gosia.43 11.12.08, 21:54 tolerancja i gdzie leży jej granica , znaczy się - jak daleko można się posunąć ? gosia Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oktomvre Re: Co to znaczy właściwie 11.12.08, 22:00 Jak to posunąć? Wyznaczać zakres swojej tolerancji, czy też badać granice czyjejś wytrzymałości? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 11.12.08, 22:07 No..przecież zawsze to działa w dwie strony ... gosia może to zależy od tego z kim posunąć ? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 07:49 I żadną z nich nie można się zarazić... gosia Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 07:51 ( za wcześnie kliknęłam ) chociaż obie działają na "otoczenie"... gosia Odpowiedz Link
exman Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 07:59 można, można, obie dziwki są pazerne na nasze dusze. Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 08:13 to dlaczego dusze bardziej przyjmują alergię ? bo łatwiej ? gosia Odpowiedz Link
exman Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 08:19 Niekoniecznie, bardzo często spotykam ludzi, którzy mają alergię na tolerancję. Wtedy w grę wchodzą tylko rozwiązania mało cywilizowane I RACZEJ ZE WKSKAZANIEM NA CIAŁO. Dusze ja bym pozostawił w spokoju raczej, może raczej myślisz o rozumie ? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 08:34 NO wlaśnie o tym wyżej - tyle , że innymi słowami - łatwiej o alergię niż tolerancję... Bardziej chłonna - bo ?.. Rozum ?? Może w jakiejś części , bardziej jednak stawiałabym na psyche - chociaż to wszystko włącznie z ciałem jest ze sobą połączone... Najgorzej - jeśli w grę wchodzi TYLKO to ostatnie. gosia Odpowiedz Link
exman Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 08:49 Jest piątek, topią się resztki mokrego sniegu, mam czysty umysł. Może ktoś mnie zmieni w tej dyskucji z gosią ? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 08:55 Ładnie się wycofałeś... gosia dobrego dnia , "na luzie " Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 09:05 Granice-takie byc ty nikomu nie wyrzadziła krzywdy, i by tobie nie wyrządzono . Chyba proste i skuteczne. Rodzi sie jednak pytanie kiedy komus wyrzadzamy krzywdę- czy krytyka bedzie juz naruszeniem czyjes godności ale czy powstrzymanie sie od krytyki bedzie naruszeniem naszego prawa do swobody wypowiedzi- ale czy zawsze trzeba wszystko mówić-moze czasem warto sie pwostrzymać- właśnie wimie tolerancji???? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co to znaczy właściwie 12.12.08, 09:29 kwint.esencja napisała: > Granice-takie byc ty nikomu nie wyrzadziła krzywdy, i by tobie nie wyrządzono . > Chyba proste i skuteczne. Rodzi sie jednak pytanie kiedy komus wyrzadzamy > krzywdę No własnie chyba nie jest to takie proste , nigdy bowiem nie wiesz tak do końca , czy już nie przekroczyłaś tej granicy " nieskrzywdzenia". I czy ten drugi już czuje się "pokrzywdzony"... I tu myyślę wchodzi w grę z kim się posuwasz i jak daleko... Takie samo zachowanie - wobec różnych osób moze być INACZEJ "rozumiane".. Co ma na to wpływ ? - no pewnie i intelekt , i inteligencja , i wrażliwość ( szeroko rozumiana) , i nie bez znaczenia jest poczucie humoru... - czy krytyka bedzie juz naruszeniem czyjes godności ale czy > powstrzymanie sie od krytyki bedzie naruszeniem naszego prawa do swobody > wypowiedzi- Wyczucie ? - tak , chyba wyczucie...I temat , środowisko... Podobno prawdziwa cnota krytyk sie nie boi , czy jakos tak... chociaz osobiscie uważam ,ze takich "cnót" nie ma... ale czy zawsze trzeba wszystko mówić-moze czasem warto sie > pwostrzymać- właśnie wimie tolerancji???? To prawda...najprawdziwsza... gosia Odpowiedz Link
andreas.007 a może tolerancja oznacza 12.12.08, 10:14 a moze tolerancja oznacza, ze inni nas nie interesuja... Niech sobie kazdy robi co chce, niech kazdy radzi sobie ze swoimi problemami... Bo czasami tak mysle, ze kazda nasza manifestacja otoczeniu czegos jest jakas forma wołania o pomoc, chocby o zauwazenie, a jak wszyscy tolerancyjnie przejda obok, to niezauwaza zarówno tego innego, jak i tego potrzebujacego pomocy... Tolerancja moze byc blisko obojetnosci! Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: a może tolerancja oznacza 12.12.08, 10:29 Nie zgodze sie. Obojętność jest bardzo daleka od tolerancji. Nie jest tolerancyjnym obojetny- on jest po prstu zamkniętny we własnym ja. Tolerancja wiąże się z wyjściem na zewnątrz Cos nas musi bulwersowac, oburzać, byc niezgodnym z naszymi poglądami i wartościami- ale dopuszczamy myśl,że inni moga inaczej i to szanujemy- to jest tlerancja. Obojętność to nieczułość na to co wokół ciebie. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: a może tolerancja oznacza 12.12.08, 10:46 a widzisz i mamy sedno... Ktos jest nietolerabcyjny, oburza sie na innych, a ktos przejdzie bez bulwersacji, ale nie oznacza to, ze jest tolerancyjny - moze byc OBOJETNY NA INNYCH! Ten sam nietolerancyjny zwracajacy uwage na innych, wyrazajacy swoje oburzenie - zauwazy biednego, a ten "tolerancyjny" przejdzie obojetnie, bo ma wszystkich gdzies... Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: a może tolerancja oznacza 12.12.08, 10:55 > Ten sam nietolerancyjny zwracajacy uwage na innych, > wyrazajacy swoje oburzenie - zauwazy biednego, I mu dołoży...... > a ten "tolerancyjny" przejdzie obojetnie, bo ma wszystkich gdzies... Cos tu się zaczyna platąć. Tolerancyjny przejdzie obok pary gejów, oboętny tez pzrejdzie bo ich nawet nie zauważy, nietolerancyjny im dokopie. Zwrócenie uwagi na ludzkie nieszczęcie-biedę- nie jest wyrazem tolerancji ale zwykłego ludzkiego odruchu chęci pomocy innym- jest oznaką braku znieczulicy a nie tolerancji Nie mylmy znieczulucy społecznej z brakiem czy tez toleracją Odpowiedz Link
andreas.007 Re: a może tolerancja oznacza 12.12.08, 11:05 znaczy, gdy dyskutujemy o czystej formie, postaci tych dwóch postaw, to jest róznica - mysle o tolerancji i obojetnosci, ale w realu niestety na pewno mozemy o kims powiedziec, ze jest nietolerancyjny, natomiast trudno powiedziec, ze jest tolerancyjny, bo moze byc obojetny po prostu... Zgadzam sie, ze w czystej formie osoba tolerancyjna moze byc wrazliwa na nieszczescie innych, a nietolerancyjne absolutnie nie... Ale chcialem zwrócic uwage, jak trudno jest przylepiac metki, bo osobie obojetnej na innych mozna dac metke tolerancyjnej, tak sie tez dzieje czesto... Wiekszosc nas, Polaków nie tyle jest tolerancyjna, co ich nie obchodza inni i tyle, bo jak tak ich zainteresujemy innymi, to okazuje sie, ze nie podoba im sie to, moze nawet by wyrazali swoja dezaprobate, ale wali ich to... Zreszta jak komus sie niepodoba czyjes zachowanie, postepowanie, to juz jest nietolerancyjny czy dopiero, jak powie to komus, jak zareaguje? Czy jak dziecko zle sie zachowuje - tak zbaczajac na bezdroza, i zwrocimy uwage, zeby było grzeczniejsze, to jestesmy nietolerancyjni? Odpowiedz Link
andreas.007 Re: a może tolerancja oznacza 12.12.08, 11:34 a czy jak wyraze swoje oburzenie na osobe, ktora nago degfiluje po ulicy - to jestem nietolerancyjny? Czy nietolerancja to zwrócenie dwóch starszym gejom uwagi, zeby sie nie całowali w miejscu publicznym... A moze walic ich wszystkich - róbta co chceta! Odpowiedz Link
gosia.43 Rzecz dziwna - z tym "niemówieniem do końca" a 12.12.08, 16:54 tolerancją... Ktoś napisał mi niedawno w odpowiedzi na moje słowa- szczere z pewnością - choć nie do końca wypowiedziane ( coś przemilczanego w imię właśnie tolerancji ) w ten sposób : " I co mam Ci teraz napisać ?? Może , okłamuj mnie , ale rób to pięknie"... Pomijając , że samo sformułowanie dość mi się podoba , jestem w nie lada kropce. Dodam ,że to mądry i inteligentny człowiek.. Upsssss ... gosia Odpowiedz Link