Arystoteles mnie wkurwił

20.01.09, 10:32
swoją sentencją:
Ten człowiek jest wolny, który żyje dla siebie, a nie dla
innych.



no ja przepraszam
ale przesadził!
    • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:33
      a mnie się to podoba....
      gosia
      • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:34
        ale to pochwała egoizmu, egocentryzmu
        narcyzmu wręcz
        • andreas.007 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:42
          moim skromnym zdanie tez to prawda...
          aczkolwiek czlowiek jest zwierzeciem stadnym i potrzebuje
          wrecz drugiego osobnika, jak niektore papuzki czy myszoskoczki.
          Wyobraz sobie, ze musza zyc w parze, bo umra,
          ale jak rzucisz im zarcie, to biora i uciekaja w kat nie dzielac sie.

          Tak samo z nami - jestesmy egoistami,
          ale ubieramy to w piekne slowka i czyny,
          cos jak z miesozerstwem - wolimy nie widziec, nie wiedziec,
          jak sa hodowane, traktowane i zabijane,
          bysmy mogli kupic ulubione przetwory w sklepie...

          Czasami nasz egoizm ograniczamy do grona stada...
          potrafiac osobnika z innego stada zabic!

          Ale wolnosc, to nie znaczy szczescie w tym pojeciu,
          bo jak te papuzki, do szczescia potrzebujemy drugiego osobnika,
          a to juz jest kompromis miedzy wolnoscia a szczesciem...
          Czytam teraz Mikroekonomie jakiej jeszcze nie było Franka,
          to tam wszystko przeliczaja na pieniadze - zeby zrozumiec mechanizm,
          nawet wstanie z fotela by wylaczyc nielubiana muzyke.
          • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:56
            andreas.007 napisał:

            >
            > Tak samo z nami - jestesmy egoistami,
            > ale ubieramy to w piekne slowka i czyny,

            No własnie tak jest dokładnie...Jestesmy egoistami - czy tego chcemy
            czy nie...Nawet jak pomagamy "innym" - to najczęściej robimy to tak
            naprawde dla siebie - my tego potrzebujemy...

            Natomiast ( obok) opisana "wolność" ma wymiar głębszy...jeśli
            naprawdę "nauczymy" sie tej wolności , nabierzemy zarazem dystansu (
            dibrego dystansu) do siebie i ludzi...wówvzas mozemy bardzo wiele
            zrobic dla innych....
            gosia
            • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:17
              gosia.43 napisała:

              >
              > No własnie tak jest dokładnie...Jestesmy egoistami - czy tego
              chcemy
              > czy nie...Nawet jak pomagamy "innym" - to najczęściej robimy to
              tak
              > naprawde dla siebie - my tego potrzebujemy...
              >

              masz rację Gosiak
              ja też jestem egoistką
              tak cholernie wielką że mam czasami pretensje sama do siebie
              ale egoizmu nie nazwałabym wolnością


              bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów:

              Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej
              osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania,
              jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi.

              — Albert Camus
              • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:40
                alex-0_0 napisała:

                > ale egoizmu nie nazwałabym wolnością


                no , ja też nie , ale zakladając , że człowiek jest z natury egoistą
                ( bo jest) to "przejscie " przez wlasny egoizm otwiera Nam droge do
                wolnosci....


                > bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów:
                >
                > Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy
                ukochanej
                > osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego
                powołania,
                > jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi.

                > — Albert Camus
                >

                ale tu chyba bardziej o miłość idzie i jej odwzajemnienie...Swiadczą
                o tym słowa : "ukochanej" osoby....a nie jakiejkolwiek...
                gosia
                • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:46
                  gosia.43 napisała:
                  > no , ja też nie , ale zakladając , że człowiek jest z natury
                  egoistą ( bo jest) to "przejscie " przez wlasny egoizm otwiera Nam
                  droge do wolnosci....
                  >

                  no ja rozumiem ... ale jak "przejść" przez własny egoizm i jak to
                  się ma do Arystotelesa


                  > > bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów:
                  > > Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy
                  ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego
                  > powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających
                  nas ludzi.

                  > > — Albert Camus
                  > >
                  >
                  > ale tu chyba bardziej o miłość idzie i jej
                  odwzajemnienie...Swiadczą
                  > o tym słowa : "ukochanej" osoby....a nie jakiejkolwiek...
                  > gosia
                  >

                  ale w miłości nie ma wolności
                  a juz napewno egoizmu


                  tak się zastanawiam
                  w oparciu o te 2 sentencje:
                  czy Arystoteles kiedykolwiek kochał?
                  • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:57
                    alex-0_0 napisała:

                    > no ja rozumiem ... ale jak "przejść" przez własny egoizm

                    no , to jest własnie cholerna sztuka.....trudna bardzo....
                    tu nie mozna mówic o uniwersalnej recepcie , tego doswiadcza kazdy
                    człowiek indywidualnie - i mniej lub bardziej....

                    i jak to
                    > się ma do Arystotelesa

                    Może miał na mysli własnie ten etap poczatkowy osiagania wolnosci
                    poprzez egoizm i własnie dla siebie.....wink Kto to wie...


                    >
                    > ale w miłości nie ma wolności

                    No co Ty - Alex - wręcz odwrotnie...prawdziwa miłość daje wolność i
                    tylko człowiek wolny potrafi tak naprawde kochać....

                    > a juz napewno egoizmu

                    ale często bywa smile


                    > tak się zastanawiam
                    > w oparciu o te 2 sentencje:
                    > czy Arystoteles kiedykolwiek kochał?

                    no pewnie ,że tak.....chyba nie ma człowieka , który by nie kochał -
                    tylko zalazy jak kochał....
                    smile
                    gosia
                    • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:00
                      gosia.43 napisała:

                      >
                      > No co Ty - Alex - wręcz odwrotnie...prawdziwa miłość daje wolność
                      i
                      > tylko człowiek wolny potrafi tak naprawde kochać....
                      >

                      prawdziwa miłość
                      moim zdaniem
                      daje stałe poczucie lęku
                      o tę kochaną osobę
                      a tego stanu nie możesz nazwac wolnością
                      • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:06
                        alex-0_0 napisała:


                        > prawdziwa miłość
                        > moim zdaniem
                        > daje stałe poczucie lęku
                        > o tę kochaną osobę
                        > a tego stanu nie możesz nazwac wolnością

                        to nie jest prawdziwa miłość tylko zachlanność na drugiego człowieka
                        i lęk ,że My nie bedziemy sobie mogli poradzic w zyciu - jak nam
                        drugiej osoby zabraknie...- czyli egoizm...smile
                        gosia

                        to własnie ta "wolność" daje nam na tyle siły ,że nie boimy się AŻ
                        TAK o tych innych ( a wlasciwie o siebie)...
                        gosia
                        • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:10
                          gosia.43 napisała:

                          > alex-0_0 napisała:
                          >
                          >
                          > > prawdziwa miłość
                          > > moim zdaniem
                          > > daje stałe poczucie lęku
                          > > o tę kochaną osobę
                          > > a tego stanu nie możesz nazwac wolnością
                          >
                          > to nie jest prawdziwa miłość tylko zachlanność na drugiego
                          człowieka
                          > i lęk ,że My nie bedziemy sobie mogli poradzic w zyciu - jak nam
                          > drugiej osoby zabraknie...- czyli egoizm...smile
                          > gosia
                          >
                          > to własnie ta "wolność" daje nam na tyle siły ,że nie boimy się

                          > TAK o tych innych ( a wlasciwie o siebie)...
                          > gosia
                          >



                          hmmmmmmmmmm..... muszę to przetrawić
                          aczkolwiek ciężko mi będzie
          • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:12
            andreas.007 napisał:

            > moim skromnym zdanie tez to prawda...
            > aczkolwiek czlowiek jest zwierzeciem stadnym i potrzebuje
            > wrecz drugiego osobnika, jak niektore papuzki czy myszoskoczki.
            > Wyobraz sobie, ze musza zyc w parze, bo umra,
            > ale jak rzucisz im zarcie, to biora i uciekaja w kat nie dzielac
            sie.
            >



            no wszystko pięknie Andek
            tylko.........
            one muszą być razem by żyć
            a co za tym idzie
            te chwile samotności (przy jedzeniu) są im potrzebne dla zachowania
            zdrowia psychicznego wink

            a Arystoteles mówi o wolnej woli
        • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:46

          Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli
          człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym
          dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym....
          gosia

          wręcz życie TYLKO dla innych - nas zniewala , a innych czyni
          niewolnikami ....
          g
          • e-okto Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:25
            Tak tak... można też mówić o życiu z zgodzie z samym sobą, wierności
            własnym ideałom itp... ale... weźmy takiego przestępcę na ten
            przyklad, postąpił źle, bo współgrało to z jego wewnętrznym ja -
            odbywa karę i de facto wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to
            ze jest wolny smile
            • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:43
              de facto wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to
              > ze jest wolny smile

              Prawdopodobnie to "więzienie" jest dla NIEGO wlaśnie wolnością....
              gosia
          • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:27
            gosia.43 napisała:

            >
            > Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli
            > człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym
            > dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym....
            > gosia
            >

            no bardzo Cię przepraszam moja droga

            ale jak chcesz się dzielić ową samozaakceptowaną wolnością?

            > wręcz życie TYLKO dla innych - nas zniewala , a innych czyni
            > niewolnikami ....

            tutaj się w pełni z Toba zgadzam
            • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:47
              alex-0_0 napisała:

              > gosia.43 napisała:
              >
              > >
              > > Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli
              > > człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym
              > > dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym....
              > > gosia
              > >
              >
              > no bardzo Cię przepraszam moja droga
              >
              > ale jak chcesz się dzielić ową samozaakceptowaną wolnością?


              Jeśli się ją osiagnie.....to ta wolność sie nieprawdopodobnie
              rozsiewa na innych.... I wowczas mozemy mowić o prawdziwej pomocy -
              wlasciwie nawet nie oczekujac nic w zamian....
              To wolność ( nasza wlasna wolność ) prowadzi nas do drugiego
              czlowieka....
              gosia
              • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:51
                gosia.43 napisała:

                >
                > Jeśli się ją osiagnie.....to ta wolność sie nieprawdopodobnie
                > rozsiewa na innych.... I wowczas mozemy mowić o prawdziwej pomocy -
                > wlasciwie nawet nie oczekujac nic w zamian....


                pod warunkiem, że ktoś chce tej wolności
                • ginger43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:54
                  Masz rację. Niektórzy panicznie boją się wolości, bo ona wymaga
                  podejmowania samodzielnych decyzji i brania za nie
                  odpowiedzialności, a to wcale nie jest łatwe.

                  .................................................................
                  "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
                  marzeń" P.Coelho, Alchemik
                  • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:57
                    ginger43 napisała:

                    > Masz rację. Niektórzy panicznie boją się wolości, bo ona wymaga
                    > podejmowania samodzielnych decyzji i brania za nie
                    > odpowiedzialności, a to wcale nie jest łatwe.

                    zgadza się

                    to są ludzie - bluszcze .....
                    • ginger43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:01
                      Życie z takim bluszczem wykańcza, w pewnym momencie człowiek zaczyna
                      się dusić, odnosi wrażenie, że ktoś żyje jego życiem, ale nie zawsze
                      można odejść...

                      .................................................................
                      "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
                      marzeń" P.Coelho, Alchemik
                      • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:03
                        ginger43 napisała:

                        > Życie z takim bluszczem wykańcza, w pewnym momencie człowiek
                        zaczyna
                        > się dusić, odnosi wrażenie, że ktoś żyje jego życiem, ale nie
                        zawsze
                        > można odejść...
                        >


                        o! I jak tu zastosowac się do Arystotelesa?
                        > .................................................................
                        > "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
                        > marzeń" P.Coelho, Alchemik
                  • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:00
                    No , oczywiscie ,ze tak...przeciez zawsze łatwiej byc "ofiarą"....
                    gosia
    • ginger43 Miał facet rację 20.01.09, 11:33
      Umiejętność życia dla siebie, a nie dla innych posiada ten, kto nie
      poddaje się wpływom innych, bo coś np. wypada robić, nie boi się
      wystawać poza ramki, nie ogranicza swoich marzeń i działań myśląc -
      co inni powiedzą. Nie znaczy to wcale, że musi być skończonym
      egoistą. Jak stwierdziliście, każdy w jakimś stopniu nim jest i jest
      to chyba w jakiś sposób naturalne - wiadomo, że życie polega na
      dokonywaniu ciągłych wyborów - niestety nie da się zbawić całego
      świata sad
      .................................................................
      "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
      marzeń" P.Coelho, Alchemik
      • alex-0_0 Re: Miał facet rację 20.01.09, 11:56
        ginger43 napisała:

        > Umiejętność życia dla siebie, a nie dla innych posiada ten, kto
        nie poddaje się wpływom innych, bo coś np. wypada robić, nie boi się
        > wystawać poza ramki, nie ogranicza swoich marzeń i działań myśląc -
        co inni powiedzą.

        ale to jest asertywność nie egoizm
        • ginger43 Re: Miał facet rację 20.01.09, 11:58
          Na szczęście w większości wypadków faktycznie jest to asertywność,
          ale czasami jest to egoizm - zależy od sytuacji, relacji
          międzyludzkiej itp.
          .................................................................
          "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
          marzeń" P.Coelho, Alchemik
          • alex-0_0 ciekawe na ile 20.01.09, 12:02
            ginger43 napisała:

            > Na szczęście w większości wypadków faktycznie jest to asertywność,
            > ale czasami jest to egoizm - zależy od sytuacji, relacji
            > międzyludzkiej itp.
            > .................................................................



            tak sobie pomyślałam
            po przeczytaniu Twojego wpisu

            na ile nasz egoizm wynika z lenistwa
            a na ile z asertywności?
    • kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:03
      Ależ alex - to w pewnym sensie jest prawda. To,ze może się niepodbać i jest
      afirmacj~ą egoizmu to inna rzecz. Ale czy człowiek nie bacz~ący na innych, ich
      potrzeby, uczucia nie jest wolny od wszelkich konwenans~ów, uczuci, odczuć???
      jest tylko wolny. TTYLKO wolny-pytanie czy takie poczucie wolności daje
      szczęście?.Czy wog~óle szczęcie jest wazne, moze właśnie ważnym jest bycie
      wolnym? Możnośc robiienia co sięchce i jak chce, bez kręuj~ących więz~ów
      konwenas~ów i baczenia uwago na innych.
      • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:08
        kwint.esencja napisała:

        > Ale czy człowiek nie bacz~ący na innych, ich
        > potrzeby, uczucia nie jest wolny od wszelkich konwenansów, uczuci,
        odczuć??? jest tylko wolny. TTYLKO wolny-pytanie czy takie poczucie
        wolności daje szczęście?.Czy wogóle szczęcie jest wazne, moze
        właśnie ważnym jest bycie wolnym? Możnośc robienia co się chce i jak
        chce, bez kręujących więzów konwenansów i baczenia uwago na innych.



        tylko że takie zachowanie
        może doprowadzić do ostracyzmu
        ze strony "stada"

        a juz ustaliliśmy
        że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania
        innych ludzi

        i co wtedy?

        rezygnujesz z owej szeroko pojętej wolności .....
        • kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:13
          > tylko że takie zachowanie
          > może doprowadzić do ostracyzmu
          > ze strony "stada"
          >

          jeżeli wychodzimy od twierdzenia Arystotelesa to stado-czyt. inni ludzie-
          ograniczaja w wolności i nie sa człowiekowi do osiagnięcia stanu wolności
          potrzebni. Więc ostracyzm byłby przytjety wrecz z radoscia , o ile wog~óle
          zauważony i jakkolwoek skategoryzowany.

          > a juz ustaliliśmy
          > że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania
          > innych ludzi
          >
          > i co wtedy?

          Wtedy albo nie jest wolny , albo rezygnuje z innych i cieszy sie wolnościa
          Obawiam się,ze jest to jednak stan nie do osiagnięcia. Chci~ąz.....Zreszta kto
          ustalił,ze człowiek potzrebuje innych??? NLudzie nie-wolni. Co oni tam wiedza o
          wolnoścismile
          • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:19
            kwint.esencja napisała:

            > > a juz ustaliliśmy
            > > że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania
            > > innych ludzi
            > >
            > > i co wtedy?
            >
            > Wtedy albo nie jest wolny , albo rezygnuje z innych i cieszy sie
            wolnościa Obawiam się,ze jest to jednak stan nie do osiagnięcia.


            no i właśnie dlatego uważam że Arystoteles
            w tym wypadku przesadził

            Chci~ąz.....
            Zreszta kto ustalił,ze człowiek potzrebuje innych??? NLudzie nie-
            wolni. Co oni tam wiedza o wolnoścismile


            no jak to kto ustalił?
            Andreas wink
            • kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:23
              Nie przesadził. Po prostu stwierdził fakt. To,ze stan trudny do osiagnięcia,
              moze spotakc sie ze sprzeciwem to inna bajka. Bo c~óz człowieka wolnego moze
              obchodzić niezadowolenie alebi sprzeciw innych????? teraz takich ludzi okreśła
              sie mianem socjopat~ów-a tu widzisz jednostki wolne w duchu arystotelyjskim sasmile)))

              Aaaa andreas.... widac nie jest wolnym człowiekiem....z tego wynika,ze r~ówniez
              nie jest socjopat~ą.....
              • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:33
                Myśle ,że tu nalezy odróżnić dwie sytuacje....
                1. Człowiek potrebuje innych ludzi , oczywiście słusznie - inaczej
                by zwyczajnie "zdziczał"...
                ale...
                2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych KONKRETNYCH
                ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to
                wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy moze
                obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie
                odrzucony...
                Jezeli nie - to znaczy , ze nie ma w sobie "tej wolnośći".....
                Ja tak to rozumiem....
                gosia


                .
                • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:37
                  gosia.43 napisała:
                  > 2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych KONKRETNYCH
                  > ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to
                  > wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy moze
                  > obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie
                  > odrzucony...
                  > Jezeli nie - to znaczy , ze nie ma w sobie "tej wolnośći".....
                  > Ja tak to rozumiem....



                  czyli nie masz w sobie tej wolności wink

                  wszak wracasz na foum smile
                  • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:44
                    alex-0_0 napisała:

                    >
                    > czyli nie masz w sobie tej wolności wink

                    Alex , przeciez ja jestem zwyczajnym , normalnym człowiekiem - ale
                    muszę sie przyznac ,że wciąż nad sobą pracuję.....i nad "ta
                    wolnoscią ".....serio....

                    >
                    > wszak wracasz na foum smile

                    no ba...trudno bez "takich świrów " wytrzymać długo...smile smile smile
                    gosia
                • beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 19:45
                  gosia.43 napisała:

                  > Myśle ,że tu nalezy odróżnić dwie sytuacje....
                  > 1. Człowiek potrebuje innych ludzi , oczywiście słusznie - inaczej
                  > by zwyczajnie "zdziczał"...
                  > ale...
                  > 2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych
                  KONKRETNYCH
                  > ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to
                  > wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy
                  moze
                  > obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie
                  > odrzucony...
                  ............................
                  on ich potrzebuje z egoistycznych pobudek lub/i dąży do zniewolenia
                  na poziomie mentalnym
                  • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 20:00
                    beatrix13 napisała:

                    > on ich potrzebuje z egoistycznych pobudek lub/i dąży do
                    zniewolenia
                    > na poziomie mentalnym
                    • gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 20:01
                      no własnie o tym pisałam w kilku postach tego wątku...
                      gosia
                      >
                      • beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 21:07
                        z powodu nieczytania poprzedników popełniam plagiaty, bo myślimy, my
                        świry z tego oddziału tak samo
              • e-okto Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:37
                a Ty co tak falujesz? wink ~~~~~~~~~~
                Socjopaci?
                Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło smile
                • alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:39
                  e-okto napisała:

                  > Socjopaci?
                  > Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło smile



                  wolę być socjopatką w "doborowym towarzystwie"
                  niż poprawną społecznie jednostką z mentalnymi trupami
      • ginger43 Czasami wolność może okazać się zabójcza 20.01.09, 12:32
        Przypomniał mi się świetny (moim zdaniem) film "Wszystko za życie".
        Pewnie oglądaliście, bo widzę, że sporo tu kinomanów smile
        Wymarzona wolość okazała się jednak niewłaściwą drogą, czegoś
        zabrakło w tym wszystkim - właśnie drugiego człowieka, a na powrót
        było już za późno sad
        .................................................................
        "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
        marzeń" P.Coelho, Alchemik
    • andreas.007 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 14:52
      jeszcze najważniejsze - nie czytałem innych wpisów jeszcze,
      ale "życie dla siebie" nie musi oznaczać egoizmu,
      ale jak ja mawiał, ze nie poświęcam swojego życia innym,
      a więc moim dzieciom nie wypomne, ze sobie odmawiałem
      żeby im dać, bo nie odmawiam sobie i nie będę.
      To może być istota zrozumienia jego słów,
      a to nie jest egoizm ale zycie dla siebie, co nie znaczy
      czyimś kosztem czy nie dostrzegając potrzeb innych.
      • alex-0_0 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 14:59
        czytaj czytaj ( oczywiście jeśli chcesz )


        i musze Cię kolego rozczarować
        Arystoteles nie bawił się nigdy w domysły
        tylko walił konkretnie prosto z mostu ....

        andreas.007 napisał:
        > To może być istota zrozumienia jego słów,
        > a to nie jest egoizm ale zycie dla siebie, co nie znaczy
        > czyimś kosztem czy nie dostrzegając potrzeb innych.


        no wery sorrry ale to pochwała egoizmu właśnie ... (w sensie Twojej
        interpretacji A.)
        • exman Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 16:44
          Życie dla siebie w tym sensie o jakim piszecie należne jest wyłącznie artystom i
          zakonnikom. No, niech stracę, i palaczom CO.
          • gosia.43 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 17:11
            No , to własnie Nam Wszystkim !
            Każdy z Nas bowiem (na swój sposób ) jest przecież artystą smile
            gosia
        • andreas.007 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 19:04
          Egoizm - nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista
          kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając
          zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do
          siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat "JA", nie uznaje wewnętrznie
          systemu wartości społecznie akceptowanych.[potrzebne źródło]

          Opozycją egoizmu jest altruizm.

          Osoba egoistyczna nie musi być postrzegana za taką. Czasem na skutek
          oportunizmu stara się uchodzić za altruistę, aby dzięki temu wywołać
          u innych efekt altruizmu odwzajemnionego i tym samym uzyskać cele
          dla siebie.

          Egozim łączy się często z egocentryzmem, arogancją, egotyzmem oraz
          megalomanią.

          ===================================

          Egoizm to nie to samo co zycie dla siebie...
          Jezeli pojde na SPA, to zrobie to dla siebie,
          ale nie jest przejawem egoizmu!

          Powtarzam NIKOMU nigdy nie wypomne, ze poswieciłem swoje zycie
          jezeli komus pomogłem, dalem czy cos tam, to nie było to
          kosztem mojego zycia...

          Uwazam, ze osoba, ktora robi cos, a potem wypomina,
          ze poswiecila swoje zycie, to jest egoizm dopiero,
          bo stawia osobe, ktorej wypomina czy przypomina w sytuacji,
          w ktorej wyjscia nie ma....

          Podkreslam staram sie innym pomagac,
          ale staram sie by to nie bylo moim kosztem.
          Oczywiscie nie mowie o sytuacjach skrajnych
          dajmy na to pozar, gdy ktos zdecyduje sie na ratowanie zycia komus
          byc moze kosztem swojego zdrowia...
    • beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 18:00
      no cóż niezależność godna eremity
      • piernicyna Re: Arystoteles mnie wkurwił 22.01.09, 18:34

        A co mi tam, powiem to sad że właśnie dzięki tym emocjom, których mi tu dostarczacie, przeżyłam swoje oczyszczenie, za co Wam dziękuję smile Ponoć nigdy nie jest za późno... Samochodem jeżdżę sama też dopiero od dwóch lat, ale za to na prawko zdałam za pierwszym razem smile może nie jest ze mną aż tak źle. Mam zamiar więcej czasu poświęcić tylko sobie no i przeczytać tę "Mikroekonomię, jakiej jeszcze nie było". Ktoś ją tu polecał, tylko zupełnie już nie pamiętam kto, podobno gruba jest.
        • piernicyna Re: Arystoteles mnie wkurwił 25.01.09, 14:52

          Oj cuś tak czuje, że tera cienszko bedzie..., ale dzielnie czytam czytam, żebym czegoś nie pomyliła. Najgorsze jest to, że wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie i wszystko dzieje się naraz. A miaało już być tak więcej czaasu dla siebie i co i guzik prawda. Właśnie ujrzałam półmetek a robota kurde w lesie... sad Jak tak dalej pójdzie to będzie się działo, oj będzie... Jakieś czary mary, no jestem prawie pewna, że wskazówki ktoś popycha do przodu!
          W razie czego pomożecie?
          • bella1 Re: Arystoteles mnie wkurwił 26.01.09, 06:22
            Nie mozna byc 'wolnym' zyjac w zaleznosci...
            Ari stwierdzil fakt.....
            Mysli filozoficzne maja swoj bieg i nie sa radami ...
            Sa przemysleniami.
            "Tylko ten pije swieze mleko,kto ssie wymiona ssakow"....
            Spokojnie popatrz na date przydatnosci do spozycia - na kartonie mleka -
            zakupionego " prosto z mleczarni".... i zdegraduj moj osad.....
Pełna wersja