esmeralda_2
10.07.09, 23:58
tmarshall-zone.blog.onet.pl/Seks-jest-oblesny,2,ID380445976,n
.....Do tej pory pamiętam, że mówiono mi w szkole, gdy jeszcze byłem małym,
niewinnym (teraz już nie jestem) dzieckiem o seksie między ludźmi, jak o
stosunku psa z suką. I jak potem dziecko, które w przyszłości ma stać się
pełnowartościowym człowiekiem ma się nie bić do późnego wieku z własnym
sumieniem, gdzie uprawiając stosunek będzie chciał tylko i wyłącznie
przyjemności (którą niebywale seks jest), zatracając inne płynące z tego
zdarzenia wartości.
Jakiś czas temu stojąc obok grupy ludzi w metrze słyszałem ich rozmowę na
temat seksu. Jeden z mężczyzn powiedział "seks jest obleśny". Ciężko nie
przyznać mu racji, gdy seks mający być wyrażaniem uczuć stał się pustym
zaspokojeniem potrzeb. I nawet, jeśli ktoś w tym wypadku powie, że to nie jest
prawda, że seks nadal potrafi być piękny, wspaniały... proszę udać się do
pierwszego lepszego klubu, gdzie buzujące hormony doprowadzają do niejednej
"ciekawej" sytuacji.
Seks stał się zjawiskiem odrażającym ze względu na to, że ciężko już
zobaczyć różnicę między psem i suką, o której mówiła kiedyś Pani od przyrody,
a współczesnym człowiekiem, który zmierza coraz głębiej w swym zatraceniu,
rozrastając się o nowe formy współżycia.
Sposób cywilizowany mówienia o stosunku powinien uwzględniać wartości, a nie
mówić tylko o sporcie... bo w przyszłości społeczeństwo nie będzie się składać
z par, tylko jednostek robiących to byle gdzie i byle jak, pod byle
pretekstem, dążąc już tylko do coraz głębszych doznań, wyzwań itp.
A gdyby ludzie nie uprawiali seksu.. czy wtedy uczucia, sumienia i dusze
były piękniejsze... a nie zakrzywione i poszarpane jak dziś...?