Dodaj do ulubionych

Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ...

16.03.09, 12:04
Czy zdjecia maja tylko dokumentowac fotograficznie
czy kreowac wywolujac w nas emocje...

Maja budzic tylko odczucia piekna,
a moze wrecz przeciwnie...?
Obserwuj wątek
    • alex-0_0 Re: Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ... 16.03.09, 12:08
      andreas.007 napisał:

      > Czy zdjecia maja tylko dokumentowac fotograficznie
      > czy kreowac wywolujac w nas emocje...
      >


      Aduś
      każdy dokument wywołuje emocje ....

      a emocje dzielimy na:
      pozytywne, negatywne i objętne ....


      P.S.
      nie wiedzieć czemu
      człowiek na kacu

      wszystko odbiera negatywnie ...

      a miałam jutro balować .....
    • andreas.007 Re: Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ... 18.03.09, 10:49
      Pytanie wyłoze prosto...

      Czy fotografujacy ma prawo ingerowac w zastana rzeczywistosc -
      powiedzmy przez dodatkowe oswietlenie, ale to pól biedy,
      ustawiajac cale zdjecie albo przed kompem zmieniajac barwy...

      Pytanie czy dalej jest to zdjecie?

      Oczywiscie sa rozne rodzaje fotek dokumentacyjne,
      abstrakcyjne, eksperymentalne i reportazowe, natury, panoramy,
      wreszczie portrety....

      Na digarcie trzeba zaznaczyc rodzaj fotki...

      Ale zamieszczajac fotke ot tutaj nie wiecie
      czy barwy i sutuacja była zastana czy skonstruowana
      włacznie z podkreceniem...

      Osobiscie preferowałem zawsze zdjecia reportazowe
      nawet bez lamp błyskowych, ale tu na forum
      trudno jest mi zamieszczac takowe z ludzmi,
      bo przeciez jestesmy anonimowi...

      Oczywiscie trudno powiedziec czy filtr to ingerencja...
      granica jest sliska i nie do wyczucia przez ogladajacego!

      Powiedzmy to moje zdjecie morza jak z bajki,
      to efekt długiego czasu naswietlania i podkrecenia barw...
      czy dalej to było morze czy juz konstrukcja komputerowa?
      • alex-0_0 Re: Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ... 18.03.09, 11:14
        alez Ty masz problemy Aduś

        skup się i pomyśl ...

        zanim powstała fotografia
        to funkcję "uwieczniacza"
        pełnił obraz, mozaika ...

        i oczywistym jest
        że najczęściej nie było to utrwalenie
        w 100 % oddających rzeczywistość

        to był ..
        hmmmmm ....
        sposób widzenia artysty danego przedmiotu, miasta czy osoby ...


        więc jak sobie zastosujesz filterek bądź
        doświetlicz fotę to raczej nie
        widzę powodu do histerii


        no, chyba że definitywnie
        chcesz zafałszować faktyczny obraz

        no to powinieneś zaznaczyć że to
        "wariacja" na temat wink

        zawsze możesz dać fotkę real i po obróbce
        żeby pokazać jak opanowałeś technikę fot
        lub obsługę FS
        • andreas.007 Re: Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ... 18.03.09, 11:30
          to nie chodzi, ze ja mam problem Aluś,
          ale jak Wy postrzegacie i co preferujecie.

          Niektore zdjecia juz w zasadzie nie sa zdjeciami,
          jako takimi, ale przetworzona struktura z wykorzystaniem
          podstawowego budulca w postaci zdjecia...

          Ogladacz nawet nie zorientuje sie w tym,
          ale mnie sie nie rozchodzi o zachowanie ogladacza,
          ale o to czy to jeszcze zdjecie jest?
          • alex-0_0 Re: Czy zdjecia maja tylko dokumentowac czy ... 18.03.09, 11:43
            a więc ..... wink

            Aduś ....

            mnie osobiście to lotto
            czy je prześwietlisz bądź nie

            czy podkręcisz kolorki lub zapodasz cz-b

            to Twój punkt widzenia danego tematu

            skoro uważasz że dodając kolor wyeksponujesz
            jakiś interesujący detal
            bardzo proszę, na zdrowie ...

            jak mnie się nie spodoba to napiszę
            że znowu ryba ociekająca tłuszczem
            i ochydne robale morskie
            i że już mam wysypke od samego patrzenia
            i w ramach zadośćuczynienia wisisz mi flaszkę Starki ...

            Aduś
            koteczku

            to Twoje fotki
            i robisz je dla własnej satysfakcji
            a nie pod publikę
            ( o której wiadomo, że się wszystkim nie dogodzi ...)
            • andreas.007 PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 11:58
              a tu Aluś dotykasz waznego temata - PO CO ROBIMY ZDJECIA?

              Czy robimy je dla siebie, czy zeby komus pokazac...

              Raczej chyba zeby komus pokazac.

              Wstawiam na fotoforum fotki i tutaj,
              a bardziej dla rozeznania reakcji,
              bo potem staram sie dopracowac - takze w wyniku opinii,
              a moze nawet zaznaczam jako dobry temat do wykorzystania
              zeby wybrac sie w dane miejsce i wykonac tam to inaczej.

              Mnie zawsze fascynowaly reportaze, nawet do niedawna nosilem sie
              z mysla strony, a moze nawet gazetki z fotoreportazami,
              bo te gdzies gina w nawale tekstu...

              Teraz na forum jakos robie... zdjecia bezosobowe.

              Fotografia dla mnie raczej ma dokumentowac.
              Znaczy taka ma dla mnie wartość.
              No i ludzie na fotkach.
              • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 12:32
                otóż Aduś
                1. generalnie robię fotki dla siebie
                ( w celu uwiecznienia czegoś co mnie się spodobało,
                wywołało jakieś emocje ..)
                2. jeśli je pokazuję, to zawsze komentuję
                okoliczności towarzyszące fotografii
                3. fota reportażowa moim zdaniem powinna być very realna
                tzn. powinna być obiektywna i nie powinna oddawać punktu widzenia
                fotografa tylko stan fatyczny (taki obiektywizm naukowy)
                4. zaś czym innym jest dla mnie fotografia artystyczna
                gdzie ingerujesz np. FS, filtrami, nasyceniem barw
                (coś na kształt tego co robił A.Warhol)
                tutaj masz prawo do własnej wizji art okazywania emocji
                czy sposobu widzenia świata ...

                tak, generalnie, dzielę fotki
                (oczywiście trafiają się wyjątki)
                • andreas.007 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 12:39
                  mnie sie podoba kilka fotek - wlasnie za ich nadrealność,
                  taka bajkowa nadrealnosc... ale wlasnie tak sie zastanawiam
                  czy nalezy je traktowac, jak wytwór artystyczny...
                  czy jeszcze jako fotografie o znamionach realnosci?

                  Jak wykonamy kopie dokumentu i podpiszemy,
                  to wlasnie takie okreslenie uzywano w urzedzie...
                  nosi znamiona oryginału!
                  • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 12:48
                    andreas.007 napisał:

                    > mnie sie podoba kilka fotek - wlasnie za ich nadrealność,
                    > taka bajkowa nadrealnosc... ale wlasnie tak sie zastanawiam
                    > czy nalezy je traktowac, jak wytwór artystyczny...
                    > czy jeszcze jako fotografie o znamionach realnosci?


                    tzn że robiąc fotkę "reportażową"
                    wyszło Tobię "artystyczne"?

                    no, jeśli tak
                    to się ciesz ...
                    masz takie 2w1

                    no bo robiąc fotkę np. wnętrz pałacowych
                    i dzięki padaniu światła słonecznego przez szyby
                    uzyskujesz nienaturane refleksy na porcelanie
                    czy obrazach
                    to osiągasz właśnie taki "bajkowy efekt'
                    bez "majstrowania' przy focie

                    więc jest naturalne

                    tak to widzę....
                    • andreas.007 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:21
                      nie to n ie o to chodzi, ze cos robiac cos wyszło,
                      ale ze robiac potem zdjecia sa podkrecane
                      juz nie mowie o fotomontazach, bo inna sprawa!

                      Potem ogladajac jeziorko i chmurki i ...
                      a to jest wytwór komputera!

                      Albo na ten przykład ustawiasz rzeczywistosc...
                      kładac przez Ciebie przyniesiony przedmiot.
                      • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:34
                        andreas.007 napisał:

                        > nie to n ie o to chodzi, ze cos robiac cos wyszło,
                        > ale ze robiac potem zdjecia sa podkrecane
                        > juz nie mowie o fotomontazach, bo inna sprawa!
                        >
                        > Potem ogladajac jeziorko i chmurki i ...
                        > a to jest wytwór komputera!
                        >
                        > Albo na ten przykład ustawiasz rzeczywistosc...
                        > kładac przez Ciebie przyniesiony przedmiot.
                        >
                        >

                        ja pierdyle!
                        nie gadaj tyle
                        tylko wstaw te fotki!

                        będziemy gadać ja będziemy toto widzieć smile
                        • andreas.007 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:44
                          Alus czy Ciebie pokreciło...
                          To jest dyskusja teoretyczna.

                          Wejdz sobie na www.digart.pl poogladaj zdjecia.

                          Super zdjecia tam sa.

                          Patrz moje drzewo tanczaco modlace sie...
                          Zrobilem przy slabej ekspozycji swiatla,
                          to je podkrecilem kolorowo, ale tam musze wrocic,
                          by zrobic to ujecie zupelnie inaczej z innym obiektywem,
                          a najwazniejsze przy lepszej ekspozycji!

                          Ale juz wiem co chce tam zobaczyc!
                          • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:52
                            andreas.007 napisał:

                            > Alus czy Ciebie pokreciło...
                            > To jest dyskusja teoretyczna.

                            ja jestem non stop pokręcona więc ....

                            jaka teoretyczna?
                            Ty sam napisałeś ze masz fotki i nie wiesz co o nich sądzić ..
                            no chyba że masz je teoretycznie
                            tongue_out
                            >
                            > Wejdz sobie na www.digart.pl poogladaj zdjecia.
                            >
                            > Super zdjecia tam sa.
                            >

                            obiecuję popatrzeć ...


                            > Patrz moje drzewo tanczaco modlace sie...

                            ostatnia wersja mówi o smoku wawelskim

                            > Zrobilem przy slabej ekspozycji swiatla,
                            > to je podkrecilem kolorowo, ale tam musze wrocic,
                            > by zrobic to ujecie zupelnie inaczej z innym obiektywem,
                            > a najwazniejsze przy lepszej ekspozycji!
                            >
                            > Ale juz wiem co chce tam zobaczyc!
                            >
                            >
                            >

                            czego oczekujesz Aduś?
                            błogosławieństwa czy peanów pochwalnych dla Twego
                            kunsztu i warsztatu fotograficznego?
                            bo nie kumam już ....
                  • exman Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 12:53
                    A nie sądzicie, że zdjęcia wystarczy podzielić na ciekawe i nudne ?
                    Warsztat jest sprawą wtórną, jest tylko narzędziem, środkiem do
                    celu. Czasami jest kompletnie niepotrzebny nawet.
                    • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 12:59
                      exman napisał:

                      > A nie sądzicie, że zdjęcia wystarczy podzielić na ciekawe i
                      nudne ?


                      pytanie Exiu
                      tylko dla kogo nudne a dla kogo nie smile

                      ale nie mam nic przeciw by zastosować takie właśnie kryterium

                      w końcu ocena danego obrazu jest subiektywna ...
                      • andreas.007 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:25
                        oczywiscie takie kryterium stosujemy - interesuje albo nie,
                        ale inaczej musimy ocenic osobe, ktora na zywo złapała
                        dajmy na to walke zwierzat czy inna sytuacje,
                        a inaczej ktora "ustawiala" do tego scenerie...

                        Inczej kogos kto wszedł do speluny i zrobił prawdziwa fotke,
                        a inaczej kogos kto ustawil taka scenerie w swojej piwnicy!

                        Moze nawet zdjecie ustawione bedzie bardziej interesujace...
                        • exman Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:29
                          andreas.007 napisał:

                          > oczywiscie takie kryterium stosujemy - interesuje albo nie,
                          > ale inaczej musimy ocenic osobe, ktora na zywo złapała
                          > dajmy na to walke zwierzat czy inna sytuacje,
                          > a inaczej ktora "ustawiala" do tego scenerie...
                          >
                          > Inczej kogos kto wszedł do speluny i zrobił prawdziwa fotke,
                          > a inaczej kogos kto ustawil taka scenerie w swojej piwnicy!
                          >
                          > Moze nawet zdjecie ustawione bedzie bardziej interesujace...
                          >


                          Kurwa, nic z tego nie rozumiem, co za bełkot jakiś ... idę dorzucić
                          parę szufli, wiosna idzie już i stuka w szybkę. Niedługo kończę
                          sezon, piec się wyremontuje, biberek popędzi.
                          • andreas.007 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:37
                            proste, moge zejść z Toba do kotłowni i...
                            walnac serie zdjec w kotłowni, jak dorzuca sie do ognia...
                            a moge zbudowac ze styropianu piec, aktora ucharakteryzowac i..

                            Ale wartosc tych dwóch zdjec bedzie inna.

                            Swego czasu podziwialem wystawe z Turzyna zrobiona przez
                            fotografa, ktorego potem poznałem... chodzil z aparatem i pstrykal.

                            Próbowałem zrobic to samo i doszło niemal do bijatyki,
                            próbowali mnie okraść i była interwencja...

                            Tak wiec nie kazdy moze takie zdjecia zrobic.
                            On chodzil, ze niby sprzedaje aparat.
                            Ja poszedłem z torba fotograficzna i legitymacja PRESS!
                    • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:05
                      exman napisał:

                      > Warsztat jest sprawą wtórną, jest tylko narzędziem, środkiem do
                      > celu. Czasami jest kompletnie niepotrzebny nawet.


                      no tutaj Ex to bym polemizowała ..
                      (o ile dobrze pamiętam jestes muzykiem)

                      odpowiedz Exiu który utwór muzyczny (np piosenka) przyjemniej się
                      słucha:
                      wykonany przez osobę nie umiejącą śpiewać
                      czy przez kogoś to liznął emisji glosu, pracuje przeponą i ma
                      wyćwiczony głos?
                      • exman Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:16
                        Temat wcale nie jest taki prosty i jednoznaczny jak ci się wydaje.
                        Śpiew operowy dla mnie jest wart tyle ile mongolski growl lub
                        nasz "biały" śpiew. Każdy ma swoją technikę, choć czasami może się
                        wydawac że to tylko mruczenie pod nosem (np. bluesmani lub mark
                        knopfler). A osoby nie potrafiące śpiewać, po prostu robić tego
                        publicznie nie powinny. Choć wiadomo, że niemal każdy człowiek w
                        domowym zaciszu i tak sobie czasem coś pomruczy, podobnie z
                        robieniem zdjęć, robisz nudne - nie obnoś się z nimi, a onanizuj się
                        przy zasłoniętych firankach. I tak można jeszcze o poezji czy tańcu
                        też.
                        • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:32
                          exman napisał:

                          > Temat wcale nie jest taki prosty i jednoznaczny jak ci się wydaje.

                          nie twierdzę że temat jest prosty i jednoznaczny ...
                          ale to czy ktoś umie śpiewać czy nie
                          też jest subiektywną opinią ....

                          twierdzę tylko, że warsztat jest dość ważnym elementem
                          bo bez warsztatu możesz spieprzyć fotę najlepszego modela
                          i bez warsztatu nie będziesz w stanie wykonać dobrze piosenki czy
                          utworu instrumentalnego.
                          • exman Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:36
                            To zależy po co to chcesz robić, jeśli ma to być poddane ocenie,
                            jasne, że wypada przynajmniej umieć wydobyć z siebie głos lub
                            nacisnąć spust migawki. A jeśli robisz to dla siebie,
                            pojęcie "warsztat" nie istnieje. Wystarczy radość z tego co robisz.
                            • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:46
                              exman napisał:

                              > To zależy po co to chcesz robić, jeśli ma to być poddane ocenie,
                              > jasne, że wypada przynajmniej umieć wydobyć z siebie głos lub
                              > nacisnąć spust migawki. A jeśli robisz to dla siebie,
                              > pojęcie "warsztat" nie istnieje. Wystarczy radość z tego co robisz.



                              i tutaj się z Tobą absolutnie zgadzam ..

                              ale wałkujemy temat w odniesieniu do zapytać Andego wink
                                • alex-0_0 Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 18.03.09, 13:55
                                  andreas.007 napisał:

                                  > Alus dyskusja moze przebiegac w roznych kierunkach,
                                  > moze takze odbiegac...
                                  >
                                  >
                                  ależ owszem, ależ tak ...
                                  dlatego uważam że musisz mieć warsztat!
                                  by sie upubliczniać ze swymi fotami,spiewem, graniem czy pozowaniem!
                                  • panimaria Re: PO CO ROBIMY ZDJECIA... 21.03.09, 02:26

                                    "A teraz na tej fotografii
                                    Wyglądam tak jakbym
                                    Zobaczył coś czego
                                    Do tej pory nie widziałem

                                    Jestem tu inny niż zazwyczaj
                                    Skoncentrowany wpatrzony w dal
                                    Coś się przede mną wówczas otworzyło
                                    - nie wiem Tak oto ucieka to co ważne

                                    A jednak coś pamiętam Fotografia
                                    przypomina, że można wyjrzeć
                                    z życia jak zza okna Być sobie
                                    obcym co oznacza wolność
                                    na co dzień niedostępną

                                    Obrazy czasem więcej o nas
                                    mówią niż sami wiemy o sobie"

                                    /J.Klejnocki/

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka