Teściowa i jej córeczka

30.09.08, 11:14
Witam bardzo sie ciesze że ktoras z was wpadła na pomysł stwożenia
tego forum.jak czytam wasze historie to ciarki mnie
przechodzą.Wyszłam za mąż 8lat temu ale już 4dni po weselu sie
zaczeło.siostra meża zaczeła nas szantarzować abyśmy przyszli
mieszkać do teściów prubowała podcinać sobie żyły no i poszłam gdzie
ogłam mieszkac w domu po babci. zaczełam po tym wszystkim chorować
bendac w szpitalu w sobote miałam operacje a już w niedziele na
mówiły mojego męża na odwiedziny u ich rodzinki mąż był u mnie ale
krutko bo sie spieszył...a ja go bardzo wtedy potrzebowałam..bendąc
kolejny raz w szpitalu nie odwiedziły mnie bo miały ogurki do
kiszenia.potem dowiedziałam sie że mnie obmawiają za plecami ze maż
miał wziąść sobie zdroważone onie chorą jestem po zaćmie ...że nie
pracóje w gospodarstwie że mężowi zabroniłam im pomagać oraz że mąż
nie chodzi do kościoła codziennie jak kiedyś...nawet skłóciły mnie z
rodzicami poczym ojciec stwierdził że jak wyszłam za mąż to mam sie
dzieć i że jak bym chciała sie wyprowadzić to nie do domu bo nie ma
już tam miejsca dla mnie...a mąż czasem jest za mną czasem nie ajak
jest dłużej z nimi to jest tak nastawiony przeciwko mnie że wtedy
jest jazdanawet mnie uderzył ....mam już dość nie wiem jak długo tok
wytrzymam bo sama niemam zdrowia a jeszcze córke mam chorą też o
zaćmie pewnie mnie obwiniają o to bo zaćme ma pomnie...szkoda mi
tylko dzieci dodam t ylko że teścia małam bardzo dobrego ale
zmarł.........pozdrawiam was gorąco czymajcie sie jestem z wami
Pełna wersja