gosia.43 28.01.09, 22:30 Czy wszyscy w izolatce , albo bez "prawa głosu"... Coś Pan z tym oddziałem zrobił - Panie Ordynatorze.... gosia Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 22:36 Ordynatorze.... Jak pan mogl Ledwo przekroczylam forum prog Jak pan mogl..... Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 22:39 Mowi się : Panie Ordynatorze... gosia coraz częściej przekonuję się ,że mimo wszystko - ryba psuje się od głowy.... g Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 22:46 Ordynator ma do nas zaufanie....Stad ta 'wolna reka'..... Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 22:53 Posmiejmy sie,Gocha.... www.youtube.com/watch?v=0ITtbszOcqw /jakby co - to ja sie smieje ze ' smiechu'....;} Odpowiedz Link
bella1 zwierze na 'm' i 'zi' jak.... 28.01.09, 22:59 ....i reszta.... www.youtube.com/watch?v=TKpZrmLKYPo Odpowiedz Link
bella1 Re: zwierze na 'm' i 'zi' jak.... 28.01.09, 23:02 I - nie mowi sie 'z czego"...,a 'z kogo'.....w omawianym przypadku.... /macie chwile tzw. ' glupawki'?.....Ja mam cyklicznie / Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:00 rozbawiłaś mnie - Belcia , dzięki.... gosia nie wiem - jeden strzela focha , drugiemu się "za dużo" wydaje , a "oddział " - cicho sza..., nie mówiąc o tym ,że "personel" zupełnie robi co chce....Co za burdel.... g Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:06 Takie czasy.....Nawet zlodzieje porzadnieja....Cicho,sprawnie i bez konsekwencji....... Ale jest jedna pozytywna rzecz w tym burdelu...... Dobrze sie komponujemy w tym...tle.... Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:09 Oglaszam konkurs..... Pierwszy ' forumowicz'/tak to uczyl nas Ordynator ?,ktory dolaczy do nas.... -dostaje nagrode..... Odpowiedz Link
gosia.43 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:13 ale...musi to byc"prawdziwy" pacjent , czasami mam wrażanie bowiem , ze trafiaja 'przypadkowi".... gosia Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:17 Ja dzisiaj nie wybrzydzam... Jak zwykle - nadmiar wolnego nie sluzy moim wszystkim 'I'.... Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:24 Honorowa jestem....Nagrode dam... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:40 radia juz nie dasz... Odpowiedz Link
bella1 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 28.01.09, 23:46 He he....,zebys sie nie pomylil..... To radio 'pogrywalo",a nie gralo.... Teraz sobie kupie takie......prawdziwe.... /ciesze sie,ze przypadek zmienil bieg myslenia..../ :} Odpowiedz Link
beatrix13 nuda, panie, nuda 29.01.09, 01:21 nic się nie dzieje, nie ma akcji, kiepscy aktorzy, scenariusz do dupy Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 02:53 Puk puk! Jestem. Ludzie mi grają na nerwach - więcej powiem jutro, bo dzisiaj boli mnie głowa. Odpowiedz Link
gosia.43 Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 10:40 Nuda ...nic się nie dzieje... Posłuchajcie tego , nawet jak znacie - to warto - kolejny raz pozytywny.wrzuta.pl/film/cQHhbfHE21/kabaret_-_maciej_stuhr_-_jak_rozmawia_mezczyzna_a_jak_kobieta_przez_komorke a W Krakowie śniegu tyle przez noc nasypało , ze bałwanów XXX można lepić... smacznego dnia gosia Odpowiedz Link
gosia.43 Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 10:49 szcze- zujo , szcze-kamy wobec tego gosia Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 11:49 gosia.43 napisała: > > szcze- zujo , szcze-kamy wobec tego > gosia Wczoraj zapukałam do was, bo zdawało mi się, że zwariowałam albo świat zwariował - w jednym i drugim przypadku sytuacja wyglądała źle. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 11:53 swiat zwariował.... Sytuacja wyglada jak wyglada. Jest jak jest i jak ma byc. Źle... jak jest źle, to teraz bedzie tylko dobrze. Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 11:57 Nie należy się mnie obawiać pod żadnym względem - jestem niezwykle spokojnym człowiekiem, wyrywna tylko czasami . W nocy wróciła mi równowaga, czuję się tylko zawieszona jak bezduszny komputer. Radia nie oczekuję - mam, moje nie pogrywa. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: nuda, panie, nuda 29.01.09, 12:00 niezwykły spokój moze byc grozny - jak cisza przed burza... Musisz natychmiast czyms sie podburzyc. Strazacy zeby ugasic wielki pozar zapalaja małe pozary. Tak wiec w zadnym razie nie spokój, ale zmiana... Odpowiedz Link
ginger43 Bo z tymi przypadkami, to jest tak 29.01.09, 12:57 bella1 napisała: > /ciesze sie,ze przypadek zmienil bieg myslenia..../ :} Wczoraj po raz kolejny doszłam do wniosku, że przypadki to coś co jest najlepsze w moim życiu Przez tzw. przypadek odkryłam coś ciekawego. ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
andreas.007 co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 11:54 Co sie stało... nastepuje wymiana... moze nie pokolen, ale pacjentów! Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:07 Mam problem z dziećmi, pouczają mnie że wartości wartościami, a wżyciu trzeba wyjść na swoje. No nie wiem, czy przekonywać je np. do przyjaźni i szczerości na maxa, czy dać sobie spokój. Często, coraz częściej nachodzi mnie myśl, że wpajając im idee, robię im więcej szkody niż pożytku. Co robić? Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:15 Przede wszystkim NIC NA SIŁE... Pewne rzeczy człowiek, w kazdym wieku, rozumie po latach... Jeden wczesniej drugi pozniej, a niektórzy w ogóle, ale to nie znaczy, ze jak sie nie zrozumie, to czlowiek ten jest nieszczesliwy - absolutnie. Jedne ryby zyja w slodkich wodach, inne w slonych, a wegorze wedruja az do Morza Sargossowego by tam zlozyc ikre... ale to nie znaczy, ze pstrąg robi sobie niepotrzebna robote próbujac tak pod prad... rzeki. Na kazdego przyjdzie taka chwila... mozesz jedynie podsuwac im pewne sugestie, ktore jak ta przyslowiowa kropelka bedzie drążyc skałe mysli! ale nic na sile... Moze jakies ksiazki na urodziny czy tak bez okazji... Alchemik na moim biurku lezał ze dwa lata - az przeczytalem! Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:27 Andreasie, dzięki staram się tak robić. Powiedz, czy jedno "złe" słowo może przekreślić wszystko to, co wcześniej było dobre w relacjach między ludźmi. Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:49 Co myśleć o rozmówcy, któremu nie można powiedzieć wszystkiego, bo ten słucha tylko tego, co chce usłyszeć? Czy można urazić jednym słowem? Z jednej strony tak, ale z drugiej strony słowa są jak ośmiornica. Możemy w jej mackach pozostać lub z nich się wydostać, ale żeby się z nich wydostać, czasami trzeba w nich jakiś czas pozostać. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:58 słowa maja moc magiczna - nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak bardzo magiczna... to nie jest tylko techniczna sprawa! Jezeli ktos uznaje, ze slowa, to tylko techniczne komunikowanie, to jest w grubym bledzie - slowa maja moc, o ktorej nawet nam sie nie snilo.... wypowiedziane potrafia tluc sie po glowie czyniac tam spustoszenie albo wrecz przeciwnie renowujac i odnawiajac czynia szczescie. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:54 a widzisz i tu dotykasz wrazliwej strony naszej duszy... w moim przypadku niestety - TAK. To nie jest dobre, ale jestem pamietliwy, jak "ukrainiec", nie obrazajac Ukrainców, których bardzo lubie. Niestety, zły uczynek czy slowo pod moim adresem pamietam, takze potem jakos podswiadomie nie moge sie przełamac do tej osoby. Jeszcze tylko musimy zdefiniowac slowo "złe", bo moze ktos sie ze mna nie zgadzac, podwazac, miec inna opinie, ale jak ktos mi dopieka rożarzonym slowem moja dusze, to pamietam, jak to psy zwykły pamietac... To nie jest dobra cecha, ale jest... Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 13:42 andreas.007 napisał: > a widzisz i tu dotykasz wrazliwej strony naszej duszy... > w moim przypadku niestety - TAK. > > To nie jest dobre, ale jestem pamietliwy, jak "ukrainiec", > nie obrazajac Ukrainców, których bardzo lubie. > > Niestety, zły uczynek czy slowo pod moim adresem pamietam, > takze potem jakos podswiadomie nie moge sie przełamac do tej osoby. > > Jeszcze tylko musimy zdefiniowac slowo "złe", > bo moze ktos sie ze mna nie zgadzac, podwazac, miec inna opinie, > ale jak ktos mi dopieka rożarzonym slowem moja dusze, > to pamietam, jak to psy zwykły pamietac... > > To nie jest dobra cecha, ale jest... > Myślę, że ludzie nie powinni się obawiać "złych" słów jeśli zależy im na tym, by być ze sobą blisko. Sam przecież napisałeś, że trudno jest zdefiniować takie słowo. Jeżeli nam zależy na drugiej osobie, to powinniśmy dać jej prawo do wypowiedzenia wszystkiego tego, co leży jej na duszy, jeżeli nam na niej zależy... W innym przypadku odbieramy jej szansę - prawo do wolności. Będzie ona w naszym związku podporządkowana i bezbronna. Oczywiście możemy sobie pozwolić na komfort podświadomego pamiętania złego słowa lub złego uczynku w przypadku, gdy nie zależy nam na drugiej osobie. Znam osoby, za którymi nie przepadam i nikt mnie nie zmusi do tego, żebym z nimi przebywała dłużej niż to jest konieczne. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 13:49 Widzisz napisze, że masz racje, ale to mało co zmienia. To jak z kolorami, jak kogoś przekonać do zielonego skoro uwielbia czarny? To dzieje sie poza nasza świadomością jak mruganie powiekami. No, przynajmniej tak jes u mnie nad czym ubolewam. Odpowiedz Link
szcze-zuja Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 14:00 Rozumiem, Andreasie, nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem... Odpowiedz Link
exman Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 12:18 andreas.007 napisał: > Co sie stało... nastepuje wymiana... moze nie pokolen, ale pacjentów! i chuj, niech następuje ale nie będe palił zwłok. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 13:03 Musisz pamietac, ze jest to naturalny ciag wydarzen, z popiołów powstalismy i w popiół sie obracamy... dajac swoim zyciem innym zycie. Nic w przyrodzie nie ginie - bilans wychodzi na zero. Energia zycia przekształca sie w energie cieplna... wiem, by byłem na "kociołkach". Odpowiedz Link
exman Re: co sie stało... nastepuje wymiana... 29.01.09, 13:52 Umówmy się, że nie będe palił zlikwidowanych pacjentów, bo smród się po okolicy będzie niósł. A poza tym, palę w piecu CO a nie w krematorium, kurwasz mać !!! Odpowiedz Link
ziege77 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 12:20 być może to zmęczenie albo chandra czego wynikiem jest brak siły na zalogowanie sie i napsianie paru słów pzdr serdecznie Odpowiedz Link
ginger43 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 12:23 Masz chyba rację! To przesilenie wiosenne ale widziałam, że o jakiejś zimie wspominaliście dzisiaj? ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
ziege77 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 12:29 chyba tak to przesilenie ale raczej zimowe albo przedwiosenne za oknem drzewa z pieknie oszronionymi gałeziami na przystanku opatuleni ludzie , na gzymsach spią gołebie ZIMA jak nic w Szczecinie Odpowiedz Link
ginger43 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 12:50 Może i do Warszawy dotrze znowu, na razie słoneczko piękne przygrzewa, zaraz idę z moim machaczem ogonowym na długi spacer, to lepiej robi na chorobę niż ta astronomiczna ilość leków, które kazali mi zajadać ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
ziege77 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 13:00 życzę zdrowia oraz miłych spacerów mnie znowu gardło zaczeło boleć ehhhh Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 13:04 na gardło to polecam miodzik, czosnek... a najlepiej miodzik z propolisem. Wybywam na weekendzik na dlugie spacerko lezakowania... Odpowiedz Link
ziege77 Re: Co sie stało z tym oddziałem.....? 29.01.09, 13:11 wiem wiem ... dzis wieczorem mleko z miodem i czosnkiem + masło zazdroszcze Ci troche tego weekendu ja przyziemnie i opiekunczo spedze weekend - pilnujac suki po sterylce co by sobie szwów nie wygryzła Odpowiedz Link
andreas.007 spacerologia... 29.01.09, 13:19 Spacerologia to moja jest ideologia... pl.youtube.com/watch?v=-8YQjU5W5tQ Mariusz Lubomski Chciałem zrozumieć wilka wycie, Zaszyłem się samotnie w las. I wiodłem wilkołacze życie, We wnyki wchodząc raz po raz. Chciałem zrozumiec co ptak śpiewa, Dotykać czasem rąbka chmur, Przesiadywały więc na drzewach, Skończyło się porażką znów. Minęła naiwności pora, To było dawniej, a od wczoraj: Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Była raz chwila uniesienia, I wchłonął mnie radosny tłum. Poczułem z ludźmi serca drżenie, Lecz w oczach ich był tylko lód. Kiedyś ujrzałem ranną zorzę, I wyciągnąłem do niej dłoń. Tak blisko byłem głębin morza, W kałuży tkwiłem jednak wciąż. Wynik doświadczeń i poznania Oduczył mnie utożsamiania: Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Patrzę na ludzi, z brzegu stoję, A wielką wodę w piersiach mam. Zaglądam w lustro ze spokojem, Bo wiem, że to jest światła gra. Gdy mi gorączka nagle skacze, W kieszeni mam dla pięści chłód. Gdy na swej drodze śmierc zobaczę, Wykrzyczę „Ta ma lekki chód!” A póki co spacerologia, To moja jest ideologia: Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Powoli chodzę i rozglądam się, Kieszenie jak ocean, a ręce mam w kieszeniach, Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem. Odpowiedz Link
ginger43 Re: spacerologia... 29.01.09, 17:07 andreas.007 napisał: > Mam ręce w kieszeniach, a kieszenie jak ocean, Oj tak! Jak bezkresny ocean, pora przeprosić się z igłą ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
ginger43 chyba jednak powinnam :( 29.01.09, 17:19 no zrozum, ten brzuszek okrągluszek itp. itd chyba inaczej nie dam rady ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
exman Re: chyba jednak powinnam :( 29.01.09, 17:25 brzuszek okrągluszek , heheh, w sam raz na kryzys pl.youtube.com/watch?v=spBVLZ1-weA Odpowiedz Link
ginger43 Re: chyba jednak powinnam :( 29.01.09, 18:02 Kryzys nie prędko mnie dotknie, bo spiżarnia pełna dżemików, sałatek i takich różnych, przednówek też nie straszny P.S. Narzeczona pożyczona... ................................................................. "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości podejmowania decyzji." P.Coelho, Piąta Góra Odpowiedz Link
gosia.43 Ale coś się na rzeczy ma...., 02.02.09, 23:29 bo oddział jakby obumierał ..... Pewnie tlenu zabrakło po ostatnim oddechu kaczuchy... gosia pierdolcie politykę i kasę też , życie jest w końcu tylko jedno.... g Odpowiedz Link