Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz.

05.12.08, 21:23
Od krewetek tych tłustych z chitynowym pancerzem po dr. Maluśkiewicza. I
wydaje Ci się, Ze masz patent na szczęście. Superowo. Od razu wielkie żarcie
mi się przypomina i ta głowa świni pamiętasz i muzyczka gra tralala.Tylko mam
prośbę może to sobie kontemplować po swojemu, wiesz jak przyjemnie jest
patrzeć na whisky czy na inne piękne widoczki ekologiczne. Zmień obrazek, bo
za dużo tego tłuszczu!A tak na marginesie jesteś pulchny facet?
    • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:06
      Musi być Ci strasznie ciężko - Esme - jeśli Ci tak wszystko
      przeszkadza...
      A gdyby był Andreas otyły - to co - przestałabyś pisać na Jego
      forum ?
      gosia
      • esmeralda_2 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:09
        Nie bierz tego tak na poważnie, chyba nie znasz dr Maluśkiewicza.
        • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:14
          Nie biorę na poważnie , li tylko gorycz w Twoim głosie i złość
          czuję...
          mogę się jednak mylić....
          gosia
          • esmeralda_2 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:17
            Mylisz się oczywiście, bo nie znasz dr. Maluśkiewicza. To był dopiero optymista.
            • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:22
              Twoja gorycz - bije z innych słów...uczepiłaś sie zaś Tuwima...
              gosia
              • esmeralda_2 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:39
                Po prostu nie lubię tak tłustego żarcia, jak na tej fotce i to jest skierowane
                do Andreasa, a nie do Ciebie. Nie znam jego i jest to mi nie potrzebne, tak
                samo jak mu, że nie musi mnie znać.Alex tez już o tym pisała. Życie jest proste,
                a Ty szukasz w tym jakieś głębi. Po prostu chcę, aby zmienił te zdjęcie, bo jest
                tłuste i obrzydliwe.A tak nawet może nawet ono być do końca roku. Kurwa, nie
                jadłaś wędzonych ryb. U nas na wybrzeżu, w Międzyzdrojach, w życiu nie zaponę
                wędzonych śledzi, jaka pychota była, tylko te uwędzenie nie wyglądał tak jak to
                na obrazku.W ogóle wszystko teraz sztucznie smakuje, za dużo chemii, nie jak to
                kiedyś. Ta głupia unia, kapustę kiszoną jak długo zatwierdzała, bo to nie
                zdrowe, a na niej ile wieków jadłospis był opierany w Polce. Szkoda, że nie
                zauważamy jak do sztuczności dochodzimy nawet w żarciu.
                • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:48
                  To nie jest kwestia nielubienia tłustego...to nie o to chodzi ,
                  przeczytaj sobie w jakim tonie założylas wątek.... serio smile

                  Obrazek jest zaledwie parę godzin i zapewne Andreas teraz imprezuje -
                  bo pewnie by sie wlączyl. Tez Go nie znam - i nie mam zadnego
                  interesu Go bronić...To - Esme - z Twoich wszystkich ( albo prawie)
                  ostatnich wpisow bije ten smutek i żal do calego świata..To Twój
                  problem , nie Andka...

                  gosia
                  a co do jedzenia przeze mnie wędzonych ryb - pewnie nie czytalas
                  sąsiedniego wątku....nie patrz tylko na te , które Ty zakladasz , a
                  może więcej bedziesz wiedziec...smile))))
      • esmeralda_2 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:14
        A pro po po prostu mam takie skojarzenia i to wypowiadam, jeżeli Ci to nie
        odpowiada to zmykaj razem z wiatrem. On to lubi to, a ja to i na temat gustów
        się nie dyskutuje i tyla. Nie znasz dr Maluśkiewicza i tyla., a szkoda>
        • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:20
          który kawalek Cię interesuje , ten :
          "
          Wola: - Cip-cip, wielorybku!
          Gdzie ty jesteś, rybeńko?
          Pokaż mi się choć tylko
          Tyciutko, tyciuteńko..."

          Nie sądz zbyt szybko , ESme - , ja staram sie dawac sobie
          rezerwę....smile
          gosia
          -
          • esmeralda_2 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:24
            Nie sadzę za szybko, to tylko daje odpowiedź do dalszego poznania.Przecież to są
            pytania i rozważania, a tak dalej kurcze nie zapomnę małej łupinki orzecha
            włoskiego, wieloryba jako wyspy i dr. Maluśkiewicza. Toć to była bajka, która
            coś wnosiła.
            • gosia.43 Re: Andreas Ty to jak wieloryb wszystko łykasz. 05.12.08, 22:27
              Dużo bajek coś wnosi , są niezauwazane i niedoceniane przez
              dorsłych , a szkoda - mogłyby wiele nauczyć....rowniez puenty smile
              gosia
    • andreas.007 juz tłumacze... 05.12.08, 23:01
      Ryby nie sa takie tluste,
      no moze łosos, ale krewetki uwedzone i karmazyn - NIE,
      a makrelka cudowna...

      Na pewno ryby, moja droga, nie sa tuczące,
      ja jestem raczej - uwaga to prawda - chudziutki,
      175 cm i teraz w szczycie wagi 73 kg!

      Dla przykładu nie mogłem przełknąc we Francji ich
      kiełbasy wędzonej na zimno andouille zrobionych z gotowanych flaków.
      Nazwa przepiekna, ale odrzuciło mnie...

      Lubie jeść - przyznaje.

      Znajomi zaprosili mnie w Warszawie do restauracji
      jakiejs arabskiej i tam dania byly "wszystkiego po trochu",
      to mnie jak najbardziej pasuje -
      wole smakowac niz sie obzerac jednym!

      Stad tyle ryb, bo kazdej po trochu jem...

      Ale w szczecinskich Smakach Swiata nie lubie jesc,
      nie smakuje mi tam... choc tam bierzesz sobie samemu co chcesz,
      a placisz na wage...

      Nie wiem czy bym sie odwazyl zjesc małze na zywca,
      jadlem na zimno, to malo nie zwymiotowalem...
      ale nie byla zywa... albo slimaka na zywca...
      podobno cytrynka jest po to by pokropic zeby sie ruszyła
      znaczy, ze zyje i je sie jak piecdziesiatke na jeden raz,
      a potem radosc, jak czujesz jak próbuje wyjsc...!

      Małze lubie jadlem przepysznie przyrzadzone w Warszawie.

      A moim ulubionym jest steak, ale tylko w Steakhausach w Niemczech
      jadlem takie pyszne - mieso z Argentyny!
      Najlepsze w Luneburgu na rynku - zreszta polecam,
      bo przepiekne miasteczko... mozna wpasc po wizycie
      w Soltau w Hide Parku!

      Lubie nie tyle jesc, bo jem malo w sumie,
      ale lubie podjadac i smakowac...

      UWIELBIAM ZUPY, KOCHAM ZUPY...

      A najwazniejsze, to moje zdjecie to tylko droga,
      by po "Kochankach w sieci miłosci" zapodac kolejne zdjecie Exmana,
      bo taka tematyka i po drodze, ale to potem...
      • esmeralda_2 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:07
        oj przewrotny, to już sobie wyobrażam co będzie. A jajka Ci smakowały?
        • gosia.43 Wiesz co , Andreas... 05.12.08, 23:10
          wpierdol Ci wpuszczę - jak Cię kiedyś spotkam smile
          gosia
          • andreas.007 Re: Wiesz co , Andreas... 05.12.08, 23:14
            Gosiu, ale czemu - bardziej liczyłbym na kminkowa z grzankami...
            W zyciu nie jadlem kminkowej, a grzanki uwielbiam!
            • gosia.43 Re: Wiesz co , Andreas... 05.12.08, 23:16
              to sobie przeczytaj cały watek...a nie tylko wstęp smile
              gosia
              • andreas.007 Re: Wiesz co , Andreas... 05.12.08, 23:23
                Gosiu Esma ma o cos do mnie zal, ja tez tak odbieram,
                nie jest wazne o co, ja nie wiem - ale to nie mój problem...

                Jak rodzic bije dziecko, to znaczy, ze problemy ma rodzic...

                A jak zal jest nieuzasadniony, to przekdzie,
                a jak uzasadniony, to sorry ja sie nie zmienie, ani ona.
                Ale nie chce byscie mnie zaglaskiwali na smierc...

                Esma ma prawo wyrazac swoje zdanie nie tylko o mnie,
                ale na pewno o zdjeciach - my mozemy sie z tym nie zgodzic,
                naprawde bardzo Tobie dziekuje i ciesze sie, naprawde,
                ze lubisz mnie - ja Ciebie tez, a nadto jestes z Krakowa,
                bylem tam raz ostatnio na turnieju golfowym w strasznym upale,
                a chcialbym polazic i zajrzec do Piwnicy...

                Grzegorz Turnau tez z Krakowa... i Pod Buda...

                Usmiechnij sie Gosiku, ja sie usmiecham do Ciebie - slowo!
                • gosia.43 Re: Wiesz co , Andreas... 05.12.08, 23:30

                  A więc - da się pewne rzeczy zrozumiec....no , widzisz - jakie to
                  proste....
                  Nie mam pojecia co z esme i nie chce w to wnikac...to co czułam -
                  napisałam do Niej bezpośrednio....na forum
                  gosia

                  lubię tą "pieprznięta " kobietę - bo w zasadzie jest jedną z
                  Nas.... smile
                  g
        • esmeralda_2 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:12
          Już zniosę zdjęcie exmana, tylko bez uzależnienia i nutek samobójczych, beż
          ćpania w tle. Albo nazwij Galerię Ćpanie sztuki. tylkp bez tej czerwonej i
          tłustej obrzydliwej chemii.
          • gosia.43 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:15
            Esme - co jeszcze byś chciała ? A czego bys nie zniosła ?
            gosia

            nie wiem dlaczego , ale mnie wkurwiasz...
            • esmeralda_2 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:19
              złość piękności szkodzi, wcześniej coś innego napisałam, ale zjadło. Masz prawo
              do tego, to jest Twoje, a nie moje.
              • gosia.43 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:25
                To nie jest kwestia , żebym wychodziła z siebie...to nie tego
                rodzaju złość ...smile
                Wkurwiasz mnie swoim podejściem - Ty tak chcesz i tak musi byc...a
                nie pomyślałas o tym , że inni moga miec inaczej i czasami trzeba
                albo byc bardziej tolerancyjnym , albo przymknąć oko , albo
                zwyczajnie machnąć ręką....
                gosia

                nie umiesz pogodzic sie z tym , że nie kazdy jest taki jak TY ,
                Esme ?
                • exman Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:28
                  Gosia, ty dzisiaj robisz za nocną terapeutkę ? To może i mi poszepczesz coś do
                  ucha ?smile
                  • gosia.43 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:32
                    idź spać smile
                    gosia
                  • andreas.007 Re: juz tłumacze... 05.12.08, 23:33
                    ale Gosia ma racje - jestem malo asertywny!

                    Alex sie nie podobało - zmieniłem,
                    Esma mówi zmien - zmieniam,
                    a moze innym sie podobało?
                • esmeralda_2 Re: juz tłumacze... 06.12.08, 11:57
                  gosia.43 napisała:
                  nie umiesz pogodzic sie z tym , że nie kazdy jest taki jak TY ,
                  > Esme ?
                  >..
                  Alex miała podobne zdanie do mojego, ja tylko ja po swojemu wsparłam.
                  • andreas.007 Re: juz tłumacze... 06.12.08, 12:29
                    no to jest dwa na dwa...
                    wink
      • andreas.007 Re: juz tĹumacze... 06.12.08, 19:28
        Ale gafa wiedziałem ze cos nie tak to nie małże ale ostrygi, siedzę wlasnie i przeglądam menu ostrygi na żywca wyjść chcą.
    • andreas.007 co do jajek, to teraz zajrzalem 05.12.08, 23:47
      Teraz zajrzalem na fotoforum i zrozumialem te jajka...

      W Chinach w relacji z Mistrzostw dziennikarz opisywal,
      ze na ulicy cos sprzedawali w takiej brunatnej mazi,
      a to byly jajka z niewyklutymi w srodku jeszcze piskleciami,
      podobno przysmak to jest...

      Hm, nie wiem czy bym sie odwazyl spróbowac...
      • bella1 Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 08:12
        ...Ale, jak sie juz znajdzie taki 'ktos' ,ktory sie odwazy - to ... tez powinno
        byc z uzyciem inteligencji .
        Jak sie powiedzialo "a" - to trzeba byc przygotowanym na to,zeby poczuc ' beee'
        - i to na wlasny rachunek....
        I z tym najwiekszy klopot....
        Pozdrawiam slabych i zycze im sily smile
        /pomimo dasow do dnia dzisiejszego - podejmuje sie zjesc chinskie ' jajko -
        niespodzianke"....
        Dla celow poznawczych....Ciezko bedzie....Ale i czernine przezylam....
        • esmeralda_2 Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 11:54
          Co Ty bella czernina jest we Best, bo polska, a te azjatyckie wynalazki, to
          chyba czasami nie będziesz wiedziała co jesz, jeżeli ci tego nie powiedzą.
          Podają ci jajka, a tam nie wiadomo co? Czasami się astanawiam jaka może być
          ciekawość poznawcza, do jakich granic?
          • bella1 Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 17:26
            Tak dlugo - jak sie tylko zastanawiasz..... - to krzywdy sobie nie robisz...wink.
            • exman Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 17:34
              bella otrzymuje dzisiejszą "złotą czcionkę" smile
              • bella1 Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 17:36
                Dzieki - Sw.Mikolaju....smile
                • exman Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 17:47
                  You're welcome smile
                  • andreas.007 Re: co do jajek, to teraz zajrzalem 06.12.08, 18:09
                    upijam sie - do mnie nie przyszedl zaden swiety,
                    nawet Mikołaj... ale mam fundowana kolacje... z piciem...

                    Bell dzisiaj bede cala noc, jak skoncze impreze!

                    To taki zielony weekend bedzie!
Pełna wersja