jak przedwojenny szewc

05.01.09, 22:19
przeklinam siarczyście!!! A co, też potrafię, jak złapię wnerwa!
Wkurwiłam się na maksa na dupka z Netii. Będzie miał niemiły
początek dnia jutro. Pewnie gdzieś napisze, że nie lubi wtorków tongue_out
.................................................................
Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
przejmuj się. Zaraz tam będę"
    • andreas.007 Re: jak przedwojenny szewc 05.01.09, 22:34
      wyluzuj, bo jego opieprzysz, a Tobie zyłka peknie...
      szkoda zdrowia!
      • ginger43 Re: jak przedwojenny szewc 05.01.09, 23:00
        ciśnienie mi skoczyło ze złości, dobrze, że mam niskie. Masz świętą
        rację, szkoda zdrowia, tylko cholera wolę pić inne piwo, a nie
        takie, które ktoś naważył przez swoje zaniedbanie.

        ................................................................
        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
        przejmuj się. Zaraz tam będę"
    • iwona.ana1 Re: jak przedwojenny szewc 05.01.09, 23:08
      heh
      widzę, że naprawdę nieźle sobie nagrabił tongue_out
      • ginger43 Re: jak przedwojenny szewc 05.01.09, 23:18
        Siedzę i sobie tłumaczę, że to jest nieważna bzdura, problem, który
        trzeba załatwić. A jak jak głupia rzucam się z emocjami, ale taka
        choleryczna bywam czasami, jak ktoś mnie w jajo robi!
        .................................................................
        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
        przejmuj się. Zaraz tam będę"
        • iwona.ana1 Re: jak przedwojenny szewc 05.01.09, 23:19
          Banderas ma rację tongue_out
          szkoda zdrowia tongue_out
          • exman Re: jak przedwojenny szewc 06.01.09, 07:10
            Bardzo dobrze robisz Gingi, czasami jak człowiek nie uwolni
            negatywnych emocji to siebie zatruje tymi toksynami a tak, niech się
            truje ten pierdolony dupek z netii !!! Fuck him till death !
            • alex-0_0 Re: jak przedwojenny szewc 06.01.09, 07:46
              Ginka ..... luzik smile
              nie ty jedna klniesz jak budowlaniec wink

              ... a z tego co napisałaś to śmiem twierdzić, że łącznościowy mają
              kiepski początek roku

              ja 2 stycznia o mało przez telefon nie urwałam głowy panience z
              ery ....
              byle do czerwca, byle do czerwca (dot. ery)
            • ginger43 wulkan wygasa, ale jad się sączy 06.01.09, 08:31
              ale nadaremno, bo dupek z Netii nie odbiera komórki, pewnie
              przewraca się w łóżeczku na drugi bok i pochrapuje jak stary mops.
              Jeszcze nie dorwałam gada, ma cham szczęście, ale ono kołem się
              toczy... Ufff - będzie dobrze, znowu świeci słonko i mróz trzaska aż
              miło!
              .................................................................
              Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
              powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
              przejmuj się. Zaraz tam będę"
              • alex-0_0 Re: wulkan wygasa, ale jad się sączy 06.01.09, 08:39
                Gin ..... dupek z netii ma szefa ..... he he he
                a nawet dyrektora ....
                • ginger43 Re: wulkan wygasa, ale jad się sączy 06.01.09, 08:49
                  Wiem, jak trzeba będzie to z tego skorzystam, na początek dam mu
                  szansę, żeby ruszył swój tyłek i naprawił to, czego niedorobił. Z
                  tymi szefami w takich firmach to obawiam się, że są, ale się
                  odcinają od takich spraw -takie pisanie na Berdyczów. Przerabiałam
                  wojnę z Tele2 - chyba z półtora roku, aż postraszyłam ich sądem to
                  się odpieprzyli
                  .................................................................
                  Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                  powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                  przejmuj się. Zaraz tam będę"
                  • alex-0_0 Re: wulkan wygasa, ale jad się sączy 06.01.09, 09:00
                    ja generalnie się nie chrzanię tylko piszę pasztet do głównej
                    siedziby firmy(poleconym he he he) i mam problem z głowy .....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja