Dlaczego ?

IP: *.icpnet.pl 18.01.04, 16:39
Znowu nic się nie udało.
Dlaczego?
To pytanie zadaję sobie. Dlaczego nie mam szczęścia w miłości. Czy może za
mało dostałem jeszcze od życia? A może pisane jest mi być samemu. Przecież
nie potrafię być sam. Mam już 22 lata i w sumie nikogo bliskiego z kim
mógłbym się spotykać cieszyć z każdej chwili, przytulić po prostu być z kimś.
Młodość ucieka a ja chciałbym jeszcze wiele rzeczy zrobić. Czas ucieka i z
każdą chwilą jest mi coraz trudniej. Każdy kogoś ma ja nie mam nikogo. Dużo
osób mówi mi, że jestem fajnym facetem ale dlaczego jestem sam. Nie potrafię
odpowiedzieć na to pytanie. Zawsze swoje uczucie lokuję w nie właściwe osoby.
Dwa razy oddałem swoje serce i dwa razy zostałem na swój sposób strasznie
zraniony. Ale kto się tym przejmuje. Nikt. Mam tego wszystkiego dosyć. Całe
moje życie jest do dupy. Nie szukam już nikogo. Już nigdy nie będę się starał
o kobietę.
    • Gość: kuba_puchata nie rob z siebie trombki, synku................... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 16:52
      na luzie zdobywaj swiat,
      a potwory same sie zleca,
      bedziesz mogl wybrac sobie,
      tzw. szczescie:)
      • hrabia_potocki Re: nie rob z siebie trombki, synku.............. 18.01.04, 17:04
        nie bój żaby, jak tak bedziesz smetnie myslal i pisal to naprawde bedziesz
        starym piernikiem...do boju chlopcze:-)))
        • Gość: kuba_puchata no wlasnie, najgorzej jak sie szczeniak........... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:13
          z pierwszym cialem,
          ktore mu sie nawinie,
          ozeni,
          tylko papugi sie z tego,
          ciesza,
          potem:)
          • hrabia_potocki ba no wlasnie... 18.01.04, 17:19
            dlatego trza umiejetnie ocenic kobiete:-)
            no ale kuba-puchaczu nie mow ze to niemozliwe?!
            • Gość: kuba_puchata najwazniejsze, to pamietac ze laski maja.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:27
              materialistyczne podejscie do zycia,
              dlatego,
              trzeba je tak wychowywac,
              zeby z kazdym zdobytym garnkiem,
              coraz bardziej czuly sie zwiazane,
              z ofiarodawca:)
              • hrabia_potocki moze i masz racje... 18.01.04, 17:44
                ale wszystkie chyba nie?...choc hrabina lubi klejnoty ale ja nie jestem w
                stanie jej odmowic:-)))
                • Gość: kuba_puchata jaka hrabina, takie klejnoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:47
                  ja na swoje,
                  tez za bardzo pazerny,
                  nie jestem:)
                  • Gość: miś_colargol Re: gorzej, jak hrabinia trafi na gnoma, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:54
                    który garnce z dukatami chowa przed nią :)
    • mmalgorzata Re: Dlaczego ? 20.01.04, 12:20
      Zycie jest już takie, że nie zawsze się nam wszystkie rzeczy udają
      ale też trzeba próbować i nie poddawać się.
      Owszem nie jest to łatwe i o wiele łatwiej jest radzić innym, niż robić coś
      samemu. Ale wszystko też ma dwie strony. Doceniamy to co mamy dzięki temu czego
      nie mamy i to też działa w dwie. A więc, nawet jeżeli byłeś zraniony i
      dotknięty bardzo (pomijam już jakby kwestię wieku, bo kochać czy cierpieć można
      równie mocno nawet w podstawówce:) - oczywiście jest to inny rodzaj uczuć i
      jakby ich zasięg) ale też życie naprawdę daje nam wiele różnych możliwości i
      niespodzianek. Trzeba tylko się na nie otworzyć i umieć je zauważać, po prostu
      dawać sobie szansę. Więc nie zawieszaj "nosa na kwintę", "nie zamykaj się w
      sobie, tylko dlatego, że spotkałeś na swojej drodze kilka młodych, inaczej
      myślących i może mało wiedzących czego chcą babek, bo to nie tylko Ty straciłeś
      ale także i one, w jakiś sposób straciły Ciebie - pamiętaj, że wszystko ma
      naprawdę dwa oblicza i nie trać wiary w siebie tylko dlatego, że może nie
      spełniłeś się w oczach którejś z nich. Nawet jeżeli się tak stało, to pomyśl o
      tym, że może któraś z tych dziewczyn szuka innego faceta, (może dużo gorszego
      od Ciebie - wyglądowo intelektualnie itd.), po prostu INNEGO. (trudno tu
      rozpatrywać na zasadzie plusów i minusów bo kazdy człowiek je ma i dla każdego
      co innego może oznaczać ten plus i minus i inaczej to może być odebrane - dla
      jednej to, że gość będzie domatorem będzie dużym plusem a inna zanudzi się przy
      takim panie na śmierć)
      Dlatego, przestań się skupiać na swoich nieszczęściach i myśleć o tym, czy masz
      się do kogo przytulić czy nie, po prostu zajmij się sobą i na tym skup, rób
      rzeczy, które dla Ciebie są ważne, ceń siebie, baw się, ucz, i nie odpychaj od
      siebie wszystkiego na zasadzie zranionej duszyczki - bo szkoda życia, bo nie
      warto się smucić, (choć czasami dopada nas dół:(), bo należy dawać sobie samemu
      szansę, bo szkoda każdego dnia spędzonego na tylko i wyłącznie rozpatrywanie
      starych ran (co nie oznacza, że tego niestety nie robimy, czasami to wymaga
      trochę czasu aby stanąć na nóżki, ale też nie należy zapominać, o tym, że czas
      ucieka i myśląć również o innych myśleć o sobie, co nie jest wcale rzeczą łatwą)
      bo szkoda czasu na to, żeby być dla siebie największym wrogiem!!!
      I nie zapominaj o tym, że mimo, iż kobiety często niestety myślą tylko dość
      materialistycznymi czy egoistycznymi kategoriami (niestety ale to tez nie
      zalezy od płci), to jest wiele wartościowych pań, które chciałyby tak samo jak
      Ty mieć normalne związki
      pytanie z Twojej strony - gdzie ich szukać? :) cóż, nie jest to łatwa
      odpowiedź, może nie szukać na siłę, bo często szukając czegoś skupiamy się na
      innych rzeczach, znajdujemy inne i wcale te które znaleźliśmy nie okazują się
      tymi które chcemy mieć
      ale też nie zamykać się na świat i ludzi, wychodzić gdzieś, poznawać nowe osoby
      ale nie myśleć tylko o tym, że to już, za dzień, za godzinę, musisz kogoś
      spotkać bo się świat zawali, nie zawali się!!!!!!!! :)będzie istniał dalej
      po prostu żyj, nie poddawaj się, nie trać nadziei, nie zamykaj sie w sobie, nie
      odgradzaj od wszystkiego, baw się i patrz na wszystko z większym luzem
      nie zapominaj, że kobietki, które cie zawiodły także straciły - ciebie, i że
      każdy ma inny gust, więc bez względu na to jaki jesteś, co robisz itd. na pewno
      gdzieś jest osoba, która jest dla ciebie stworzona, jeżeli nie na całe zycie
      (czego Ci zyczę) to choć na ileś tam momentów w życiu
      a każda miłość, nawet jezeli okazuje sie tylko miłostką a nie miłością naszego
      życia jest czymś nowym co daje nam power i jakieś miłe wspomnienia (nawet też
      jeżeli rani) ale czym byłaby miłość bez nienawiści a szczęście bez cierpienia?
      nawet nie wiedzielibyśmy co to znaczy, bo tak naprawdę uczymy się wielu rzeczy
      przez negatywne odczucia i wrażenia

      Więc nie gadaj o swoich 22 latach, bo do setki ich jeszcze dużo zostało i po
      prostu rób to co daje Ci szczęście nie skupiając się na tym czego nie masz i
      wtedy to samo przyjdzie.(a przynajmniej powinno:) ale to naprawdę działa!!!)
      ps. nawet jeżeli potem nie okaże się tym o czym marzymy, ale w końcu każda
      próba zbliża do sukcesu (film"piękny umysł")

Inne wątki na temat:
Pełna wersja