lary-sa37
29.11.08, 17:21
Obie kobiety ale roznica polega na tym ze jedna z nich czyli synowa odpowiada
z reguły wiekowi jej syna czyli zaden partner na kolezanke czy przyjaciólke po
obu stronach.Zeby wszystko grało nalezy po slubie uswiadomic synowa i ziecia
ze nie jestes ich mama i nawet jesli poczynisz wielkie starania to nigdy nia
nie bedziesz.To znaczy ze powinna/powinien sie zwracac do ciebie per.Pani i
tesciowa w ten sam sposob .To nie złosliwosc to normalne by zachowac dystans i
brak smiałosci.Nie zapraszac i nie odwiedzac.Syn czy corka zawsze bedzie
dzieckiem a ich partnerzy moga sie zmieniac co rusz wobec tego wlasne dzieci
moga zagladac do rodzicow jesli pozwoli im czas i maja na to ochote,ich
partnerzy moga ale nie musza jest to tesciowym obojetne.Przymuszony pacierz
Panu Bogu niemiły..Wnuki na swiat sie nie prosza,od wychowywania jest rodzic
nie babki czy dziadkowie,od rozpieszczania owszem ale niekoniecznie jesli
synowa czy ziec uznaja ze nie ma takiej potrzeby ze ich miłosc jest
wystarczajaca.To ich dziecko i ich decyzje,babcie maja swoje zycie i
angazowanie ich do nianczenia jest nie na miejscu i nie obrazac sie jesli sie
nie godza na te zajecia.
Takie podejscie do sprawy kontaktow uniemozliwia wtracanie sie,zagladanie do
przysłowiowych garow,do pyskowek i obmawiania na forum.Nie ma kontaktow!nie ma
smiałosci i tematow.Kazdy ma swoje zycie niech z niego korzysta dokad
moze,zatruwanie sie zle wplywa na zdrowie.