andreas.007
06.01.09, 21:19
Oto piosenka, co frustrację
rozładowuje w jednej chwili:
Były raz sobie dwie akacje
i ludzie chętnie z nich wróżyli.
Ta pierwsza była strasznie wredna,
z przykrością to komunikuję,
bo wychodziło na niej: “Nie dba”,
“Nie chce”, “Nie lubi” lub “Żartuje”.
Za to ta druga, słodka wróżka,
wielką sprawiała ci radochę:
jakiego liścia byś nie uszczknął,
z każdego wychodziło “Kocha”.
I teraz punkt, szczególik mały,
bo chcę w piosence tej być szczery:
wróżby tej pierwszej się sprawdzały,
drugiej - że “kocha” - ni cholery!
Więc mówcie mi, jak dzieje się to,
stosownych nauk stypendyści,
że liście pierwszej są nietknięte,
a z drugiej wciąż zrywamy liście?
Bo lubi słodkie obietnice
nasz naród do miłości skory,
na czym ponownie Was przychwycę,
kiedy pójdziecie na wybory…
=======================
Spiewa pan Wojciech Młynarski,
ale znalazłem w wykonaniu pana Michała Bajora...
www.youtube.com/watch?v=g6bUE4wkaDQ