alex-0_0 20.01.09, 10:32 swoją sentencją: Ten człowiek jest wolny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. no ja przepraszam ale przesadził! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:34 ale to pochwała egoizmu, egocentryzmu narcyzmu wręcz Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:42 moim skromnym zdanie tez to prawda... aczkolwiek czlowiek jest zwierzeciem stadnym i potrzebuje wrecz drugiego osobnika, jak niektore papuzki czy myszoskoczki. Wyobraz sobie, ze musza zyc w parze, bo umra, ale jak rzucisz im zarcie, to biora i uciekaja w kat nie dzielac sie. Tak samo z nami - jestesmy egoistami, ale ubieramy to w piekne slowka i czyny, cos jak z miesozerstwem - wolimy nie widziec, nie wiedziec, jak sa hodowane, traktowane i zabijane, bysmy mogli kupic ulubione przetwory w sklepie... Czasami nasz egoizm ograniczamy do grona stada... potrafiac osobnika z innego stada zabic! Ale wolnosc, to nie znaczy szczescie w tym pojeciu, bo jak te papuzki, do szczescia potrzebujemy drugiego osobnika, a to juz jest kompromis miedzy wolnoscia a szczesciem... Czytam teraz Mikroekonomie jakiej jeszcze nie było Franka, to tam wszystko przeliczaja na pieniadze - zeby zrozumiec mechanizm, nawet wstanie z fotela by wylaczyc nielubiana muzyke. Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:56 andreas.007 napisał: > > Tak samo z nami - jestesmy egoistami, > ale ubieramy to w piekne slowka i czyny, No własnie tak jest dokładnie...Jestesmy egoistami - czy tego chcemy czy nie...Nawet jak pomagamy "innym" - to najczęściej robimy to tak naprawde dla siebie - my tego potrzebujemy... Natomiast ( obok) opisana "wolność" ma wymiar głębszy...jeśli naprawdę "nauczymy" sie tej wolności , nabierzemy zarazem dystansu ( dibrego dystansu) do siebie i ludzi...wówvzas mozemy bardzo wiele zrobic dla innych.... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:17 gosia.43 napisała: > > No własnie tak jest dokładnie...Jestesmy egoistami - czy tego chcemy > czy nie...Nawet jak pomagamy "innym" - to najczęściej robimy to tak > naprawde dla siebie - my tego potrzebujemy... > masz rację Gosiak ja też jestem egoistką tak cholernie wielką że mam czasami pretensje sama do siebie ale egoizmu nie nazwałabym wolnością bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów: Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi. — Albert Camus Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:40 alex-0_0 napisała: > ale egoizmu nie nazwałabym wolnością no , ja też nie , ale zakladając , że człowiek jest z natury egoistą ( bo jest) to "przejscie " przez wlasny egoizm otwiera Nam droge do wolnosci.... > bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów: > > Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej > osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, > jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi. > — Albert Camus > ale tu chyba bardziej o miłość idzie i jej odwzajemnienie...Swiadczą o tym słowa : "ukochanej" osoby....a nie jakiejkolwiek... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:46 gosia.43 napisała: > no , ja też nie , ale zakladając , że człowiek jest z natury egoistą ( bo jest) to "przejscie " przez wlasny egoizm otwiera Nam droge do wolnosci.... > no ja rozumiem ... ale jak "przejść" przez własny egoizm i jak to się ma do Arystotelesa > > bo jak opinia Arystotelesa ma się w takim razie do słów: > > Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego > powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi. > > — Albert Camus > > > > ale tu chyba bardziej o miłość idzie i jej odwzajemnienie...Swiadczą > o tym słowa : "ukochanej" osoby....a nie jakiejkolwiek... > gosia > ale w miłości nie ma wolności a juz napewno egoizmu tak się zastanawiam w oparciu o te 2 sentencje: czy Arystoteles kiedykolwiek kochał? Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:57 alex-0_0 napisała: > no ja rozumiem ... ale jak "przejść" przez własny egoizm no , to jest własnie cholerna sztuka.....trudna bardzo.... tu nie mozna mówic o uniwersalnej recepcie , tego doswiadcza kazdy człowiek indywidualnie - i mniej lub bardziej.... i jak to > się ma do Arystotelesa Może miał na mysli własnie ten etap poczatkowy osiagania wolnosci poprzez egoizm i własnie dla siebie..... Kto to wie... > > ale w miłości nie ma wolności No co Ty - Alex - wręcz odwrotnie...prawdziwa miłość daje wolność i tylko człowiek wolny potrafi tak naprawde kochać.... > a juz napewno egoizmu ale często bywa > tak się zastanawiam > w oparciu o te 2 sentencje: > czy Arystoteles kiedykolwiek kochał? no pewnie ,że tak.....chyba nie ma człowieka , który by nie kochał - tylko zalazy jak kochał.... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:00 gosia.43 napisała: > > No co Ty - Alex - wręcz odwrotnie...prawdziwa miłość daje wolność i > tylko człowiek wolny potrafi tak naprawde kochać.... > prawdziwa miłość moim zdaniem daje stałe poczucie lęku o tę kochaną osobę a tego stanu nie możesz nazwac wolnością Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:06 alex-0_0 napisała: > prawdziwa miłość > moim zdaniem > daje stałe poczucie lęku > o tę kochaną osobę > a tego stanu nie możesz nazwac wolnością to nie jest prawdziwa miłość tylko zachlanność na drugiego człowieka i lęk ,że My nie bedziemy sobie mogli poradzic w zyciu - jak nam drugiej osoby zabraknie...- czyli egoizm... gosia to własnie ta "wolność" daje nam na tyle siły ,że nie boimy się AŻ TAK o tych innych ( a wlasciwie o siebie)... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:10 gosia.43 napisała: > alex-0_0 napisała: > > > > prawdziwa miłość > > moim zdaniem > > daje stałe poczucie lęku > > o tę kochaną osobę > > a tego stanu nie możesz nazwac wolnością > > to nie jest prawdziwa miłość tylko zachlanność na drugiego człowieka > i lęk ,że My nie bedziemy sobie mogli poradzic w zyciu - jak nam > drugiej osoby zabraknie...- czyli egoizm... > gosia > > to własnie ta "wolność" daje nam na tyle siły ,że nie boimy się AŻ > TAK o tych innych ( a wlasciwie o siebie)... > gosia > hmmmmmmmmmm..... muszę to przetrawić aczkolwiek ciężko mi będzie Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:12 andreas.007 napisał: > moim skromnym zdanie tez to prawda... > aczkolwiek czlowiek jest zwierzeciem stadnym i potrzebuje > wrecz drugiego osobnika, jak niektore papuzki czy myszoskoczki. > Wyobraz sobie, ze musza zyc w parze, bo umra, > ale jak rzucisz im zarcie, to biora i uciekaja w kat nie dzielac sie. > no wszystko pięknie Andek tylko......... one muszą być razem by żyć a co za tym idzie te chwile samotności (przy jedzeniu) są im potrzebne dla zachowania zdrowia psychicznego a Arystoteles mówi o wolnej woli Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 10:46 Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym.... gosia wręcz życie TYLKO dla innych - nas zniewala , a innych czyni niewolnikami .... g Odpowiedz Link
e-okto Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:25 Tak tak... można też mówić o życiu z zgodzie z samym sobą, wierności własnym ideałom itp... ale... weźmy takiego przestępcę na ten przyklad, postąpił źle, bo współgrało to z jego wewnętrznym ja - odbywa karę i de facto wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to ze jest wolny Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:43 de facto wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to > ze jest wolny Prawdopodobnie to "więzienie" jest dla NIEGO wlaśnie wolnością.... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:27 gosia.43 napisała: > > Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli > człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym > dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym.... > gosia > no bardzo Cię przepraszam moja droga ale jak chcesz się dzielić ową samozaakceptowaną wolnością? > wręcz życie TYLKO dla innych - nas zniewala , a innych czyni > niewolnikami .... tutaj się w pełni z Toba zgadzam Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:47 alex-0_0 napisała: > gosia.43 napisała: > > > > > Nie...myślę sobie ,że prawdziwą wolność można osiagnąć jesli > > człowiek akceptuje siebie , żyje dla siebie i jest mu z tym > > dobrze , i taką "wolność" mozna później dawać innym.... > > gosia > > > > no bardzo Cię przepraszam moja droga > > ale jak chcesz się dzielić ową samozaakceptowaną wolnością? Jeśli się ją osiagnie.....to ta wolność sie nieprawdopodobnie rozsiewa na innych.... I wowczas mozemy mowić o prawdziwej pomocy - wlasciwie nawet nie oczekujac nic w zamian.... To wolność ( nasza wlasna wolność ) prowadzi nas do drugiego czlowieka.... gosia Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:51 gosia.43 napisała: > > Jeśli się ją osiagnie.....to ta wolność sie nieprawdopodobnie > rozsiewa na innych.... I wowczas mozemy mowić o prawdziwej pomocy - > wlasciwie nawet nie oczekujac nic w zamian.... pod warunkiem, że ktoś chce tej wolności Odpowiedz Link
ginger43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:54 Masz rację. Niektórzy panicznie boją się wolości, bo ona wymaga podejmowania samodzielnych decyzji i brania za nie odpowiedzialności, a to wcale nie jest łatwe. ................................................................. "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 11:57 ginger43 napisała: > Masz rację. Niektórzy panicznie boją się wolości, bo ona wymaga > podejmowania samodzielnych decyzji i brania za nie > odpowiedzialności, a to wcale nie jest łatwe. zgadza się to są ludzie - bluszcze ..... Odpowiedz Link
ginger43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:01 Życie z takim bluszczem wykańcza, w pewnym momencie człowiek zaczyna się dusić, odnosi wrażenie, że ktoś żyje jego życiem, ale nie zawsze można odejść... ................................................................. "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:03 ginger43 napisała: > Życie z takim bluszczem wykańcza, w pewnym momencie człowiek zaczyna > się dusić, odnosi wrażenie, że ktoś żyje jego życiem, ale nie zawsze > można odejść... > o! I jak tu zastosowac się do Arystotelesa? > ................................................................. > "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia > marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:00 No , oczywiscie ,ze tak...przeciez zawsze łatwiej byc "ofiarą".... gosia Odpowiedz Link
ginger43 Miał facet rację 20.01.09, 11:33 Umiejętność życia dla siebie, a nie dla innych posiada ten, kto nie poddaje się wpływom innych, bo coś np. wypada robić, nie boi się wystawać poza ramki, nie ogranicza swoich marzeń i działań myśląc - co inni powiedzą. Nie znaczy to wcale, że musi być skończonym egoistą. Jak stwierdziliście, każdy w jakimś stopniu nim jest i jest to chyba w jakiś sposób naturalne - wiadomo, że życie polega na dokonywaniu ciągłych wyborów - niestety nie da się zbawić całego świata ................................................................. "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Miał facet rację 20.01.09, 11:56 ginger43 napisała: > Umiejętność życia dla siebie, a nie dla innych posiada ten, kto nie poddaje się wpływom innych, bo coś np. wypada robić, nie boi się > wystawać poza ramki, nie ogranicza swoich marzeń i działań myśląc - co inni powiedzą. ale to jest asertywność nie egoizm Odpowiedz Link
ginger43 Re: Miał facet rację 20.01.09, 11:58 Na szczęście w większości wypadków faktycznie jest to asertywność, ale czasami jest to egoizm - zależy od sytuacji, relacji międzyludzkiej itp. ................................................................. "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
alex-0_0 ciekawe na ile 20.01.09, 12:02 ginger43 napisała: > Na szczęście w większości wypadków faktycznie jest to asertywność, > ale czasami jest to egoizm - zależy od sytuacji, relacji > międzyludzkiej itp. > ................................................................. tak sobie pomyślałam po przeczytaniu Twojego wpisu na ile nasz egoizm wynika z lenistwa a na ile z asertywności? Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:03 Ależ alex - to w pewnym sensie jest prawda. To,ze może się niepodbać i jest afirmacj~ą egoizmu to inna rzecz. Ale czy człowiek nie bacz~ący na innych, ich potrzeby, uczucia nie jest wolny od wszelkich konwenans~ów, uczuci, odczuć??? jest tylko wolny. TTYLKO wolny-pytanie czy takie poczucie wolności daje szczęście?.Czy wog~óle szczęcie jest wazne, moze właśnie ważnym jest bycie wolnym? Możnośc robiienia co sięchce i jak chce, bez kręuj~ących więz~ów konwenas~ów i baczenia uwago na innych. Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:08 kwint.esencja napisała: > Ale czy człowiek nie bacz~ący na innych, ich > potrzeby, uczucia nie jest wolny od wszelkich konwenansów, uczuci, odczuć??? jest tylko wolny. TTYLKO wolny-pytanie czy takie poczucie wolności daje szczęście?.Czy wogóle szczęcie jest wazne, moze właśnie ważnym jest bycie wolnym? Możnośc robienia co się chce i jak chce, bez kręujących więzów konwenansów i baczenia uwago na innych. tylko że takie zachowanie może doprowadzić do ostracyzmu ze strony "stada" a juz ustaliliśmy że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania innych ludzi i co wtedy? rezygnujesz z owej szeroko pojętej wolności ..... Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:13 > tylko że takie zachowanie > może doprowadzić do ostracyzmu > ze strony "stada" > jeżeli wychodzimy od twierdzenia Arystotelesa to stado-czyt. inni ludzie- ograniczaja w wolności i nie sa człowiekowi do osiagnięcia stanu wolności potrzebni. Więc ostracyzm byłby przytjety wrecz z radoscia , o ile wog~óle zauważony i jakkolwoek skategoryzowany. > a juz ustaliliśmy > że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania > innych ludzi > > i co wtedy? Wtedy albo nie jest wolny , albo rezygnuje z innych i cieszy sie wolnościa Obawiam się,ze jest to jednak stan nie do osiagnięcia. Chci~ąz.....Zreszta kto ustalił,ze człowiek potzrebuje innych??? NLudzie nie-wolni. Co oni tam wiedza o wolności Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:19 kwint.esencja napisała: > > a juz ustaliliśmy > > że człowiek jednak potrzebuje do funkcjonowania > > innych ludzi > > > > i co wtedy? > > Wtedy albo nie jest wolny , albo rezygnuje z innych i cieszy sie wolnościa Obawiam się,ze jest to jednak stan nie do osiagnięcia. no i właśnie dlatego uważam że Arystoteles w tym wypadku przesadził Chci~ąz..... Zreszta kto ustalił,ze człowiek potzrebuje innych??? NLudzie nie- wolni. Co oni tam wiedza o wolności no jak to kto ustalił? Andreas Odpowiedz Link
kwint.esencja Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:23 Nie przesadził. Po prostu stwierdził fakt. To,ze stan trudny do osiagnięcia, moze spotakc sie ze sprzeciwem to inna bajka. Bo c~óz człowieka wolnego moze obchodzić niezadowolenie alebi sprzeciw innych????? teraz takich ludzi okreśła sie mianem socjopat~ów-a tu widzisz jednostki wolne w duchu arystotelyjskim sa))) Aaaa andreas.... widac nie jest wolnym człowiekiem....z tego wynika,ze r~ówniez nie jest socjopat~ą..... Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:33 Myśle ,że tu nalezy odróżnić dwie sytuacje.... 1. Człowiek potrebuje innych ludzi , oczywiście słusznie - inaczej by zwyczajnie "zdziczał"... ale... 2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych KONKRETNYCH ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy moze obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie odrzucony... Jezeli nie - to znaczy , ze nie ma w sobie "tej wolnośći"..... Ja tak to rozumiem.... gosia . Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:37 gosia.43 napisała: > 2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych KONKRETNYCH > ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to > wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy moze > obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie > odrzucony... > Jezeli nie - to znaczy , ze nie ma w sobie "tej wolnośći"..... > Ja tak to rozumiem.... czyli nie masz w sobie tej wolności wszak wracasz na foum Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:44 alex-0_0 napisała: > > czyli nie masz w sobie tej wolności Alex , przeciez ja jestem zwyczajnym , normalnym człowiekiem - ale muszę sie przyznac ,że wciąż nad sobą pracuję.....i nad "ta wolnoscią ".....serio.... > > wszak wracasz na foum no ba...trudno bez "takich świrów " wytrzymać długo... gosia Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 19:45 gosia.43 napisała: > Myśle ,że tu nalezy odróżnić dwie sytuacje.... > 1. Człowiek potrebuje innych ludzi , oczywiście słusznie - inaczej > by zwyczajnie "zdziczał"... > ale... > 2 Często jest jednak tak , że czlowiek potrebuje tych KONKRETNYCH > ludzi , a nie w ogóle ludzi , tego a nie innego człowieka - bo to > wynika z "zaspokojenia siebie"... I teraz - wazne jest , czy moze > obejść sie bez TEGO KONKRETNEGO...., bo na przyklad zostanie > odrzucony... ............................ on ich potrzebuje z egoistycznych pobudek lub/i dąży do zniewolenia na poziomie mentalnym Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 20:00 beatrix13 napisała: > on ich potrzebuje z egoistycznych pobudek lub/i dąży do zniewolenia > na poziomie mentalnym Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 20:01 no własnie o tym pisałam w kilku postach tego wątku... gosia > Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 21:07 z powodu nieczytania poprzedników popełniam plagiaty, bo myślimy, my świry z tego oddziału tak samo Odpowiedz Link
e-okto Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:37 a Ty co tak falujesz? ~~~~~~~~~~ Socjopaci? Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 12:39 e-okto napisała: > Socjopaci? > Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło wolę być socjopatką w "doborowym towarzystwie" niż poprawną społecznie jednostką z mentalnymi trupami Odpowiedz Link
ginger43 Czasami wolność może okazać się zabójcza 20.01.09, 12:32 Przypomniał mi się świetny (moim zdaniem) film "Wszystko za życie". Pewnie oglądaliście, bo widzę, że sporo tu kinomanów Wymarzona wolość okazała się jednak niewłaściwą drogą, czegoś zabrakło w tym wszystkim - właśnie drugiego człowieka, a na powrót było już za późno ................................................................. "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia marzeń" P.Coelho, Alchemik Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 14:52 jeszcze najważniejsze - nie czytałem innych wpisów jeszcze, ale "życie dla siebie" nie musi oznaczać egoizmu, ale jak ja mawiał, ze nie poświęcam swojego życia innym, a więc moim dzieciom nie wypomne, ze sobie odmawiałem żeby im dać, bo nie odmawiam sobie i nie będę. To może być istota zrozumienia jego słów, a to nie jest egoizm ale zycie dla siebie, co nie znaczy czyimś kosztem czy nie dostrzegając potrzeb innych. Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 14:59 czytaj czytaj ( oczywiście jeśli chcesz ) i musze Cię kolego rozczarować Arystoteles nie bawił się nigdy w domysły tylko walił konkretnie prosto z mostu .... andreas.007 napisał: > To może być istota zrozumienia jego słów, > a to nie jest egoizm ale zycie dla siebie, co nie znaczy > czyimś kosztem czy nie dostrzegając potrzeb innych. no wery sorrry ale to pochwała egoizmu właśnie ... (w sensie Twojej interpretacji A.) Odpowiedz Link
exman Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 16:44 Życie dla siebie w tym sensie o jakim piszecie należne jest wyłącznie artystom i zakonnikom. No, niech stracę, i palaczom CO. Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 17:11 No , to własnie Nam Wszystkim ! Każdy z Nas bowiem (na swój sposób ) jest przecież artystą gosia Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Ale ale mała uwaga 20.01.09, 19:04 Egoizm - nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat "JA", nie uznaje wewnętrznie systemu wartości społecznie akceptowanych.[potrzebne źródło] Opozycją egoizmu jest altruizm. Osoba egoistyczna nie musi być postrzegana za taką. Czasem na skutek oportunizmu stara się uchodzić za altruistę, aby dzięki temu wywołać u innych efekt altruizmu odwzajemnionego i tym samym uzyskać cele dla siebie. Egozim łączy się często z egocentryzmem, arogancją, egotyzmem oraz megalomanią. =================================== Egoizm to nie to samo co zycie dla siebie... Jezeli pojde na SPA, to zrobie to dla siebie, ale nie jest przejawem egoizmu! Powtarzam NIKOMU nigdy nie wypomne, ze poswieciłem swoje zycie jezeli komus pomogłem, dalem czy cos tam, to nie było to kosztem mojego zycia... Uwazam, ze osoba, ktora robi cos, a potem wypomina, ze poswiecila swoje zycie, to jest egoizm dopiero, bo stawia osobe, ktorej wypomina czy przypomina w sytuacji, w ktorej wyjscia nie ma.... Podkreslam staram sie innym pomagac, ale staram sie by to nie bylo moim kosztem. Oczywiscie nie mowie o sytuacjach skrajnych dajmy na to pozar, gdy ktos zdecyduje sie na ratowanie zycia komus byc moze kosztem swojego zdrowia... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Arystoteles mnie wkurwił 20.01.09, 18:00 no cóż niezależność godna eremity Odpowiedz Link
piernicyna Re: Arystoteles mnie wkurwił 22.01.09, 18:34 A co mi tam, powiem to że właśnie dzięki tym emocjom, których mi tu dostarczacie, przeżyłam swoje oczyszczenie, za co Wam dziękuję Ponoć nigdy nie jest za późno... Samochodem jeżdżę sama też dopiero od dwóch lat, ale za to na prawko zdałam za pierwszym razem może nie jest ze mną aż tak źle. Mam zamiar więcej czasu poświęcić tylko sobie no i przeczytać tę "Mikroekonomię, jakiej jeszcze nie było". Ktoś ją tu polecał, tylko zupełnie już nie pamiętam kto, podobno gruba jest. Odpowiedz Link
piernicyna Re: Arystoteles mnie wkurwił 25.01.09, 14:52 Oj cuś tak czuje, że tera cienszko bedzie..., ale dzielnie czytam czytam, żebym czegoś nie pomyliła. Najgorsze jest to, że wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie i wszystko dzieje się naraz. A miaało już być tak więcej czaasu dla siebie i co i guzik prawda. Właśnie ujrzałam półmetek a robota kurde w lesie... Jak tak dalej pójdzie to będzie się działo, oj będzie... Jakieś czary mary, no jestem prawie pewna, że wskazówki ktoś popycha do przodu! W razie czego pomożecie? Odpowiedz Link
bella1 Re: Arystoteles mnie wkurwił 26.01.09, 06:22 Nie mozna byc 'wolnym' zyjac w zaleznosci... Ari stwierdzil fakt..... Mysli filozoficzne maja swoj bieg i nie sa radami ... Sa przemysleniami. "Tylko ten pije swieze mleko,kto ssie wymiona ssakow".... Spokojnie popatrz na date przydatnosci do spozycia - na kartonie mleka - zakupionego " prosto z mleczarni".... i zdegraduj moj osad..... Odpowiedz Link