Dodaj do ulubionych

jak często wasi mężowie rozmawiają z rodziną

06.10.07, 11:31
wita,pytanie takie czysto ciekawskie:),jak wyglądają wasze kontakty z rodziną
męża i jego ze swoimi rodzicami i rodzeństwem?
chodzi mi o rozmowy przez telefon czy też wizyty;i czy powinny być jakieś
granice tego?kiedy uważałybyście,że to za często?
Obserwuj wątek
    • rowinki Re: jak często wasi mężowie rozmawiają z rodziną 08.10.07, 20:49
      Witam!
      My osobiście nie mamy ochoty na kontakty z rodzina męża,jedynie mamy
      kontakt z babcią,jeśli dzowni jego matka( do męża oczywiście) to
      pyta o to kiedy awansuje itp.a nie o to jak się czuje,kiedy urodzi
      się nam dziecko (mam termin za 3-4 tygodnie),zero zainetresowania.
      Mi to nie przeszkadza,ale widze jak jest mu przykro,jak rodzice go
      olali. Wczoraj obchodzilismy rocznice ślubu (pierwszą),zero
      odezwu,coż zrobić... Wspieram i kocham jak tylko mogę
    • simone-balbina Re: jak często wasi mężowie rozmawiają z rodziną 11.10.07, 20:08
      witaj, już odpowiadam
      do niedawna odwiedzaliśmy rodziców męża jakiś raz w tygodniu, czasem
      na kawę, czasem na obiad; zaznaczam, iż to ja inicjowałam 99% tych
      odwiedzin, gdyż mój mąż nie czuł takiej potrzeby (przyznam to
      niezbyt ciekawe rozmowy, typu: ...co u was słychać?...)
      Obecnie, po tym jak moja teściowa przesadziła w pewnym momencie i
      okazała się fałszywą, zazdrosną babą - moje kontakty z nią
      ograniczyły się do zera. Nie odwiedzam teściów ze względu na nią,
      zaznaczam, że teścia lubię. Mój mąż też ich nie odwiedza, ale nie
      dlatego, że mu zabraniam, bo tego nie robię; nie odwiedza ich z w/w
      powodu nieciekawych rozmów, typu: ...a co u was?...a pomidory,
      marchewka, a to ugotowałam...itp.
      Czasem zaglądnie tam jak jego macierz go zawezwie, bo coś se umyśli
      (pewnie stęskniona za synem chce go zobaczyć czy żona go nie
      zagłodziła), ale dodam, że wcale mu tam nie spieszno, nie leci na
      rozkaz. Przez okres dwóch miesięcy był tam zaledwie trzy razy.
      Zawsze mi powtarza, że woli być tylko ze mną i nie po to się
      wyprowadzał na swoje żeby do rodziców latać.
      A jeśli twój facet za często lata do mamusi, to go porządnie
      opierdziel :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka