystarczalny...
          • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 01:49
            Luli,Andy....luli....
            Andy bez koszuli
            A koteczka w lesie
            Koszuleczke niesie....
            ...........
            Dopiero teraz sobie zdalam sprawe,ze ta kolysanka jest glupia...
            Kiedys miala sens wink
            • andreas.007 Re: na wieczór 11.10.08, 01:59
              luli luli na podłodze
              Johny mówi fucking mind
              Scotland is the best island
              i nikogo nie potrzebuje...
              Filadelfia z cola... i tatar
              • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 02:01
                Skrobany,czy podrobka puszczona przez maszynke?...
                Ten tatar...
              • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 02:04
                A to z Cola - to ser bialy?
                Oryginalnie zestawiasz...wink
                • andreas.007 Re: na wieczór 11.10.08, 02:11
                  Bella, nic nie jest prawdziwe - tylko MY!

                  Dzis piłem ze znamienitym zawodowym trenerem golfa...

                  Ale to nie jest wazne... wazne jest zeby byc szczesliwym.
                  ja chce byc szczsliwym, ale dzisiejszy dzien skladam do reklamacji!

                  Jakos soe zlozylo, ze spotkalo mnie kilka przykrosci osobistych,
                  a tak byc nie moze...

                  Jutro sie upije... to jest pewnik...

                  Musze wyjechec w te góry - czyt nikt tego nie rozumie!
                  A TU CIAGLE COS, jakas dostawa, jakaKIES SRANIE W BANIE,
                  jam usze wyjechac w te gory... a vcena moze byc wysoka...
                  Nie chcialbym sam, ale wyjdzie ze SAMOTNIE WYJADE...
                  Bela, finlandia . ruska wodka, tatar...
                  • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 02:17
                    Znamienity - powiadasz.....Jestes pewny-ze to nie alkohol zmienil patrzenie na
                    trenera?....
                    Moze to tak - jak z 'babcia klozetowa"?
                    • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 02:52
                      Sporo niekonsekwencji - dlaczego 'ruska"?
                      • nachalny14 Re: na wieczór 11.10.08, 03:12
                        Belka czepiasz sie.Wazne,ze wodka.
                        W dobie globalizmu narodowosc traci na znaczeniu,
                        a tym bardziej po trzecim toascie.
                        To jest tak:pijem,az oslepniem,
                        a jak oslepniem,to dalej pijem 'poomacku'.
                        • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 03:18
                          Tez tak miewasz?
                          Czepiam sie z paru powodow....Rodzinie nie odbieram sukcesu krajowego i ... taka
                          moja rola ...;]
                          • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 03:20
                            A tatar skrobany - to zaslyszane w mediach wink - ale sie pochwalilam,ze umiem
                            sluchac.....
                            • nachalny14 Re: na wieczór 11.10.08, 03:25
                              Najwazniejsze jest towarzystwo.
                              Wtedy tatar moze byc mielony,
                              a zabawa i tak bedzie dobra.
                              • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 03:28
                                Masz na mysli - dobre towarzystwo?.../czy dobrane ?/
                                Na czym to polega w/g Ciebie?
                                Kazdy ma inne kryteria.....
                                • nachalny14 Re: na wieczór 11.10.08, 03:33
                                  Dobre nie koniecznie musi byc dobrane.
                                  Natomiast dobrane jest zawsze dobre.
                                  Nie pije z tym kogo nie lubie.
                                  Mam na mysli towarzystwo dobrane
                                  przeze mnie.
                                  • bella1 Re: na wieczór 11.10.08, 03:50
                                    www.youtube.com/watch?v=x-Qbd8gngpY&feature=related
                                    wink
                  • alex-0_0 Re: na wieczór 11.10.08, 14:47
                    andreas.007 napisał:
                    Nie chcialbym sam, ale wyjdzie ze SAMOTNIE WYJADE...

                    co za zmiana? Przeciez Andy cały czas tu prawisz że chcesz być sam....... a tu problem bo Dama Cie wystawia ???????
                    Może się czepiam ale to pewna niekonsekwencja ......

                    > Dzis piłem ze znamienitym zawodowym trenerem golfa..

                    w piątek był na regionalnej niemal cały program o golfie i jakiś zawodach w Binowie chyba. O golfie i jego podtawach opowiadał Pan Dyrektor tegoż pola golfowego ......
                    • andreas.007 Re: na wieczór 11.10.08, 15:32
                      no bo wczoraj byl taki wieczorek golfowy...dzis finaly!

                      Wlasnie mnie zaczepili i zaciagneli na drobna wódeczke.

                      Ciekawe jak im poszła gra, bo ja nie musialem grac dzis...
                      • alex-0_0 Re: na wieczór 11.10.08, 15:57
                        co to znaczy: nie musiałem dziś grać? to są do tego jakieś eliminacje i pula co wchodzi bez kolejki?
        • alex-0_0 Re: na wieczór 11.10.08, 14:22
          beatrix13 napisała:

          > do stringów?smile
          >
          >
          wink wieczorkiem to juz nic wink
Pełna wersja