A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic...

06.02.09, 00:53

    • exman Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 07:16
      a co to ? Hinduska Wielkanoc ?
      • gosia.43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 07:27
        A nawet gdyby przedwczesna i przejaskrawiona zapowiedź Naszej - to
        na takie czarty woda swiecona nie pomoze , jakiś egzorcysta by się
        zdał...
        gosia
        • exman Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 07:54
          Salowa Wildstein proszona na zabiegowy, sprzęty zostawić w kanciapie.
          • gosia.43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:02
            a co , znowu zabieg się nie udał ?
            gosia
            • exman Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:06
              Anestezjolog nie może wybudzuć zmarłego, może salowa na niego
              podziała.
              • gosia.43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:08
                Przystojny , czy bogaty ? - bo nie wiem , którą metodę
                zastosować....
                • exman Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:10
                  odjeżdża nam , tracimy go ... nie czas na takie pytania, do
                  roboty !!!
                  • gosia.43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:12
                    O kurwa , jeszcze zarówka pękła , dawaj szybko tą latarkę , gdzie tą
                    rurę pchasz - no świeć - cholera...
                    gosia
                    • ginger43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:23
                      Ty chyba chcesz, żebym się kawą Gosiu udławiła! No co ja Ci
                      zrobiłam, żeby mnie śmiechem zabijać i to tak z samego rana?
                      .................................................................
                      "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                      podejmowania decyzji."
                      P.Coelho, Piąta Góra
    • exman Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 08:28
      To nie rura, to lufka do palenia. Strzel mu z liścia, bo już mnie
      mdli na jego widok. Albo wstanie albo niech wymiata w zaświaty.
      • gosia.43 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 06.02.09, 18:04
        ............................
        i zszedł był
        ...........................
        gosia

        bogaty - wiedziałam !!!!!!

        p.s. gingi - nie przejmuj się - ruchy przeponą też są istotne smile
        g
    • esmeralda_2 Re: A kysz, a kysz... wodą święconą przegonic... 07.02.09, 09:13
      Wszystko zależy od światła, zauważyłeś to?
Pełna wersja