pytanie pewnie banalne

16.11.08, 20:21
i pewnie nie ja pierwsza je zadaje na forum


oddzielacie net od życia realnego
są to oddzielne dwa światy czy raczej światy, które nawzajem się
przenikają

u mnie się przenikają
być może zbyt poważnie i za bardzo uczuciowo podchodzę do tego kim
jestem tu smile i kim jestem tam - w sumie to ta sama osoba smile

czytałam wiele opinii na forach, ludzie zapewniają, że to co na
forum w necie to co innego niż w realu
ale kiedy zawiązujemy przyjaźnie netowe nie mozna mówić,
że "przeciez to tylko net..." smile

ciekawa jestem Waszych opinii smile

---
Exmana proszę o nie rzucanie błotem smile
    • oktomvre Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:14
      Pewnie, ze oddzielam. Największą fazę mam już dawno za sobą,
      przypadała na początek naszego wieku.
      Teraz inni ludzie są w sieci. Takie są moje odczucia.
      Kilka znajomości netowych przeniosło się do reala i trwają już parę
      lat. Miłe to jest, ale nie stanowi podstawy egzystencji towarzyskiej.
      W sumie... nie szukam nowych znajomych, moze stąd brak wizytówki i
      wędrówki po forach smile
      • iguana1978 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:24
        moja przygoda z netem trwa ponad dwa lata
        kilka osób z forum poznałam w realu
        wspaniałe osoby smile
        co jakiś czas znowu mnie gdzieś nosi
        ale czego szukam?
        czasami sama chciałabym wiedzieć
        myslę, że to czego szukamy pewnie zawsze jest gdzieś w zasięgu ręki
        ale czym by było życie bez ruchu smile


        • oktomvre Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:33
          Kiedyś miałam tak, że wracałam z pracy do domu, kopniakiem włączałam
          komputer, rzucałam w kąt torbę, kurtkę, robiłam herbate lub drinka i
          miałam nieograniczenie dużo czasu by swawolić w sieci. Spotykałam
          się ze znajomymi, poznawałam nowych ludzi, kręciło mnie to.
          Wyrosłam, zmieniły się warunki brzegowe, chętnie w ogóle bym się
          odcięła, ale jednak przyzwyczajenie swoje robi. Więc zaglądam.
          • iguana1978 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:45
            aż tak nigdy nie miałam

            czasami przychodzi kryzys, że odciąć by się chciało ale mija i znowu
            wracam

            prace mam dość monotonną i net stał się jedną wielką odskocznią
    • mamoniowa303 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:28
      Coz, niejeden ma swojego awatara smile Nie brakuje ludzi, ktorzy slecza
      przed komputerem udzielajac sie na forach, czatach, komunikatorach
      itp. kreujac sie na innych niz sa w rzeczywistosci. Sa i tacy, jak
      sie okazuje, ktorzy sledza innych, na jakich stronach bywaja, gdzie
      dokonali wpisu itd. To albo dowod na permanentne znudzenie, albo juz
      choroba...
      Ja fascynacje inernetem przezylam w 2001 roku, zaowocowala ona
      paroma fantastycznymi znajomosciami, ktore trwaja do tej pory.
      • gosia.43 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:33
        Nabrałam sporego dystansu - zdroworozsądkowego... "Szczytowanie "
        mam już za sobą . Poznałam wielu ludzi z netu w realu - jedni
        okazali się naprawdę fajni , inni totalną porażką ..Samo zycie smile
        gosia
        • mamoniowa303 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:38
          Gosiu, jest jeszcze trzecia grupa ludzi, tych, ktorzy sie nie
          ujawniaja, poniewaz ich internetowy wizerunek nijak sie ma do tego
          prawdziwego czy jak kto woli, realnego.
          • iguana1978 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 21:49
            mamoniowa303 napisała:

            > Gosiu, jest jeszcze trzecia grupa ludzi, tych, ktorzy sie nie
            > ujawniaja, poniewaz ich internetowy wizerunek nijak sie ma do tego
            > prawdziwego czy jak kto woli, realnego.
            >


            zawsze dziwią mnie takie osoby
            czy na dłuższą metę da radę kreować kogoś zupełnie innego?

            jest też inna grupa ludzi netowych
            tzw. wielonikowcy z tymi też jest wesoło smile

            prawdę mówiąc mam jakis tam nik alterntywny ale zawsze jak go używam
            czuje jakbym zdradzała samą siebie uncertain
            • oktomvre Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 09:25
              iguana1978 napisała:

              >
              > prawdę mówiąc mam jakis tam nik alterntywny ale zawsze jak go
              używam
              > czuje jakbym zdradzała samą siebie uncertain

              I to jest właśnie dla mnie symptom choroby wink
              Bo czym innym jest konieczność zalogowania, gdyż technicznie nie ma
              możliwości dokonania wpisu - tak jak na tym forum chociażby, a czym
              innym jest kreowanie siebie pod jakąś rozpoznawalną dla innych
              nazwą, włączając w to uczucia wyższego rzędu smile
          • gosia.43 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 22:07
            mamoniowa303 napisała:

            > Gosiu, jest jeszcze trzecia grupa ludzi, tych, ktorzy sie nie
            > ujawniaja, poniewaz ich internetowy wizerunek nijak sie ma do tego
            > prawdziwego czy jak kto woli, realnego.
            >

            Zgadza się...I dopóki nie złowią ofiary - to w zasadzie
            jest "nieszkodliwe". Ale nie daj boże - gdyby sie jakaś "panienka"
            dała nabrać ...uffff - " przepadła". Oczywiscie moze byc tez
            odwrotnie, Wszak kobiety tez " potrafią"....
            smile
        • beatrix13 Re: pytanie pewnie banalne 16.11.08, 22:24
          gosia.43 napisała:

          > Nabrałam sporego dystansu - zdroworozsądkowego... "Szczytowanie "
          > mam już za sobą . Poznałam wielu ludzi z netu w realu - jedni
          > okazali się naprawdę fajni , inni totalną porażką ..Samo zycie smile
          .................
          podpisuję się pod tym obiema kończynami
          • exman Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 07:12
            Nie można oddzielić. Można tylko udawać. No chyba że jest się ...ale
            proszono mnie by chwilowo nie rzucać błotem smile
            • oktomvre Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 09:15
              Ależ można! Wszystko zależy od oczekiwań.
              Jeżeli sieć służy za źródło pozyskiwania informacji - szeroko
              pojętej oraz komunikacji na poziomie zwykłej użyteczności, to gdzie
              tu udawanie?
            • iguana1978 Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 13:42
              exman napisał:

              > Nie można oddzielić. Można tylko udawać. No chyba że jest
              się ...ale
              > proszono mnie by chwilowo nie rzucać błotem smile


              smile
              widzisz uważam podobnie jak Ty smile
              i dzięki za to iż tym razem rózwniez uszłam z życiem
              uff smile
    • mamoniowa303 i jeszcze jedno 17.11.08, 14:27
      Czasami mozna sie posmiac czytajac wypowiedzi internautow, ktorych
      mialo sie okazje poznac osobiscie. Coz, to co pisza wirtualnie nijak
      sie ma do ich rzeczywistych postaci smile
      • ziege77 Re: i jeszcze jedno 17.11.08, 14:37
        Mamoń
        brawo!!!!!!!
        heheh 100% prawdy smile
      • iguana1978 Re: i jeszcze jedno 17.11.08, 14:41
        mamoniowa303 napisała:

        > Czasami mozna sie posmiac czytajac wypowiedzi internautow, ktorych
        > mialo sie okazje poznac osobiscie. Coz, to co pisza wirtualnie
        nijak
        > sie ma do ich rzeczywistych postaci smile

        smile
        a to ciekawe
        jednak jeszcze wiele nie wiem tej materii wink
        • mamoniowa303 Re: i jeszcze jedno 17.11.08, 15:13
          Ale pewnie sie dowiesz. Kilka lat surfowania sklania do roznych
          reflekcji smile
          • iguana1978 Re: i jeszcze jedno 17.11.08, 15:15
            smile
            z pewnością smile
    • ziege77 Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 14:35

      uważam ze jak jest sie soba to jest sie zawsze
      niezależnie od miejsca egzystowaniasmile czy to zycie w ,,realu" czy tez w necie smile
      wcześniej czy pozniej prawda o człowieku wyjdzie smile

      • iguana1978 Re: pytanie pewnie banalne 17.11.08, 14:42
        tak
        i zawsze i wszędzie dopadają nas nasze zmory
        ucieczka w internet to tylko pozorna ucieczka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja