nienawidzę poniedziałku

05.01.09, 13:04
szczególnie jak się na parkingu okazuje że moje autko nie odpala!


pierdolona zima!
    • exman Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:19
      kup sobie koksownik KS-09, SPECJALNIE ZAPROJEKTOWANY DO AWARYJNEGO
      PODGRZEWANIA ZAMARZNIĘTYCH AUTOBOMILI.
      • alex-0_0 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:29
        ja się nie będę wyrażała
        ale to kurna akumulator Palaczu

        aczkolwiek muszę przyznać że zastosowałam preparat przeciwko
        zamarzaniu uszczelek (co by nie szarpać się ze drzwiami) i kuźwa
        teraz to mam problemy.... wrrrrrr

        może kupię ten koksownik .....
        • ginger43 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 18:49
          Na uszczelki w drzwiach wystarczy zwykła wazelina, nie żadne tam
          preparaty smile A jak auto jeździ godzinę i dalej klapa (bo tak
          zrozumiałam), to wygląda na to, że alternator nie ładuje akumulatora
          jak należy. Co do mężów... to oni zajmują się naszymi autami często
          teoretycznie, a między teoretycznie, a praktycznie jest wielka
          różnica...

          .................................................................
          Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
          powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
          przejmuj się. Zaraz tam będę"
          • alex-0_0 Re: nienawidzę poniedziałku 06.01.09, 07:41
            ginger43 napisała:

            > Na uszczelki w drzwiach wystarczy zwykła wazelina, nie żadne tam
            > preparaty smile


            cały patent polega na tym, że nigdy niczym nie smarowałam i było
            oki smile w tym roku postanowiłam uczciwie przygotowac autko do zimy
            i ...hy hy wyszła kupa


            A jak auto jeździ godzinę i dalej klapa (bo tak
            > zrozumiałam), to wygląda na to, że alternator nie ładuje
            akumulatora jak należy.

            nie, nie .... łajza nie odpalała od pierwszego kopa.... tylko
            musiał se wink 3 razy rzęchnąć .....


            Co do mężów... to oni zajmują się naszymi autami często
            > teoretycznie, a między teoretycznie, a praktycznie jest wielka
            > różnica...
            >

            taaaaa..... ja mam nie tylko do autka mężą ale i prywatnego-
            osobistego mechanika (swoją drogą super spec).... niooo i chłopcy
            biegali wczoraj za akumulatorkiem... ojjj biegali wink
      • andreas.007 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:30
        Kup sobie akumulator...
        Wraz z obnizaniem sie temperatury - spada sprawnosc akumulatora.
        Polecam podjechanie do jakiegos serwisu, ktory ma urzadzenie
        do mierzenia m.in. stanu akumulatora...

        Moze masz złe ładowanie, a moze juz akumultor do wymiany.
        • alex-0_0 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:39
          Jedruś
          bo Cię kopnę!

          ja wiem że akumulator zdechł i nada go wymienić
          tylko
          .... no nie chce mnie się całej historyi przytaczać ....
          wina męża i mechanika, ot i tyle
          a!
          i zimy wina też bezsporna!

          właściwie to zima temu winna .......
          • andreas.007 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:43
            nie wiem nic o akumulatorze,
            ale mozesz tez miec słabe ładowanie...
            Polecam sprawdzenie ładowania!
            • alex-0_0 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 13:54
              Jedrek!
              grabisz sobie .... grabisz chłopie!

              czy Ty mnie musisz dołować od samego rana
              na czczo
              bez promili
              nie jestem w stanie zaakceptowac faktu że auto nie jeżdzi dłużej niż
              1 godzinę!
              Panimaju?

              Ma być zdechnięty akumulator i kropka!
              • andreas.007 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 14:02
                akumulator kiedy był wymieniany?

                Jak jest słabe ładowanie akumulatora,
                to tenze szybciej padnie, bo sie zasiarcza...
                Musisz sprawdzic takze ładowanie,
                bo wymienisz i za rok, dwa sie powtórzy sprawa!

                Doszły te kurtki?

                Jak doszły to zrobie paczke z art. szkolnymi,
                a jak znajde to dorzuce dla Ciebie taka chinska zabawke -
                sprawdza stan akumulatora i ładowania przez wtyczke zapalniczki!
                • alex-0_0 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 14:08
                  dzisiaj doszły kiss

                  a w temacie akumulatora:
                  od tego to ja mam męża i mechanika (teoretycznie) wrrrrrrrrrrrr
                  mówiłam im że coś kiepsko odpala (nie za pierwszym kopem) i pewno
                  akumulator i trza by go przez zimą sprawdzić - że niby elektrolity
                  itp
                  ale Geniusze Mechaniki stwierdzili: to wciśnij gaz jak odpalasz .....


                  nioooo
                  i zimno się zrobiło
                  i kupa!


                  a zimy i tak nie lubię!
                  • andreas.007 Re: nienawidzę poniedziałku 05.01.09, 21:07
                    sa proste urzadzenia do sprawdzenia akumulatora i alternatora,
                    jedz do warsztatu, ktory ma takowe...
                    czesto robia to bezpłatnie!
                    • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 07:42
                      bo musiałam skrobać senioritę 20 minut ..... cry


                      ale za to jeżdzi juz smile
                      • ziege77 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:24
                        nie ma to jak dobre skrobanie przez 20 minut
                        nawet samochód rusza i jezdziwink

                        tak na marginesie i nie to abym sie czepiała...
                        rece mi opadaj jak ludzie Marudza w okresie zimowym ze musza wstac wczesniej
                        aby skrobać auto przez jakis tam czas, ze zmarzli na przystankach ze zimno i w
                        ogole chca do Cancun albo Australii
                        LUDZIE JEST ZIMA !!! CIESZCIE SIE!!!
                        • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:36
                          Hmm, prognozy chyba na najbliższe dni są dość zimowe, to może od
                          razu zrobić listę dni, których nienawidzisz smile
                          Ja nie marudzę, że trzeba wcześniej wstawać, żeby skrobać i
                          odkopywać auto - ja jakoś zawsze o tym zapominam i później jestem
                          zdziwiona, że jakoś muszę się zwijać jak w ukropie - skleroza nic
                          innego tongue_out
                          .................................................................
                          Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                          powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                          przejmuj się. Zaraz tam będę"
                          • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:46
                            ginger43 napisała:
                            > Ja nie marudzę, że trzeba wcześniej wstawać, żeby skrobać i
                            > odkopywać auto - ja jakoś zawsze o tym zapominam i później jestem
                            > zdziwiona, że jakoś muszę się zwijać jak w ukropie - skleroza nic
                            > innego tongue_out


                            kurna. ja pamiętam bo moja seniorita to mój konik ..... podobno
                            jestem gorsza pod tym względem niz nie jeden facet wink


                            , to może od
                            > razu zrobić listę dni, których nienawidzisz smile


                            wszystkie, w których musze wstać przed 11 smile
                            • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:53
                              Ja dbam o swojego chrabąszcza jeśli chodzi o sprawy techniczne,
                              reszta... reszta jest milczeniem tongue_out

                              Hmmm, skoro nie lubisz wstawać przed 11, to wnioskuję, że jesteś
                              młodą istotą - też tak miałam za młodu tongue_out , teraz cholera nie mam na
                              to czasu i jakoś polubiłam wczesne wstawanie. Jak się nie ma co się
                              lubi, to się lubi, co się ma smile
                              .................................................................
                              Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                              powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                              przejmuj się. Zaraz tam będę"
                              • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:57
                                ginger43 napisała:

                                > Hmmm, skoro nie lubisz wstawać przed 11, to wnioskuję, że jesteś
                                > młodą istotą - też tak miałam za młodu tongue_out

                                Gin
                                ja tak mam od urodzenia - kocham spać
                                co do wieku - niestety, 18 lat skończyłam bardzo, bardzo, bardzo
                                dawno temu tongue_out ... niestety
                                • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 09:04
                                  Pojęcie "bardzo, bardzo dawno" jest względne, najważniejsze, że
                                  pamiętasz, iż skończyłaś - to znaczy, że nie masz jeszcze
                                  zaawansowanej sklerozy smile
                                  No kurczę, pogadałam sobie, powygłupiałam i gęba mi się już
                                  uśmiecha, co ja teraz zrobię, jak mam opierniczać dupka sad
                                  Robię drugą kawę i atakuję, wprawedzie nie wiem jak, bo wyobraziłam
                                  sobie siebie jak ratlerka, atakującego ofiarę i dostałam ataku
                                  śmiechu (to chyba nerwowy śmiech!).

                                  .................................................................
                                  Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                                  powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                                  przejmuj się. Zaraz tam będę"
                                  • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 09:36
                                    to wyobraź sobie że dupek rozmawiając z Toba przez telefon wykrzywia
                                    ryja, zasłania słuchawkę i mówi do kumpli w pokoju: znowu ta krowa
                                    dzwoni ...... NA BANK - ZADZIAŁA!
                                    Będziesz jak rottweiler i pitbull w jednym smile
                                    • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:16
                                      To moje skojarzenie nasunęło mi się ze względu na moją niedużą
                                      posturę, wygarnąć to ja potrafię jak potrzeba jak pitbull, bez
                                      awantur, bo po co. Nie gryzę, połykam w całości tongue_out

                                      .................................................................
                                      Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                                      powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                                      przejmuj się. Zaraz tam będę"
                                      • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:26
                                        Nie gryzę, połykam w całości tongue_out
                                        >



                                        zamiast humanitarnie pogryźć to czekasz aż się ofiara rozpuści w
                                        sokach trawiennych ....
                                        szok
                                        co za sadyzm wink big_grin
                                        • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:35
                                          A czego się spodziewałaś, rude to wredne, ale muszkom nóżek nigdy
                                          nie wyrywałam, jedynie zdejmowałam z myszy skórki, żeby uszyć sobie
                                          z nich torebkę, bo stwierdziłam, że z pewnością nikt takiej nie
                                          ma tongue_out
                                          .................................................................
                                          Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                                          powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                                          przejmuj się. Zaraz tam będę"
                                          • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:41
                                            ja dmuchałam żaby i:
                                            1. o scianę - pękały nader głośno
                                            2. na wodę - płyyynęły, płynęły i potem- plask- na dno


                                            hmmmm.... a ruda nie jestem wink
                                            • ziege77 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:45
                                              Alex i Ginger okropne jesteście sad
                                              nie moge tego czytać
                                              • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 10:54
                                                No ale tych myszy nie obdzierałam żywcem, żeby nie było niedomówień!
                                                Łapały się na pułapkę tongue_out Skończyło się na dwóch, widocznie poszła
                                                fama w mysim środowisku, że beszczeszą zwłoki pobratymców i się
                                                wyniosły w cholerę. Taka metoda też się sprawdza jeśli chodzi o
                                                mrówki... dokonuję mordu zbiorowego i zostwiam, przychodzą następne,
                                                wynoszą zwłoki i dość szybko się ewakuują (mówię o zwykłych mrówach,
                                                nie Faraona).
                                                .................................................................
                                                Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                                                powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                                                przejmuj się. Zaraz tam będę"
                                                • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 11:13
                                                  Zi
                                                  a Ty jako dziecko byłas święta?
                                                  Może tak...
                                                  ja nie !
                                                  rozrabiałam, biłam się z kim popadło, itp. itd.
                                                  typowa dziewucha chowana w męskim gronie

                                                  ale .... bywał że dmuchałam żaby czy robiłam z jazgara ubota
                                                  nie będę się tego wypierac, bo to głupie

                                                  nie jestem dumna że pastwiłam się nad żabkami
                                                  ale takie są fakty.
                                                  I już.
                                                  • ziege77 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 12:01
                                                    alex-0_0 napisała:

                                                    > Zi
                                                    > a Ty jako dziecko byłas święta?
                                                    > Może tak...
                                                    > Alex ja do dzis jestem swieta
                                                    >
                                                    > nie jestem dumna że pastwiłam się nad żabkami
                                                    > ale takie są fakty.
                                                    > I już.
                                                    alez ja tylko napisałam ze nie moge tego czytac
                                                    bo ja kocham zwierzeta i juz smileno moze oprocz ratlerków ktorych nie lubie
                                                  • e-okto Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 12:29
                                                    Szczerze mówiąc, też nie kumam takich praktyk, o jakich dziewczyny
                                                    piszą. Dzieciństwo spędziłam na łonie natury, wielki ogród, sporo
                                                    rozległych, wtedy jeszcze niezagospodarowanych terenów... Różne
                                                    trupki i padełka oglądałam, bo ciekawość w młodym wieku ogromna
                                                    jest, ale żeby w tym grzebać, albo na żywca... Ble.
                                                  • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 12:50
                                                    chcecie mi wmówić że nigdy nie rozerwałyście dżdżownicy,
                                                    nie nadziałyście jej na haczyk?

                                                    nie "nakarmiłyście" pajęczyny krzyżaka muchą
                                                    i nie czekałyście
                                                    co będzie dalej?

                                                    nie zasypałyście mrówkom
                                                    wejścia do jakiejś dziurki piaskiem
                                                    i nie przyglądałyście się jak odkopują?

                                                    naprawdę?
                                                    nigdy?
                                                  • ziege77 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 13:20
                                                    nigdy!
                                                    takich fenomenalnych pomysłow nie mialm wolałam wchodzic na drzewa, wachac
                                                    kwiatki, robic z koniczyny wianki na głowe
                                                    bawic sie lalkami Fler i BARBI, podchody, kapsle, jezdzic na wrotkach i rowerze
                                                    skakac przez sznur, grac w gume
                                                  • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 13:26
                                                    z tego co wymieniłaś to korekta dot 2 elementów:
                                                    wianki z mleczu
                                                    nie bawiłam się lalkami

                                                    wolałam chodzic na modelarnię i kleić samoloty
                                                    uprawiać balet, gimnastykę artystyczną, karate, grac w kosza,
                                                    denerwowac reprezentację WSW na starej fabryce (wtedy teren wojskowy)
                                                    dziurawić brodę, czoło, kolana, pięty itd. itd.

                                                    ale fauna i flora w ujęciu experymentalnym tez mnie interesowała

                                                    czyżby zgubny wpływ towarzystwa?
                                                    hmmmmmmm ..........
                                                  • ginger43 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 15:56
                                                    alex-0_0 napisała:

                                                    > czyżby zgubny wpływ towarzystwa?

                                                    Chyba nie. Myślę, że raczej zainteresowanie naukami przyrodniczymi =
                                                    przynajmniej ja tak miałam i mam - bilologia, medycyna - te klimaty.

                                                    Te myszy to rozbierałam ze skórki, żeby sprawdzić, czy dam radę przy
                                                    sekcji zwłok - taka mała zaprawa. Ale w sumie ich nie kroiłam, bo
                                                    zabawnie wygląda oskalpowana mysz z czuprynką i szkoda mi było psuć.
                                                    Jak powiem co z nią zrobiłam, bo już w ogóle mi założycie kaftanik z
                                                    zadługimi rękawami tongue_out Dodam tylko, że następnego dnia był dzień
                                                    nauczyciala... a ja byłam w wieku, kiedy powinno się chodzić na
                                                    randki, a nie ganiać do szkoły z łysą myszą.
                                                    .................................................................
                                                    Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                                                    powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                                                    przejmuj się. Zaraz tam będę"
                                                  • e-okto Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 15:57
                                                    E, no nie popadajmy w skrajności smile
                                                    Do tej pory tłukę muchy, komary, pająki i osy. Ale to jest szybka
                                                    śmierć, nie mająca nic wspólnego z dręczeniem.
                                                  • beatrix13 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 20:31
                                                    alex-0_0 napisała:

                                                    > chcecie mi wmówić że nigdy nie rozerwałyście dżdżownicy,
                                                    > nie nadziałyście jej na haczyk?
                                                    >
                                                    > nie "nakarmiłyście" pajęczyny krzyżaka muchą
                                                    > i nie czekałyście
                                                    > co będzie dalej?
                                                    >
                                                    > nie zasypałyście mrówkom
                                                    > wejścia do jakiejś dziurki piaskiem
                                                    > i nie przyglądałyście się jak odkopują?
                                                    >
                                                    > naprawdę?
                                                    > nigdy?

                                                    .....................
                                                    nigdy nic z ww,
                                                    natomiast z wrodzonej arachnofobii wymyśliłam pomysł na pająki -
                                                    spryskuje delikwenta lakierem do włosów i potem unieruchomionego
                                                    łomoczę klapkiem
                        • alex-0_0 Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 08:44
                          ależ Zi
                          ja nawet latem jestem niezadowolona bo w samochodzie gorąco jak w
                          piekarniku wink

                          a do Australii wcale nie chcę..... no, ewentualnie do Petry .....
                          generalnie w góry chcę smile

                          a poza tym, jest początek roku, jakieś durne gusy, srusy,
                          sprawozdania, plany, granty i HGW co jeszcze .....
                          no to pogody mogę się czepić?

                          No ewentualnie mogę Pisiurów, Pełowców i Małp z Lpr-u .... ale
                          politykowanie to chyba na tym forum zabronione ......
                          • e-okto Re:dzisiaj nienawidzę wtorku 06.01.09, 09:07
                            Ja tam skrobać nie muszę, bo z cieplutkiego garażu wyruszam, ale
                            zdarzyło mi się raz zaniedbać oczyszczenie szyny, po której jeździ
                            brama.
                            Do pracy wychodziłam na zajęcia popołudniowe. Fryzura, obcasy,
                            paznokcie, oczywiście czas dojazdu wyliczony na styk. Paluszek na
                            pilocika - bzzz i dupa. Stoi. W dzień było trochę odwilży, jak
                            zaszło słońce, wszystko stężało. Zagotowałam się, wiadomo. Cóż,
                            pożyczyłam samochód od ojca a następnego dnia zrobiłam porządek z
                            bramą. Teraz już pamiętam o takich drobnych szczegółach, że zimą
                            spada temperatura smile
                      • beatrix13 najlepszy jest popołudniowy piątek 06.01.09, 19:52
                        ta nadzieja na wolne 2 dni, ech ,aż uśmiech sam na usta ciśnie sie

                        jeszcze tylko 3 dnismile
    • ginger43 Re: nienawidzę poniedziałku 06.01.09, 22:24
      alex-0_0 napisała:

      > szczególnie jak się na parkingu okazuje że moje autko nie odpala!
      > pierdolona zima!

      Tak mnie postraszyłaś, że właśnie poszłam zobaczyć (z duszą na
      ramieniu) czy mój odpali, po dwóch dniach stania na mrozie i...
      brawo, wystartował jak rakieta, za pierwszym razem.

      .................................................................
      Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
      powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
      przejmuj się. Zaraz tam będę"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja