tesciowie - moj najgorszy koszmar

20.06.08, 18:43
Od poczatku mnie nie akceptowali, m.in. za to, ze :
- mam wlasne zdanie i uwazam, ze tez mi wolno je wypowiedziec (tylko
oni maja racje, nikt inny)
- mam wyksztalcenie, na ktore sama zarabialam, i sama zapracowalam
(oni nie maja ani wyksztalcenia, ani pieniedzy)
- mam dobra prace i stanowisko (oni nie)
- ogolnie jestem lubiana (co ich doprowadza do szalu. wyjatkiem tu
sa oni)
- nie maja na mnie haka, ktorym mogliby mi zaszkodzic
- i najwazniejszy - ich syn mimo ich usilnych kilkuletnich staran
mnie kocha, i woli byc ze mna niz z nimi

Mam pytanie - ktos ma/mial tak samo pod gorke z tesciami jak ja??
Jak to jest po slubie - przelkneli synowa? A moze jest jeszcze
gorzej niz przed slubem? Ja wiem, ze moje kontakty z tym panstwem
beda sie ograniczaly co najwyzej do swiat, choc jeszcze sie
zastanawiam czy warto psuc sobie tak mily czas, jakim sa swieta...
Jak sobie poradzilyscie ze swoimi buraczkami (czyt. tesciami)?
    • sisetka26 Re: tesciowie - moj najgorszy koszmar 01.07.08, 07:49
      ja sobie nie poradzilam
      skonczylo sie na tym ze ani ja ani moj przyszly mąż nie utrzymujemy
      kontaktow z jego mamą, bo przez 1,5 roku robiła wszystko zeby nasz
      zwiazek sie rozpadl i jedyne co osiągnęła to to że straciła syna..
      • azmadan Re: tesciowie - moj najgorszy koszmar 01.07.08, 08:01
        napisz tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12264
        na tym forum ludzie cieszą sie ślubem :-P
        a tam narzekają po :-P
        również na teściów :-P
        • madziab88 Re: tesciowie - moj najgorszy koszmar 01.07.08, 19:16
          Witaj.
          Mam bardzo podobny problem. W tym, że mój narzecony nie ma ojca. A
          jego mama mnie nie akcpetuje.
          Pieniadze są dla jego najbliższej rodziny najważniejsze, szczęścue
          mojego narzeczonego wogóle ich nie interesuje.
          Oboje mieszkamy w Lonynie, pracujemy na naszą, wspólną przszłość.
          jedyny haczek tkwi w tym, że narzeczony przestał wysyłać tyle
          pieniedzy do Polski ile wysyłał. Matka, babcia i ciotka są po
          rozwodzie a więc ich życie rodzinne się rozpadło. nie wiedzą co to
          szcześłiwa rodzina.
          Na wieść o śłubie dostaliśmy sms - że nikt z jego rodziny nie
          zamierza pojawić się na naszym ślubie, również nie dostaniemy
          blogosławienstwa.
          Jeśli się kochacie tak jak my dacie rade przetrzymacie wszystko.
          Wiem, że jest cieżko bo na myśl o tym chce mi się plakać. Ale miłość
          jest najważneijsza. powodzenia.
          • sisetka26 Re: tesciowie - moj najgorszy koszmar 02.07.08, 08:50
            powiem Ci madziab88 ze jak czytam ten Twoj post to jakbym swoje
            zycie widziala, sytuacje mam dokladnie identyczna...
Pełna wersja