karolinka123
19.12.06, 12:37
Jest taxowkarzem. Siostra raz poprosila zeby podwiozl ja na balange, gdzie i
my bylismy, a ze wiadomo, ze kazdy po alkoholu, to nikt po nia przyjechac nie
mogl. Tesc mowi- dobra, ale oddasz mi za gaz. Siostra- "ok, przeciez
logiczne". Gdy dojechali na miejsce, mowi ze za benzyne:/ Siostra -"ok".
Ogolnie za paliwo wyszlo wtedy ok.50 zl (w ta i z powrotem). Siostra to
oddala, a on do niej ze wisi 100zl bo i tak jej 50 odliczyl;| no nienormalny!
Pozniej mowi, ze nie chce miec z nia nic wspolnego. Siostra rowniez,bo to on
nie byl w porzadku. Ostatnio siostra poszla ze mna do tesciow, byla tylko
szwagierka (poszlsmy bo mleko synka bo zapomnielismy), wchodzi tesc i awanture
zrobil, i wyrzucil moja siostre! pozniej sie dziwil ze ja sie obrazilam.I
wypomnialam mu ze jak moj tata kupil opony za 500zl bo tesc sprzedal nasze
opony ze swoim samochodem (bo rzekom o nich zapomnial) to nie kwapi sie oddac
tylko mojej siostrze Bog wie co wypomina!
Tesc ogolem to czlowiek nienormalny, kiedys chcial okrasc wlasnego
syna(telefon mu sie spodobal), ale pozniej sciemnil ze go znalazl. i to DZIEKI
NIEMU odzyskal moj m swoj telefon! Nieraz cos ukradl swoim dzieciom, brudas
jest niesamowity, raz moj tata zaprosil nas na Mazury(nie bylismy po slubie) i
powiedzial zebysmy podjechali ok.10 km. Tesc nas podwiozl i co?wlaczyl licznik
na taxowce! nie dosc ze moj tata sponsorowal jego synowi wczasy, to jeszcze
wzial pieniadze za taxxi! A ze moj ojciec twierdzi ze "dziadostwa nie bedzie
robil" to dal mu pieniadze.
Koszmar! co o tym sadzicie?