Popełnił samobójstwo...

26.01.07, 00:52
mój 38-letni krewny.Nie chcę oceniać jego matki a mojej ciotki ale ona
doprowadziłą do tego że najpierw synowa zwariowala i od kilkunastu lat leczy
się w szpitalu psychiatrycznym a od kilku lat syna też tam posłała.Przed
świętami Bożego Narodzenia wpadł do studni.na stole zostawił kartkę żeby go
tam szukali.
Sytuacja w ich domu wyglądała tak: Teściowa ciągle poprawiała synową i
dogryzała jej:że świnie źle karmi,że obiadu nie umie gotować,nie umie
sprzątać,prać, nic nie umie.Ta dziewczyna nic się do niej nie odzywała,syn
również nie wnikał między sprawy kobiet.Dzieci wychowala teściowa bo matka
już się leczyła ,zabrali jej prawa rodzicielskie itp.A teściowa wychowala
dzieci na swój rozum,teraz kiedy nie ma ojca,dzieci sluchają babki(o ile
wogole sluchaja)Jednak małżeństwo dogadywało się ze sobą,nie kłócili
się,rozmawiali,pracowali razem,ababka teraz zwala winę na nią,że to przez nią
się utopił.
Po tym wypadku jest jeszcze gorzej,moja babcia mieszka kolo nich i boi się o
kuzynkę bo i ta sobie krzywdę zrobi przez teściową.
    • malenkajalenka Re: Popełnił samobójstwo... 26.01.07, 22:41
      brak słów na coś takiego...
Pełna wersja