gosia.43
07.02.09, 22:24
" ..............
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej
apatię. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i
kilka razy pocalował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej
scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być
stosowane przynajmniej co drugi dzień. No powiedzmy we wtorki,
czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żone do pana przyprowadzać, ale
sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
.................................."
no własnie - czy mężczyzna jest w stanie w ogóle zrozumieć
kobietę ?!
gosia