Gość: :(((((
IP: *.icpnet.pl
18.01.04, 16:39
Znowu nic się nie udało.
Dlaczego?
To pytanie zadaję sobie. Dlaczego nie mam szczęścia w miłości. Czy może za
mało dostałem jeszcze od życia? A może pisane jest mi być samemu. Przecież
nie potrafię być sam. Mam już 22 lata i w sumie nikogo bliskiego z kim
mógłbym się spotykać cieszyć z każdej chwili, przytulić po prostu być z kimś.
Młodość ucieka a ja chciałbym jeszcze wiele rzeczy zrobić. Czas ucieka i z
każdą chwilą jest mi coraz trudniej. Każdy kogoś ma ja nie mam nikogo. Dużo
osób mówi mi, że jestem fajnym facetem ale dlaczego jestem sam. Nie potrafię
odpowiedzieć na to pytanie. Zawsze swoje uczucie lokuję w nie właściwe osoby.
Dwa razy oddałem swoje serce i dwa razy zostałem na swój sposób strasznie
zraniony. Ale kto się tym przejmuje. Nikt. Mam tego wszystkiego dosyć. Całe
moje życie jest do dupy. Nie szukam już nikogo. Już nigdy nie będę się starał
o kobietę.