Dwie akacje...

06.01.09, 21:19
Oto piosenka, co frustrację
rozładowuje w jednej chwili:
Były raz sobie dwie akacje
i ludzie chętnie z nich wróżyli.

Ta pierwsza była strasznie wredna,
z przykrością to komunikuję,
bo wychodziło na niej: “Nie dba”,
“Nie chce”, “Nie lubi” lub “Żartuje”.

Za to ta druga, słodka wróżka,
wielką sprawiała ci radochę:
jakiego liścia byś nie uszczknął,
z każdego wychodziło “Kocha”.

I teraz punkt, szczególik mały,
bo chcę w piosence tej być szczery:
wróżby tej pierwszej się sprawdzały,
drugiej - że “kocha” - ni cholery!

Więc mówcie mi, jak dzieje się to,
stosownych nauk stypendyści,
że liście pierwszej są nietknięte,
a z drugiej wciąż zrywamy liście?

Bo lubi słodkie obietnice
nasz naród do miłości skory,
na czym ponownie Was przychwycę,
kiedy pójdziecie na wybory…

=======================

Spiewa pan Wojciech Młynarski,
ale znalazłem w wykonaniu pana Michała Bajora...
www.youtube.com/watch?v=g6bUE4wkaDQ
    • e-okto Re: Dwie akacje... 06.01.09, 22:36
      Do piątej zwrotki jest ok, możnaby się pokusić o jakieś obyczajowe
      dywagacje, ale szósta zwrotka rozkłada cały numer na politykierskie
      łopatki... nie to miejsce, nie ten czas, krótko mówiąc, no comment smile

      p.s. żeby nie było, mam ściśle określone poglądy i swoisty stosunek
      do dziejących się rzeczy, ale ostatnia sprawą, jaką chciałabym
      poruszać publicznie akurat tu jest weryfikacja wyborczych obietnic.
      • andreas.007 Re: Dwie akacje... 06.01.09, 22:44
        znaczy w Trójce to puscili w kontekscie przewalki finansowej
        jaka dokonał pan Madoff na miliardy naciagajac koncerny wielkie,
        jak u nas zrobił to pan Grobelny z detalistami...
        • exman Re: Dwie akacje... 07.01.09, 07:44
          ja też odczytałem to jako agitką propisowską....biedny Andreasie.
Pełna wersja