maksyma taka łazi za mną....

22.10.08, 10:04
maksyma taka łazi za mna ... i nie wiem.....

Lepsza kropla miłości niż ocean mądrości

no i nie wiem .....
prawda czy fałsz?


nijak mi nie wychodzi sad
    • exman Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 10:09
      Konkretnie chodzi ci o niezobowiązujące bzykanko ?
      • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 10:57
        exman napisał:

        > Konkretnie chodzi ci o niezobowiązujące bzykanko ?

        big_grin ....
        a z tej perspektywy na to nie spojrzałam wink
    • esmeralda_2 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 10:20
      a może jest ta maksyma wyrwana z kontekstu i dlatego
      Lepsza kropla miłości niż ocean mądrości
      • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 10:59
        esmeralda_2 napisała:

        > a może jest ta maksyma wyrwana z kontekstu i dlatego
        > Lepsza kropla miłości niż ocean mądrości


        znalazłam ją w maksymach i dręczy mnie kuźwa od 2 dni....
        i nie potrafię się ustosunkować wink
        • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:08
          madrośc nie da nam szczescia,
          a miłosc nas uszczesliwi... a te chwile pamietamy.
          A czy wolisz byc madrym czy szczesliwym?

          Kropla milosci czyni nas czlowiekiem, widzimy w innym czlowieka,
          a ocean madrosci najczesciej czyni z czlowieka zaborce
          innego czlowieka, ktorego chce sobie podporzadkowac...
          • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:18
            sugerujesz że osoba prawdziwie mądra jest zaborcza?
            nie sądzę. Jesli naprawdę jest człowiekiem mądrym to wie że nie może
            sobie niczego i nikogo zawłaszczyć ....

            nie zawsze Andy miłość uszczęśliwia. A jeśli jest to miłość bez
            wzajemności?
            Co taka miłość daje? ból i cierpienie.
            • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:36
              mówi sie o oceanie madrosci, a ten rozumiem globalnie,
              madrośc stworzyła bombe atomowa i bron masowego razenia,
              a miłość czyni dwoje ludzi szczesliwymi!

              Miłość jest z wzajemnoscia, a jednostronne uczucie
              nie nazwalbym miloscia, moze kochaniem...
              powiedzialbym wtedy, ze on kocha ja, a ona go nie...
              ale na pewno nie powiem, ze jest miedzy nimi milosc!
              • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:41
                Kochany. Miłość była przyczyną wojny Trojańskiej..... więc .....
                • getiton Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:48
                  Coś sobie przypominam, to było tak ,że jedni zrobili w konia
                  drugich, dobrze pamiętam ?
                  • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:53
                    getiton napisał:

                    > Coś sobie przypominam, to było tak ,że jedni zrobili w konia
                    > drugich, dobrze pamiętam ?


                    zanim zaczęli się robić w konia wink to jeden facet
                    drugiemu "dmuchnął" Laskę ( dosłownie i w przenośni wink )
                    że niby ją pokochał i dlatego dmuchnął ....
                    • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:20
                      to nie była miłość...
                      to jest miłość
                      pl.youtube.com/watch?v=ms5OzdYLDq0
                      • andreas.007 czy to jest kochanie 22.10.08, 12:22
                        pl.youtube.com/watch?v=krksWron54w&feature=related
    • kwint.esencja Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 11:59
      Masz błędne przekonanie,ze miłość od razu wyklucza mądrość. Czymże jest mądrość
      bez miłości.....ale sama miłość bez mądrości???? Mi szczęścia by nie dała, ale
      może w swojej głupocie bym tego nie czuła.
      • getiton Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:15
        Gdybym też miał dar prorokowania
        i znał wszystkie tajemnice,
        i posiadał wszelką wiedzę,
        i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
        a miłości bym nie miał,
        byłbym niczym.


        no comments, w liście do Koryntian to było zdaje się ...
        • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:23
          madrośc bez miłosci jest NICZEM...


          Tak zgadzam sie w pełni i zupełnosci,
          bo czymze jest madrosc i po co jest, jak nie ma milosci!
          • ziege77 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:34
            św. Paweł
            "Hymn o miłości"

            Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
            a miłości bym nie miał,
            stałbym się jak miedź brzęcząca
            albo cymbał brzmiący.
            Gdybym też miał dar prorokowania
            i znał wszystkie tajemnice,
            i posiadał wszelką wiedzę,
            i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił,
            a miłości bym nie miał,
            byłbym niczym.
            I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętnośc moją,
            a ciało wystawił na spalenie,
            lecz miłości bym nie miał,
            nic bym nie zyskał.
            Miłośc cierpliwa jest,
            łaskawa jest.
            Miłośc nie zazdrości,
            nie szuka poklasku,
            nie unosi się pychą;
            nie dopuszcza się bezwstydu,
            nie szuka swego,
            nie unosi się gniewem,
            nie pamięta złego;
            nie cieszy się z niesprawiedliwości,
            lecz współweseli się z prawdą.
            Wszystko znosi,
            wszystkiemu wierzy,
            we wszystkim pokłada nadzieję,
            wszystko przetrzyma.
            Miłośc nigdy nie ustaje[...].
            Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłośc-te trzy:
            z nich zaś największa jest miłośc.
          • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:38
            andreas.007 napisał:

            > madrośc bez miłosci jest NICZEM...
            >


            dowód poproszę!
      • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 12:54
        kwint.esencja napisała:

        > Masz błędne przekonanie,ze miłość od razu wyklucza mądrość. Czymże
        jest mądrość
        > bez miłości.....ale sama miłość bez mądrości???? Mi szczęścia by
        nie dała, ale
        > może w swojej głupocie bym tego nie czuła.


        dlatego się czepiam tej maxymy. Nic nie chce mi wyjść jednoznacznie.
        Zawsze wyłazi że powinno być w parze. A maxyma wyraźnie mówi: że
        miłośc lepsza od mądrości.
        No, nie czuję się przekonana. Co więcej... jakoś tak bliżej mi do
        opowiedzenia się za mądrością .....


        Dlatego szukam - może jest ktoś kto mi udwodni, że jestem w błedzie.
        czemu nie, mogę być - nie umrę od tego że powiem: myliłam się!
        Tylko niech mnie kto przekona kuźwa!

        No spać przez to draństwo nie mogę. Wlazło w głowę i świdruje!!

        Kurna... a mówiłam że nie powinnam z oddziału na przepustkę
        wychodzić smile
        • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 13:09
          bo człowiek dazy do szczescia...
          a to moze osiagnac przez miłosc, a nie przez madrość!
          • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 13:26
            andreas.007 napisał:

            > bo człowiek dazy do szczescia...
            > a to moze osiagnac przez miłosc, a nie przez madrość!
            >
            Twoim zdaniem mądrość szczęscia nie daje?
            to po cholerę czytasz, uczysz się, rozwijasz zawodowo, dyskutujesz,
            zarabiasz pieniądze, kupujesz auta, robisz fotki zabytkom, chcesz
            jechać w góry itd?- to wszystko wszak Cię rozwia i czyni
            mądrzejszym wink

            skoro miłość jest ważniejsza to się zakochaj, zamieszkaj z ukochaną
            i miej dobra doczesne i intelektualne w dupie smile

            nie czepiam się Andy Ciebie personalnie tylko czepaim się
            argumentów smile
            • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 13:34
              co ma wspoonego madrosc i auto czy wyjazd w góry?
              Co maja wspolnego z madroscia pieniadze, fotografowanie...
              ba powiem wiecej co ma wspolnego z madroscia praca zawodowa?

              Dobra doczesne nie maja nic wspolnego z madroscia,
              bo powinnas wiedziec, ze prawdziwi madrzy ludzie
              mieli to za nic...


              mnich szedł przez wioske, a za nim gonił jakis wiesniak i krzyczał,
              by ten dał mu kamien...
              Mnich zapytał o co chodzi?
              Wiesniak wyjasnił, ze sniło mu sie, ze przez wioske bedzie szedł
              mnich
              i ze da mu jakis kamień i ze bedzie bogaty bardzo od tego czasu!

              Mnich pogrzebał w worku i wyjął wieeeelki diament i powiedział,
              ze znalazł go w lesie, ale nie potrzebuje, to moze go oddac!

              Wiesniak uradowany poleciał do domu z diamentem wielkiej wartosci!

              Nazajutrz rano jednak odnalazł mnicha... oddał mu diament
              i powiedział, ze nie spał cała noc i nie chce tego kamienia,
              ale chce miec takie bogactwo... by mógł taki kamień oddac bez zalu!

              Co wiec jest bogactwem naszym... CO CO CO CO...

              Czy te kamienie drogocenne nie sciągaja nas na dno...
              w czeluscie, gdzie sie gubimy... im wiecej diamentów tym trudniej
              o szczescie prawdziwe....

              To juz było tu na forum...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44789&w=65968316&a=65968316
              • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 13:47
                andreas.007 napisał:

                > co ma wspoonego madrosc i auto czy wyjazd w góry?
                > Co maja wspolnego z madroscia pieniadze, fotografowanie...
                > ba powiem wiecej co ma wspolnego z madroscia praca zawodowa?
                >
                > Dobra doczesne nie maja nic wspolnego z madroscia,
                > bo powinnas wiedziec, ze prawdziwi madrzy ludzie
                > mieli to za nic...

                to zdobywanie doświadczeń a to jeden z elementów uczenia się a więc
                nabywania mądrości ( generalizują rzecz jasna wink )

                historia o mnichu nader interesująca i pouczająca, tym bardziej że
                nie przepadam za kamieniami szlachetnymi (no z 3 malutkimi
                wyjątkami, aczkolwiek posiadać bym nie chciała)

                tylko znowu się czepię:
                gdzie tu dowód, że miłość lepsza od mądrości?




                P.S.
                wiem, że jestem upierdliwa ale w piątek mi przejdzie - zaleję się w
                trupa i będzie git smile
                • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:02
                  madrosc nie ma nic wspolnego z dobrami doczesnymi,
                  a nawet zaryzykuje stwierdzenie, ze ma malo wspolnego
                  z nauka i uczeniem sie...

                  Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha.
                  Zaś głupiec jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał.

                  Paulo Coelho
                  • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:21
                    andreas.007 napisał:

                    >
                    > Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha.
                    > Zaś głupiec jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał.
                    >
                    > Paulo Coelho
                    >
                    Mój ukochany Coelho to już jest jakiś argument kiss

                    hmmmmmmm ...... pomyślę nad tym smile

                    ale i tak się zaleję na maxa smile .... jakąś taką potrzebę ducha
                    odczuwam shock
                  • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:24
                    zapewne jest wielu madrych ludzi na swiecie,
                    juz nie wspomne o mnichach chocby z Tybetu,
                    ktorzy nie maja pojecia o E=mc2 czy najnowszym modelu noki E71...

                    Madrosc, jak w cytacie, objawa sie tym, ze potrafimy kochac!
                    A bez miłosci nie ma madrości!
                    • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:31
                      byłam na spotkaniu z Dalaj Lamą. Piorunujące wrażenie na mnie zrobił!
                    • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:32
                      tak mi przyszło do głowy:
                      sprawdzę co buddyzm mówi w ww temacie smile
                      HA!
                      • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:53
                        człowiek madry duzo wie,
                        ale czlowiek, ktory duzo wie - nie musi byc madry...

                        Bo przeciez madrosć nie mierzymy wiedza.
                        Bo gdyby tak było, to musielibysmy jeszcze okreslic
                        jaki rodzaj wiedzy decyduje o madrosci...

                        Bo przeciez, jeden duzo wie z fizyki, inny historii,
                        ktos moze z technik budowy mostów.... czy napedów.

                        Na studiach kto mi powiedzial, ze studiowanie to uczenie,
                        jak i gdzie mozna pozyskac potrzebna informacje!
        • kwint.esencja Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 14:59
          Nie wiem czy miłość lepsza od mądrości. Może w takim zakresie ,ze mądry może
          mieć właśnie takie dylematy i brak miłości moze być powodem do frustracji, a
          głupol...cóz bedzie przyjmował życie takim jakim jest , bez zbędnych filozofii a
          tym samym bedzie szczęsliwysmile))))
          • andreas.007 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 15:11
            o to cała kwintesencja!

            Bo to chodzi o to zeby szczesliwym byc...

            a przecie - wracajac do korzeni, nasze potrzeby, to sa proste,
            zeby bylo bezpiecznie, zeby bylo jedzenie i cieplo!

            A przeciez to nie musi byc restauracja Sushi Mado,
            ani apartamentowiec czy porsche...

            Od mlodosci wlasnie takm uwazalem i zazdroscilem tym,
            ktorzy nie maja rozterek, ze sa po prostu szczesliwi...

            Bez zbednych filozofii i ozdobnikow.

            Ale jak ma sie do tego zazdrość?

            Nie o partnerke, ale o auto, mieszkanie, ubranie...
            • kwint.esencja Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 15:16
              Ale jak ma sie do tego zazdrość?
              >
              > Nie o partnerke, ale o auto, mieszkanie, ubranie...
              >

              Do tego trzeba być mądrym właśnie by umiec cieszyć z rzeczy pozornie małych , a
              tak naprawde wielkich....albo bardzo dziecinnie naiwnym, nieskazonym.
              • andreas.007 rozwiazny problem Alex 22.10.08, 15:27
                a wiec to MIŁOŚC JEST MADROŚĆIĄ!

                Alex jest rozwiazanie, to jedno i to samo!

                Zeby kochac trzeba byc madrym,
                a mądry potrafi kochac...

                Kropla jest czescia oceanu,
                a ocean bez kropli NIE ISTNIEJE!
                • alex-0_0 Re: rozwiazny problem Alex 22.10.08, 15:33
                  andreas.007 napisał:


                  > Kropla jest czescia oceanu,
                  > a ocean bez kropli NIE ISTNIEJE!
                  >
                  >
                  z logicznego punktu widzenia masz rację smile

                  ale twój ww wniosek zakłada połaczenie miłości z mądrością (co mnie
                  też w moich rozmyślaniach wylazło) nie potwierdza jednoznacznie i
                  100% tej cholernej maksymy wink

                  buddyzm jest jeszcze bardziej "zamotany" w tej kwestii smile
                  • andreas.007 Re: rozwiazny problem Alex 22.10.08, 15:38
                    Nie ma madrosci bez miłosci,
                    ale takze nie ma miłosci bez madrosci!

                    Bo zeby kochac trzeba byc madrym - bo milosc wymaga madrosci,
                    a jak powiedzial Coelho medrzec jest tylko dlatego medrcem,
                    bo potrafi kochac...
            • alex-0_0 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 15:28
              andreas.007 napisał:

              Ale jak ma sie do tego zazdrość?
              >
              >, ale o auto, mieszkanie, ubranie...
              >

              a nie nosi to znamion zawiści?
              • alex-0_0 chrzanić tę maxymę! zaraz znajdę inną ;) 22.10.08, 15:34



                • alex-0_0 Re: chrzanić tę maxymę! zaraz znajdę inną ;) 22.10.08, 15:38
                  Mądrość przychodzi wtedy, kiedy nie jest nam już do niczego
                  potrzebna.

                  — Gabriel García Márquez Miłość w czasach zarazy
                  • andreas.007 Re: chrzanić tę maxymę! zaraz znajdę inną ;) 22.10.08, 15:40
                    to bedzie maksyma NA JUTRO!

                    Ide dzisiaj sie upic... na maksyme... znaczy na maksa...
                    • alex-0_0 zazdroszczę 22.10.08, 15:42
                      andreas.007 napisał:

                      > Ide dzisiaj sie upic... na maksyme... znaczy na maksa...


                      zazdroszczę bo sama potrzebuję takie stanu.....
                      • andreas.007 Re: zazdroszczę 22.10.08, 15:50
                        a to zazdrość czy zawiść?
                        wink
                        • alex-0_0 Re: zazdroszczę 22.10.08, 15:55
                          big_grin przy moim stanie ducha i zazdrość i zawiść i może coś więcej wink
                          • andreas.007 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:01
                            zazdrość, zawiść, wiecej... - chcesz mnie zabic?

                            Moja droga sam sukcesywnie zabijam siebie...

                            Czasami trzeba umrzec, zeby móc narodzic sie na nowo...
                            • alex-0_0 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:12
                              andreas.007 napisał:

                              > zazdrość, zawiść, wiecej... - chcesz mnie zabic?

                              jasne że tak wink trafia mnie że Ty tak a ja nie big_grin
                              >
                              > Moja droga sam sukcesywnie zabijam siebie...


                              phiii, tez mi atrakcja! Sam ..... zobacz jak milusio możesz pożegnac
                              się ze swiatem - zginąć z ręki rozjuszonej furiatki wink (do wyboru
                              masz: uderzenie kijem do golfa, potrącenie przez bmw, cios bloczkiem
                              suporexu)* niepotrzebne skreslić
                              • andreas.007 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:22
                                wybieram kijem golfowym, a to z tego powodu,
                                ze nawet nie wiesz jak trudno jest trafic kijem.

                                Bralem udzial w takich pokazach, a gralem kiedys dobrze w golfa,
                                mam na to dowody w postaci pucharów turniejowych,
                                wzieto mnie i umieszczono pileczke na metrowej, moze 1,5 metrowej
                                tyczce i nie moglem trafic w nia...
                                • alex-0_0 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:30
                                  andreas.007 napisał:

                                  > wybieram kijem golfowym, a to z tego powodu,
                                  > ze nawet nie wiesz jak trudno jest trafic kijem.

                                  oki. zapożyczę kija od kolesia i uważaj .... rozpoczynam
                                  polowanie big_grin wink

                                  wzieto mnie i umieszczono pileczke na metrowej, moze 1,5 metrowej
                                  > tyczce i nie moglem trafic w nia...
                                  uważasz że w głowę nie trafię ????? <lol>
                                  • andreas.007 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:33
                                    jestem tego pewien... ze nie trafisz pójdzie dołem,
                                    po jajkach co najwyzej dostane!
                                    ..au ale zabolało...........
                                    • alex-0_0 Re: zazdroszczę 22.10.08, 16:40
                                      ja mam astygmatyzm wink więc jest duża szansa że jednak zaliczę Twoją
                                      głowę smile

                                      a poza tym, nie będę celować piłeczką.... tylko piłeczką
                                      będzie .......
                                • andreas.007 to przez Ciebie Alex... 22.10.08, 16:31
                                  Alex pozazdroscilas i nie bedzie picia chyba...
                                  Mial przyjechac kolega i mielismy pic, jak czynimy regularnie,
                                  ale wlasnie powiedzial, ze nie wyrobi sie,
                                  w nastepnym tygodniu bedzie w Szczecinie.

                                  Tak wiec albo picie z innym kolegom,
                                  albo siłownia albo zwykły obiad u znajomej...
                                  a moze kino?
                                  • alex-0_0 Re: to przez Ciebie Alex... 22.10.08, 16:38
                                    co odrazu ja ? big_grin big_grin big_grin

                                    nie pytaj o rade bo jeszcze wyjdzie że faktycznie zapeszam wink

                                    a nie możesz połączyc kilku zadań w jedno?
                                    np. ćwiczyc biceps przez TV ( sorki zapomniałam że nie posiadasz )
                                    przed laptopem ????
                                    • andreas.007 Re: to przez Ciebie Alex... 22.10.08, 16:43
                                      telewizor zaposiadam nawet niezly,
                                      ale nie jest podłaczony do TV, ale do DVD...
                                      NIE OGLADAM TELEWIZJI!

                                      Na siłowni ... ogladam TV... jak cwicze, bo tam sa... wink

                                      Ale uwielbiam obiady domowe... jadam cale zycie po restauracjach.

                                      Czekajac wiec na zapodanie obiadku zrobionego przez mame
                                      dziewczyny rzucam okiem na TV, ale wtedy raczej
                                      Extreme, Travel lub zapomnialem nazwy...
                                      • alex-0_0 Re: to przez Ciebie Alex... 22.10.08, 16:46
                                        no to nad czym się zastanawiasz?
                                        leć na obiadek do ukochanej smile

                                        a tak swoją drogą: taki duży chłopczyk a gotować nie potrafi tongue_out
                  • alex-0_0 Re: chrzanić tę maxymę! zaraz znajdę inną ;) 22.10.08, 15:43
                    Czym jest miłość? Nie masz niczego na świecie, ni człeka, ni diabła,
                    ni żadnej rzeczy, którą miałbym za równie podejrzaną jak miłość. Z
                    jej przyczyny jeśli dusza nie ma oręża, który nią kieruje, wali się
                    przez miłość w ogromną ruinę (...). Dusza przez miłość upada lub też
                    działa w nieładzie.

                    — Umberto Eco Imię róży
    • beatrix13 Re: maksyma taka łazi za mną.... 22.10.08, 21:41
      alex-0_0 napisała:

      > maksyma taka łazi za mna ... i nie wiem.....
      >
      > Lepsza kropla miłości niż ocean mądrości
      >
      > no i nie wiem .....
      > prawda czy fałsz?
      >
      >
      > nijak mi nie wychodzi sad

      .....................
      solidarnie łączę się z Tobą w bólu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja