virtuosska
28.12.06, 19:37
mialo nie byc narzekania ale jakos trudno mi sie oprzec....moja przyszl
tesciowa jest strasznie zborcza...chcialaby zeby wszystko po jej mysli...a
zapomina ze jej synek jest juz po 30 i nie ma 5 lat i nie trzeba muy mowic co
ma robic...wkurza mnie to niemilosiernie wrrrrrr...mam siadac, jesc jak ona
chce i co ona chce wszystko ma byc TAK JAK ONA CHCE?!!!
az mi sie slubu odechciewa...;/wredne babsko....najlepsze jest to ze jest
bardzo mila itd itp....ale psychicznie dobija..i nie przesadzam..probowalam
szczerze z nia rozmawiac..u ieralam wszysko w ladne slowa...ale nidlugo ich
mi zabraknie...
moze to menopauza??!;]
pozdraiwam