Spotkanie

22.01.09, 16:04
Mamy w zyciu okresy dolka psychicznego.Mysli typu a dlaczego ja..,
a inni to.., mozna mnozyc, przechodza od jednej polkuli do drugiej.
To ten czas.
Wybieglem dzisiaj,niekoniecznie rano, po zakupy.Drobiazg ogorki
kiszone.Odchodzac od warzywniaka z poczucim dobrze spelnionego
obowiazku uslyszalem 'prosze pana'.Gosc ok. 50-ki siedzial w
samochodzie.Pomyslalem,ze nie moze zapalic i bede musial wytezyc
cherlawe miesnie zeby go/samochod/ popchnac.Otworzyl drzwi i
poprosil mnie o niewielkie zakupy w 'moim' sklepie.Nie mial nog.
Gdy oddawalem mu sprawunki wraz z reszta zauwazylem,ze nie ma tez
palcy u obu rak.
    • gosia.43 Re: Spotkanie 22.01.09, 16:15
      Często własnie przy takim dopiero "spotkaniu" uświadamiamy sobie -
      jak My mamy "wiele" , a często z "niczego" robimy problem....
      To dobra lekcja , uczy Nas - POKORY.
      gosia

      Wtedy "mocniej" widzimy , że "jak sie nie ma , co się lubi - to się
      lubi co się ma " , i jeszcze potrafimy to decenić....
      g
      • e-okto Re: Spotkanie 22.01.09, 21:38
        W sumie to niezbyt ładnie /podobno/ poprawiać swoje samopoczucie
        stwierdzeniem, że inni mają gorzej/trudniej... Ale tak bywa.
        Jesteśmy skoncentrowani na sobie i dopiero silny kop w postaci
        choćby takiego zdarzenia odrywa naszą uwagę od nas samych.
        Gosia pisze, że w porównaniu z, docenia się. Docenia się na krótko,
        potem się wraca do własnego kieratu. I nie widzę w tym nic złego,
        tak jesteśmy skonstruowani.
        • andreas.007 Re: Spotkanie 22.01.09, 22:35
          tak, takie i im podobne spotkania daja nam do myslenia...
          do myslenia o tym po co tu jestesmy, co robimy,
          a czesciej czego nie robimy - kierat jednak za chwile ciagnoe,
          by ciagnac to wszystko chodzic w kólko nie wiedziec za czym!

          Ja spotkalem kilka lat temu w górach czlowieka, starszego 60-65,
          we flanelowej koszuli, plecaku zielonym z brezentu, taki stary,
          maszerował - zagadałem siedlismy pogadalismy...

          Od 17. roku zycia chodzi po gorach w wakacje.

          Dlugo nie gadalismy, ot tyle zeby zjadł,
          bo musial zdazyc do schroniska gdzies daleko...

          Zupelnie inne zycie...
          • exman Re: Spotkanie 23.01.09, 07:53
            normalka. ja dokarmiam narkomanów i alkoholików.
            • gosia.43 Re: Spotkanie 23.01.09, 07:54
              a sikorki juz nie ?
              gosia
              • exman Re: Spotkanie 23.01.09, 08:00
                moja mom zaczęła, czuję się zwolniony z obowiązku
                • gosia.43 Re: Spotkanie 23.01.09, 08:08
                  jak to dobrze mieć jakiegoś zmiennika..
                  gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja