...I jak tu nie wierzyc......

17.11.08, 22:34
-ze marzenia sie spelniaja.....
"Stalo sie."...Zaczyna sie czesc druga - w realu....
Dawno nie bylam taka radosna....smile
Za zdrowie 'Bialego Brata".....
    • andreas.007 Re: ...I jak tu nie wierzyc...... 17.11.08, 22:45
      Marzenia sie spełniaja...
      • bella1 ...a przypadki 'chodza' po ludziach.... 17.11.08, 23:20
        Oczywiscie - z calym szacunkiem dla marzen - ale nie mozna przekreslic metody '
        malych krokow'....
        Jeszcze wiele przede mna....Ale 'ten kawalek',ktory juz jest - satysfakcjonuje
        mnie bardzo.

        • oktomvre Re: ...a przypadki 'chodza' po ludziach.... 18.11.08, 08:57
          Gratuluję i trzymam kciuki za dalszy pomyślny splot okoliczności smile
          • bella1 Re: ...a przypadki 'chodza' po ludziach.... 18.11.08, 09:01
            Wielkie dzieki, Okto....smile
            • andreas.007 Re: ...a przypadki 'chodza' po ludziach.... 18.11.08, 09:03
              o tak Belka, małe kroki, to teoria ktora sie kieruje,
              mam swiadomosc, ze rzeka potrafi w skale zrobic sobie droge,
              ale czyni to małymi krokami...

              Zeby tylko czasu nam starczyło!
    • alex-0_0 to nie marzenie 18.11.08, 07:30
      ostatnio oglądalam program w TV, w którym psychologowie udowadniali -
      że marzenie, które się spełnia nigdy nie było marzeniem (stricte) a
      chęcią na którą się "zaprogramowałaś". Do marzeń- wg psychologów
      owych programowych- zaliczyć można tylko te :niespełnialne (np. chcę
      latać jak ptak _ i lot paralotnią czy motolotnią czy samolotem nie
      jest zaliczane jako spełnienie marzenia - bo nie latasz samodzielnie
      tylko przy pomocy czegoś)

      OOOOO !!!!
      I co Ty na to Belciu?
      Wszak lubisz takie łamigłówki smile

      uffff ... tyle pisania z rana smile
      • bella1 Re: to nie marzenie 18.11.08, 09:00
        "Marzenie,ktore sie sprawdzilo - nie bylo marzeniem"....smile
        Jak zwal - tak zwal.... - nie ruszaja mnie takie "madrosci'...Bo to dyskusja o
        slowie,a nie o stanie....
        W skrocie...Mozna by to nazwac ' spel-albo niespel -niaki' - i co by to zmienilo?
        Jezeli marzenia dla nich - to tylko to,co jest niespelnialne - to moze oni nie
        wiedza,co oznacza to slowo....Bo slowo bylo pierwsze,niz ich teoria....
        Mysle,ze Twoja wypowiedz jest wyrwana z kontekstu programu...
        Pewnie chodzilo o zmotywowanie ludzi do 'programowania sie',odrzucajac
        sceptycyzm do tradycyjnego pojecia slowa ' marzenie'.....
        Z tymi niespelniajacymi sie marzeniami....
        Trzeba nie miec pojecia o sile naszych - w ulamku wykorzystywanych mozdzkach -
        zeby zanegowac moznosc wstepu czlowieka do terenow 'marzen'....Przeciez tak to
        najczesciej jest...- za pomoca czegos,kogos...Czesto wiaze sie to z
        dziedzina,ktorej jeszcze nikt nie zglebil....Latwiej wtedy o stwierdzenie,ze sa
        wyjatki,ktore potwierdzaja regule?Latwiej posluzyc sie slowem ' geniusz"?
        A przeciez ten,ktory mial marzenie,zeby latac jak ptak - stworzyl
        paralotnie.....A nastepny - kiedys - stworzy mozliwosc 'latania jak ptak"....
        Trudno mi sobie wyobrazic czlowieka,ktory marzy:"Chce sie za tydzien obudzic
        ladniejsza"....Ale moge sobie wyobrazic,ze w ciagu tygodnia - za pomoca czegos
        lub kogos - jest to mozliwe....
        Przeciez marzenie - to jest jakis proces....Nie jest to mechaniczne powtarzanie
        jednego zdania....To przyciaga mysli,ktore pomagaja tworzyc jakis plan.
        Swoja droga....-taka ciekawostka dla psychologow....
        Jezeli sobie pomarze,ze chce latac jak ptak - a pozniej - przysni mi sie,ze
        latalam jak ptak - to jest to marzenie zrealizowane,czy znowu pojawi sie dylemat
        - wywolujacy niezadowolenie tych,ktorzy lubia komplikowac proste sprawy.....Ze
        swiadomosc,ze obecnosc wyboru,ze papa rapa papa.....
        Podejrzewam,ze wiekszosc takich psychologow marzy,zeby to - co twierdza -
        bylo 'lykniete ze sznurkiem' przez innych....I w/g ich teorii - jest to
        prawdziwe marzenie wink)))
        ...................
        I jeszcze jedno.....Masz marzenie.....Nic z tego nie wychodzi....Nic w tym
        kierunku nie robisz...Nierealnosc do bolu....Ot,tak sobie sie zakorzenilo bez
        sensu....Raptem - wyszlo..... - w wyniku sprzyjajacych splotow - np.
        nowych,rewelacyjnych mozliwosci technicznych...
        I co to by oznaczalo?
        Ze marzenia nie mialas?
        ..............
        Pisze prawie na kolanie....Za godzine wyjazd....Dostepu do kompa nie bedzie pare
        dni - wiec pokontynuuje po powrocie..smile
        • alex-0_0 Re: to nie marzenie 18.11.08, 09:10
          bella1 napisała:


          Mysle,ze Twoja wypowiedz jest wyrwana z kontekstu programu...
          > Pewnie chodzilo o zmotywowanie ludzi do 'programowania
          sie',odrzucajac
          > sceptycyzm do tradycyjnego pojecia slowa ' marzenie'.....
          > Z tymi niespelniajacymi sie marzeniami....



          Właśnie cały program był marzeniom poświęcony - dlatego te nwesy
          mnie tak zadziwiły wink
    • iguana1978 Re: ...I jak tu nie wierzyc...... 18.11.08, 09:22
      ja mam jeszcze coś takiego
      te marzenia na których tak mocno mi nie zależy spełniają się szybko
      te na których bardziej - nie tak szybko - a zazwyczaj jak się już
      spełnią to przychodzą w takim momencie kiedy już nie są tak
      istotne tongue_out
      ot przewrotność losu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja