Dodaj do ulubionych

poszukuję sali w remizie (bielsko)

16.06.08, 16:40
Witajcie, poszukuję sali w remizie lub poprostu sali na 100 osób.
Chcemy z narzeczonym sami zorganizowac wesele, mamy własnego
kucharza i obsługę więc restauracje odpadają. Co mamy robić.
pozdrawiam i czekam na odp
Obserwuj wątek
    • gaba_86 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 16.06.08, 17:58
      polecam strażnice w Janowicach (ja tam będę organizować wesele),
      Lipniku, Bestwince, Pisażowicach, Wilkowicach (ale to już mniej
      chyba że zrobili jakiś remont), w Bystrej też chyba jest fajna sala
      w strażnicy ale nie wiem na ile osób... wybór nie jest mały...
      pozdrawiam
    • bagietka12 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 16.06.08, 22:14
      ja polecam jeszcze sale w Domu Ludowym w Rybarzowicach, OSP w Straconce, OSP w
      Lipniku, Dom Kultury w Kozach. Jeżeli chodzi o Wilkowice to ma podobno być
      remont w przyszlym roku. OSP w Bystrej jest malutkie, gospodarze mowia ze ponad
      100 osob sie zmiesci ale 60-70 to góra!!!!
          • mamuzela Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 17.06.08, 10:14
            My mielismy wesele na 95 osob w Straconce, ale bylam tam na wiekszych imprezach
            tez i nie bylo problemu. Jesli chodzi o sale i wejscie to dekorowalismy sami i
            wyszlo super- trzeba tylko troche czasu poswiecic. Bylam tam tez na imprezie,
            gdzie bylo tylko pare balonow jako dekoracje- to juz gorzej. My dekorowalismy
            tez schody bo prezentuja sie gorzej niz sala. "Moj" catering mowil, ze dobrze
            sie pracowalo, bo jest niezle wyposazenie- bywa, ze w niektorych miejscach w BB
            trzena z domu wlasne garnki dowozic ;) to tez ich uwaga. Pozdrawiam i
            powodzenia :)
            • joli_bb Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 17.06.08, 10:35
              Ja uważam, że sala w Lipniku, Janowicach, czy też kozach są zbyt duże jak na 100
              osób, wiem bo sama szukałam takiej sali. A sala w Wilkowicach będzie remontowana
              do końca 2009 roku Jak na mój gust to sala w Bystrej jest bardzo wąska i ma
              tylko jedno rozwiązanie, aby ustawić stoły i po za tym ta sala jest bardzo
              ciemna. Odnośnie sali w Straconce to ma bardzo malutką kuchnię(kucharka, która
              przez 20 lat robiła wesela w kasynie wojskowym, powiedziała, że nie jest w
              stanie w takim malutkim pomieszczeniu przygotować wesela na 100 osób) i
              najważniejsze ma bardzo i to bardzo nierówny parkiet. Ja jednak polecam salę
              gdzie będę miała swoje wesele czyli, osp w Bestwnice, jak już wspomniałam jest
              po remoncie, ma scenę dla orkiestry, stoły są usytuowane na podestach, co daje
              bardzo duży parkiet do tańczenia, ma bardzo i to bardzo dużą kuchnię, świetnie
              wyposażoną w garnki i ładną zastawę, a jak ktoś jeszcze będzie potrzebował, to
              ma nawet jedno pomieszczenie typu chłodnia,kilka pomieszczeń do przechowywania,
              np wódki; odremontowane toalety i mały plac ogrodzony dla dzieci. Polecam bo
              naprawdę warto.
              • mamuzela Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 18.06.08, 14:45
                Odnośnie sali w Straconce to ma bardzo malutką kuchnię(kucharka, która
                > przez 20 lat robiła wesela w kasynie wojskowym, powiedziała, że nie jest w
                > stanie w takim malutkim pomieszczeniu przygotować wesela na 100 osób)
                Dziewczyno uwazaj na taka kucharke- w straznicy w Straconce organizuje sie w
                wiekszosci duze wesela, wiec co ta kobieta opowiada? I pytanie dlaczego tak
                opowiada? Moj catering bardzo sobie chwalil kuchnie i zaplecze- chociaz ja sama
                nie mam porownania- wiec polecalam sale. Pozdrawiam :)
    • bagietka12 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 17.06.08, 11:20
      Jeszcze mi sie przypomnialo ze w OSP w Mazańcowicach jest tez fajna sala na ok
      100 osob :) Zrezygnowalismy z niej tylko dlatego ze dla nas troche za daleko bo
      moj narzeczony jest ze Szczyrku!!! Sala ma scene dla orkiestry, kuchnie bardzo
      duzo, kilka lodowek i
      chlodziarek, wiec nie ma co narzekac :D

      Co do Straconki to sala na 100 osob napewno ale kuchnia malusia tak jak pisala
      joli_bb, my z tego powodu zrezygnowalismy z niej.

      Jezeli chodzi o OSP Janowice, Lipnik czy Dom Ludowy w Rybarzowicach to te sale
      sa naprawde duze i ja jestem zdania ze lepiej miec za duzo miejsca (zawsze mozna
      stoly blizej postawic) niz za malo :) Ja nienawidze jak mnie ktos depta na weselu :D

      madziab88 jakby co to pisz, my miesiac temu szukalismy sali na ponad 100 osob
      wiec w miarę mozliwosci chetnie pomogę.
      • madziab88 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 17.06.08, 23:26
        dziekuje. jestescie kochane/i
        mam metlik w glowie, założyłam ten wątek i nie mogłam go znaleść.
        nie wiem gdzie zapomniałam głowy.
        myslalam o Lipniku.
        Chciałabym znaleść je on-line. zdjęcia, galerie.
        Szukam, szukam i nic.. nie mogę wyjść z pkt.zero. Jestem taka
        szczęśliwa :) :D
        Obecnie jestem w Londynie, dlatego chce zebrać jak najwięcej
        informacji on-line. Jeszcze 2 tyg,muszę wytrzymać i będę w
        Bielsku :D. Dziekuje raz jeszce
        • bagietka12 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 18.06.08, 07:14
          jezeli chodzi o zdjecia to nie szukaj bo nie znajdziesz :/ musisz sie tam
          osobiscie wybrac :) jak znajde numer doopiekunki sali to Ci napisze, ona tam
          jest w kazdy wtorek chyba o 16, takze musisz sobiepodjechac. Tylko w Lipniku
          jest mala kuchnia, ale plusem jest to ze wymieniali teraz okna i ma byc
          klimatyzacja :D jakby co to pisz, mozesz napisac do mnie na maila gazetowego to
          podam Ci prywatnego i bede pomagac na ile bede umiala :D bagietka12@NOSPAM.gazeta.pl
          powodzenia
          ps. zaccznijcie szukac tez orkiestry :D
    • madziab88 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 18.06.08, 21:16
      dziekuje wam za pomoc, ale ze slubu chyba nici. Teraz jak poczulam
      sie najszczesliwsza osoba pod sloncem, zrujnowalo sie wszystko.
      Mianowicie ciotka z która mieszkal moj narzeczony do czasu mojego
      przyjazdu do anglii, namieszala i narobila plotek. Po tym wszystkim
      niemal cala rodzinka mnie znienawidzila i potraktowala jak smiec,
      ale jednak pojechalismy do rodziców i bliskich_ o dziwo zminili
      zdanie spedzlismy wszyscy wspaniale wakacje. Przepraszali mnie za to
      cala sytuacje z ciotka ze nie wiedza o co jej chodzi. Ze jestem
      calkiem inna jak ciotka mowila. zaczela sie awantura i klotnie z
      ciotka ze jest chora itp. A mama mojego narzeczonego powiedziala ze
      pokochala mnie jak corke- poplakalam sie bo po tych wszystkoch
      plotach -oczywiscie chodzi o kase, ze moj chlopak przestał wysylac
      kase, ze sie wyprowadzil od ciotki, ze nie daje jej na zycie, ze
      kupilismy mieszkanie a nie dajemy im calej kasy jak do tej pory,
      poczulam sie wkoncu szczesliwa. Nie znali mnie-ok mogli mowic,
      poznali zmienili zdanie, bolało mnie to co mowili na moj temat,ale
      jak mnie poznali zmienili zdanmie i co najgorsze powiedzieli ze
      jestem wspaniala osoba ze chcieliby miec taka synowa, ze jestem
      idealna kandydatka na zone dla syna.Nie bylo nas w kraju 6 miesiecy
      a ciotka jest juz drugi miesiac w kraju. teraz widac jak na du..e
      obrabia.a teraz na wiesc o slubie, powiedzieli ze nikt sie nie
      pojawi bo im synowa przyszla nie pasuje, ze ejstem materialistką, że
      skłóciłam rodzine i zrobilam z biednej ciotki kozła ofiarnego.
      Akurat w tej sytuacji mam czyste sumienie, nie zrobilam nic zlego,
      pokochalam z calego serca. Czy to blad. co robić? sama pracuje jak
      glupia po 12 godzin 7 dni w tygodniu zeby coś osiagnac, nie siedze
      na niczyim utrzymaniu zeby ktos mi mógl powiedziec ze jestem
      amterialistka i ze zalezy mi tylko na kasie. Poswiecilam sie
      wyjechalam z polski bysmy cos razem osiagneli. jak to mozliwe ze
      jedna osoba moze tak namieszac. szczesliwej parze??? czy pieniadze
      sa wazniejsze od szczescia syna???/cholera co sie dzieje??? rycze i
      nie wiem co mam juz robic. checi na slub mi odeszly w ulamku
      sekundy. bo co z wesela jesli jest tylko rodzina panny mlodej.
      masakra, masakra. co robic. blagam teraz potrzebuje wiekszej
      pomocy.jestem wsciekla i zrospaczona. nie wiem jak sie pozbierac.
      czuje sie jak zero!Moja rodzina nas wspiera ale uwiezcie to nie
      wystacza. wybaczcie ze pisze bez składu i ładu, robie bledy, ale lzy
      zalewaja mi klawiature i oczy. przepraszam
    • czarna1975-1 Re: poszukuję sali w remizie (bielsko) 29.06.08, 21:20
      Witaj Madziu
      Bielsko-Biala Lipnik, ul. Polna 7 jest bardzo fajna sala na 100
      osob, jest tez spory balkon i plac parkingowy.
      Dojechac tam mozesz autobusem 13 Lipnik Granica, wysiadziesz na
      petli i podejdziesz pare metrow. Niestety niemam telefonu.
      Jest jeszcze w Kozach w Klubie Sportowym LKS ORZEL, ul.Przecznia 3
      te. 0338212261, prezes 608615501, e-mail lks@bisnet.pl, biora 800 za
      jeden dzien + media czyli okolo 900, z tym, ze klucze dostajesz w
      czwartek a w poniedzialek sala do oddania, maja dostepne wyposazenie
      kuchenne, obrusy. Wiem bo bede tam miec wesele w sierpniu tego roku,
      prezes jest troche niesympatyczny ale da sie z nim dogadac
      POWODZENIA:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka