Dodaj do ulubionych

to jakie są te wasze teściowe?

16.12.06, 23:58
piszcie :)
Obserwuj wątek
    • monaliska1985 Re: to jakie są te wasze teściowe? 17.12.06, 18:22
      heh właśnie wróciłam od teściów i już mi gdzieś humor uciekł i jeszcze zdążyłam
      nakrzyczeć na mojego T., chyba mu się oberwało. Moja teściowa ma 2 oblicza, raz
      słodka, raz pokazuje pazurki. Ogólnie to mnie lubi, nic przeciwko mnie nie ma,
      ale za dużo się wtrąca w moje życie. Chciałaby żeby było po jej myśali, do
      slubu mamy za duży samochód, niedobre to niedobre tamto, a sami za wszystko
      płacimy. Chciałaby wszystko wiedzieć. Nie znoszę jak wmusza we mnie jedzenie
      stale tylko częstuj się i częstuj, a ile mozna brać. Robi tak wszystko na
      pokaz. Dla mnie to taka paniusia co palcem nie kiwnie. Jak narazie to idzie
      ślizgiem przez całe życie. Ale żyjemy w przyjaznych stosunkach jak narazie.a
      JAKA jest twoja teściowa?
      • malenkajalenka Re: to jakie są te wasze teściowe? 17.12.06, 21:38
        moja przyszla tesciowa, slub niedlugo:)

        trudno mi powiedziec co tak naprawde o niej mysle, bo raz jest wobec mnie
        bardzo kochana, a innym razem traktuje mnie jak powietrze. Niby to subiektywne
        odczucia, ale nie tylko ja to widze, nawet moj narzeczony. Mysle, ze wszystko
        byloby super, gdyby on byl jedynakiem, znioslabym nawet nadopiekunczosc mamy,
        bo to w sumie nawet mile jest. Problem mamy inny: moja tesciowa ma drugiego
        syna (starszego), ktory jest oczkiem w glowie wszystkich, a moj narzeczony (co
        za tym idzie - i ja) zawsze jestesmy na boku.

        Przykladow moglabym podac wiele: tesciowa nigdy nie zwraca uwagi szwagrowi, a
        mego N ciagle poucza przy innych; do drugiej synowej mowi nie inaczej
        jak "Kochanie" i z szerokim usmiechem na twarzy, a do mnie bezimiennie, nawet
        na mnie nie patrzac... Tesciowa jest wpatrzona w nich jak w obrazek. Potrafila
        dzwonic do nich 2 razy dziennie i rozmawiac po godzinie, a do nas dzwonila raz
        na dwa, trzy tygodnie. Kiedy jest z nami i dzwoni szwagier, pytajac co slychac,
        zawsze mowi, ze u nas nic nie slychac i nie chce o tym rozmawiac, a nam ciagle
        opowiada co tam u szwagra, jak wspaniale, nawet co jedli na obiad, co zrobily
        dzis wnuki...

        NIedawno miedzy mna a tesciowa wybuchla klotnia o mojego Narzeczonego. Tesciowa
        powiedziala mi, ze jest zlym bratem, nie obchodzi go starszy brat i chcemy sie
        odciac od rodziny. Kiedy stanelam w obronie mojego N, krzyknela na mnie: "no
        iwesz, mnie tamta synowa nigdy nie powiedziala ze nie mam racji" itd..

        Teraz nie wnikam w zadne dyskusje. NIe jestem wylewna, a kiedys obie bylysmy,
        zawsze opowiadalysmy sobie jak spedzilysmy dzien, zawsze pokazywalysmy sobie
        nowe ciuchy, rozmawialysmy przy kawce i ciasteczku... teraz jest inaczej, po
        tej klotni:( dlatego juz nigdy nie dopuszcze do takiej sytuacji, tamtego nie da
        sie juz naprawic. MOj problem z tesciowa jest jeden: kocha bardziej druga
        synowa, a ja nie potrafie byc "tą drugą". Gdyby moj N byl jedynakiem, mialabym
        najwspanialsza tesciowa na swiecie...
        • karin.dsi Re: to jakie są te wasze teściowe? 17.12.06, 22:53
          Moja niestety jest nadmiernie zaangażowana w nasze zycie....
          Chciałaby we wszystkim uczestniczyć, niestety nie jest to możliwe
          więc wkurza ją to po prostu.

          Nie podoba mi się jej podejście do mojego synka a jej wnuka. Mówi do
          niego "synku", nieustannie porównuje ze swoim synem (a moim mężem)
          próbowała pouczać mnie co mały powinien nosić a co nie.

          Według mnie jej postawa wobec małego nie jest normalna, jest chorobliwa.

          Na szczęscie staram się utrzymywac dystans.
          DUUUUUUUUUUUŻy dystans...
            • darwika Re: to jakie są te wasze teściowe? 17.04.07, 13:12
              maziala napisała:

              > malenkajalenka - ciesz się, że Twój nie ma starszej siostry.
              > Siostra męza + teściowa wrrrr nie podchodź.

              Zgadzam się z tym i podpisuję w 100% !!!!
              Teściowa tu niby miła ale dwulicowa zarazem - echhh a siostrzyczka nie lepsza
              jak ma ochotę to odpowie cześć jak nie ma to ne powie jak ma ochotę
              porozmawiać "czytaj wypytać" to nawet zaprosi do pokju...tragedia zmowa
              czarownic a na ich czele stoi góru w postaci "tatusia" a syn to ktoś kogo
              trzeba przeszkolić a synową rzucić na stos ..
            • viochm1102 Re: to jakie są te wasze teściowe? 18.12.07, 17:33
              na wszystkie jest sposób. Ciężka praca i konsekwencja, "skóra
              nosorożca i móżdżek mrówki", ale są efekty. Mam teściową i starszą
              siostrę mojego męża-samotna panna z odzysku. Relacje prawie idealne,
              nad którymi "pracowałam" 23 lata. Każda z nas przechodzi etapy:
              1. uległość- ustępowanie celem przypodobania się, żeby nas polubiły
              2. pierwszy nieśmiały bunt i uszy po sobie
              3. kolejny bunt z ponoszeniem konsekwencji - obrażona teściowa
              opowiadająca wszem i wobec, jaką to zakałę wpuściły do rodziny.
              4. otwarta wojna - brak kontaktów
              5. próby porozumienia, nie zawsze udane
              6. zgoda lub bardzo dobrze udawana zgoda.
              Przeszłam wszystkie etapy, dzisiaj może nie jesteśmy przyjaciółkami,
              ale wzajemnie się szanujemy i lubimy przebywać w swoim towarzystwie.
              Dumna jestem z tego, że nasza wręcz otwarta wojna, nie odbiła się na
              relacjach mojego męża i dzieci. Nigdy dzieci nie były kartą
              przetargową, nie były świadkami "wymiany" zdań.
              Żelazna zasada mojego taty: "prawda lubi się przeziębiać i należy ją
              odkrywać powoli". Przydaje się nie tylko w kontaktach z teściową.
              Ale nie dajcie sobą pomiatać ani poniżać.
              W 5 etapie swojej teściowej powiedziałam, że nie jest moją matką a
              ja jej córką więc kochać mnie nie musi, ale szacunek, tak jak jej
              jako matce mojego męża się należy, tak i ja tego wymagam jako żona
              jej syna. Trochę trwało nim zrozumiała, że synka jej nie zabrałam,
              krzywda mu się nie dzieje, kontaktów nie utrudniam. Każda musi
              wypracować swoje skuteczne metody. Pomyśleć, że sama będę teściową,
              może już niedługo, i moja synowa będzie tak pisać o mnie. Brrrrr...
        • mala-beti Re: to jakie są te wasze teściowe? 20.03.08, 11:01
          "Tamta synowa nigdy nie powiedziała że nie mam racji" Boże to jakaś
          masakra ta kobieta... ;/
          Ja wam polecam nie przejmować się nią bo to nie ma sensu i cieszie
          się poprostu sobą i tyle. A ona niech żyje jak chce. Nie pchałabym
          się i niepodlizywała wcale.
          Sama mam nadopiekuńczą okropną teściową która nie daje nam spokoju i
          wiem że to najgorsze co można trafić. "Uprzejme" wtrącanie się i
          kontrolowanie naszego życia.
          Pozdrawiam
          Beti
      • virtuosska Re: to jakie są te wasze teściowe? 28.12.06, 19:51
        moja jest IDENTYKO!!!! slodka zmijka doslownie, mila i wogole "ach i och", ale
        strasznie zaborcza i chce zeby wszystko bylo na jej sposob...a ja bardzo nie
        lubie jak ktos mi mowi co mam robic...a zadne rozmowy nie przemawiaja do
        niej..jak grochem o scisne...odp jest zawsze jedna 'ona jest matka mojgo
        przszlego meza i ma prawo dac dobra rade'..phji........
    • female06 Re: to jakie są te wasze teściowe? 19.12.06, 15:29
      malenkajalenka ja mam bardzo podobnie do Ciebie..mi w sumie to tesciowa jest
      obojetna,tylko szkoda mi mojego synka,mojego meza brat ma coreczke,jej zdjecia
      popowieszala na wszystkich scianach a jego z laska(jak moj maz sie upomnial)
      powiesila jedne,jak moj synek zacznie rozumiec co i jak to pewnie bedzie mu
      bardzo przykro,ze nie jest taki kochany..;(
    • olga85 Re: to jakie są te wasze teściowe? 19.12.06, 23:35
      Moja teściówka nie jest najgorsza. Zdarza jej się co prawda mnie wkurzyć ale
      zazwyczaj to przemilczam. Tak poza to całkiem wartościowa kobieta i gdyby nie
      była tesciową mogłabym się z nią zaprzyjaźnić.

      _______________________oOo________________________
      A Majeczka już stópki je... ołje!
      • malenkajalenka Re: to jakie są te wasze teściowe? 20.12.06, 00:02
        female, moja tez wiesza wszedzie fotki dzieci szwagra. W sumie nie mam dzieci
        wiec nie bede z gory zakladac, ze naszych na pewno nie powiesi, ale .. ona
        wszedzie tylko te dzieci widzi. Zamowilismy juz sesje slubna u fotografa i ona
        ciagle tylko o tym gada, zebysmy te dzieci wzieli ze soba zebysmy mieli je na
        swoich zdjeciach slubnych!!!!!!!

        a dzis zaczela ten temat walkowac po raz trzeci, a tesc na to- "PRzestan, to
        nie ta impreza, zeby dzieci..."itd
        i sie obrazila. I ja tez dodalam, ze my nie chcemy zdjec z dziecmi. A jej sie
        to nie usmiecha.
        • female06 Re: to jakie są te wasze teściowe? 20.12.06, 14:28
          malenkajalenka ja przez swoja tesciowa wogole nie mialam sesji slubnej u
          fotografa,ale za dlugo by opisywac..;)a zdjecia nam robil chlopak siostry
          mojego meza,i tak w podsumowaniu to mamy tylko kilka slubnych zdjec ktore
          zrobili goscie bo ten chlopak co robil wgral je na kompa i twardy dysk mu siadl
          i stracil te zdjecia..;( dobrze ze chociaz kamerzyste mielismy(przynajmiej z
          plyty troche zdjec tez sie zrobilo..).Nie musze pisac,ze mojego meza brat mial
          bez problemow sesje zdjeciowa i ich zdjecie slubne zajmuje chonorowe miejse w
          pokoju goscinnym mojej tesciowej,niewiem jak jest z naszym bo mieszkamy
          obecnie za granica,ale wkrotce wracamy to sie okaze ;)co do zdjec naszego synka
          to bylo takie tlumaczenie ze nie zrobila tego specjalnie,ze musi pozdejmowac i
          tak wszystkie zdjecia bo tylko miejsce zawalaja (no i tak nie zdjela tylko
          dodala jedno zdjecie naszego synka) potem byla gadka ze nie chce zeby jej M
          (ten pierwszy syn) i jej wnusia byli zazdrosni o milosc do naszego synka...ehh
          ile mozna z poczatku sie staralam(ze wzgledu na mojego synka) aby bylo wszystko
          ok,przesylalismy im sliczne zdjecia (naprawde staralismy sie zeby ladnie
          wygladaly,mielismy nadzieje ze to moze cos zmieni..)ale wszystkie zdjecia
          wyladowaly gdzies w szafie w albumie..niby tesciowa dobra bo sie nie wtraca
          itp..ale tyle przykrosci mi sprawila(moze nie swiadomie)ze traktuje je jak
          powietrze..
          • female06 Re: to jakie są te wasze teściowe? 20.12.06, 14:45
            aaa i jeszcze zapomnialo mi sie napisac:) zdjecia z jej wniusia w dniu mojego
            slubu zrobic tez musialam(glupio bylo tak przy gosciach odmowic)musialam wziasc
            w sukni 2 letnie dziecko na rece,bo jej sie ubzduralo takie zdjecie...;( i tak
            dla sprostowania,jestem po slubie cywilnym dwa lata slub koscielny mielismy w
            tym roku w wakacje(ze wzgledu ze mieszkamy za granica czekalismy az urodze i
            malutki brdzie mial ze 3 mieiace i zrobilismy slub chrzcinami)
                • dorpyp MOJA JEST OKROPNA! 21.12.06, 14:51
                  dobrze, że nie przychodzi, chociaż mieszka w tym samy mieście co my widuję ją
                  od czasu do czasu jak mąż mnie namówi żebyśmy do nich poszli-średnio raz w
                  miesiącu. brudaska i pijaczka.
              • female06 Re: to jakie są te wasze teściowe? 21.12.06, 18:30
                Mieszkamy za granica,date slubu itp rzeczy udtalalismy przez telefon,nasi
                rodzice mieli zajac sie sprawa wesela,moja mama w tym czasie miala problemy ze
                zdrowiem,wiec tesciowa zaoferowala ze ona wszystko zalatwi..no i sprawy
                wesela "wziela w swoje rece" w rozmowach przez telefon mowila ze rozmawiala z
                wlascicielem sali ktora my chcielismy wynajac i ze wystarczy przyjsc miesiac
                przed weselem i to omowic i ze wszystko jest ju zalatwione,w czerwcu moj maz
                zauwazyl na stronie internetowej naszego miasta ogloszenie z numerem telefonu
                jego rodzicow,ze poszukuja zespolu weselnego na sierpien,bylismy wscieki,maz
                zadzwonil i sie sprawa wyjasnila,ze tak naprawde nie mamy zalatwione nic..brat
                mojegpo M mial slub w zime i wszystko zalatwili bez problemowo( bylo latwiej
                zalatwic)w wakacje byly cztery wesela jednego wieczoru w jednym kosciele i
                poprostu moja tesciowa sie przeliczyla,naszczescie znalazla sala(ale na 80
                osob max,mielismy w planach ok 120 osob)wie musielismy zrobic redukcje
                gosci,kamerzyste tez udalo sie zalatwic,zespol rowniez(nie byl rewelacyjny,ale
                lepsze to niz dj na weselu)na sesje juz niestety szans nie bylo.Pisze to
                bieguiem,mam nadzieje ze da sie polapac czytajac to Pozdrawiam :))
      • grazynaraj Re: to jakie są te wasze teściowe? 06.01.07, 23:20
        Twoja tesiówka to matka Twojego meza , a i ty ją wkurzasz ,ale ona tez to
        przemilcza.Skoro wartosciowa to lepiej miec wartosciowego przyjaciela czyli
        matke swojego kochanego meza niz wrednego przyjaciela ktory ci wbije noz w
        plecy przy okazji.Mam nadzieje ze dojrzejesz do madrej decyzji i zaprzyjaznisz
        sie z ta Pania /ma imie ?/ Uszanuj to, masz szanse na stworzenie dobrej
        atmosfery i relacji oraz prawdziwego przyjaciela nawet jesli sie czasem nie
        zgodzicie.
    • fensterka Re: to jakie są te wasze teściowe? 29.12.06, 02:39
      moja, mogłabym opowiadać godzinami....
      ale na pewno koszmarna. jak kiedys bede miala wiecej czasu, to Wam dziewczyny opisze moja historię. choc moja teściowa przy tesciowej mojej koleżanki to tzw. pikuś.
      w kazdym razie najbardziej w naszej sytuacji cenie sobie to, że mąż jest zawsze po mojej stronie oraz że mieszkamy sami. jednak pomimo tej odleglości jaka nas dzieli od niej, zatruwa nam zycie na wszelkie sposoby. dlatego staramy sie nie kontaktowac, nie odzywac, nie informować o zakupie np. nowego ręcznika, choc z pewnoscia chcialaby takie rzeczy wiedziec.
      mam w nosie teksty typu "daj kobiecie szanse, przeciez kazdy popelnia błędy" albo "nie unos sie honorem, tylko wyciagnij do niej ręke na zgode" albo "ona jest starsza, powinnas miec do niej szacunek" itp.
      rodzice nauczyli mnie szacunku do starszych, ale jak mozna kogos szanowac bez wzajemnosci. Myslę, że takie teksty to mówi ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia do czego teściowe są naprawdę zdolne. A z własnego doswiadczenia i z opowieści koleżanek wiem co potrafią.
      Także NIE DAJMY SIĘ.....

    • zlosnica55 Re: to jakie są te wasze teściowe? 26.11.07, 18:23
      Jak czytam te posty to dochodze do wniosku ze moja wcale nie jest az
      taka zła.Ale jest kilka rzeczy ktore mnie w niej denerwuja.Zaczne
      moze od tego ze kobieta uczy mnie jak mam oszczedzac pieniadze,co i
      gdzie kupowac zeby bylo taniej.A mnie to po prostu wkurza,bo wcale
      jej o takie rady nie prosze.Po drugie uczy mnie jak mam sie zajmowac
      swoim polrocznym synkiem.Fakt ze jest to moje pierwsze dziecko ale
      gdybym chciala jej rad to bym o nie poprosila.A po trzecie kiedy
      musialam wrocic do pracy i poprosilam ja zeby pomogla nam w opiece
      nad malym (co wiazaloby sie z tym ze caly tydzien,oprocz weekendow
      spedzalaby u nas lub moglab by codziennie dojezdzac) powiedziala ze
      ona moze go pilnowac ale u siebie,poniewaz ma rodzine (dorosla corka
      i dorosly syn) ktorej musi gotowac.Niby wszystko ok bo pilnowac
      chciala,ale wozenie go do niej nie wchodzi w gre poniewaz synek
      zasypia juz o 18 nocnym snem, a moj maz moglby go odbierac kolo 20
      wtedy maly budzi sie przy ubieraniu i zle spi w nocy(wiem bo juz raz
      to przerabialismy).Wiec zajmujemy sie nim na zmiany ja ,maz lub moja
      mama ktora tez pracuje.A tesciowa ktora jest juz emerytka widzi
      wnuka raz na tydzien lub dwa.I jeszcze sie dziwi ze maly placze na
      jej widok.Najgorsze jest to ze moj maz nie moze zrozumiec dlaczego
      ograniczam ostatnio wizyty u tesciow.Kiedy staralam mu sie to
      wytlumaczyc wybuchla wielka klotnia a moj maz obstal oczywiscie za
      swoja mama.Co mnie strasznie zabolalo:( Tesciowa ma w domu zdjecia
      naszego syna ale na zadnym nie ma mnie jest tylko moj maz.Ja jestem
      tam tylko na jednym zdjeciu-slubnym.Nie wiem co ona mysli o mnie,
      ale ja ja akceptuje i nawet lubie.Tylko nie moge zniesc tych jej
      pouczen.Przed naszym slubem jakos milej mnie traktowala.Nie wiem
      czemu to sie zmienilo.Powiem wam ze pomocy przy dziecku szybciej
      spodziewalam sie po nie niz po mojej mamie.Niestety zawiodlam sie i
      to bardzo.

      Pozdrawiam
      • czerwone_wytrawne Gotuje się we mnie, kiedy czytam coś takiego! 04.03.08, 15:20
        Ludzie kochani! Teściowe nie są od tego, żeby pilnować wam
        dzieci " z urzędu". Wierzyć mi się nie chce, że zaproponowaliście
        komuś wywrócenie życia do góry nogami i zamieszkanie przez
        najbliższe lata z wami (oprócz weekendów!), bo wy macie dziecko.
        Wasze dziecko - wasza sprawa!!! Nie dziwię sie teściowej, że
        wykręciła sie gotowaniem, bo i ja za żadne skarby nie zgodziła bym
        się na zaproponowany układ. Niestety dość często pokutuje w Polsce
        przeświadczenie, że babcie są od tego, aby bawić dzieci. najczęściej
        za darmo, bo to przeciez babcia. nikomu nie przyjdzie do głowy, że
        to ciężka charówa parę godzin dziennie. Bądźcie odpowiedzialni za
        swoje życie. Zdecydowaliście się na dziecko, SAMI się nim
        opiekujcie, wynajmijcie nianię, oddajcie do złobka i dajcie babciom
        spokój! Pozdrawiam!
    • matylda906 Re: to jakie są te wasze teściowe? 13.03.08, 18:23
      moja jest fałszywa a tego w ludziach nie lubie najbardziej. bo jak to jest że
      jak jade z mężem to wszystko gra,a jak pojedzie sam to potrafi się tygodniami
      nie odzywać. a poza tym obgaduje inną synową to mi d.. nie rąbie? wtrąca się we
      wszystko i decyują za nas tj. męża.on niestety jest typem maminsynka. My tak
      naprawde żyjemy w 5: synuś mąż ja tatuś(mąż tak mówi) i mamusia.
      • poirytowana11 Re: to jakie są te wasze teściowe? 15.06.08, 21:22
        Moja tesciowa nest okropna i nienawidze jej, tak samo siostry mojego meza. Wlasnie koleny raz siedze sama z lampka wina bo on pojechal odebrac sowja siostre z pracy!! totalne przegiecie, nerwy mi puszczaja. Moj maz achowuje sie jak 2 letnie dziecko a jego matka uwaza ze ja chyba nie istnieje. Bierze od niego kase niby pozycza ale nigdy nie oddaje, bo moj maz twierdzi ze od rodziny nie bedzie bral kasy nawet jesli jego matka pozyczyla ja. Dziaiaj jej powiedzialam Jej przy rodzince ze on i tak sie nie liczy z moim zdaniem i nie wazne co powiem to i tak zrobi po swojemu. O moich odczuciach i jej zachowanu moglabym napisac kasizake bo nerowo juz siadam, chyba musze isc do psychologa. Kobieta chyba nie uwaza mnie za zone swojego synusia, niby od siwieta i przy rodzince jestem kochana synowa, a jak patrzy na mnie to tylko zaciska szczene i sie krzywi. Moj maz jedzie do niej na kazde jej "pierdniecie" doslownie, dzwoni kilka razy dziennie chodziaz mieszkany w tym samym miesice a on jest u nie codziennie po kilka godzin. Nienawidze jej z calego serca! niszczy moje malzenstwo!Nie wiem jak dlugo to jeszcze wytrzymam! Jak poczytalam wasze posty to chociaz wiem ze ktos mnie rozumie bo moj maz niestety nie:( przepraszam za wszystkie literowki ipodrawiam was goraco! Nie dajmy sie tym !@#$%^&* !!
    • roxa79 Re: to jakie są te wasze teściowe? 11.08.08, 06:54
      Moja teściowa nie jest taka najgorsza, jest trochę nadgorliwa i za wszelką cenę chce się mi przypodobać ale ja ją obserwuję przez cały czas jaki ma stosunek do ludzi i sama wyciągam wnioski jaka tak naprawdę ona jest. Zauważyłam że ma tendencję do wyciągania pieniędzy od swoich dzieci mimo tego, że pracuje zarówno ona jak i mój teść. Żałuje pieniędzy np. na operację swojego męża, przy czym ona sama jeździ na wycieczki krajowe i zagraniczne, które sporo kosztują. Czuję że jej to chyba niedługo wygarnę, bo zaczyna mnie to denerwować.
      • czarna_owca35 Re: to jakie są te wasze teściowe? 03.05.09, 00:11
        Moja jest fałszywa ale mam wrażenie że częściowo wynika to z tego że jest zastraszona przez teścia, który nawet jak go nie ma na horyzoncie to czuje się jego oddech na plecach. No a częściowo bo jest jej tak wygodnie.
        Dziwna osoba , chyba trochę zagubiona w życiu, biega ,lata stara się niby dogadzać abyśmy byli "kochającą się rodziną...." ale nie potrafi wyartykułować swojego zdania, jak się jej wprost zadaje pytanie co o tym myśli to się pląta, wymyśla jakieś niestworzone historie.
        wiem że za plecami mnie obgaduje i ma o mnie odpowiednie zdanie. Więc ją znoszę na zasadzie: niech sobie mówi swoje o ile nie próbuje mówić o mnie i nie wpływa to na moje życie, "dzień dobry" , "do widzenia ", "ładna pogoda", "oj chyba będzie padać" taki tam kabaret
    • julianna212 Re: to jakie są te wasze teściowe? 06.07.09, 23:09
      Moja teściowa to dobra kobieta.Naprawdę nie jest zła.Prawda że czasem uwielbia
      wtrącić jakąś dobrą radę,czasem palnie coś w stylu że kwiatek ma za małą
      doniczkę itp ale generalnie można ją zawsze prosić o pomoc i nie odmówi alb
      wypić kawkę i poplotkowć.A jak za dużo się wtrąca to mąż taktownie daje jej do
      zrozumienia żeby pilnowała swojego nosa.
    • wzosia Re: to jakie są te wasze teściowe? 23.12.10, 16:31
      A moja teściowa ma przerąbane. Teść, który ma zawsze rację i robi po swojemu oraz szwagier z żoną którzy wydają im dyspozycje. Szwagier informuje (nie prosi ale informuje) rodziców, że mają tego i tego dnia zająć się jego dzieckiem(dziećmi), nie pytając ich o zdanie i dbając o ich plany. Teść jest na każde skinienie synka a teściowa nie ma nic do powiedzenia. Kilka lat temu rozpętała sie awantura bo teściowa zaprotestowała. Ale choć raz postawiła na swoim i ciszę się z tego.
      Ja staram się nie ingerowac w ich życie, oni w moje nie mają czasu się wtrącać i jest ok. Jednak czasami kiedy jesteśmy w podbramkowej sytuacji i potrzebujemy ich pomocy to muszę wymusić na moim mężu aby zachował się jak jego brat, bo zwykłe zachowania na nich nie działają. Wystarczy, że w tym samym czasie gdy my potrzebujemy pomocy (1-2 x roku) szwagier coś zarządzi to teściowie lecą do niego zostawiając nas na lodzie. Przykład: wyjeżdżałam w delegację, moja mama miała zabieg na oko i poprosiliśmy o odbiór dziecka z przedszkola - odpowiednio wcześniej (około miesiąca). Ale trzy dni przed tym jednym! dniem szwagier zarządził,że na weekend jedzie na działkę, teściowie jadą z nim i zostają do wtorku. Teść radosny, gotowy do wyjazdu. Na moje pytanie jak widzą ten wyjazd skoro mają w poniedziałek zając sie wnuczką stwierdził - och, jakoś sobie poradzicie. I pojechali.
      Przy następnym takim numerze (a powtórka sie szykowała) kazałam zimnym głosem teściowi zadzwonić do syna i odwołać swoją obecość, gdyż ma wcześniejsze zobowiazania. Jeśli to zrobię to ja. O dziwo podziałało i świat sie nie zawalił. A w tym wszystkim siedzi moja teściowa, która wszystkim by nieba przychyliła ale sie nie da. Ale zauważyłam, ze pod zgubnym moim i szwagierki wpływem powoli zaczyna wypowiadać swoje zdanie i raz na jakiś czas coś się dzieje tak jak ona chce. I bardzo dobrze.
      A poza głupimi zachowaniami teścia to teściów mam ok. teść wnuki uwielbia i pozwala im na wszystko, wnuki dziadka też. Teściowa stara sie dbać o każdego i nie wtracać się nam w życie rodzinne. Z tego co wiem to trochę się żali jednej synowej na drugą ale chodzi o pierdółki (ja za dużo ważę i mogłabym schudnąć - świeta racja; bratowa za dużo pracuje - też prawda). Ale ma też swoje koleżanki, które mają koszmarne synowe i zieciów i nawet nam opowiada jak jej dobrze, że synom trafiły sie fajne żony.
      Za to mój mąż ma teściową, która zachowaniem jest taka sama jak mój teść. Różnica polega jednak na tym, że jest wdową i ma tylko mnie. A my sobą rządzić nie dajemy. Ale to juz inna historia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka