Dodaj do ulubionych

nie ma Leszka Kolakowskiego

17.07.09, 20:53
ale czy was to obchodzi?
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:00
      Nawet bardzo. Zanim przeczytałam tą informację w wiadomościach
      myślałam o jednej z jego książek, żeby ją znowu przeczytać "Czy
      diabeł może być zbawiony..." - wróciłam do domu, włączyłam komputer
      i sad
      Sporo wartościowych ludzi opuściło nas w ostatnim czasie.
      ................................................................
      Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
        • ginger43 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:20
          Mam nadzieję, że Adek usunie ten wpis, a Ty powinieneś dostać w
          pysk, aż byś się nogami nakrył i zalał krwią, bo jesteś chamem,
          któremu słoma z butów wystaje sad
          ................................................................
          Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
          • andreas.007 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:32
            usunelem, ale go przywroce za jakiś czas -
            każdy sam odpowiada za swoje wpisy!
            Wybaczcie nie będę odpowiadał za innych.
            Exman ma dni, gdy dość bezpośrednio wyraża swoje niepokoje
            nieuczesanej duszy... lecz wpis rzeczywiście
            o śmierci jest Kobiety jakiś dziwny,
            jakby zaczepny a nie o śmierci...
              • andreas.007 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:43
                już kiedyś tlumaczylem,
                ze czasami pewne posty czy wątki skrywam,
                ale po jakimś czasie wracają -
                tak jak ten wpis akurat w tym wątku
                może być zle odbierany - chociaż
                rozumiem emocje Exmana, bo taki wpis
                do wątku o śmierci, ze czy to obchodzi,
                tez nie jest zbyt trafny.

                Spadajcie są wakacje i nie mam zamiaru
                się teraz palowac tematem usuwania...
                • gosia.43 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:51
                  >
                  > Spadajcie są wakacje i nie mam zamiaru
                  > się teraz palowac tematem usuwania...
                  >

                  to , ze jestes gospodarzem - nie oznacza wcale , że masz nas
                  traktowac z góry , nie idzie to w parze z "dobrą gościną "...
                  gosia
              • gosia.43 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:45
                Po pierwsze - jakby przyjąc ,że słowa obraźliwe ( nawet pod czyimś
                adresem ) świadczą najdotkliwiej o autorze - to nie ma się czym za
                specjalnie przejmować...

                A dwa - każdy ma słabe i słabsze chwile....ale jesli bedzie to
                naduzywane - to zwyczajnie - spuści się wpierdol..i tyle wink
                gosia
                • ginger43 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 17.07.09, 21:50
                  Masz Gosiu rację, autor sam sobie daje świadectwo, ale moim zdaniem
                  było to w jakiś sposób kalanie pamięci człowieka, a za to należy się
                  wpierdol, a jeśli można usunąć corpus delicti, to lepiej to zrobić.
                  Długo można przymykać oczy na słabsze dni, ale kiedyś nadchodzi
                  powiedzieć dość, a nie udawać, że jak plują, to deszcz pada.

                  ................................................................
                  Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
            • kobieta_na_pasach Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 15.08.09, 21:03
              andreas.007 napisał:

              >
              > o śmierci jest Kobiety jakiś dziwny,
              > jakby zaczepny a nie o śmierci...
              >

              przeciez tytul tego forum jest taki, jak widac? wlasnie mialam takie mysli i to
              napisalam. moze faktycznie troche zaczepnie, bo z wiekiem coraz bardziej wkurza
              mnie powierzchownosc i niedostrzeganie rzeczy waznych,ale to nic, w porownaniu z
              odpowiedzia tego chama, ktory obraza udzi za przyzwoleniem admina. a propos -
              kto tu rzadzi?
            • bella1 Re: nie ma Leszka Kolakowskiego 15.08.09, 21:29
              W tym watku - jest jeden wpis,ktorego wczesniej /chyba/ nie bylo....I
              dobrze...ze jest....smile
              To stawia w dobrym swietle powod zalozenia tego forum.
              Dlaczego Andy mialby /chcialby wink/ byc cenzorem 'mysli innych ludzi'?....
              Czy...przypadkiem...Ty i to,co Cie bulwersuje - nie jestescie po ' tej samej
              stronie'?....
              Jak cos takiego jest Cie w stanie obrazic?Masz jakies 'guziki' w swojej
              'podomce' ,ktore automatycznie odpowiadaja?....wink
            • andreas.007 Andreas wyjaśnia 17.08.09, 13:53
              wpis Exmana uznalem za zbyt ostry
              nawet wiedząc, ze bulwersowanie w ten sposób
              to jego metoda zmuszania do myślenia...

              Usuniety został wpis, ale po jakimś czasie,
              gdy wątek spadł przywrocilem, bo nie chce być tu cenzorem,
              tylko na jakiś czas uspokajam atmosferę,
              a każdy z nas sam odpowiada za swoje wpisy!

              Nie usuwam wpisów na tym forum,
              ale ja na chwile skrywam, a gdy nabedziemy
              dystansu przywracam - nawet obrazajace mnie!
              Był tu nie jeden taki, a potem na maila prośba,
              bym usunął, ale tylko skrylem a po czasie przywracam,
              bo to dokumentacja historiograficzna tego forum!

              Nie będzie tu żadnych tajemnic czy ukrytych wątków
              o których wiedza tylko wtajemniczeni, a nasze myśli
              przemieniane w słowa są własnie takie...
              niech wiec bedą - nie wstydzmy się być może
              chwilowej słabości swojej ani nie bojmy się u innych!

              Post Exmana wywołał u wielu forowiczow
              niechęć i solidarność z Toba Kobieto -
              tak wiec akurat świadczy raczej dobrze reakcja ich
              na ten post, a gdybym usunął trwałe,
              to nie byłoby po tym śladu - tak nie chce!
              • andreas.007 Re: Andreas wyjaśnia 17.08.09, 14:10
                gdyby pojawił się tu ktoś uzywajacy wyłącznie
                wulgaryzmow wobec innych - na pewno usune!
                Exman wyraził to co w tamtej chwili pomyślał...
                Wydaje mi się, ze prawda a nie kłamstwo
                szczególnie w tym co myślimy
                jest najważniejsza - nie potrzebujemy ludzi,
                którzy co innego myślą, a co innego mówią!
                Wole takich którzy mówią prawdę -
                tez staram się takim być!
                • kobieta_na_pasach Re: Andreas wyjaśnia 17.08.09, 15:01
                  to zupelnie jak . tez uznaje tylko prawde. ale zeby ja glosic nie
                  trzeba obrazac innych.
                  zachowanie "bylego mena" mozna tlumaczyc roznie: albo za duzo pije,
                  albo za krotko jest w necie, albo zwyczajnie jest chamski.
                  jesli to trzecie to nie ma szans na zmianesmile
                  • andreas.007 Re: Andreas wyjaśnia 17.08.09, 17:42
                    Jezeli dorosły uzywa przemocy wobec dziecka,
                    to znaczy, ze problemy ma ten dorosły...
                    bo nie ma autorytetu, musi uzywac przemocy!

                    Czasami mnie takze ponosi i obrazam innych,
                    ale to swiadczy o mojej slabosci, a przewadze innych!
                    • kobieta_na_pasach Re: Andreas wyjaśnia 18.08.09, 10:25
                      exman napisał:

                      > A co, też jesteś psychiatrą ? Nie zapomnij wziąć wieczornej porcji
                      pigułek, any
                      > way.


                      koncze juz z toba te jalowa dyskusje, bo w tym watku nie wypada
                      prowadzic dyskusji na poziomie, ktory narzucasz. zaluje,ze wczesniej
                      tego nie zrobilam. ale nie omieszkam odezwac sie do ciebie przy
                      innej okazji.
                      • tikki Re: Andreas wyjaśnia 18.08.09, 18:22
                        w tym watku nie wypada
                        > prowadzic dyskusji na poziomie, ktory narzucasz.

                        Tak gwoli ścisłości to Twój otwierający wpis, Kobieto, uważam za
                        całkiem chamski. Już pomijam fakt, że na tym forum pojawiłaś się
                        chyba po raz pierwszy, co niektóre osoby obliguje do choćby
                        zdawkowego "cześć wam" - a czego Ty jednak nie zrobiłaś. Rzecz jasna
                        dobre maniery nie są obowiązkowe. Jednak jeśli zaczynasz wpisem w
                        odczuciu moim dość niegrzecznym, imputując piszącym tutaj brak
                        wrażliwości (jakbyś choć trochę poczytała to forum to być może
                        zorientowałabyś się, że to nie ten adres...)to nie dziw się, że
                        potem dostajesz odpowiedzi na swoim poziomie.
                        • kobieta_na_pasach Re: Andreas wyjaśnia 19.08.09, 00:29
                          sorry, ale nawet nie moge sie ustosunkowac do Twojego nieprzyjemnego dla mnie
                          postu, bo:
                          a) nie masz wizytowki, wiec nie wiem, czy nie jestes trollem,
                          b) nie wiem, w jakim rodzaju mam pisac, bo nick nie okresla plci (swoja droga
                          fajna nazwa dla psa)
                          c) "jest juz pozno, pisze bzdury kot zapedzil mysz do dziury"
                          d) no i obiecalam,ze nie bede tego watku kalac pyskowka, czego niestety ty nie
                          uszanowalas (les?).
                          ale tym postem utwierdziles (las?) mnie w opinii,ze na tym forum "zalegaja"
                          ludzie klotliwi i malostkowi. a wiec, pierwsze wrazenie, jak zwykle mnie nie
                          mylilobig_grin




                          • andreas.007 Re: Andreas wyjaśnia 19.08.09, 00:44
                            wymiana myśli, gdy nie myśli się tak samo
                            zawsze trąci klotliwoscia, bo przecież na tym polega
                            sztuka dyskusji... niegdyś czytałem własnie taka książkę
                            opisując metody wygrywania dyskusji nawet gdy się nie ma racji!

                            Tak wiec dyskusja poniekąd polega na kluceniu się!

                            Cóż to za dyskusja na słodko...
                            myśli mamy różne bywa kalecza innych,
                            bywa biją poniżej pasa... a najtrudniej jest przyjąć
                            słowa krytyki pod własnym adresem - wiem coś o tym!

                            Tak jesteśmy klotliwi, bo mamy swoje zdanie,
                            które chcemy bronić także o nas samych i każdy o sobie z osobna!

                            Czyż to jednak zle?

                            Jaka to by była wymiana myśli w nadmiarze
                            gdybyśmy sobie slodzili i kadzili...
                            myśli czasami koja serca innych,
                            a czasami tania czy nawet dotkliwie uderzaja w czule miejsca!
                            Każdy z nas ma swoją piete... widać trafilas... niektórych!

                            • alex-0_0 Re: Andreas wyjaśnia 19.08.09, 10:04
                              po zapoznaniu się z wątkiem
                              (nie brałam udziału wcześniej bo siedziałam ... wiadomo gdzie smile)
                              muszę oddać absolutną rację Tikki ...
                              Kobieto - przyszłaś, obraziłaś ludzi (których nie znasz i nic o nich
                              nie wiesz) i jeszcze masz pretensje że ktoś śmiał zwrócić Tobie
                              uwagę ...

                              komentarz pod czyimś adresem - że ma nick jak imię psa - świadczy o
                              tym, że na pasach (z Twojego nicku) musiało Cię coś zdrowo uderzyć i
                              poczynić szkody w głowie (mam nadzieję że to proces odwracalny)
                              A w temacie trolla - wystarczy wpisać do wyszukiwarki forumowej
                              nick - żeby się zorientować z kim się ma doczynienia (nie jest do
                              tego konieczna wizytówka!) .... trzeba tylko chcieć smile
                          • tikki Re: Andreas wyjaśnia 19.08.09, 23:36
                            Kobieto, w sumie szkoda mi czasu na takie jałowe pseudodyskusje, ale
                            niech tam...
                            ad a) jeśli uważasz, że posiadanie wizytówki jest dowodem przeciw
                            trollowatosci to przeczytaj prosze swoje posty.
                            ad b) jak nie wiesz jak masz pisać to Ci podpowiem - grzecznie, z
                            sensem i na temat.
                            ad c) Taa... Od siebie dodam jeszcze, że kotek wlazł na płotek, a w
                            niebie same dziury...
                            ad d)Zdaje sie że jestes ptakiem co własne gniazdo kala...

                            Co do forum to masz racje, tacy własnie jesteśmy - kłótliwi i
                            małostkowi. Więc chyba nie bedziesz się tu dobrze czułasmile.
                            • bella1 Re: Andreas wyjaśnia 20.08.09, 21:16
                              Mysle,ze "Kobiecie' trzeba dac szanse....Wprawdzie - nie powiedziala 'dzien
                              dobry',ale pare razy powiedziala ' zegnam' wink
                              Zwalmy na Andreasa,ze nie wstawil 'instrukcji obslugi'....Albo,ze wstawil zbyt
                              szeroka....wink....
                              ......
                              Witaj w naszych skromnych progach.....Kobieto...
                              Zwroce tylko uwage,ze jezyk polski dopuszcza zwrot ' na prochach'....,ale w
                              'tym' przypadku - wyklucza mozliwosc zastosowania zwrotu:'na
                              pasach'.....Poprawnie jest:'w pasach' wink....
                              Motto dnia:...."Masz,czy nie masz.....Musisz udowodnic' wink
                              • tikki Re: Andreas wyjaśnia 20.08.09, 23:45
                                Bella, jestem wciąż pod wrażeniem Twojego postu o bezwzględnym
                                wywaleniu podeschnietej roślinki na śmietnik historii... Z praktyki
                                mojej wynika, że ludzie po pierwsze sie nie zmieniają (no chyba że
                                na krótko albo na gorsze), po drugie kolejnych szans i tak nie
                                umieją wykorzystać.
                                • bella1 Re: Andreas wyjaśnia 21.08.09, 00:09
                                  Poczekajmy....- zobaczmy.....
                                  .....Gdyby ta "<moja> roslina"- miala cos ' w poprzek' - co moglabym
                                  zinterpretowac jako .../nawet/ ' przekas' - to moze i "chuchnelabym" na nia
                                  wink....Ale nie miala crying...biedaczka....
                                  Motto dnia:"Oset - producent aniolow' wink...
                                  Tikki...widzialam dzisiaj samochod dostawczy z napisem:Wojciech
                                  Dobija.....Masarnia....
                                  Taka doslowna - to ja nie jestem wink)))
    • andreas.007 Rety 21.08.09, 10:12
      myślałem, ze wątek już spadł...
      a widzę dostał drugie życie!

      Stał się jednak producentem postów,
      bo niestety nie myśli... pozytywnych.
      wink

      W każdym razie lubiemy się widać poprzekupczyc,
      jak na targu baba z baba!
      Może to zdrowe co jakiś czas tak się oczyścić
      ze złych myśli - na pewno zdrowo!
      a wiec na zdrowie!
      • tikki Re: Rety 21.08.09, 10:27
        Nie ma to jak awantura w niewielkich dawkach zaordynowana przez
        lekarza w celu poprawy krążenia i oczyszczenia organizmu z
        nagromadzonych toksynsmile.
      • alex-0_0 Re: Rety 21.08.09, 10:32
        czepiasz się detali Adek!

        widać -jednak smile - w większości z Nas
        płynie błękitna krew,
        skoro domagamy się zachowania - przez "Nowych" -
        elemntarnych zasad savoir vivre'u

        .... mogła Kobieta powiedzieć "dzień dobry"
        a potem kopnąć Nas w dupę słowami:
        ... nie przejęliście się śmiercią ...

        rozmowa miałaby (może wink aczkolwiek śmiem twierdzić że nie)
        delikatniejszy przebieg
        • andreas.007 Re: Rety 21.08.09, 11:13
          ale co jest ważniejsze...
          przebieg rozmowy czy rozmowa -
          wprawdzie nie rozmawiamy na temat wątku,
          ale na temat na jaki chcemy czy potrzebujemy porozmawiać!

          Zauwaz wiec Kobieto, ze jak wspomniałem już
          wpisy Exmana - może wulgarne, ale przyspieszaja krazenie,
          a to doprowadza do ukrwnienia komórek mozgowych,
          co w efekcie daje przypływ myśli...

          Myśli wprawdzie roznych, ale czasami ważne
          żeby były jakiekolwiek... w pewnym stanie...
          wink
          • tikki Re: Rety 21.08.09, 17:48
            "ale co jest ważniejsze...
            przebieg rozmowy czy rozmowa"

            To tak jak podstawowe pytanie w architekturze, czy w ogóle w sztuce -
            co jest ważniejsze - forma czy funkcja?

            Obie są wazne.

            Albo jakbyś szukał Kobiety Życia i wahał się, która lepsza -
            poczciwa, ale brzydka, czy ładna, ale wredota.

            Najlepszy byłby jednak trzeci wariant, czyż nie?smile

            • alex-0_0 Re: Rety 21.08.09, 20:17
              tikki napisała:
              > Obie są wazne.
              >
              > Albo jakbyś szukał Kobiety Życia i wahał się, która lepsza -
              > poczciwa, ale brzydka, czy ładna, ale wredota.
              >
              > Najlepszy byłby jednak trzeci wariant, czyż nie?smile
              >


              jako trzeci wariant

              FACET!
            • andreas.007 Re: Rety 21.08.09, 23:18
              Tikki, otóż czasami próba pogodzenia funkcji,
              czyli tak zwany złoty środek to kompromis!
              To tak trochę jak ktoś slodxi herbatę 9 lyzeczkami,
              a ktoś w ogóle i damy im po 4,5 lyzeczki - taki kompromis,
              ale żaden nie będzie zadowolony!

              Czasami lepiej być albo z piękna, albo pracowita...
              wtedy wiem, ze mam co chcialem!
              • tikki Re: Rety 21.08.09, 23:42
                E tam, tak piszesz, żeby sie nie zgodzić, a w gruncie rzeczy się
                zgadzasz.

                Przecież oboje wiemy, że wolałbys i ładną i pracowitą jednocześniesmile
                (ta pracowitość to jak rozumiem sprzatania dotyczy?tongue_out).
                • andreas.007 Re: Rety 21.08.09, 23:48
                  no, skąd wiesz?
                  Tak sprzątania... to moja pieta achilesowa!
                  Piękna tez nie musi być - wystarczy ładna,
                  a właściwie żeby mi się podobała i wesoła,
                  bo jestem rozrywkowy... małe mam wymagania!

                  Zgadzam, nie zgadzam - jakie to ma znaczenie?
                  Ważne co myślimy...
                  • korfi poczatek i koniec 22.09.09, 08:23
                    Przeczytałem poczatek i sam koniec wątku. Nie znam kolejności mysli
                    które doprowadziły od śmierci Leszka Kołakowskiego i wpisu Exmana do
                    bzykania i wymagań w tym zakresie, ale Kołakowski to był gopść,
                    który by to przeczytał i prostym lecz ciekawym językiem wyjaśnił co
                    i dlaczego a przy tym troche skłonił do pozastanawiania.

                    -------------------------------------------------------
                    Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej
                    krytycyzm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka