seks, sex czy bzykanko

18.01.09, 13:14
bardzo prosze o podpowiedź, bo kurwa znowu nie zdam matury !!!!
    • ginger43 do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 15:47
      myślę, że najlepiej podejść do tematu praktycznie, nie
      teoretycznie tongue_out Nie ważne jak to zwać, ważne aby aby fajnie było smile
      Hmmm, tylko nie wiadomo kto będzie siedział w komisji
      egzaminacyjnej tongue_out
      .................................................................
      Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
      powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
      przejmuj się. Zaraz tam będę"
      • exman Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 17:12
        Jakieś korepetycje ? Na której sali ?
        • ginger43 Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 17:19
          korepetycje, to tylko mogą zaciemnić temat. Każdy korepetytor
          (czytaj korepetytorka) ma inne podejście do tematu i dopiero będzie
          problem z ustleniem, która wersja jest najpoprawniejsza tongue_out Najlepiej
          iść na egzamin na tzw. żywioł!

          .................................................................
          Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
          powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
          przejmuj się. Zaraz tam będę"
          • exman Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 17:23
            Na żywioł nie pójdę bo mi wypierdoli piec CO i po robocie, hmmm, może pan
            Orydnator coś poradzi.
            • ginger43 Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 18:04
              Ale matury nie zdaje się w kotłowni, więc spoko, chyba, że piec CO w
              Twoim przypadku to ... a w pewnym wieku trzeba już uważać tongue_out
              Pan Ordynator, jak mi się zdaje, z tych spokojnych,
              nieprowokacyjnych jednostek, więc na rady bym raczej nie liczyła.

              .................................................................
              Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
              powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
              przejmuj się. Zaraz tam będę"
              • exman Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 18:23
                Prze pani, u mnie już dwie takie zdawały, i zdały !!!
                • ginger43 Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 19:46
                  Psze Pana, czy mnie się już pieprzy z lekka, to nie Panie miały
                  zdawać, tylko Ty się bałeś, że nie zdasz matury - jak zwykle
                  kręcisz tongue_out A zdały chociaż celująco (tak się to chyba teraz nazywa)?

                  .................................................................
                  Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                  powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                  przejmuj się. Zaraz tam będę"
                • beatrix13 Re: do maja jeszcze trochę czasu zostało... 18.01.09, 23:39
                  exman napisał:

                  > Prze pani, u mnie już dwie takie zdawały, i zdały !!!

                  .................
                  to miło z twojej strony,że im pały nie postawiłeśsmile
    • gosia.43 Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 18:57
      Zdecydowanie bzykanko ! Brzmi tak bardziej swojsko i samo w sobie
      prowokuje do niezłej zabawy wink
      gosia

      nawet najbardziej zagorzała "członkini" Komisji zmięknie...
      g
      • ginger43 Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 19:51
        Jakoś dopiero teraz widzę tak swojsko ten "problem" - faktycznie
        bzykają jakieś owady na łace, sama radość - natura! Przecież kiedyś
        dzieciom opowiadało się właśnie w ten sposób, że pszczółki, żuczki i
        inne takie...

        .................................................................
        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
        przejmuj się. Zaraz tam będę"
        • exman Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 20:08
          Mike is do ... bjutiful ... posłuchjacie do końca
          • e-okto Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 20:11
            nA końCu będą FiGURy?
            • exman Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 21:04
              a jakże, pani to chyba pierwszy raz w kotłowni, co ?
              • piernicyna Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 21:19

                Exman, no nie takich gierojów się na ustnej widywało... Chociaż mieli wcześniej wszystko przygotowane i skonsultowane jak trzeba, zapominali języka w gębie gdy obydwie egzaminatorki z premedytacją nie spuszczały z nich oka smile.
                • gosia.43 Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 21:26
                  Znaczy kołkiem stawał ?
                  wink
                  gosia
                • exman Re: seks, sex czy bzykanko 18.01.09, 21:26
                  mi tam wsio ryba, ustnie czy na pieska ... grunt, że z fantazją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja