Utopie wasza utopie, utopie w potopie

03.01.09, 00:17
www.youtube.com/watch?v=glEOzAo-l40

"Hydropiekłowstąpienie"
Jesteś wszechmogący,
więc jak mogłem obrazić Cię następującymi grzechami?

Słuchaj, Noe
Chciałbym na słówko:
Wiesz, tak między nami,
to jestem człowiekiem zaniepokojony.
By nie rzec: rozczarowany.
Bo miałem ambicję stworzyć
taką rezolutną rasę,
a wyście to tak po ludzku,
po ludzku spartolili.
jestem piekielnie sfrustrowany

Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

Wiesz sam, jak nie lubię radykałów.
Ale, na Boga, nie spałem całą noc
i podjąłem decyzję:
Zsyłam na Ziemię potop,
mój mały Noe, mój Ptysiu Miętowy.
zsyłam potop, potop!

Utopię waszą utopie.
Utopię waszą utopie.
Ja
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Hydropiekłowstąpienie!

Zatem, utonie wszystko:
Drogi i mosty kołowe,
urzędy skarbowe,
gospodarstwa domowe,
Powiadam: wszystko.
Za wyjątkiem ciebie, chłopaku.
Wypływasz jutro
Mandżur pakuj!

Utopię waszą utopie.
Utopię waszą utopie.
Ja
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Hydropiekłowstąpienie!

ahhh, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe, Noe
Chłopaku... o jaaaa chłopaku!

Płyń, płyń Noe płyń i żyj, a utop to kim byłeś.
Płyń, płyń Noe płyń i żyj, jak nawet nie śniłeś.

Wybrałem ciebie bo...
Tak właściwie to nie wiem
dlaczego ciebie wybrałem.
Chciałem tylko, żebyś był fajny.
I żeby ktoś kiedyś mógł powiedzieć:
Był Noe,
Noe, gość co się czasem spinał,
ale uwierzył
i gdy szedł po gnoju
smród już się go nie imał!

Płyń, chłopaku, płyń!
płyń, nie odwracaj główki
chłopaku, Ty płyń!
A ja
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Zarządzam pełne zanurzenie
Utopię waszą utopie.
Utopię w potopie.
Hydropiekłowstąpienie!
    • andreas.007 nie umie dawac rad 03.01.09, 01:04
      www.youtube.com/watch?v=9pzKfMn6RNc

      Waglewski Fisz Emade "Dziób Pingwina"

      Nie ma w tym niczyjej winy.
      to nie żaden błąd.
      Czasem od tak bez przyczyny,
      trafia Cie jak grom.
      Czasem tak bez zdania racji,
      siłą setek rózg.
      Nagle od tak przy kolacji,
      trafia prosto w mózg.
      Świat się sypie i rozwala,
      a Ty razem z nim
      i nie cieszy cie to wcale,
      gorzej jest Ci z tym.
      Nie mam na to żadnej rady,
      ja nie umiem dawać rad.
      Sam się topię w swoich wadach,
      sam się składam z samych wad.

      A jeśli sprawisz, że to złe
      innym udzieli się.
      Wzniosę toast by Twój splin,
      zniknął wcześniej niż mój zapas win.

      Nie mam na to żadnej rady,
      ja nie umiem dawać rad.
      Sam się topię w swoich wadach,
      sam się składam z samych wad.
      • bella1 Re: nie umie dawac rad 03.01.09, 09:05
        Monologi - to jednak nizsza forma zrozumienia motto.....:}
Pełna wersja