Gość: Julia
IP: 194.200.250.*
08.02.02, 17:36
Hej, hej
Jakos nie mam szczescia do polskich facetow. Co jakiegos spotkam to okazuje sie
byc zarozumialym i aroganckim macho (czy tez maczo) ktory na dodatek nie
grzeszy uroda.
Niech taki jeden z drugim spojrzy samokrytycznie w lustro to okaze sie ze
wlasciwie nie ma usprawiedliwienia na to jego zarozumialstwo i przeswiadczenie
o wlasnej wyzszosci.
Marze o subtelnym, inteligentnym okularniku, najlepiej nerdzie (z ang. NERD)
ktory by mnie traktowal jak osobe z tego samego poziomu. Tylko gdzie takich
znalezc skoro prowadza oni niezbyt towarzyski tryb zycia?