Dodaj do ulubionych

Dzisiaj broniłem gniazda wróbla..

19.05.09, 10:05
Pod moim parapetem gniazdo od lat ma wróbel,
slysze, jak tam sobie szkrobie..
ostatnio strasznie cwierkał!

Wyobrazcie sobie, ze jego gniazdo atakuja jakies jaskółki chyba,
no nie wiem takie czarne, jak jaskólki wygladaja...
odganialem je dzisiaj!
Obserwuj wątek
    • gosia.43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:08
      Andy , a cos TY taki , za przeproszeniem , obrońca uciśnionych ?
      Kolejny raz ? Świat chcesz zbawić czy jak ?
      wink
      gosia
    • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:08
      łamiesz elementarne prawa przyrody ...
      Silniejszy wtranżala słabszego ...

      oj Aduś .....
    • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:08
      Nie wiem - troche mu pomagałem,
      ale zaraz musze wyjsc...
      • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:31
        Jak go przepędza, będziesz mógł się mścić ...
        • gosia.43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:34
          ...a powiadały jaskółki ..... , ze choć jedna wiosny nie czyni , to
          lepszy wróbel w garści....wink
          gosia
        • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:40
          to chyba nie chodzi o lokum, ale raczej broni pisklat...

          Lece bo chyba znowu jest atak!
          • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:41
            Ogłaszam alarm, Orydnator ma atak !!!
            • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:43
              ptasiej grypy?
          • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:45
            odgonilem troche, tu jest normalna wojna w powietrzu!
            Wrobel jest jeden, a jaskołek z 8... atakuja gniazdo!
            On poswieca sie, cwierka jak oszalaly i gania za nimi,
            odciaga od gniazda, a one normalnie do okna na pół metra podlatuja.
            • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:46
              Trzymaj się chłopie parapetu, żeby cię nie porwały smile
              • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:50
                Jak bedzie artykuł - Strzały w miescie..
                to bedzie o mnie kurwa zaraz... no
            • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:48
              pieprzone jaskólki...
              chyba udalo im sie
              • ginger43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:37
                Eee... Taka obrona to psu na budę sad Trzeba trochę pokombinować, a
                nie machać bez sensu - było zrobić jakieś "zasieki", które
                utrudniłyby nalot agresorom.

                ................................................................
                "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
            • beatrix13 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 20.05.09, 18:28
              andreas.007 napisał:

              > odgonilem troche, tu jest normalna wojna w powietrzu!
              > Wrobel jest jeden, a jaskołek z 8... atakuja gniazdo!
              .................
              jak jaskółki nisko latają to wiesz
    • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:52
      zebyscie slyszeli jaki rozpaczliwy jest ten krzyk wróbla...
      no normalnie czuje jego tragedie!

      Krzyk wolanie o pomoc...
      • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:54
        a mówiłam
        spraw sobie kota ....
        • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 10:56
          ale co kot, mialbym go rzucac na jaskółki w powietrze,
          zeby zlapał?
          • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:02
            wystarczy że uwali się na parapecie ...
            brak ptic gwarantowany ...
            • ziege77 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:05
              Alex ale jak Andreas zakupi kota to..
              nie bedzie mial kogo bronićwink
              • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:10
                ziege77 napisała:

                > Alex ale jak Andreas zakupi kota to..
                > nie bedzie mial kogo bronićwink



                a może jednak?
                sąsiadów przed kotem? wink
                • ziege77 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:12
                  winkraczej tylko sąsiadkęsmile
            • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:07
              ale wróbel mi nie przeszkadza,
              tyle lat tam pod parapetem sobie skrobał,
              czasami myslalem, ze sie przebije do mnie!
              Ale spoko, niech sobie remontuje co tam chce,
              ale ten atak zmasowany czarnych, to było cos strasznego!

              Walczyły w powietrzu!
              • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:09
                Aduś
                wiem że uznajesz wyższość owczarka na resztą fauny
                ale możesz nauczyć kota: że tego wróbelka nie jemy

                i wilk syty i wróbelek cały ....
              • ziege77 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:10
                smile o to mi chodziło jak zakupisz kota wróbel tez pewnie odleci w sina dalsmile
                • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:17
                  Owczarki tak masz racje uznaje jego wyzszosc...
                  ale ta natura to nie je bajka, to je bitwa...
                • alex-0_0 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 11:18
                  to chyba od pticy zależy ...
                  jakieś szare coś - zamieszkujące w budce u sąsiadki na balkonie
                  ma włączonego "ignora" na moje koty ...
                  • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 12:39
                    Bo to taki kot owczarek.
                    • bella1 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 20:16
                      Andriuszka...Moze wyszlo na jaw,ze wrobel dostal gniazdo nieslusznie - i stad te
                      ataki...wink
                      • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 23:18
                        wróbel od wielu lat szkrobie sobie pod moim parapetem...
                        ma prawo, topon szkroba... spie na podlodze, dosłownie
                        pod parapetem z drugiej strony, jestesmy sasiadami!

                        Upilem sie z tej okazji, jestem najebany
                        wodke zapijalem piwem... to zycie jest okrutne!
        • beatrix13 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 20.05.09, 18:30
          alex-0_0 napisała:

          > a mówiłam
          > spraw sobie kota ....

          ..............
          kota to on już ma
    • ginger43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 20:59
      Trochę dziwny to atak, bo ani jaskółki, ani jerzyki nie są
      drapieżnikami, budują zupełnie inne gniazda, więc jakoś nie widzę
      powodu, dla którego atakowałyby tego biedaka wróbla? Czyżby w
      ptasiej społeczności też zdarzały się gangi wykolejeńców wink

      ................................................................
      "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
      odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
    • mamoniowa303 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 22:29
      A moze to szpaki lub kosy, ktore gniazduja w podobny sposob ? U mnie
      w bloku jest wypalona petarda dziura. Kazdego roku wroble sa
      przeganiane przez wyzej wymienione.
      Przedwczoraj w swiat wylecialy 3 mlode szpaki, wczoraj puste miejsce
      zajal wrobelek, a dzisiaj kos spiewem obwieszczal swoje zwyciestwo.
      Najgorsze sa sroki, ktore poluja na piskleta. W ubieglym roku nie
      upilnowalam i sroka wyciagnela jednego pisklaka z gniazda, ale
      udalo mi sie malucha uratowac doslownie ze sroczego dzioba smile
      • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 23:08
        Najgorsze są kawki. Kurwy i śmieciary.
        • andreas.007 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 23:19
          pierdolic to wszystko
          • bella1 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 19.05.09, 23:21
            Co Ty,Andy - w automacie dwa zlocisze Tobie wcielo wink....?
            • gosia.43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 20.05.09, 07:22
              Andy nie ma wróbla , ma za to kaca...smile
              gosia
        • mamoniowa303 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 20.05.09, 20:49
          exman napisał:

          > Najgorsze są kawki. Kurwy i śmieciary.

          bredzisz, kawki sa niezwykle inteligentne, jesli nie najbardziej ze
          wszystkich krukowatych !
          • gosia.43 Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 20.05.09, 20:52
            albowiem dobra kawka nigdy nie jest zła.....smile
            gosia
          • exman Re: Dzisiaj broniłem gniazda wróbla.. 21.05.09, 07:07
            mamoniowa303 napisała:

            > exman napisał:
            >
            > > Najgorsze są kawki. Kurwy i śmieciary.
            >
            > bredzisz, kawki sa niezwykle inteligentne, jesli nie najbardziej
            ze
            > wszystkich krukowatych !



            widocznie masz ten sam charakter, skoro tak piszesz. Ja mieszkałem,
            10 lat mając za ścianą kawki.
            • ginger43 jedno drugiego nie wyklucza 21.05.09, 08:31
              Nie bardzo wiem skąd ten spór? Przecież to, że kawki są kurwy i
              śmieciary, nie zaprzecza faktowi, że są inteligentne - jedno nie ma
              z drugim nic wspólnego.
              ................................................................
              "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
              odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
      • ginger43 Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 08:58
        Coś Ty Mamoń, jak można pomylić szpaka/kosa z jakółką/jerzykiem!!!
        ................................................................
        "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
        odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
        • mamoniowa303 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 20:52
          Uwierz, sa i tacy, ktorzy nie potrafia wrobla od mazurka odroznic !
          • gosia.43 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 20:53
            a czy każdy musi być ornitologiem ? smile
            gosia
            • gosia.43 Mamoniowa , co z Tobą ??? 20.05.09, 20:59
              czyżbyś dalej była tak na mnie zawzięta , ze głosu szczędzisz ? smile
              gosia
              • mamoniowa303 Re: gosia.43 , co z Tobą ??? 20.05.09, 21:09
                Czy ty masz jakas obsesje na moim punkcie, ze bez powodu mnie
                zaczepiasz i usilujesz sprowokowac ? Wyluzuj kobieto i nie wciskaj
                sie miedzy wodke i zakaske.
                • gosia.43 Mamoniowa :) 20.05.09, 21:17
                  Pierwszy raz Cię zobaczyłam od "niepamiętnych " czasów , ja też nie
                  jestem juz tu tak często.....
                  Poniewaz rozstałyśmy sie jakos tak nie po myśli , pomyślałam , ze
                  może warto zagadać.... Nie przybieraj sobie do głowy obsesji , czy
                  prowokacji , a juz broń boże mojej sztywnosći....no a że między
                  wódkę a zakąskę - może czasami trzeba "pomiędzy" złapać "oddech".....
                  To Twoja rzecz - jak to przyjmiesz smile
                  gosia
                  • mamoniowa303 Re: nie ma czasu 20.05.09, 21:21
                    otoz to, czlowiek zabiegany...
                    Ja z zasady jestem pozytywnie nastawiona !)
                    • gosia.43 bywa róźnie z tym czasem..... 20.05.09, 21:33
                      na zasadach się nie znam , ni na kwasach ...a 'ogólniki" życiowe
                      dawno puściłam w kat - bo niewiele są warte.....pozbawione są
                      indywidualności i subiektywizmu....
                      gosia
            • bella1 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 20:59
              A to mi - Mamon - przygadala wink)))))))
              • mamoniowa303 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 21:06
                Odpisalam ginger, przygadalam belli, łomatkojedyna !!!smile
                • bella1 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 21:13
                  Naleze do osob,dla ktorych ptaki dziela sie na :male,duze,bardzo
                  duze....Ewentualnie - na jasne ,ciemne i szare.....
                  Tak samo - jak wszystkie wiosenne kwiaty -to przylaszczki wink,a samochody to
                  Buick....,e....dlugo mozna tak.....
                  A wiec o mnie to bylo....wink
                  • mamoniowa303 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 21:17
                    Ale kobieto masz problemy smile
                    • bella1 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 21:22
                      Staram sie sobie przypomniec - czy bylo to dla mnie i innych jakimkolwiek
                      dyskomfortem..... - i nie moge trafic....
                      Mam jeszcze gorzej... - nie jestem 'pamietliwa' do imion i nazwisk... -ale tez
                      uchodzi....wink
                      • mamoniowa303 Re: Gdzie Krym, gdzie Rzym :P 20.05.09, 21:28
                        A ja za to jestem obciazona pamiecia do imion, nazwisk, tytulow
                        filmow...Szkoda, ze wloskich slowek nie przyswajam tak skutecznie smile
              • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:13
                Dokładnie jaszczurkę zwinkę. Nie jestem herpetologiem, ale na pewno
                nie był to waran! smile
                Nie miała już ogonka, pewnie sama go siebie pozbawiła.
                Kot był rozczarowany, baaardzo...
                • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:15
                  Okto -z nieba spadlas....Juz myslalam,ze ze mna strasznie - ale jaszczurke od
                  warana odroznie....Dzieki wielkie....
                  Korekta....blad w rozpoznaniu nastapi tylko wtedy - gdy waranek malutki wink
                  • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:21
                    Nie ma za co smile
                    Wiesz, gdy pierwszy raz zobaczyłam raniuszka, podświadomie
                    wiedziałam, że jest z rodziny sikorowatych. Czasem wewnętrzne ja za
                    nas kojarzy wink
                    • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:26
                      To moze byc najprawdziwsza prawda..../moze wiec i pedal gazu jest zawsze po tej
                      samej stronie wink?/....
                • mamoniowa303 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:26
                  Ale warany ot tak sobie nie biegaja na wolnosci w naszej strefie
                  klimatycznej. No chyba, ze ktos postanowil "darowac" mu wolnosc. Ale
                  najczesciej znudzeni wlasciciele pozbywaja sie doroslych osobnikow,
                  a one maja sluszny wzrost smile
                  W kazdym razie niczego nie mzona wykluczyc, skoro w polskich rzekach
                  plywaja piranie, a szopy pracze bardzo dobrze przystosowaly sie w
                  naszej szerokosci geograficznej !
                  • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:30
                    chciałam, by z jednej rodziny /czy jak tam się w systematyce to
                    nazywa/ były, ale jednak detalami różniły tongue_out
                    • mamoniowa303 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:34
                      Pamietam, ile cennych wiadomosci "wygooglowalas" na temat kotow,
                      takze watpliwosci zawsze mozesz tam rozwiac tongue_out
                      • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:41
                        No tak, przyznać się do goglowania, to jak dać się złapać na sikaniu
                        pod płotem smile
                        A z kotami - wtedy z ciekawości zajrzałam, bo wszystkie koty jakie
                        OD ZAWSZE były obecne w moim domu, nie sprawiały takich kłopotów.
                        • ginger43 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:44
                          e-okto napisała:

                          > No tak, przyznać się do goglowania, to jak dać się złapać na
                          sikaniu pod płotem smile

                          Chyba mimo wszystko lepiej przyznać się do sikania pod płotem niż w
                          majtki wink

                          ................................................................
                          "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                          odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
                          • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:47
                            smile
                          • beatrix13 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:25
                            ginger43 napisała:

                            > Chyba mimo wszystko lepiej przyznać się do sikania pod płotem niż
                            w majtki wink
                            .....................

                            podobno co 3 kobieta nie trzyma moczu - zgodnie z reklamą
                        • mamoniowa303 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:09
                          Pomoce naukowe i nie tylko naukowe sa od tego, aby z nich korzystac.
                          Nie ma czegos takiego jak przyznanie sie do googlowania, poniewaz
                          kazdy internauta to robi. Takze kreowanie sie na erudyte przy
                          wlaczonym komputerze wypada troche nienaturalnie.
                          A co do sikania, jak ginger slusznie zauwazyla, lepsze sikanie w
                          plenerze niz pod siebie !smile
                          • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:15
                            No właśnie Mamoń, a teraz wróć i przeczytaj wszystko raz jeszcze...
                            ze zrozumieniem smile
                            • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:18
                              ach... i byłabym zobowiązana, gdybyś subtelną ironię moich wpisów
                              również dostrzegła, choć pora może niesprzyjająca... smile
                              do miłego!
                              • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:22
                                Ale moja wcale nie byla subtelna..... - i tez nic....wink
                              • mamoniowa303 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:45
                                Subtelna na pewno bym dostrzegla smile
                                • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:53
                                  smile.Podoba mi sie Twoja riposta...
                          • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:16
                            Czegos nie pojmuje....Jezeli to istnieje -to dlaczego nie uznac?....
                            Co w tym nienaturalnego?
                    • ginger43 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:36
                      a tydzień temu zostałam obdarowana przez moją Kitakotę dwiema
                      jaszczurkami, każda inna, jedna ładniejsza od drugiej - ale żadna
                      nie była waranem wink Jedną wypuściłam całkiem żywą, drugą trochę
                      mniej, już bez ogona sad
                      Warany, piranie, szopy pracze... ale przecież niedawno była jakaś
                      afera z drapieżnym kotem terroryzującym okolicę, brrr
                      ................................................................
                      "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                      odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
                    • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:38
                      Przypomnialo mi sie - jak poparzylam sie barszczem Sosnowskiego....Strasznie....
                      Lekarka opisala mi ogromna rosline,ktora to mialam spotkac dzien wczesniej na
                      swojej drodze....Bylam pewna,ze nie spotkalam....
                      Okazalo sie -ze barszcz - jak wszystko...- zanim bedzie duzy - jest maly wink...
                      • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:45
                        Mój ojciec "podprowadził" ów barszcz z Przelewic, bo takiego cuda
                        jeszcze nie miał w swojej kolekcji....
                      • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:46
                        Z tym sikaniem pod plotem.... - to nie jest odwrotnie?wink
                        Googlowanie jest sprawdzeniem wiadomosci...
                        • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 21:54
                          Az sie boje zapytac....A 'to' mial?...Takie podobne do krzaczka pomidora wink
                          • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:03
                            czy "to" to nie wiem smile
                        • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:00
                          zależy od sytuacji i poczucia obciachu
                          jeden spłonie ze wstydu, inny poczuje ulgę
                          ciekawość/zainteresowanie może uwierać w głowę jak mocz na pęcherz wink
                          • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:06
                            Chyba nie jestem 'w temacie'....Ale kazda forma pozbycia sie 'ucisku' na glowe'
                            - przynosi ulge....
                            I niech sie martwi ten - kto wypina....
                            Na swoim koncie mam konfrontacje rzeczywistosci z matrixem.... - i mialo to tyle
                            wspolnego 'z moczem',ze /no wiesz..../ ze smiechu....wink
                • beatrix13 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:18
                  e-okto napisała:

                  > Dokładnie jaszczurkę zwinkę. Nie jestem herpetologiem, ale na
                  pewno nie był to waran! smile
                  ............
                  a może to praszczur?
                  • e-okto Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:19
                    w wersji kieszonkowej?
                    • ginger43 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:27
                      Teraz przecież wszystko dąży do miniaturyzacji, niby "pra", ale taki
                      trochę nowoczesny tongue_out

                      ................................................................
                      "Jeśli nie zbierzemy plonów na czas, owoce zgniją. Problemy zaś
                      odłożone na później nie przestaną rosnąć" (Piąta Góra)
                    • beatrix13 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:28
                      nie takie praszczury filozofom śniły się
                    • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:32
                      Mamon.....- "w mojej strefie klimatycznej" - warany,iguany i szopy pracze
                      biegaja na wolnosci ....
                      Mam nie tylko takie cuda na 'swoim podworku'....Na wyciagniecie lapy wink
                      Zaskakujace?
                      ;}
                      • bella1 Re: uratowałam jaszczurkę! 20.05.09, 22:37
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,970348,2,665.html
                        pogooglowalam i jest...Iggy...
                        Tak sobie - przy wlaczonym kompie poudaje...wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka