Andy - wyjscie awaryjne....

02.03.09, 08:32
Ten kryzys w Polsce - to tylko 7 lat....
Wyciagnelam z lamusa podrecznik jezyka wloskiego,wymusilam obietnice
zamieszkania w Panamie,przesledzilam szlaki turystyczne w Wietnamie....
Na wszelki i swiety wypadek.....Zycie mamy jedno.....,a wyborow wiele wink
    • andreas.007 Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 09:14
      Od dłuższego czasu korzystam z wyjścia awaryjnego...
      • net_renia Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 10:29

        Poważnie rozważam zastosowanie wyjścia awaryjnego.
        • bella1 Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 10:31
          A na jakich falach?Pojsc do pracy,czy 'Elka"?
          • bella1 Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 10:42
            Chyba jednak inne 'fale'...wink
    • e-okto Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 23:43
      Jakie 7 lat? Kierujesz się systemem: 7 lat tłustych, 7 chudych?
      Nawet gdyby kryzys miał trwać lat 77, nie zamierzam chować głowy w
      egzotycznych piaskach. Zostaję. Jedno życie - jeden wybór.
      • andreas.007 Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 02.03.09, 23:48
        jedno zycie, ale wyborów mamy wiecej...
        • bella1 Re: Andy - wyjscie awaryjne.... 03.03.09, 05:56
          Okto - zdecydowanie latwiej odpowiada sie sobie wink
          Na szczescie - mamy czasami mozliwosci wyboru... i na dodatek - chcemy z tego
          korzystac...
Pełna wersja