Przy okazji Polańskiego

29.09.09, 19:58
może porozmawiajmy o galeriankach, czyli o seksualności nieletnich.
Tu jest zwiastun:
www.youtube.com/watch?v=637yTqArmkk&feature=related
Ja wiem, że może problem prostytucji nieletnich za dżinsy to nie jest zjawisko
powszechne, ale naprawdę jedna trzecia koleżanek mojego syna ze szkoły TAK
wygląda i podobnie się zachowuje.

I tak się zastanawiam, czy to jest wpływ mediów, czy brak kontroli rodziców,
czy może wracamy do czasów, gdy 13-14 letnie panienki były towarem matrymonialnym?
I jak to się ma do przedłużenia młodości, do feminizmu, postępu itd.?
I czy dorośli faceci, którzy ulegają kupują wdzięki takich galerianek za
komórkę to pedofile w sensie psychopatologii, czy tylko w obliczu prawa?
    • kubissimo Re: Przy okazji Polańskiego 29.09.09, 21:01
      majac pod nosem mojej pracy zarówno Złotą Teresę, jak i mnogość
      szkół różnych - od podstawówek po licea z tradycjami (ze niby
      Hoffmanowa) mam czasem okazję poobserwować w tej pierwszej młodzież
      z tych drugich. Liczba dzieciaków (płci obojga) snujących sie tam
      bez celu jest niesamowita. Oczywiście nie zakładam, że wszystkie
      specjalizują się w szybkich numerkach w kiblu, czy na parkingu, ale
      myślę, że sporo z nich właśnie tak dorabia do kieszonkowego.
      Znajomy psycholog był nawet do owej Hoffmanowej wzywany, ponieważ
      obrotniejsze dziewczeta potrafiły w czasie długiej, 20-minutowej
      przerwy dolecieć do Teresy, znależć i "obsłużyć" sponsora i wrócić
      na następna lekcję :/

      smutne to i straszne. A z czego wynika?
      Mam wrażenie, że dzis mlodziez (zreszta nie tylko ona) bazuje na
      najprostszych rozwiazaniach. Jezeli czegos chca, to chca to szybko i
      jak najmniejszym kosztem. Jeżeli dziewczyna chce spodnie, na które
      musiałaby przez cały weekend rozdawać ulotki, a może też je zarobić
      w 15 minut, to ile dzieciaków wybierze tę dłuższą dorgę, skoro mozna
      na skroty? Tym bardziej, ze ludowa madrosc glosi, ze dupa nie mydlo
      i sie nie wymydli :/

      co do panow, to chyba sa pedofilami. Nie wiem, dla mnie wszystko
      ponizej 20lat jest strasznie aseksualne, wiec ciezko mi sie wczuc.
      Prawna granica (o ile sie nie myle) jest 15 lat, ale jakos nie widze
      wielkiej roznicy w bzykaniu 14-latki i 16-latki. Dzieciak to
      dzieciak :/

      natomiast w ramach ciekawostki moge opowiedziec o zjawisku
      zauwazalnym w Australii. Otoz tam miasta z reguly bardzo wyraznie
      dziela sie na city i dzielnice mieszkaniowe. W takim CBD (central
      business district) zwykle sa wylacznie biura, urzedy i jakies tam
      bary i restauracyjki, zeby wszystkie biurwy i wszyscy biurwi mieli
      gdzie isc na lancz. tyle ze ostatnio owe bary powoli sa wypierane
      przez... burdele. Okazalo sie, ze mezczyzni wola nabyc sobie jakas
      salatke u firmowego pana kanapki, za to godzine przeznaczona na ow
      lancz, spedzaja w owych burdelach. Ot taka lokalna atrakcja :)
      • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 29.09.09, 22:21
        Ja bym chciała na to zjawisko spojrzeć z perspektywy dorosłych. Bo ciągle się
        mówi - młodzież straszna, zdemoralizowana itd. Tymczasem moim zdaniem
        najbardziej zdemoralizowana młodzież jest przede wszystkim zagubiona emocjonalnie.
        To moje pytanie o pedofilię było też apropo Polańskiego Romanka, bo te 30 lat
        temu był on przecież facetem po 40, a owa dziewczyna była małolatą - i to jak
        twierdzisz naprawdę nieważne, czy miała lat 13, czy 16! Dla dorosłego faceta
        powinna być tabu i już.

        Z przerażeniem obserwuję mnóstwo, za przeproszeniem, "starych dziadów", którzy w
        sposób niewybredny zaczepiają w biały dzień na ulicach moją córkę. Ona nie jest
        gimnazjalistką tylko studentką, ale tak naprawdę na pierwszy rzut oka od
        większości koleżanek jej 6 lat młodszego brata różni ją to, że jest drobniejsza
        i gustowniej ubrana. Dla barmanów i sprzedawców alkoholu wygląda na tyle młodo,
        że sprawdzają jej dowód, dla niektórych bardzo dorosłych facetów na ulicach
        wygląda na tyle młodo, że może co? .... skusi się na seks za bluzkę?
        Ja rozumiem, że młodzież zagubiona, że na skróty itd., ale musi istnieć dość
        spore zapotrzebowanie na tego typu "usługi" skoro jest taki problem. A ponadto
        musi istnieć swego rodzaju społeczne przyzwolenie skoro facet po 40, czy nawet
        60 zaczepia na ulicy dziewczynę w wieku jego córki, czy nawet wnuczki
        • kubissimo Re: Przy okazji Polańskiego 29.09.09, 23:33
          przyzwolenie oczywiscie jest. Skoro spoleczenstwo bez problemu
          akceptuje zwiazki 80latkow z 18 latkami, to nikt nie bedzie sie
          czepial, jezeli dziewczyna bedzie jeszcze mlodsza. Zwlaszcza, ze
          chodzi o jakis tam numerek w kiblu, o ktorym w towarzystwie sie nie
          rozmawia.
        • meduza7 Re: Przy okazji Polańskiego 29.09.09, 23:53
          A propos seksualności nieletnich. Czytam dużo blogów, w większości prowadzonych przez nastolatki. Jakiś czas temu natknęłam się na niejaką Milenkę/Marlenkę, autorkę erotycznych opowiadań o Tokio Hotel (taki niemiecki zespół). Mówię Wam: włos się jeży, ząb się szczerzy. Wyobrażenia tego dziecka na temat seksu, miłości, w ogóle związków międzyludzkich po prostu zbijają z nóg. Ciekawym przypadkiem, nosi to samo imię, co główna bohaterka "Galerianek"...

          Z twórczością Milenki, obrobioną i skomentowaną, można zapoznać się tu:
          część 1
          część 2
          część 3
          część 4
          część 5
          część 6
          oryginał
          Ostrzegam: dla osób o mocnych nerwach!
          • eeela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 00:32
            Mimo niekiedy rzeczywiście zabawnych tekstów komentatorów, nie byłam w stanie
            przebrnąc nawet przez pierwszą część.
          • gat45 Meeeeeeduuuuuuzoooooo!!!!!!! 30.09.09, 21:20

            Ty uprzedzaj ludzi, zanim coś takiego wrzucisz ! Miały być silne
            nerwy ; uzbroiłam się, wzięłam kilka głębokich oddechów - i rzuciłam
            się na głęboką wodę.

            I Twoją jest winą, że musiałam czyścić ekran laptopa po gwałtownym
            prychnięciu (akurat piłam wodę - na szczęście !)

            Jako tuman internetowy pozwolę sobie zadać pytanko : gdzie są te
            opowiadanka z komentarzami ? Moge dostac bezpośredni adres ????

            Proszęęęęęęęęęęę

            Bardzoooooooo

            Ja takie chcę czytywać, napawać się, chłonąć !!!!!!!!!!!!
            • jasza07 Re: Meeeeeeduuuuuuzoooooo!!!!!!! 02.10.09, 19:49
              > Jako tuman internetowy pozwolę sobie zadać pytanko : gdzie są te
              > opowiadanka z komentarzami ? Moge dostac bezpośredni adres ????

              Są tutaj:
              www.sierzant-und-saper.blog.pl/
        • agni_me Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 00:45
          Dobrze wyglądająca dwudziestka na szybki podryw jest dla większości facetów po
          40 zbyt dużym wyzwaniem. Trzeba jakoś wyglądać, a czterdziestolatkowi nie jest
          już o to tak prosto, istnieje duża szansa, że zamiast paść w objęcia - parsknie
          śmiechem. Żeby jej zaimponować trzeba naprawdę się napocić, jak restauracja, to
          nie Pizza Hut, jak opowieści o wczasach, to przecież nie o Egipcie. Wie, co w
          seksie lubi, czego nie i w dodatku jeszcze chciałaby mieć jakąś przyjemność.
          Jeśli liczy na pieniądze, to przecież nie równowartość bluzki. Kupa wysiłku,
          pieniędzy, rezultat niepewny, a na koniec powie, że loda nie zrobi. Do burdelu
          to tylko po pijaku i na delegacji, tak - nie dajcie bogowie - kolegę z pracy się
          spotka, poza tym drogo.

          Nastolatkę łatwo zawstydzić, nawet jeśli się nie zgodzi, to przynajmniej nie
          wyśmieje. Łatwiej jej zaimponować, łatwiej wykorzystać. Nie trzeba wciągać
          brzucha, w końcu jej ojciec ma taki sam, a koledzy to przecież dzieci. Jeśli
          czegoś nie lubi, to i tak nie powie, na brak orgazmu się nie poskarży. Do żony
          nie zadzwoni. No i można się pochwalić kolegom, że wyrwało się towar. Że córka?
          No przecież to zupełnie coś innego, córka jest córka, a tu mięcho. Jakby kto
          rękę w stronę córki, to zabije. Nawet jak się dziewczynie płaci, to inaczej - w
          końcu na parkingu można być, przy okazji zakupy zrobi się do domu. No i szybko,
          na miejscu, z pracy wyjdzie się na lunch i po godzinie wróci spokojnie.

          Społeczne przyzwolenie istnieje od zawsze. Tylko w drugą stronę to jakoś nie
          działa.
          --
          ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (f. Książki)
          • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 08:57
            Wszystko prawda z tym społecznym przyzwoleniem od zawsze. Tylko jednocześnie
            żyjemy w czasach, w których dzieci i dzieciństwo przynajmniej deklaratywnie
            uważane są przez większość ludzi za dobro najwyższe, kobieta nie chce być
            towarem seksualnym itd. Jak to się ma do faktu, że po mieście chodzi mnóstwo
            dzieci wyglądających jak towar z seksszopu, a dorośli faceci wcale się nie
            kryją, że dla nich te dzieciaki to mięcho?
            Kilkaset lat temu piętnastolatka nie była dzieckiem, była gotową do rozrodu
            kobietą i oprócz atrakcyjności seksualnej powinna się legitymować jeszcze
            kilkoma cnotami i umiejętnościami. Współczesna piętnastolatka jest dzieckiem,
            bezradnym, zagubionym, niewiele wiedzącym o życiu dzieckiem, bardzo często
            opakowanym za przyzwoleniem rodziców (bo jakże inaczej) w "anturaż" mniej lub
            bardziej luksusowej dziwki.
            Gdzieś coś moim zdaniem zadziałało nie tak skoro najpierw daliśmy dzieciom
            niemal nieskończenie długie dzieciństwo, a potem własnymi ręcyma to dzieciństwo
            w tak ważnej sprawie jak dojrzewanie do seksualności im odebraliśmy.
            • noida Re: Przy okazji Polańskiego 03.10.09, 10:58
              To wszystko przez reformę szkolnictwa i gimnazja!
              Kiedyś dopiero jak się szło do liceum, to zaczynało człowiekowi odwalać. Teraz
              idący do liceum to już sterany życiem i doświadczeniem mały alkoholik,
              specjalizujący się w szybkich numerkach w toalecie.
              Oczywiście przesadzam, ale myślę, że reforma szkolnictwa też miała tutaj to i
              owo do gadania, bo dzieciaki wcześniej czują się "dorosłe".
    • noida Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 10:17
      Jak słyszę "ale ta dzisiejsza młodzież jest zła/głupia/niemoralna itp.", to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Za to, jaka jest "dzisiejsza młodzież", odpowiadają dorośli i tylko oni. Gdyby trzydziestoletni panowie w przerwie z pracy nie wyskakiwali na seks z galerianką, nie byłoby galerianek. Gdyby Disney nie zarabiał na tym pierdylionów dolarów, nie byłoby fanów Hannah Montany i High School Musical. Oczywiście te rzeczy są na zupełnie innych poziomach, ale mechanizm jest ten sam - komuś się to opłaca. Komuś się opłaca, że ktoś inny jest od niego młodszy, podatniejszy na wpływy i łatwiejszy do zmanipulowania. Dlatego nie wiem, czy ci panowie są pedofilami w sensie psychopatologii czy tylko w obliczu prawa. Dla mnie są po prostu nieziemskimi fiutami, którzy wykorzystują dzieci dla swojej własnej przyjemności i niech mi nikt nie mówi, że ta korzyść jest obopólna, bo nie jest.
      I myślę, że to nie ma nic wspólnego z powrotem do czasów, kiedy 14-tki były towarem matrymonialnym. W tamtych czasach ludzie żyli średnio po 40 lat, czyli o 30 lat krócej niż teraz, i faktycznie mieli nie za dużo czasu na rozmnażanie/małżeństwo itp.. Teraz mają go znacznie więcej i dlatego tych sytuacji moim zdaniem nie można porównywać.
      • meduza7 Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 10:55
        >Za to, jaka jest "dzisiejsza młodzież", odpowiadają dorośli i tylko oni.

        No właśnie. Z tego, co czytałam, tę dziewczynkę wykorzystaną przez Polańskiego,
        intensywnie lansowała mamusia, próbując zapewnić jej karierę na wszelkie sposoby
        i podsuwając, komu tylko się dało. Nie chcę usprawiedliwiać Polańskiego, bo
        hormony hormonami, ale mózg też mu powinien pracować - chcę tylko wskazać, że w
        tym konkretnym przypadku zawiniła również osoba, po której dziecko właśnie
        powinno spodziewać się największego wsparcia i ochrony.
        • noida Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 11:15
          Moją koleżankę z podstawówki, niejaką Agnieszkę W., również promowała mamusia.
          Swoją 14-letnią podówczas córkę wysłała na przesłuchanie do filmu, w którym
          głównym zadaniem tejże było bieganie bez ubrania po ekranie w towarzystwie
          starszego od niej o 30 lat Bogusława L. I jeszcze ludzie na to chodzili do kina
          i się zachwycali, że takie piękne love story. Noż kurna no.
      • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 11:01
        OK. Wszystko prawda. Ale do cholery jasnej, gdzie są inni dorośli? Oczywiście
        prostytucja nieletnich to jest margines, ale to rodzice kupują ten różowy
        szajs, zmieniający ich maleńkie córki w księżniczki disneya, a potem starsze w
        kopie Dody.
        Galerianki sprzedają swoje ciało na parkingach, a ich rówieśniczki sprzedają
        swoje, że tak nazwę szumnie, dusze dając się poklepywać każdemu kumplowi po
        tyłku, umieszczając swoje półnagie fotki na portalach społecznościowych itd.
        itp. Z jednej strony feminizm, manify, a z drugiej dzieci ubrane za pieniądze
        rodziców i wystawione na targ. Nożesz! A potem taka Stalińska opowiada o
        wrednych 13 latkach wchodzących jej synusiowi do łóżka. Może i wchodzą, ale
        dostały na to przyzwolenie nie tylko od tych, którzy chcą, żeby im wchodziły,
        ale poniekąd od wszystkich dorosłych.
        • noida Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 11:23
          > Ale do cholery jasnej, gdzie są inni dorośli?
          Nie wiem właśnie. Może im to zwisa. Może uznają, że "przecież przyzwolenie jest"
          i się nie przejmują. Może nie widzą nic złego w posiadaniu w domu córek
          księżniczek Disneya. Naprawdę nie mam pojęcia.
          Mam wrażenie, że to jest trochę efekt uboczny feminizmu, tak samo jak Coca Cola
          w budzie sklepionej z desek w Kirgistanie jest efektem ubocznym globalizacji.
          Mechanizmy wciąż działają te same ("kobieta nie ma wartości, dopóki nie ma
          faceta", "trzeba złapać męża, bo co ludzie powiedzą", "jak nikogo nie masz, to
          jesteś bezwartościowym człowiekiem"), a jednocześnie zmieniła się cała
          zewnętrzna otoczka i wypada uprawiać "wyzwolony" seks z kim popadnie oraz nosić
          kabaretki i minispódniczki w centrum miasta.
          • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 11:42
            Nie wiem też. Bo niby to jest efekt zaniedbania dzieci przez rodziców, że pogoń
            za pieniądzem, kupowanie gadżetów itp., ale ja obserwuję po rówieśnikach moich
            dzieci, że rodzice w niektórych kawałkach takich np. jak edukacja nie pozwalają
            dzieciom dorosnąć.
            Z jednej strony rodzice latają ze studentami na egzaminy, kontrolują licealistów
            w każdej niemal minucie, a z drugiej nie przeszkadza, że ta kontrolowana
            panienka lat 14 wygląda jak wygląda, ma pieniądze od nich na papierosy i alkohol
            itd. Całe "pokolenie Chmielnej" nie sprzedaje się za komórkę, bo komórkę i
            koszulki z krokodylkiem kupują im rodzice, ale to też jest pokolenie pozbawione
            dzieciństwa i sprzedające nie wprost swoją seksualność.
            • noida Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 12:13
              Ale jesteś pewna, że to są ci sami rodzice? Ci, co kontrolują, jednocześnie
              pozwalając dzieciom na paradowanie w półnegliżu po Chmielnej?
              • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 12:18
                W wielu wypadkach jestem pewna. Rodzice chcą dla dzieci to, co jest najlepsze
                więc najlepszej edukacji i najlepszych ciucho-gadżetów. A skoro modne i pożądane
                są takie właśnie ciuchy!
      • daria13 Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 11:05
        Też mnie zawsze denerwuje zawołanie: Ta dzisiejsza młodzież! Takie będą
        Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Winni są zawsze rodzice. I ci,
        którzy dla dzieciaków nie mają lub nie chcą mieć czasu, i ci, którzy dają
        dzieciom nieodpowiednie wzorce.Mamusia będąca wielbicielką Dody wychowa
        wielbicielkę tejże, a rzeczona idolka praktycznie o niczym innym jak o seksie
        mówić nie przestaje. Jaka ma byc dziewczynka, dla której wzorcem jest Jola
        Rutowicz? Skąd dziewczynka może wiedzieć, że są takie rzeczy jak bliskość,
        czułość, lojalność, jeśli w pisemku dla 13-latek czyta głównie o tym, jak ma się
        ubrać, jak wyrwać chłopaka i jak osiągnąć kilka orgazmów z rzędu?
        Wszechobecna wulgarność, pornografia, kult markowości. Rodzice (juz nie tylko
        tatuś) codziennie raczący się dla wyluzowania piwem. Matka zmęczona dwoma
        etatami: pracowym i domowym, i lądujący przed telewizorem lub przed kompem
        tatuś, oboje mający głęboko w d. swoje zagubione i czujące się kompletnie
        niepotrzebne dzieci. I wszystkie inne wymieniane już czynniki składające się na
        obraz tych nieszczęsnych dziewczynek.
        O korzystających z tych usług facetach nie chce mi się nawet pisać. To zbyt
        obrzydliwe. Zero usprawiedliwienia czy choćby zrozumienia.
        Zastanawiam się, czy odpowiednia prewencja i penalizacja tego procederu
        przyniosłyby odpowiednie skutki. Czy nie zeszłoby to głębiej w podziemie i było
        jeszcze trudniejsze do wytropienia i opanowania? Tak czy inaczej, coś z tym
        należy zrobić, tylko czy policja ma na to wystarczające środki i możliwości?
        • daria13 Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 13:23
          Na forach babskich i dziecięcych znajduję często takie wątki:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,100335582,100335582,_8222_Dziwka_8221_czyli_zagwostka_albo_problem.html
          i zachodzę w głowę, dlaczego tak się dzieje. Dlaczego dziewczyny tak totalnie
          przestały się szanować? Ja wiem, że to bardzo archaicznie brzmi, ale tak właśnie
          jest. I jakoś dziwnie odwróciły się proporcje. Dzis dziewczyny są ekspansywne,
          inicjują seks i inne zachowania uznane za niestosowne dla tego wieku i płci. I
          nieodmiennie zastanawiam się, że na tym wyzwoleniu kobiet najwięcej nie
          korzystają mężczyźni. Zjawisko Galerianek w pewnym stopniu też bazuje na tym
          wyzwoleniu. Dziewczyny uważają, że mają prawo dysponować swoim ciałem jak chcą.
          Inna sprawa, że wyzwolenie seksualne ma prowadzić do nieskrępowanego dogadzania
          swoim potrzebom seksualnym, a o jakim można mówić dogadzaniu sobie w tych
          sprawach w przypadku tych dziewczynek? Ale to tez im się miesza w tych
          nieszczęsnych główkach:( Feminizm i wyzwolenie seksualne walczą z
          uprzedmiotowieniem kobiety, ale w rezultacie czasami do niego doprowadzają.
          Tylko żeby nie było, że jestem przeciwniczką feminizmu:) To po prostu produkty
          uboczne, siła wyższa.
          • squarantina Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 13:52
            Kryzys w obyczajowości, kryzys w polityce, kryzys w kulturze (choć
            minister Zdrojewski twierdzi, że go tam nie ma), kryzys w
            gospodarce jest, moim zdaniem, wynikiem nędznej kondycji natury
            ludzkiej. Jeszcze jakiś czas temu miałam nadzieję, że można temu
            zaradzić. Dzisiaj jestem przekonana, że nie można. Równia niestety
            pochylona jest w dół. Konsumpcjonizm (o którym już tutaj
            rozmawialiśmy) wpakował nas w szambo, a z kolei o ekologii (w
            szerokim rozumieniu) zaczynają myśleć ludzie o dochodzie powyżej
            15tys. dolarów. Tak więc koło jest zamknięte. Jakieś ruchy we
            własnym ogródku nic nie dadzą, bo zewsząd zalewa fala nie powiem
            już czego.
            Wydaje mi się, że wyłazi na wierzch to, co w ludziach siedziało
            zawsze, a przez różnego rodzaju ograniczenia było tłamszone. Nie
            biorą się znikąd nagle pedofile oraz małoletnie prostytutki.
            • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 14:18
              A mnie się wydaje, że z tym "nieszanowaniem" się przywołanym przez Darię to jest
              troszkę inaczej (pomijam tu problem galerianek).
              Ilość nastolatek posiadających wielu partnerów seksualnych wg mojego oglądu nie
              zmienił się tak drastycznie, jakby to wynikało z obserwacji młodzieży.
              Problemem IMO nie jest to, że młode dziewczyny sięgają bez oporów po seks, bo
              tak naprawdę nie tak znowu wiele z nich sięga tak kompletnie bez oporów. Zresztą
              ja nie występuję przeciwko eksperymentom seksualnym nastolatek, bo gdybym to
              robiła byłabym straszliwa hipokrytką. Mnie boli warstwa zewnętrzna, na która my
              dorośli dajemy absolutne przyzwolenie. Jako obserwatorki obyczajowości ulicznej
              nie interesuje mnie, ilu partnerów seksualnych miała półnaga piętnastolatka,
              którą na środku marszałkowskiej o godzinie 17.15 jeden koleś klepie po tyłku, a
              drugi w tym samym czasie grzebie jej w staniku. Z dużym prawdopodobieństwem mogę
              założyć nawet, że jest ona dziewicą i jeszcze jakiś czas będzie. Wkurza mnie to,
              że takie zewnętrzne "nieszanowanie się" jest w modzie, że my dorośli
              wtłoczyliśmy dzieciakom taki obraz seksualności - lans na bycie towarem.
              • daria13 Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 15:14
                "Lans na bycie towarem" - dość straszne, może to odpowiedź na moje
                zdziwienie.Dla mnie 14-15 latka rozsyłająca swoje nagie zdjęcia kolegom z klasy
                to jednak zjawisko nienaturalne. Myślałam, że w tym wieku jednak są jakieś
                zahamowania, jakiś wstyd. A tu okazuje się, że to wcale nie takie rzadkie
                zjawisko. Dla mnie już bardziej naturalną (mimo całej potworności i
                tragiczności) reakcją dziewczyny w tym wieku na nakręcenie jej filmu ze scenką,
                gdzie koledzy pozorują zachowania seksualne, była reakcja Ani z Gdańska. Minęło
                kilka lat zaledwie, a dziś dziewczyny same sobie takie filmy kręcą i rozsylają.
                Albo taki kwiatek: na forum ktoś pisze, że przypadkowo znalazł w sieci portal,
                na którym między innymi były nagie zdjęcia dziewczynki z sąsiedztwa, która się w
                ten sposób promowała, szukając sponsora. Rodzice tzw. porządna rodzina, oboje
                lekarze. Czy im powiedzieć, brzmiało pytanie. Jak niewyobrażalne zaniedbania
                rodzicielskie musza być w rodzinie, gdzie dochodzi do takich sytuacji? Jeśli
                dziewczynka znajdzie sobie tego sponsora i zacznie kupowac sobie drogie ciuchy,
                czy tacy rodzice tego nie zauważą? A tam podobno biedy nie było, dziewczyna
                praktycznie miala, co chciała. Więc skąd jeszcze potrzeba szukania sponsora? Nie
                partnera, sponsora właśnie.
              • kubissimo Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 18:02
                > bo gdybym to robiła byłabym straszliwa hipokrytką

                moglabys rozwinac ten watek, bo nie jestem pewien, co chcesz przez
                to powiedziec
                • mamarcela Re: Przy okazji Polańskiego 30.09.09, 18:11
                  kubissimo napisał:

                  > > bo gdybym to robiła byłabym straszliwa hipokrytką
                  >
                  > moglabys rozwinac ten watek, bo nie jestem pewien, co chcesz przez
                  > to powiedziec

                  e, to było tak dawno, że już doprawdy niewiele pamiętam i co ja tam wiem o
                  rozwijaniu
                • eeela Re: Przy okazji Polańskiego 01.10.09, 03:24

                  > > bo gdybym to robiła byłabym straszliwa hipokrytką
                  >
                  > moglabys rozwinac ten watek, bo nie jestem pewien, co chcesz przez
                  > to powiedziec

                  Zapewne po prostu to, że kazda z nas była kiedyś nastolatką, i większość z nas
                  zajmowała się już wówczas eksperymentowaniem ;-P
    • dr.krisk Samiśmy winni.... 03.10.09, 09:24
      Dzieciaki są ukochanym targetem na rynku - można im wcisnąć
      wszystko. Zobaczcie w pierwszej lepszej galerii handlowej, jaka jest
      proporcja sklepów odzieżowych "dla dorosłych" a ile jest sieciowych
      magazynów ze szmatami dla małolatów.
      Dzieci zaczyną byc powoli osobnym rodzajme ludzkim, starającym się
      zerwać wszelką więź z dorosłością. Mają włąsną modę, język, wzorce
      zachowania. I choć nieubłagany czas spycha biedne małolaty w otchłań
      dorosłego życia, te biedaki czepiają się nieletności jak tylko mogą.
      Moi studenci bardzo często podpisuja się zdrobniałymi imionami:
      Przemek, Arek, Kasia. I za żaden skarby nie chca zostać
      Przemysławem....
      Ciekawe jak to się skończy.

      No i nie dziwi potem, że takie Przemki czy Arki postrzegają 14-
      letnie dzieci jako pociągające erotycznie....
      • noida A ja się zastanawiam... 03.10.09, 11:03
        Ile takich "galerianek" w Polsce jest. Czy pokolenie Chmielnej, Galerianki itp.
        nie są jednak czymś charakterystycznym dla Warszawy i specjalnie poza nią nie
        występującym?
        Nie, żeby to cokolwiek zmieniało, po prostu jestem ciekawa.
Pełna wersja