Dodaj do ulubionych

uslyszalam cos a nie powinnam...

05.07.07, 17:55
tytulem wstepu...
mój 5-letni syn przebywa akurat u dziadków(rodziców bylego męza) na
wakacjach. Zadzonilam na telefon extesciowej zeby pogadac z synem.
opowiedzialm ze mamy dla niego 2 niespodzianki, jedna jest samochodzik z
shella, które kolekcjonuje, bardzo sie ucieszyl. poprosilam jeszcze zeby dal
mi do telefonu babcie bo chcialam z nia usatlic termin powrotu malego.
Synek chyba tego nie uslyszal bo poszedl od razu do babci idziadka i zaczal
sie
chwalic trzymajac telefon w reku ze mama ma dla niego super prezent - autko z
schella. oni nie wiedzieli ze telefon jest wlaczony i zaczeli komentowac przy
nim tymi slowami: "tez prezent, jakies plastikowe gowno wziela mu ze stacji
benzynowej, po co ona wlaciwie dzowni i takie glupoty mu opowiada".
dodam ze w stosunku do mnie do tej pory extesciowie zachowywali sie dosc
poprawnie.
Jak powinnam zareagowac?
dodam ze ani ad tatusia ani od dziadkow nie dostaje zadnych prezentów
(chociazby ostatni dzien dziecka)

dzieki za wszelkie sugestie
Obserwuj wątek
    • olusia19 Re: uslyszalam cos a nie powinnam... 06.07.07, 12:26
      To pozornie niewinny epizod. Nie jesteś lubianą synową, może też nie masz
      majątku, co np. na wsi bardzo się liczy. Wg teściów syn źle się ożenił i pewnie
      też źle wychowujesz dziecko.
      Rady na to nie ma, jedyne co pomoże, to ograniczyć kontakty do minimum i to bez
      demonstracji przed mężem. Niektórych nie przerobisz, nie wkupisz się i żebyś
      plackiem leżała będą przeciwko Tobie. Unikaj rozdarcia dziecka, więc ogranicz
      kontakty do koniecznych i dziecko wówczas miej "na oku". Przez wakacje,
      zwłaszcza nastolatkowi można tak napluć w uszy, że wróci zbuntowany i wrogi.
      Przeszłam to dokładnie, więc wiem co mówię, a mądry Polak po szkodzie.
    • hanka20074 Re: uslyszalam cos a nie powinnam... 06.07.07, 15:51
      Wiesz co a ja przy najblizszym spotkaniu bym powiedziala ze slyszlam cala ich
      rozmowe przez telefon i jesli w taki sposob bede mowic o Tobie przy Twoim
      dziecku a ich wnuku to nie pozolisz by dziecko przyjezdzalo do dziadkow.
      Znam podobny przypadek, u mojej kolezanki z pracy bylo podobnie. I zrobila jak
      napisalam wyzej i tescie, choc najpierw nagadali swoje, chyba sobie odpuscili.
      Przeciez twoj synek jak sie naslucha takich rzeczy to jak co bedzie sobie myslal
      o Tobie.5 latek nie jest taki glupi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka