Chinole nie jedzą kotów!

07.12.08, 12:02
Czarny kot nie ma imienia. Mimo tego, jest bardzo znany wśród 200 członków
klubu morsów w chińskiej miejscowości Czangjiang. Dlaczego? Zwierzę stało się
wielkim miłośnikiem... pływania w lodowatej wodzie! Kot przełamał strach
regularnie kąpie się wraz z innymi "morsami".



Wszystko zaczęło się od... wypadku. Pewnego dnia grupa morsów wybrała się
łódką na środek rzeki płynącej przez miasto. Razem z nimi na łódce pojawił się
nasz bohater. Jeden z morsów skacząc do wody przypadkowo pociągnął
obserwującego kąpiel kota ze sobą. Zwierzę było przerażone, jednak udało mu
się desperackimi ruchami dopłynąć do brzegu o własnych siłach. Bezimienny kot
poradził sobie tak dobrze, że pływacy postanowili nauczyć go pływać. Po 10
dniach ćwiczeń zwierzę radziło sobie w wodzie bez żadnej pomocy.



https://bi.gazeta.pl/im/7/6033/z6033667X.jpg


- Codziennie o 16 zabieraliśmy tego kota na kąpiel. Teraz pływanie stało się
częścią jego życia - opowiada Sang, jeden z klubowych morsów.



Kot przepływa codziennie około 50 metrów. Po wyjściu z wody lubi drzemać na
łódce, od której zaczęła się jego przygoda z pływaniem.
    • andreas.007 Re: Chinole nie jedzą kotów! 07.12.08, 12:08
      Jest taki kot w smazalni w Miedzyzdrojach,
      to tez wlazi do wody...

      Ale Chinczycy jedza i koty i psy,
      ale psy to rasa jest specjalna, zeby nie smierdziały...
      a kot wyglada na foto, jak by walczył o zycie!



      ============
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
      Bo nam potrzebne dziś witamniny,
      wiec sie dajemy wpuszczać w maliny!/TEY/
      • llatarnik Re: Chinole nie jedzą kotów! 08.12.08, 01:17
        "Jeden z morsów skacząc do wody przypadkowo pociągnął obserwującego kąpiel kota
        ze sobą." Taaaa. Przypadkowo. Jakbym, kurde gooków nie znał.
Pełna wersja