To ja mam pierwszy wątek: teściowa

16.12.06, 22:59
Powiedziała mi kilka dni temu, że nie zamierza ze mną rywalizować ani o męża
(mojego) czyli jej syna ani o mojego synka czyli jej wnuka.
Zaznaczam, ze przez ostatnie pół roku stosunki miedzy nami były raczej
oficjalne i ograniczyliśmy z teściami kontakty po tym jak wtrącali się w
nasze zycie.
Tymczasem kilka dni temu teściowa wyjeżdża z takim hasłem: "nie będę z Tobą
rywalizować"
Czy mam jej wierzyć?
Czy skoro teraz nie będzie rywalizować czy znaczy to, ze wcześniej tak
właśnie robiła?
Zaznaczam, ze miałam czasem takie wrażenie: próbowała ścigać się ze mną na
ubranka, kto kupi więcej małemu, organizowała urodziny i imieniny dla mojego
męża (oczywiście nie mieszkamy razem ale jednak to robiła)

Zaznaczam, ze ograniczyłam kontakty, ubranek od niej synek nie nosił w jej
obecności itp.
Czy myślicie, że coś zrozumiała?
czekam na Wasze opinie...
    • malenkajalenka Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 17.12.06, 00:02
      hmm, to trudno obiektywnie powiedzieć, zwłaszcza, że to Twoje wrażenie, więc
      tylko Ty wiesz jak jest naprawde. A jaka ona jest w stosunku do Ciebie? Lubi
      Cie?
    • carmencita1 Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 17.12.06, 00:04
      No w zasadzie to nie wiem czy mnie lubi....
      raczej wolałaby, żebym postępowała tak jak ona sobie zyczy a tak niestety nie
      jest
      • malenkajalenka Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 17.12.06, 00:06
        skad ja to znam :((

        wiesz co, poczekaj, to się po prostu przekonasz jak jest, obserwuj ją :)
        • maziala Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 19.12.06, 11:53
          ja osobiście jakoś nie bardzo wierze w przemiany ludzi w tak dojrzałym wieku i
          jakby mi teściowa powiedziała,że przestanie ze mna rywalizować, albo że już mnie
          lubi to patrzyłabym na to z przymróżeniem oka ( mocnym przymróżeniem)
          A co do ubranek - kiedyś ktoś napisał jaki jest dobry patent, zostawiasz sobie
          tylko kilka i zakłądasz dziecku na wizyty do teściowej, a niech się cieszy... A
          resztę możesz oddać, opchnąć na allegro, cokolwiek :)
    • nannika Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 19.12.06, 15:58
      Uwazaj na nia. Na ocieplenie stosunkow masz czas, a troche nieufnosci nie
      zaszkodzi. Nie skacz jej w ramiona, ale i do oczu tez nie:)
    • chicarica Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 20.12.06, 08:48
      Wiesz co, w takiej sytuacji to ja bym to potraktowała jako analogię do Związku
      Radzieckiego.
      Kiedyś, jak Związek Radziecki ogłaszał publicznie jakieś inicjatywy pokojowe
      itp., to przeważnie okazywało się, że właśnie cichcem gdzieś kogoś zaatakował,
      albo szykuje jakąś wojnę.
      • karin.dsi Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 20.12.06, 11:33
        Zgadzam się z poprzedniczką!!!!
    • virtuosska Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 28.12.06, 19:42
      ja uwazam ze to cisza przed burza...pewnie cos szykuje....slodka zmijka;)sorki
      ale to z doswiadczenia tak...pozdrawiam!
    • fensterka Re: To ja mam pierwszy wątek: teściowa 29.12.06, 03:04
      virtuosska ma racje. to cisza przed burza.
      przebiegłośc takich istot nie ma granic. pewnie knuje cos nowego i tym hasłem chce uspic twoja czujność. uwierz mi takie osoby sie nie zmieniaja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja