aariel 02.04.04, 11:53 Mialam okazje zobaczyc na wlasne oczy, w jednym ze stolecznych supermarketow. Prawie w kazdym koszyku byl 6-ciopak cukru. Czy naprawde jest az tak zle? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaggi Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:03 Podobno naprawdę;) Ja tam nie wiem, bo cukru nie używam, ciast nie piekę, nie słodzę herbaty. Ale po 1 maja jest groźba, że kg będzie kosztował 4zł. Ot co:)) Odpowiedz Link Zgłoś
tsun_am Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:08 czemu akurat cukier? nic nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
m-gosia Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 13:27 Cukier, bojak słyszałam w UE to jedyny towar, którego cenę ustala Bruksela. Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:08 gaggi napisała: > Podobno naprawdę;) Ja tam nie wiem, bo cukru nie używam, ciast nie piekę, nie > słodzę herbaty. Ale po 1 maja jest groźba, że kg będzie kosztował 4zł. Ot co:)) Ja tez malo cukru uzywam. Ale chyba wypada go miec w domu jak jakis gosc przyjdzie... A tak przy okazji tematu cukru, to musze sie przyznac, ze uwilbiam wynosic z kawiarni torebeczki z brazowym cukrem :) To jakies uzaleznienie ciezkie, bo w ogole nie slodze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:09 no pewnie, że wypada, nikogo nie zmuszam do gorzkiej herbaty:)) mam kg w zapasie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:18 też nie słodzę a jeśli juz do czegos uzywam cukru to trzcinowego, mój A. jednak słodzi i większość rodziny i znajomych też więc zwykły cukier w domu muszę mieć:) Ponoć po wejściu do UE cena 1 kg ma oscylować ok. 1 euro czyli grubo ponad 4 zł, są na to specjalne dyrektywy unijne Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Cukrowe szalenstwo 02.04.04, 12:37 beauty_baby napisała: > Ponoć po wejściu do UE cena 1 kg ma oscylować ok. 1 euro czyli grubo ponad 4 > zł, są na to specjalne dyrektywy unijne W sumie to nam moze wyjsc na zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kathrine99 Re: Cukrowe szalenstwo 04.04.04, 11:40 to i ja się przyznam. Też nie słodzę, ale z kawiarenek to nie tylko brązowy cukier wynoszę... i tak zbieram... ale przydaje się czasem np na jakimś wyjeździe do herbatki dla znajomych. A drugie "uzaleznienie", to zapałki: papierosów też nie palę, a z pubów różne fimowe zapałki wynoszę, które później ratują znajomych palaczy, którzy b. często nie mają ognia. A co do tego cukru za 1 euro, to słyszałam w jakimś programie w TV, że od razu ten cukier nie zdrożeje a tę plotkę nakręcają sami producenci, żeby sprzedaż była większa. Ale już sama nie wiem komu wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś