bride_bb
16.05.09, 23:45
Witam
Zastanawiam się czy ktoś z Was również miał dylemat dotyczący organizacji
noclegu i transportu dla gości. U nas część gości przyjeżdża do Bielska z
okolic Katowic. Przy okazji zapraszania nasłuchaliśmy się jaki to dla
wszystkich kłopot i jak to daleko!!! Rodzina narzeczonego poinformowała że
nie pojedzie własnymi samochodami bo nie trafią!!!!! Oczywiście zareagowaliśmy
bardzo poprawnie i zapewniliśmy, że dla osób, które nie przyjadą własnymi
samochodami zorganizujemy busy... dziś jednak mój narzeczony poinformował
mnie, że "rodzina zasugerowała mu", że powinniśmy wszystkim gościom dowożonym
busami zapewnić również hotel (oczywiście koniecznie ten, w którym mamy
wesele), bo powrót busem tuż po weselu będzie dla nich mało wygodny, część
osób może przecież mieć ochotę na dłuższą zabawę inni mogą chcieć wrócić
wcześniej... Ja uważam, że to spora przesada. Już na początku umawialiśmy się,
że dla osób, które nie mają możliwości przyjechania własnym samochodem
zapewniamy transfer natomiast dla osób z samochodami nocleg!!! I jak się
okazuje dla niektórych ta propozycja jest nie do przyjęcia, bo przecież jak
maja prowadzić samochód następnego dnia?? musieliby przestać pić o
północy!!!... ręce opadają - dodam, że o nas z narzeczonym nikt nigdy się nie
troszczył i sami organizowaliśmy sobie wszędzie dojazd.... I gdyby to chodziło
o przyjazd w Wrocławia, Warszawy... ale Tychy czy Katowice to przecież tylko
60 km, niektórzy z nich dojeżdżają dalej do pracy ale jak już zostali
zaproszeni na wesele to pojawiły się wymagania!!! Najgorsze jest to, że
narzeczony upiera się, że w takiej sytuacji musimy spełnić życzenia (to
rodzina z jego strony) - a dodam że wesele finansujemy sami... i już i tak
busy i pokoje dla gości zmotoryzowanych to już był olbrzymi wydatek, teraz
okazuje się, że musimy podwoić świadczenia dla niektórych i zapewnić i hotel i
transfer :(( Czy wy też mieliście takich "gości specjalnej troski"??